Anglia pokonała Czechy 3:0, a Hiszpania wygrała z Chorwacją 2:1 w kolejnych spotkaniach Ligi Narodów UEFA. Bohaterem pierwszego meczu był Harry Kane, który zdobył dwie bramki i zanotował ważny jubileusz w reprezentacji. W Splicie Hiszpanie musieli natomiast odrabiać straty, a zwycięstwo zapewnił im w końcówce Mikel Merino.
Kane poprowadził Anglię do zwycięstwa
Anglicy od początku spotkania z Czechami ruszyli do ataku. Już w pierwszych minutach blisko zdobycia bramki był Trent Alexander-Arnold, którego uderzenie z rzutu wolnego sprawiło problemy czeskiemu bramkarzowi.
Gospodarze nie mieli jednak pełnej kontroli nad spotkaniem. Czesi również potrafili zagrozić bramce Anglii, a Alex Kral znalazł się w dobrej sytuacji na skraju pola karnego. Jego strzał trafił jednak tylko w boczną siatkę.
Anglia objęła prowadzenie po pechowej interwencji Czechów. Dośrodkowanie Harry’ego Kane’a zostało niefortunnie skierowane do własnej bramki przez Vladimira Coufala.
Kane z 90. golem dla reprezentacji
Anglicy mogli szybko podwyższyć prowadzenie po przerwie. Elliot Anderson znalazł się w dogodnej sytuacji, ale z bliska posłał piłkę nad poprzeczką.
Chwilę później pomocnik zrehabilitował się. Jego świetne, długie podanie trafiło do Morgana Rogersa, który wyłożył piłkę Harry’emu Kane’owi. Kapitan reprezentacji Anglii nie zmarnował okazji i zdobył swoją 90. bramkę w narodowych barwach.
Tym samym Kane zrównał się z Peterem Shiltonem pod względem liczby występów w reprezentacji. Obaj mają ich obecnie po 125.
Napastnik Bayernu Monachium nie zamierzał jednak na tym poprzestać.
Kane skompletował dublet
Dziesięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy Kane był blisko kolejnego trafienia. Po świetnej akcji Mylesa Lewisa-Skelly’ego oddał mocny strzał z dystansu, ale piłka zatrzymała się na poprzeczce.
Kolejna okazja przyniosła już gola. Kane najwyżej wyskoczył do dośrodkowania Mylesa Lewisa-Skelly’ego z rzutu rożnego i uderzeniem głową ustalił wynik na 3:0.
Thomas Tuchel w końcówce mógł pozwolić sobie na zmiany. Na boisku pojawił się między innymi Rio Ngumoha, dla którego był to debiut na Wembley. Kane zszedł z murawy przy owacji na stojąco.
Czechy poniosły tym samym piątą porażkę z rzędu.
Chorwacja zaskoczyła Hiszpanię
Dużo więcej emocji było w Splicie, gdzie Chorwacja podejmowała Hiszpanię. Gospodarze chcieli odpowiedzieć po niedawnej porażce 0:7 i od pierwszych minut pokazali ogromną determinację.
Chorwaci wysoko naciskali na mistrzów świata i w 17. minucie objęli prowadzenie. Igor Matanović uderzył z prawej strony, Unai Simon odbił piłkę, a Ivan Perisić skutecznie dobił ją głową.
Hiszpania długo nie potrafiła znaleźć odpowiedzi. Chorwaci grali bardzo kompaktowo i skutecznie ograniczali poczynania ofensywne rywali.
Hiszpania doprowadziła do remisu
Po przerwie obraz spotkania zaczął się zmieniać. Hiszpanie przejęli inicjatywę i coraz częściej pojawiali się pod bramką Dominika Livakovicia.
W 60. minucie doprowadzili do wyrównania. Josip Stanišić zbyt krótko wybił piłkę, która trafiła do Daniego Olmo. Ten szybko odegrał ją do Mikela Merino, a pomocnik technicznym uderzeniem znalazł drogę do siatki.
Chorwacja nie zamierzała jednak się poddawać. Gospodarze mieli swoje okazje, a w jednej z nich Perisić mógł ponownie wpisać się na listę strzelców.
Merino bohaterem Hiszpanii
Końcówka spotkania należała jednak do Hiszpanów. W 79. minucie Perisić obejrzał drugą żółtą kartkę i Chorwacja musiała kończyć mecz w dziesiątkę.
Hiszpania wykorzystała przewagę tuż przed końcem spotkania. Yeremi Pino odegrał piłkę do Martina Zubimendiego, który posłał dośrodkowanie w pole karne.
Tam ponownie pojawił się Mikel Merino. Pomocnik świetnie przyjął piłkę i chwilę później uderzeniem nie do obrony pokonał Livakovicia.
Hiszpania wygrała 2:1 i kontynuuje swoją serię bez porażki. Chorwaci mimo bardzo dobrej pierwszej połowy nie zdołali sprawić niespodzianki.
Anglia i Hiszpania walczą o awans
Oba spotkania miały duże znaczenie dla układu tabeli. Anglia dzięki zwycięstwu pozostaje w grze o wygranie grupy A3, natomiast Hiszpania umocniła swoją pozycję po kolejnym zwycięstwie.
Dla Harry’ego Kane’a był to natomiast wyjątkowy wieczór. Kapitan reprezentacji Anglii zdobył dwie bramki, osiągnął granicę 90 goli w kadrze i zrównał się z Peterem Shiltonem pod względem liczby występów.
Autor: Maciej Stasiewski
Fot: ADRIAN DENNIS / AFP


