Za nami dwa dni podczas, których rozegrano męskie ćwierćfinały Wimbledonu. We wszystkich spotkaniach zwycięstwa odnieśli wyżej rozstawieni zawodnicy. Najciekawiej było w rywalizacji Miedwiediewa z Eubanksem. 

Wtorek 

We wtorek na korcie centralnym trzeci dzień z rzędu zameldował się Novak Djoković. Ci, który czyhają na potknięcie Serba liczyli, że obrońca trofeum po dwudniowym spotkaniu z Hurkaczem będzie zmęczony w starciu z Andriejem Rubliowem, Ich nadzieje Rubliow dodatkowo podsycił wygrywając otwierającego seta 6:4. W kolejnej partii Djoković wygrał jednak szybko i pewnie 6:1. W dwóch ostatnich Serb również był lepszy i wygrał cały mecz w czterech setach. 

W tym samym czasie na korcie nr. 1 Jannik Sinner mierzył się z Romanem Safiullinem. Pierwsze dwa sety tego pojedynku było bardzo zacięte – decydowało jedno przełamanie. W pierwszej partii to Włoch okazał się lepszy, w drugiej rywal. Gdy wydawało się, że Safiullin może pójść za ciosem i pokusić się o niespodziankę to Sinner podniósł swój poziom gry i wygrał zdecydowanie dwie ostatnie partie i cały mecz 6:4,4:6,6:2,6:2. To Włoch będzie półfinałowym rywalem Novaka Djokovicia. 

Środa

Głównym środowym daniem, na które czekali kibice było starcie dwudziestolatków: Carlosa Alcaraza i Holgera Rune. W otwierającym secie serwujący pewnie wygrywali swoje gemy (tylko jeden BP miał Rune w 1. gemie tego spotkania) i potrzebny był tie-break. W nim zdecydowanie lepszy okazał się lider rankingu, który wygrał 7:3 i wydaje się, że był to set, który ustawił to spotkanie. W drugiej partii również długo zanosiło się na brak przełamań, jednak przy stanie 4:4 przydarzył się słabszy gem serwisowy Duńczykowi i od razu wykorzystał to Alcaraz przełamując rywala i wygrywając tę część 6:4. W ostatnim secie Hiszpan szybko zdobył przełamanie, które pozwoliło mu na zamknięcie meczu w trzech setach. 

Ciekawie działo się w środę na korcie nr. 1. Daniił Miedwiediew mierzył się tam z rewelacją tego turnieju – Christopherem Eubanksem. Otwierający set padł łupem faworyta po jednym przełamaniu w trzecim gemie spotkania. Przez następne dwa sety nieoczekiwanie na korcie rządził niepozorny Amerykanin. Świetnie serwował, grał agresywnie, wszystko trafiał i wygrał dwa następne sety 6:1,6:4. Czwarta partia była najbardziej wyrównana i zakończyła się tie-breakiem, w którym swoje doświadczenie i wyrachowanie pokazał Miedwiediew wygrywając 7-4. Ostatni set to już pokaz bezradności i zrezygnowania Eubanksa, który dał się trzykrotnie przełamać i przegrał 1:6. Mimo to, byliśmy świadkami niesamowitej podróży 27-latka, który nagle znalazł się w najlepszej ósemce Wimbledonu i w najnowszym rankingu będzie na 31. pozycji. 

Czwartek to dzień bez meczów singlowych panów. Zostaną rozegrane półfinały gry podwójnej. Spotkania Djokovicia z Rubliowem i Alcaraza z Miedwiediewem zaplanowano tradycyjnie na piątek. 

UDOSTĘPNIJ
Avatar
Student dziennikarstwa i pasjonat sportu. Zakochany w hiszpańskim futbolu od rywalizacji Messi vs Ronaldo w La Liga. Tworząc artykuły popijam yerba mate.