Jeżeli Łodzianie nie wyjdą szybko z kryzysu, to już wkrótce klub może podjąć decyzję o zakończeniu współpracy z chorwackim trenerem Igorem Jovićeviciem. Jeśli tak się stanie to nasuwa się pytanie: kto zostanie jego następcą?
Padają w tej sprawie pewne sugestie.
Klub z Łodzi rozpoczął obecny sezon z Zeljko Sopiciem na ławce trenerskiej. Szybko zastąpił go jednak Patryk Czubak, za którego z kolei błyskawicznie wskoczył Igor Jovićević. On także może nie wytrzymać długo na stanowisku. Jego posada ma wisieć na włosku, jako że Widzew Łódź cały czas znajduje się w strefie spadkowej i jest pogrążony w kryzysie.
Pytanie brzmi kto mógłby zastąpić Chorwata, jeżeli ten rzeczywiście zostałby wkrótce zwolniony. Znając bezkompromisowe podejście i możliwości finansowe Roberta Dobrzyckiego, można zakładać, że postawiłby na mocne i uznane nazwisko. Padają sugestie, że zakontraktowany może zostać Czesław Michniewicz.
Były selekcjoner reprezentacji Polski w przeszłości pracował już w Widzewie Łódź. Tymczasowo mógłby wejść w rolę strażaka i dopiero z czasem zacząć układać projekt na swoją modłę. O szczegółach w podcaście Ofensywni mówił dziennikarz Piotr Wołosik.
— Nie wiem na ile to wiarygodne było, ale słyszałem wcześniej, że gdyby Widzewowi w poprzednich dwóch meczach nie poszło, z Wisłą Płock i Cracovią, to zarząd zwróciłby się do strażaka. Chodzi o Czesława Michniewicza, który już w Łodzi pracował. Doholowałby on zespół do końca, do szczęśliwego utrzymania, i później projektowałby drużynę według swoich pomysłów latem, choć to nie jest pewnik, a bardziej zasłyszana historia – stwierdził.
Czesław Michniewicz pozostaje bez pracy po tym, jak w październiku 2024 roku został zwolniony z marokańskiego AS FAR Rabat. Wcześniej był krótko trenerem saudyjskiego Abha jak i selekcjonerem reprezentacji Polski. Na polskim podwórku ostatnio pracował w Legii Warszawa.


