W trzecim spotkaniu finałowym o Puchar Stanleya Tempa Bay Lightning pokonała Dallas Stars 5:2. W rywalizacji do czterech zwycięstw, Błyskawice wychodzą na prowadzenie (2-1).

         W pierwszym spotkaniu dominowały Gwiazdy, które pokonały ekipę z Florydy 4:1. Błyskawice szybko się zrewanżowały posyłając na deski rywali w drugim starciu. Wszystko za sprawą zabójczej pierwszej tercji.

         Hokeiści Tempy w jedenastej minucie meczu wykorzystali grę w przewadze. Brayden Point odebrał podanie od Nikity Kucherova i uderzył nie do obrony. Tym samym dał prowadzenie swojej drużynie. Trzy minuty później padł drugi cios, autorstwa Ondreja Palata. Czech nie dał szans bramkarzowi Gwiazd, Antonowi Khudobinowi. Kilkadziesiąt sekund później na tablicy wyników widniał rezultat 3:0. Autorem trzeciego gola był Amerykanin Kevin Shattenkirk. Słaba dyspozycja Dallas Stars wynikała z wielu kar indywidualnych. Ekipa z Teksasu często musiała odpierać ataki grającej w przewadze Tempy.

         W drugiej tercji role się odwróciły. Gwiazdy aż pięciokrotnie grały z jednym zawodnikiem więcej na lodzie. Około 15 minuty udało im się zdobyć pierwszą bramkę w tym spotkaniu. Jej autorem był Joe Pavelski. W ostatniej odsłonie meczu udało im się jeszcze strzelić gola na 3:2. Szwed Mattias Janmark posłał krążek do siatki, jednak to nie wystarczyło, by odnieść zwycięstwo w tym starciu.

         Za nami dwa mecze finałowe. W pierwszym zwyciężyli hokeiści Dallas Stars (4:1), zaś w drugim lepsi okazali się zawodnicy Tempy Bay Lightning (3:2).

Trzecie starcie lepiej rozpoczęły Błyskawice. W szóstej minucie Nikita Kucherov wykorzystał błąd w defensywie ekipy z Teksasu i dał prowadzenie swojej drużynie. Kilkanaście sekund później, wynik podwyższył Kanadyjczyk Steven Stamkos. Gwiazdom jeszcze w pierwszej tercji udało się strzelić gola kontaktowego. Mimo gry w osłabieniu, Jason Dickinson umieścił krążek w bramce Andreia Vasilevskiego.

Druga odsłona meczu została zdominowana przez hokeistów Tempy. Już w 54 sekundzie Victor Hedman wykorzystał podanie Ondreja Palata i uderzył nie do obrony. Zawodnicy z Florydy przejęli inicjatywę w tym spotkaniu. Przyniosło to oczekiwane efekty, gdyż w 12 minucie Brayden Point strzelił czwartą bramkę dla swojego zespołu. Chwilę później na tablicy wyników widniał już rezultat 5:1, za sprawą wspomnianego wcześniej Czecha Ondreja Palata. Dominację Błyskawic w drugiej tercji potwierdzają statystyki. Zwyciężyli w niej 3:0 oddając aż 21 strzałów.

Ostatnia odsłona spotkania była już tylko formalnością. Co prawda hokeistom z Dallas udało się złamać defensywę Tempy, za sprawą Miro Heiskanena, jednak to zdecydowanie nie wystarczyło na zwycięstwo w tym starciu.

W rywalizacji do czterech zwycięstw na prowadzenie wychodzi Tempa Bay Lightning (2-1). Czwarty mecz finału Pucharu Stanleya odbędzie się w nocy z piątku na sobotę czasu  polskiego.

(Źródło: sport.tvp.pl)

Autor: Adam Stelmaszczyk

UDOSTĘPNIJ
Avatar
Miłośnik piłki, zwłaszcza tej we Włoskim wydaniu. Redaktor również na portalu SerieAPolonia.pl. Poza piłką nożną zafascynowany literaturą grozy, w szczególności twórczością Stephena Kinga oraz H.P. Lovercrafta.