Polscy hokeiści wygrali ostatni mecz towarzyski przed mistrzostwami świata. W Bytomiu Biało-Czerwoni pokonali Węgrów 3:2

Pierwszą bramkę podopieczni Róberta Kalábera stracili po sześciu minutach gry – obroniony przez Macieja Miarkę strzał Gergő Nagya dobił Csanád Erdély. Szansa na wyrównanie nadarzyła się już w ósmej minucie, jednak strzał Alana Łyszczarczyka zablokował tuż przed linią bramkową Tamás Pozsgai. Przy udziale zawodnika Cracovii jeszcze w pierwszej tercji padła jednak bramka na 1:1 – w 16. minucie pięknym prostopadłym podaniem Łyszczarczyk obsłużył Krystiana Dziubińskiego, a ten w starciu sam na sam pokonał Miklósa Rajnę.

Drugą tercję lepiej rozpoczęli nasi rywale – już w jej pierwszej minucie Bence Szabó otrzymał podanie od Nátána Vértesa i strzałem pomiędzy parkanami Miarki przywrócił prowadzenie Węgrom. Po bramce mecz stał się dużo ostrzejszy, czego efektem było m.in. obustronne wykluczenie Pawła Zygmunta i Dániela Kógera, a półtorej minuty później na ławkę kar powędrował także Pozsgai. Zygmunt miał jednak też świetną szansę na wyrównanie – cztery minuty przed końcem drugiej tercji po podaniu przez dwie tercje Dominika Pasia wyszedł sam na sam z Rajną, ale, w przeciwieństwie do Bálinta Bálisza w czwartkowym meczu w Tychach, tym razem górą był węgierski bramkarz.

Biało-Czerwoni wykorzystali jednak podwójną przewagę – rywale stracili zawodnika najpierw za nadmierną liczbę zawodników na lodzie, a później za uderzanie kijem. Ostatecznie zamek wykończył strzałem Patryk Wronka, który dostał podanie od Grzegorza Pasiuta. Szansę na 3:2 miał w 45. minucie Paś, który tym razem w duecie z Zygmuntem wystąpił w roli wykańczającego akcję, jednak znów w pojedynku sam na sam górą okazał się Rajna.

Węgrzy również mieli swoje szanse na prowadzenie, świetnie jednak w naszej bramce spisywał się Maciej Miarka. Po jednej z takich interwencji w 54. minucie Polacy przechwycili krążek po wznowieniu na buliku, a dwójkowa akcja Marcina Kolusza i Alana Łyszczarczyka zakończyła się strzałem zawodnika Cracovii, po którym nastąpił rykoszet od łyżwy Kolusza, a krążek trafił do bramki. Na dwie minuty przed końcem Węgrzy wycofali bramkarza, ale przewaga liczebna nic im nie dała – Polacy wygrali mecz 3:2.

Mistrzostwa Świata dywizji IA, na których podopieczni Róberta Kalábera powalczą o awans do elity, rozpocznie się w Nottingham 29 kwietnia i potrwa do 5 maja.

korespondencja z Bytomia

 

fot. Wojciech Nowakowski/Radio GOL

UDOSTĘPNIJ
Avatar
Z wykształcenia hungarysta, z pasji dziennikarz i komentator sportowy, członek Klubu Dziennikarzy Sportowych i Międzynarodowego Stowarzyszenia Prasy Sportowej (AIPS), uczestnik Programu dla Młodych Reporterów AIPS, miłośnik sportów olimpijskich, curler, sędzia, sekretarz Polskiej Federacji Klubów Curlingowych, naiwny idealista