80. Tour de Pologne przeszedł już do historii. Zwycięzcą wyścigu został Matej Mohorić, który w piątek utrzymał żółtą koszulkę. Najszybszy na ostatnim etapie w Krakowie okazał się natomiast Tim Merlier.

Sytuacja przed ostatnim odcinkiem prowadzącym z Zabrza do dawnej stolicy Polski była arcyciekawa. Dwaj najlepsi kolarze klasyfikacji generalnej mieli bowiem… ten sam czas. Mohiroć prowadził dzięki lepszej sumie lokat na etapach, lecz Joao Almeida nie zamierzał poddać się bez walki. Kluczowa miała być niepozorna premia lotna, na któej czekały sekundy bonifikat. Została ona usytuowana na około 60. kilometrze – do tego czasu kolarze UAE Team Emirates dyktowali w peletonie mordercze tempo, które uniemożliwiało ataki. Na owej premii, gdzie szans upatrywał Almeida, lepszy (czego można było się spodziewać) okazał się Mohorić, który tym samym przypieczętował triumf w całym wyścigu.

Jedyną niewiadomą pozostało więc to, kto okaże się najlepszy na krakowskich Błoniach. W potyczce sprinterów równych sobie nie miał Tim Merlier. Dla reprezentanta Belgii tegoroczny Tour de Pologne był bardzo udany – to jego drugie zwycięstwo etapowe. Nas może cieszyć szósta lokata Stanisława Aniołkowskiego. W klasyfikacji generalnej trzecie miejsce utrzymał natomiast Michał Kwiatkowski.

 

UDOSTĘPNIJ
Jarosław Truchan
Sympatyk sportów wszelakich, ale przede wszystkim tenisa, kolarstwa i biathlonu. Prywatnie ogromny fan Rogera Federera, Ronniego O'Sullivana oraz Realu Madryt.