Spotkanie pomiędzy Czerwonymi diabłami a reprezentacją Szwecji odbędzie się na Stadionie Króla Baudouina I w Brukseli. Arbitrem głównym tego spotkania jest 41-letni Włoch. Polscy kibice mogą kojarzyć go ze spotkania pomiędzy Polską a Albanią wygranym przez naszych rodaków 4-1 za kadencji Paulo Sousy.
Reprezentacja Belgii po piątkowym spotkaniu z Austrią, czyli wiceliderem grupy F, w której nie przegrała jeszcze żadnego spotkania. Obecny selekcjoner Czerwonych Diabłów wykorzystał czas eliminacji do wprowadzenia potężnej zmiany pokoleniowej. W ostatnim spotkaniu jedenastka wystawiona przez Domenico Tedesco posiadała średnią wieku na poziomie 25,7 lat. Warto przypomnieć, że w trzecim, a zarazem ostatnim meczu na Mistrzostwach Świata w Katarze dla reprezentacji Belgów średnia wieku wystawionych zawodników wynosiła 31,2 lat. Pod nowym selekcjonerem obudziła się także dawna bestia w postaci Romelu Lukaku. Napastnik Romy jak na razie w 6 meczach zdobył 9 bramek. Tym samym zajmuje fotel lidera w klasyfikacji strzelców eliminacji do ME.
Reprezentacja Szwecji w porównaniu do swoich rywali o bezpośrednim awansie może już tylko pomarzyć. Zdobycie 6 punktów na 15 możliwych jest naprawdę dużym zaskoczeniem. Naprawdę trudno znaleźć jakiekolwiek połączenia z reprezentacją, z którą jeszcze na przełomie lutego i marca ubiegłego roku rywalizowała kadra Michniewicza o awans na MŚ w katarze, nie wspominając nawet o drużynie, która najpierw odebrała nam szansę na wyjście z grupy na Mistrzostwach Europy, a następnie odpadła po porażce w 1/8 z Ukrainą.
Szymon Ignacek


