Już w piątek, punktualnie o godzinie 20:30, Ruch Chorzów podejmie na Stadionie Śląskim drużynę Piasta Gliwice. Przed nami walka o jakże istotny komplet punktów. 

Ostatni dzwonek do podjęcia rękawic wybił w Chorzowie już dawno. Pomimo pogarszającej się systematycznie sytuacji w tabeli, Ruch wciąż punktuje nie tyle rzadko, co niezbyt okazale. “Niebiescy” legitymują się obecnie niezbyt okazałym dorobkiem 15 punktów. Co ciekawe, Ruch triumfował w tym sezonie zaledwie raz – pozostałe 12 oczek trafiało na konto chorzowian po podziałach punktów. Podopieczni trenera Niedźwiedzia remisowali także w dwóch minionych spotkaniach ligowych – 0:0 z Wartą i 1:1 z Jagiellonią. 

“Niebiescy” zmierzą się z drużyną Piasta Gliwice. Gliwiczanie zostali okrzyknięci w tym sezonie “królem remisów”, trzynastokrotnie schodząc z boiska z jednym punktem. W tej kategorii mówimy zatem o pojedynku lidera oraz wicelidera rozgrywek – paradoksalnie nie wieszczy to jednak wyczekiwanego widowiska. Problem w tym, że kolejny remis… zasadniczo nikogo nie zadowoli. W przypadku Ruchu sytuacja jest raczej niezbyt złożona (“Niebiescy” tracą do bezpiecznej pozycji aż 7 punktów). Piast czuje już z kolei na plecach oddech rywali z okolic strefy spadkowej. Gliwiczanie dysponują co prawda całkiem solidnym buforem pozycji (obecnie dwunasta), jednakże już w przyszłym tygodniu, zaliczka Piasta nad strefą spadkową może wynieść… zaledwie punkt.  

Trener Janusz Niedźwiedź nie skorzysta z usług kontuzjowanych Dawida Baranowskiego oraz Artura Pląskowskiego. Piast zawita za to do “Kotła Czarownic” bez pauzującego Szczepana Muchy. Zwycięstwo nad Piastem pozostaje dla Ruchu nieosiągalne od niemal dziewięciu lat. Czy któraś z drużyn przełamie się zatem, inkasując jakże wyczekiwany komplet punktów?  

 

Autor: Mateusz Kurpiewski

UDOSTĘPNIJ
Mateusz Kurpiewski
Fan sportu, a przede wszystkim jego otoczki - najciekawsze dzieje się poza boiskiem.