Reprezentacja Chorwacji rozpoczęła rywalizację w Lidze Narodów od zwycięstwa. Podopieczni Slavena Bilicia pokonali na wyjeździe Czechy 2:1. Spotkanie było jednocześnie debiutem obu selekcjonerów, a dla Chorwatów zakończyło się szczególnie udanie. Gospodarze pożegnali się natomiast z imponującą serią 19 meczów bez porażki na własnym stadionie.
Bez bramek przed przerwą
Pierwsza połowa nie przyniosła wielu emocji. Obie drużyny podeszły do spotkania ostrożnie, co nie było szczególnie zaskakujące, biorąc pod uwagę debiuty obu trenerów.
Z biegiem czasu coraz większą przewagę zaczęli osiągać Chorwaci. W 23. minucie Luka Sučić oddał pierwszy celny sygnał ostrzegawczy, ale jego uderzenie minęło bramkę. Pod koniec pierwszej połowy goście stworzyli jeszcze lepszą sytuację.
Mateo Kovačić ruszył z piłką do przodu i odnalazł Petara Sučicia. Pomocnik przygotował sobie miejsce do strzału lewą nogą, lecz Lukas Horniček skutecznie interweniował.
Modrić otworzył wynik
Chorwacja dopięła swego kilka minut po rozpoczęciu drugiej połowy. Igor Matanović wykorzystał błąd Czechów i przejął niecelne podanie. Następnie zagrał do Luki Modricia.
Doświadczony pomocnik wbiegł w pole karne i mocnym strzałem w kierunku dalszego słupka pokonał bramkarza gospodarzy. Chorwaci objęli prowadzenie 1:0.
Radość gości nie trwała jednak długo. Czesi odpowiedzieli konkretnie i doprowadzili do wyrównania. Adam Karabec otrzymał piłkę od Adama Hložka w polu karnym, a następnie precyzyjnym uderzeniem w przeciwległy róg pokonał Dominika Livakovicia.
Pašalić dał Chorwacji zwycięstwo
Po wyrównaniu obie drużyny miały swoje okazje. Chorwaci częściej próbowali ponownie przejąć inicjatywę, ale musieli jednocześnie uważać na szybkie kontrataki Czechów.
Jedna z takich akcji mogła zakończyć się golem. Matej Radosta znalazł się w dobrej sytuacji po podaniu Pavla Šulca, lecz nie zdołał pokonać Livakovicia.
Niewykorzystana szansa szybko się zemściła. Na niespełna kwadrans przed końcem meczu Ivan Perišić posłał dośrodkowanie w pole karne. Piłkę przejął Marco Pašalić, który uderzeniem głową ponownie wyprowadził Chorwację na prowadzenie.
Lukas Horniček nie zdołał skutecznie zatrzymać piłki i ta przekroczyła linię bramkową.
Czesi próbowali jeszcze odpowiedzieć. Radosta trafił do siatki, ale radość gospodarzy została szybko przerwana. Sędzia nie uznał gola z powodu pozycji spalonej w trakcie wcześniejszej fazy akcji.
Bilić zaczyna od zwycięstwa
Ostatecznie Chorwacja utrzymała prowadzenie do końcowego gwizdka i wygrała 2:1. Slaven Bilić może więc zaliczyć swój powrót na stanowisko selekcjonera do udanych.
Dla Czechów był to znacznie gorszy początek. Drużyna Santiego Denii przegrała na własnym stadionie, a dodatkowo straciła serię 19 kolejnych spotkań bez porażki u siebie.
Chorwaci dzięki zwycięstwu mogą z większym spokojem przygotowywać się do kolejnych spotkań. Przed zespołem Bilicia znacznie trudniejsze wyzwania, ponieważ w dalszej części rywalizacji czekają go mecze z Anglią oraz Hiszpanią. Chorwacja będzie walczyć o awans z grupy i możliwość osiągnięcia tego celu po raz trzeci z rzędu w historii Ligi Narodów.
Fot: FB/Bleacher Report Football


