Rozpoczynamy kobiece EURO [ZAPOWIEDŹ]

Od środy na angielskich boiskach rozgrywane będą piłkarskie mistrzostwa Europy kobiet. W meczu otwarcia gospodynie podejmować będą reprezentację Austrii na Old Trafford. Angielki są jednymi z kilku faworytek do wygrania całego turnieju.

W tabeli medalowej wszech czasów na zdecydowanym prowadzeniu są Niemki – triumfatorki ośmiu z dwunastu rozegranych od 1984 roku edycji kobiecych mistrzostw Europy. Ich blisko dwudziestoletnią serię, trwającą od roku 1995, przerwały dopiero w 2017 roku Holenderki, występujące w Anglii w roli obrończyń tytułu, ale też i aktualnych mistrzyń olimpijskich.

Patrząc na podium poprzedniej edycji, widać, jakie zmiany zaszły w kobiecym futbolu na przestrzeni ostatnich pięciu lat. Dunki, które przegrały w finale z Holenderkami 2:4, są upatrywane raczej do roli „czarnego konia” niż pewnych kandydatek do wyjścia z grupy B, w której zmierzą się z Finkami, typowanymi do ostatniego miejsca, Niemkami, bazującymi na liderkach VfL Wolfsburg, Bayernu Monachium i Eintrachtu Frankfurt, a także z Hiszpankami, która to kadra naszpikowana jest gwiazdami FC Barcelony i czołowymi piłkarkami Realu Madryt. Hiszpanki mają jednak swoje problemy – kontuzja wykluczyła już kilka tygodni przed EURO Jennifer Hermoso, a w przededniu startu turnieju poinformowano o zerwaniu więzadeł krzyżowych przez Alexię Putellas. Coraz większa odpowiedzialność spada zatem na zawodniczki rezerwowe w ekipie z Półwyspu Iberyjskiego, które uchodziły za jedne z kandydatek do sięgnięcia po końcowy triumf.

Na ten mają też chrapkę, rzecz jasna, gospodynie. Mecz otwarcia na Old Trafford będzie spotkaniem dwóch drużyn, które w 2017 roku odpadły w półfinale. Choć zarówno w drużynie austriackiej, jak i angielskiej nie doszło przez ten czas do wielkich rewolucji kadrowych, faworytem tego spotkania są Angielki – w listopadzie podczas meczu eliminacji przyszłorocznego mundialu wygrały z Austriaczkami 1:0 po golu Ellen White. Trzecią drużyną, która łączy grupy eliminacji MŚ oraz grupę A EURO 2022 jest Irlandia Północna – najniżej notowana w gronie uczestników turnieju w Anglii, która pokonała w barażu Ukrainki. Całą tę trójkę w fazie grupowej może pogodzić Norwegia – do drużyny po pięciu latach powróciła Ada Hegerberg, co ma pomóc podopiecznym Martina Sjögrena we wzięciu rewanżu za nieudany turniej w 2017 roku, kiedy z kompletem porażek odpadły z ówczesnej „grupy śmierci”.

Dwie wielkie faworytki grupy C zmierzą się już w pierwszej kolejce. Mowa o Szwedkach i Holenderkach. Wicemistrzynie olimpijskie oraz obrończynie tytułu mistrzyń Europy w grupie zmierzą się także ze Szwajcarkami oraz Portugalkami – te ostatnie do turnieju zostały dokooptowane po wykluczeniu reprezentacji Rosji, z którą przegrały ubiegłoroczny baraż. Obie faworytki bazują na doświadczonych zawodniczkach, przedstawicielkach najlepszych europejskich klubów, a doświadczenie to mogą przekuć na medal ME.

W fazie play-off z kolei krzyżować się będą z bardzo wyrównaną grupą D. Francja, Włochy, Belgia i Islandia to zestaw, z którego każda drużyna może awansować, jednak pojedynek z Holandią lub Szwecją wydaje się zbyt wysokimi progami. Teoretycznie Francja może uchodzić za drużynę, która byłaby w stanie stawić czoła obu tym drużynom, sama jest jednak pogrążona w konfliktach wewnątrz kadry – do reprezentacji na EURO nie zostały powołane m.in. Amandine Henry, Kheira Hamraoui, Aminata Diallo czy Eugenie Le Sommer. Nawet jeśli wobec tylu absencji Trójkolorowe wyglądają na mocną ekipę, kontrowersje ciągnące się za stylem zarządzania drużyną przez Corinne Diacre jeszcze od ostatniego mundialu każą spodziewać się więcej pozaboiskowych niż boiskowych emocji ze strony reprezentacji Francji.

Spotkania EURO 2022 relacjonować będziemy na antenach Radia GOL. Mecz otwarcia Anglia-Austria rozpocznie się o godz. 21:00 na kanale 1.

 

Autor: Wojciech Nowakowski
Foto: Steve Bardens – UEFA/UEFA via Getty Images

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze