Druga część corocznej eskapady za Ocean Atlantycki, jaką jest tradycyjnie turniej w Kanadzie, powoli dobiega końca. W piątek czasu amerykańskiego najlepsza czwórka turnieju ATP Masters 1000 w Toronto rozegrała półfinały, które wyłoniły finalistów.

Jako pierwsi na kort wyszli Alex de Minaur oraz Alejandro Davidovich Fokina. Spotkanie pomiędzy Australijczykiem i Hiszpanem było bardzo krótkie. Pierwszego seta De Minaur wygrał bez żadnych trudności, po dwukrotnym przełamaniu rywala. Powiedzieć, że druga partia była szalona, to nic nie powiedzieć. Tylko jeden gem z dziewięciu rozegranych skończył się zwycięstwem serwującego! To niespotykana sytuacja, jak na realia męskiego tenisa. Ponownie lepszym zawodnikiem okazał się Alex, i to on jako pierwszy zapewnił sobie awans do finału imprezy.

Drugi półfinał został rozegrany w nocy czasu polskiego. Najwytrwalsi sympatycy tenisa mogli wtedy oglądać w akcji Jannika Sinnera oraz Tomy’ego Paula – rewelację rozgrywek, który w poprzedniej rundzie ograł samego Carlosa Alcaraza. Jednakże okazało się, że finał to za wysokie progi dla reprezentanta gospodarzy. Choć gra przez większą część obu partii była wyrównana, w końcówkach więcej zimnej krwi zachowywał tenisista z Włoch. Sinner wygrał pewnie i wydaje się być delikatnym faworytem przed niedzielnym meczem o triumf w Toronto.

UDOSTĘPNIJ
Jarosław Truchan
Sympatyk sportów wszelakich, ale przede wszystkim tenisa, kolarstwa i biathlonu. Prywatnie ogromny fan Rogera Federera, Ronniego O'Sullivana oraz Realu Madryt.