Krzysztof Kaliszewski nie jest już trenerem Anity Włodarczyk. Tym samym rozpadł się jeden z najbardziej medalodajnych duetów w polskim sporcie.
Kaliszewski został trenerem Anity Włodarczyk w październiku 2009 roku. Było to tym bardziej zaskoczenie, że podczas mistrzostw świata w Berlinie, jakie odbyły się tamtego roku, zawodniczka z Rawicza pod okiem Czesława Cybulskiego po raz pierwszy poprawiła rekord świata. Jednak jak się okazało, ich relacja się wypaliła i potrzebna była zmiana.
Pod okiem Kaliszewskiego Anita Włodarczyk sięgnęła po 10 medali imprez mistrzowskich, w tym po dziewięć złotych. Ostatnio czterokrotna mistrzyni świata, Europy oraz olimpijska przygotowywała się do Igrzysk Olimpijskich w ośrodku w amerykańskim Chula Vista. Wróciła do Polski na zabieg czyszczenia kolana, które miała operowane w zeszłym roku. Trener miał wrócić kilka dni później, jednak tego nie uczynił.
– Trener postanowił, że nie wraca do Polski. Dostał z PZLA wiadomość, że zgrupowanie jest zakończone i że ma lecieć do kraju, a jednak tego nie zrobił. Napisał mi, że musi zostać w USA ze względów rodzinnych i że może mnie trenować zdalnie. Taka propozycja powoduje nieprofesjonalne przygotowanie do igrzysk, dlatego jest przeze mnie niemożliwa do zaakceptowania – w rozmowie z Przeglądem Sportowym skomentowała całą sytuację lekkoatletka.
Kaliszewski poinformował, że co najmniej do czerwca musi pozostać za Oceanem. Tym samym zakończyła się współpraca duetu, który przez tyle lat dostarczał nam moc radości medalowymi startami. Bo jak przyznali włodarze PZLA, nie mają wątpliwości, że skoro Kaliszewski postanowił zostać w USA, jego praca z najlepszą polską lekkoatletką ostatnich lat dobiegła końca.
Kuba Karbownik


