Gospodarze górą w pierwszych meczach fazy play-off Plusligi

W ostatni weekend weszła w najbardziej oczekiwaną przez wszystkich fazę play-off. W pierwszych meczach górą byli siatkarze rozgrywający pojedynki w swoich halach. Poziom tych spotkań jednak nie zadowolił większości kibiców. Bliżej finałowej czwórki są zespoły z Gdańska, Bełchatowa, Kędzierzyna-Koźla i Jastrzębia-Zdroja.

SOLIDNY MECZ W GDAŃSKU ZAKOŃCZONY ZWYCIĘSTWEM GOSPODARZY 

Fazę play-off rozpoczął pojedynek pomiędzy Treflem Gdańsk i VERVĄ Warszawa ORLEN Paliwa. W mecz lepiej weszły Gdańskie Lwy wygrywając dwa pierwsze sety. Głównym atutem zawodników trenera Michała Winiarskiego była zdecydowanie lepsza zagrywka, gra w systemie blok-obrona oraz skuteczniejsza pierwsza akcja. Warszawianie nie zdołali zniwelować wysokiej przewagi w pierwszym secie oraz odwrócić wyniku w drugim. Zespół z Gdańska do zwycięstwa prowadził Mariusz Wlazły i Moritz Reichert. Marcin Janusz umiejętnie rozgrywał piłki między swoich skrzydłowych. Atakujący Stołecznych, czyli Jan Król (zastępujący kontuzjowanego Michała Superlaka) nie pozostawał dłużny swojemu vis a vis. Znaczące była wprowadzone przez Andree Anastasiego zmiany – Angela Trinidada de Haro zastąpił Michał Kozłowski, a wcześniej Artur Szalpuk pojawił się na boisku za Igora Grobelnego. Kozłowski wprowadził na boisko spokój oraz popełniał mniej błędów. Szalpuk natomiast grał jak za swoich najlepszych czasów w reprezentacji Polski. Na dodatek goście zaczęli pracować w defensywie. Czwarta partia była wyrównana, lecz wtedy na zagrywkę stanął Reichert, który prezentował swoje umiejętności na zagrywce i wypracował swojej drużynie przewagę. Trefl wygrał cały mecz 3-1 i jest już jedną nogą w półfinale Plusligi. 

Najlepiej punktujący zawodnicy: Moritz Reichert – 19 punktów (16/29, 55% skuteczności, 48% efektywności, 3 asy serwisowe), Jan Król – 18 punktów (18/32, 56% skuteczności) 

Skuteczność w ataku: 55% do 55% 

Skuteczność w przyjęciu: 54% do 44% dla Trefla Gdańsk 

Asy serwisowe: 8 do 3 dla Trefla Gdańsk 

Bloki punktowe: 4 do 7 dla VERVY Warszawa ORLEN Paliwa 

Trefl Gdańsk 3-1 VERVA Warszawa ORLEN Paliwa (25-18, 25-20, 21-25, 25-22) 

MVP: Moritz Reichert 

Stan rywalizacji do dwóch zwycięstw: 1-0 dla Trefla Gdańsk 

 

Trefl Gdańsk: Marcin Janusz, Mariusz Wlazły (18), Bartłomiej Lipiński (14), Moritz Reichert (19), Karol Urbanowicz (7), Pablo Crer (11), Maciej Olenderek (libero) oraz Kewin Sasak, Bartosz Pietruczuk, Bartłomiej Mordyl 

 

VERVA Warszawa ORLEN Paliwa: Angel Trinidad de Haro, Jan Król (18), Bartosz Kwolek (14), Igor Grobelny, Andrzej Wrona (7), Piotr Nowakowski (11), Damian Wojtaszek (libero) oraz Michał Kozłowski (1), Michał Superlak, Artur Szalpuk (16) 

W KLASYKU PEŁNYM BŁĘDÓW LEPSZA PGE SKRA BEŁCHATÓW 

Największe emocje miały dopiero nadejść. W siatkarskiej świętej wojnie PGE Skra Bełchatów podejmowała Asseco Resovie Rzeszów. Uważany za możliwy najbardziej emocjonujący mecz tegorocznych ćwierćfinałów okazał się sporym zawodem na poziomie sportowym. Obecne były miejscami niedokładności oraz występowała masa błędów na zagrywce i w przyjęciu. Najrówniej przebiegała partia pierwsza, którą wygrali siatkarze Skry. Dominacja Pasów nastąpiła w drugim secie. Drużyna Michała Mieszko Gogola nie radziła sobie w przyjęciu, a Resovia skrupulatnie wykorzystywała kontry. Niekiedy przewaga Dumy Podkarpacia wynosiła aż 10 punktów! Dzieła zniszczenia dokonał Klemen Cebulj. Reprezentant Słowenii stanął w polu serwisowym przy stanie 11-19 i pozostał w nim do końca setwa, swoimi zagrywkami kompletnie demolując linię przyjęcia rywali. Bełchatowianie zdołali się jednak podnieść po wysokiej porażce. Wygrali dwie kolejne partie, w praktycznie taki sam sposób – uciekali z wynikiem w samym środku seta. W najważniejszych momentach drużynie Andrei Giulianiego brakowało skuteczności, co wykorzystywali gospodarze. W zespole Resovii ewidentnie było widać brak ich lidera, Karola Butryna. W pojedynku reprezentacyjnych rozgrywających Grzegorz Łomacz zdecydowanie lepiej układał grę swojego zespołu niż Fabian Drzyzga. W wyniku słabej gry Taylora Sandera obowiązki lidera wziął na siebie Dusan Petkovic, a Mateusz Bieniek zakończył mecz z pięcioma punktowymi blokami na koncie.  

Najlepiej punktujący zawodnicy: Mateusz Bieniek – 16 punktów (9/16, 56% skuteczności, 44% efektywności, 2 asy serwisowe, 5 bloków punktowych), Klemen Cebulj – 19 punktów (12/28, 43% skuteczności, 21% efektywności, 6 asów serwisowych, 1 blok punktowy) 

Skuteczność w ataku: 45% do 45% 

Skuteczność w przyjęciu: 43% do 37% dla PGE Skry Bełchatów 

Asy serwisowe: 7 do 12 dla Asseco Resovii Rzeszów 

Bloki punktowe: 10 do 8 dla PGE Skry Bełchatów 

PGE Skra Bełchatów 3-1 Asseco Resovia Rzeszów (25-23, 11-25, 25-20, 25-19) 

MVPDusan Petkovic 

Stan rywalizacji: 1-0 dla PGE Skry Bełchatów 

 

PGE Skra Bełchatów: Grzegorz ŁomaczDusan Petkovic (14), Taylor Sander (8), Milad Ebadipour (13), Mateusz Bieniek (16), Norbert Huber (7), Kacper Piechocki (libero) oraz Milan Katic (1), Karol Kłos 

 

Asseco Resovia Rzeszów: Fabian Drzyzga (3), Karol Butryn (16), Nicolas Szerszeń (12), Klemen Cebulj (19), Bartłomiej Krulicki (5), Timo Tammemaa (4), Michał Potera (libero) oraz Paweł Woicki, Damian Domagała (1), Simone Parodi (1), Jeffrey Jendryk (1), Piotr Hain (1) 

 

POCZĄTKOWE TURBULENCJE NIE PRZESTRASZYŁY MISTRZA POLSKI 

Ślepsk Malow Suwałki jako jedna z nielicznych drużyn z dołu tabeli w trakcie rundy zasadniczej postawiła się Grupie Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Pomimo dwóch przegranych spotkań pokazywali się z bardzo dobrej strony. Dlatego wielu upatrywało w tej rywalizacji naprawdę kawału solidnej siatkówki. Zaczęło się imponująco, ponieważ drużyna Andrzeja Kowala wysoko wygrała pierwszą partię. Nie jest jednak zaskoczeniem to, że półfinalista Ligi Mistrzów bardzo często przegrywał premierowe odsłony. W dwóch kolejnych setach zdecydowanie lepsi byli siatkarze Nikoli Grbicia. W czwartym secie kędzierzynianie znowu dominowali, lecz za sprawą skuteczności i zagrywkom Marcina Walińskiego suwałczanie zbliżyli się do rywala. ZAKSA później jednak zaczęła wykorzystywać kontry, czym zapewniła sobie zwycięstwo w tym pierwszym ćwierćfinałowym meczu. Głównymi atutami ZAKSY było skuteczne lewe skrzydło, lepsza zagrywka oraz blok. Bardzo dobry mecz rozegrał środkowy David Smith, notujący 3 punkty w bloku, 3 na zagrywce i grający na 63% skuteczności. W 8. ekipie rundy zasadniczej ponownie głównym aktorem był Bartłomiej Bołądź…i na tym można zakończyć występ ofensywny Ślepska na skrzydłach. Na dystansie całego meczu nie radzili sobie Waliński z Tomasem Rousseaux. Biało-niebieskim skutecznie wychodziła zagrywka, ale bardzo mało grali blokiem, co nie na zdobycie punktu czy szansę na grę na kontrze.  

Najlepiej punktujący zawodnicy: Aleksander Śliwka – 16 punktów (15/22, 68% skuteczności, 64% efektywności, 1 blok punktowy), Bartłomiej Bołądź – 16 punktów (14/22, 64% skuteczności, 41% efektywności, 1 as serwisowy, 1 blok punktowy) 

Skuteczność w ataku: 54% do 48% dla Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 

Skuteczność w przyjęciu: 52% do 40% dla Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 

Asy serwisowe: 6 do 9 dla Ślepska Malow Suwałki 

Bloki punktowe: 10 do 4 dla Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3-1 Ślepsk Malow Suwałki (17-25, 25-16, 25-16, 25-21) 

MVP: David Smith 

Stan rywalizacji: 1-0 dla Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 

 

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Benjamin Toniutti, Łukasz Kaczmarek (15), Aleksander Śliwka (16), Kamil Semeniuk (14), Jakub Kochanowski (6), David Smith (11), Paweł Zatorski (libero) oraz Rafał Prokopczuk, Bartłomiej Kluth (3), Krzysztof Rejno (1) 

 

Ślepsk Malow Suwałki: Joshua Tuaniga, Bartłomiej Bołądź (16), Marcin Waliński (11), Tomas Rousseaux (9), Andreas Takvam (4), Cezary Sapiński (13), Mateusz Czunkiewicz (libero) oraz Kacper Gonciarz, Patryk Szwaradzki (5), Kevin Klinkenberg (1), Sebastian Warda, Łukasz Rudzewicz 

NIEWYKORZYSTANE SZANSE SIĘ MSZCZĄ – JASTRZĘBSKI WĘGIEL POKONUJE WARTE ZAWIERCIE 

Drużyna Jastrzębskiego Węgla ma za sobą bardzo dobry występ w TAURON Pucharze Polski, a siatkarze Aluronu CMC Warty Zawiercie zaliczyli dosyć niezłą końcówkę sezonu. Po nieco słabszych pierwszych meczach ćwierćfinałowych liczyliśmy, że poziom ostatniego meczu nas zadowoli. Pierwszy set był wyrównany, z lekką przewagę jastrzębian. W końcówce seta do drużyna Igora Kolakovica wyszła na dwupunktowe prowadzenie. Wejście na boisko Yacine Louatiego i jego mocne zagrywki sprawiły, że to Pomarańczowi objęli prowadzenie. Drugi set wyglądał dosyć podobnie, ale w ostatnim swoją solidną siatkówkę pokazali siatkarze Andrei Gardiniego. W świetnej formie znajduje się atakujący Mohamed Al Hachdadi, któremu pomagał Rafał Szymura. Po raz trzeci w tym sezonie Juri Gładyr osiągnął 100% skuteczności w ataku. Jurajscy Rycerze, podobnie jak Ślepsk swoją ofensywę opierali na atakującym, w ich przypadku na Mateuszu Malinowskim. Leworęczny atakujący pozostał bez wyraźnej pomocy przyjmujących. Piotr Orczyk i Garrett Muagututia zawiedli, a trochę ożywienia na lewym skrzydle wprowadził Paweł Halaba. Ciekawe jest jednak to jakby ten mecz wyglądał, gdyby to Warta wygrała pierwszą partię? 

Najlepiej punktujący zawodnicy: Mohamed Al Hachdadi – 20 punktów (19/25, 76% skuteczności, 56% efektywności, 1 blok punktowy), Mateusz Malinowski – 16 punktów (12/27, 44% skuteczności, 19% efektywności, 2 asy serwisowe, 2 bloki punktowe) 

Skuteczność w ataku: 56% do 45% dla Jastrzębskiego Węgla 

Skuteczność w przyjęciu: 66% do 41% dla Jastrzębskiego Węgla 

Asy serwisowe: 5 do 2 dla Jastrzębskiego Węgla 

Bloki punktowe: 6 do 8 dla Aluronu CMC Warty Zawiercie 

Jastrzębski Węgiel 3-0 Aluron CMC Warta Zawiercie (25-23, 25-21, 25-18) 

MVPMohamed Al Hachdadi  

Stan rywalizacji: 1-0 dla Jastrzębskiego Węgla 

 

Jastrzębski Węgiel: Lukas Kampa (2), Mohamed Al Hachdadi (20), Tomasz Fornal (1), Rafał Szymura (12), Łukasz Wiśniewski (3), Juri Gładyr (13), Jakub Popiwczak (libero) oraz Yacine Louati (5), Grzegorz Kosok 

 

Aluron CMC Warta ZawiercieMaximiliano Cavanna (2), Mateusz Malinowski (16), Piotr Orczyk (7), Garrett Muagututia (3), Patryk Niemiec (2), Flavio Gualberto (7), Michał Żurek (libero), Krzysztof Andrzejewski (libero) oraz Gjorgi Gjorgiev (1), Grzegorz Bociek, Paweł Halaba (5) 

Mecze rewanżowe rozpoczną się w weekend 27-28.03

 

Źródło: plusliga.pl

Autor: Janusz Siennicki