Tuż przed końcem letniej przerwy w Formule 1 pojawiły się ważne wiadomości. Haas poinformował, że Kevin Magnussen i Nico Hulkenberg pozostaną w ekipie na kolejny rok.

Haas zdecydował się postawić na doświadczenie w 2024. Drugi rok z rzędu bolidy amerykańskiej ekipy prowadzić będą Nico Hulkenberg oraz Kevin Magnussen. Dla Duńczyka będzie to już siódmy sezon z zespołem, a przed Niemcem drugi rok spędzony w Haasie po tym, jak w 2023 zastąpił Micka Schumachera.

Forma Haasa w tym roku niezbyt imponuje. O ile w sobotę regularnie spisują się oni dobrze, to tempo wyścigowe znacznie odbiega od oczekiwań. W pierwszej połowie sezonu udało im się zdobyć 11 punktów – 9 z nich dzięki Hulkenbergowi, a dwa za sprawą 10. miejsc Magnussena. Guenther Steiner i reszta zarządu Haasa podjęli decyzję, żeby postawić na doświadczenie i stabilizację licząc na to, że przyszłoroczna konstrukcja będzie dzięki temu mocniejsza.

– Myślę, że można śmiało powiedzieć, że w tym sezonie w Formule 1 mamy wyjątkowo solidną parę kierowców i ostatecznie nie było powodu, aby chcieć to zmieniać w przyszłości – powiedział szef zespołu Haas Guenther Steiner – Kevin jest dla nas oczywiście bardzo dobrze znaną postacią i jestem zachwycony, że zostanie z nami na swój siódmy sezon w barwach Haas. Ma na koncie 113 startów z nami, więc wiemy, gdzie leżą jego mocne strony, a jego wiedza i doświadczenie na temat naszej organizacji również bardzo dobrze się z tym łączą. Po drugiej stronie garażu Nico po prostu wkroczył do akcji bez zamieszania i fanfar i udowodnił, że jest wartościowym członkiem zespołu. Zbliża się do 200 startów w Formule 1 i jesteśmy bardzo szczęśliwi, że możemy być beneficjentami tego doświadczenia za kierownicą – komentował przedłużenia kontraktów Włoch.

UDOSTĘPNIJ
Adam Franciszek Wojtowicz
"Bo czasem wygrywasz, a czasem się uczysz"