Obrońca reprezentacji Polski zamienił Londyn na Porto. Jakub Kiwior trafił do nowego klubu na zasadzie wypożyczenia z obowiązkiem wykupu. W portugalskim gigancie były zawodnik Arsenalu ma stworzyć duet stoperów z innym reprezentantem Polski.
Dlaczego Kiwior zdecydował się na transfer?
Choć Mikel Arteta chciał zatrzymać Kiwiora w Arsenalu, sytuacja w północnym Londynie skłoniła Polaka do zmiany otoczenia. Kluczowym momentem było przyjście do klubu Piero Hincapié z Bayeru Leverkusen. Przyjście reprezentanta Ekwadoru znacząco zwiększyło konkurencję w defensywie, co oznaczało dla Kiwiora jeszcze mniej minut na boisku niż w poprzednim sezonie.
W Porto Polak ma realną szansę na regularne występy. Klub widzi w nim kandydata do gry w podstawowym składzie, co może okazać się dla Kiwiora przełomem w karierze.
Korzyści dla reprezentacji Polski
Przejście Kiwiora do FC Porto to dobra wiadomość także dla reprezentacji Polski. Selekcjoner Jan Urban zyska obrońcę, który będzie występował w mocnej europejskiej lidze i w klubie regularnie walczącym o najwyższe cele.
Dodatkowo fakt, że w Porto gra już Jan Bednarek, może przełożyć się na lepsze zgranie zawodników w drużynie narodowej. Wspólna gra na co dzień w klubie powinna ułatwić im współpracę także w biało-czerwonych barwach.
Regularne minuty w jednym z czołowych klubów Portugalii mogą sprawić, że Kiwior stanie się jeszcze ważniejszą postacią reprezentacji.
Foto: Harry Murphy – UEFA/UEFA / Getty Images
Autor: Władysław Mioduszewski


