<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa Xavi Alonso - RadioGOL.PL</title>
	<atom:link href="https://radiogol.pl/tag/xavi-alonso/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://radiogol.pl/tag/xavi-alonso/</link>
	<description>W DRODZE PO EMOCJE!</description>
	<lastBuildDate>Tue, 13 Jan 2026 13:47:35 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://radiogol.pl/wp-content/uploads/2024/10/cropped-GOL-FAVICON-32x32.png</url>
	<title>Archiwa Xavi Alonso - RadioGOL.PL</title>
	<link>https://radiogol.pl/tag/xavi-alonso/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Xabi Alonso opuszcza Real Madryt! Kylian Mbappe zwalnia kolejnego trenera?</title>
		<link>https://radiogol.pl/la-liga-3/xabi-alonso-opuszcza-real-madryt-kylian-mbappe-zwalnia-kolejnego-trenera/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Jan 2026 06:34:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[La Liga]]></category>
		<category><![CDATA[Piłka Nożna]]></category>
		<category><![CDATA[Antonio Carreras]]></category>
		<category><![CDATA[Antonio Rudiger]]></category>
		<category><![CDATA[Barcelona]]></category>
		<category><![CDATA[Dean Huijsen]]></category>
		<category><![CDATA[Dele Alli]]></category>
		<category><![CDATA[Eder Militao]]></category>
		<category><![CDATA[Gonzalo Garcia]]></category>
		<category><![CDATA[harry kane]]></category>
		<category><![CDATA[Jude Belingham]]></category>
		<category><![CDATA[Kylian Mbappe]]></category>
		<category><![CDATA[Leo Messi]]></category>
		<category><![CDATA[Mauricio Pochettino]]></category>
		<category><![CDATA[neymar]]></category>
		<category><![CDATA[PSG]]></category>
		<category><![CDATA[Rodrygo]]></category>
		<category><![CDATA[Tottenham Hotspur]]></category>
		<category><![CDATA[Trent Alexander Arnold]]></category>
		<category><![CDATA[Vinicius Jr.]]></category>
		<category><![CDATA[Xavi Alonso]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://radiogol.pl/?p=115045</guid>

					<description><![CDATA[<p>Xabi Alonso nie zasiądzie na ławce trenerskiej Realu Madryt w następnym meczu. Hiszpański trener pożegnał się z „Królewskimi&#8221; po przegranym finale Superpucharu Hiszpanii, w którym FC Barcelona zwyciężyła 3:2. Ta przygoda potrwała zdecydowanie za krótko. Co poszło nie tak? Czy Kylian Mbappe zwalnia kolejnego trenera? W paszczy lwa Xabi Alonso zapracował w Bayerze Leverkusen na [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/la-liga-3/xabi-alonso-opuszcza-real-madryt-kylian-mbappe-zwalnia-kolejnego-trenera/">Xabi Alonso opuszcza Real Madryt! Kylian Mbappe zwalnia kolejnego trenera?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;">Xabi Alonso nie zasiądzie na ławce trenerskiej Realu Madryt w następnym meczu. Hiszpański trener pożegnał się z „Królewskimi&#8221; po przegranym finale Superpucharu Hiszpanii, w którym FC Barcelona zwyciężyła 3:2. Ta przygoda potrwała zdecydowanie za krótko. Co poszło nie tak? Czy Kylian Mbappe zwalnia kolejnego trenera?</p>
<p><span id="more-115045"></span></p>
<h1 style="text-align: center;">W paszczy lwa</h1>
<p><strong>Xabi Alonso</strong> zapracował w Bayerze Leverkusen na miano jednego z ciekawszych trenerów młodego pokolenia. Kolejny piłkarz, który po zawieszeniu korków wziął się przekazywanie swojego doświadczenia w innej roli. Jednak Real Madryt jest klubem, który potrafi zweryfikować umiejętności szkoleniowca. Były gracz tego zespołu doskonale wie, że dostał pracę w miejscu gdzie liczą się tylko trofea. Paszcza lwa okazała się brutalna.</p>
<p>Real Madryt zakończył przed wcześnie udział w <strong>Klubowych Mistrzostwach Świata</strong>, a od ligowego El Clásico <strong>ucieczka zamieniła się w pogoń</strong> za Blaugraną. Pozycja <strong>w Lidze Mistrzów</strong> wygląda na stabilną, bo „Los Blancos&#8221; zajmują miejsce w czołowej ósemce. <strong>Puchar Hiszpanii</strong> może trafić w dalszym ciągu do ekipy z Bernabéu. Jednak te osiągnięcia, a zwłaszcza styl i otoczka pozostawiały wiele do życzenia.</p>
<h1 style="text-align: center;">Łatanie dziur</h1>
<p>Xabi Alonso nie miał najprostszego wejścia do drużyny Realu Madryt. Od samego początku był zmuszony do szukania rozwiązań, na które nie postawiłby jego poprzednik. Carlo Ancelotti nie postawiłby tak odważnie na <strong>Gonzalo Garcię</strong> na klubowej imprezie czterolecia. Były trener Bayeru Leverkusen zaryzykował i na pewno nie żałował tej decyzji. To będzie powód, dla którego zapamiętamy na plus 44-latka. <strong>Kylian Mbappe</strong> udowadnia swoją klasę w tym sezonie i bez wątpienia on ciągnie na barkach zespół prowadzony przez Baska.</p>
<p><strong>Arda Güler</strong> był odpowiedzią na brak <strong>Jude&#8217;a Bellinghama</strong>, ale Turek zatrzymał się w trakcie trwania tej kampanii. Piłkarz, który złapał nić porozumienia z francuską gwiazdą, momentalnie przestał być wsparciem dla najskuteczniejszego gracza Realu Madryt. Do składu powrócił były zawodnik Borussii Dortmund, lecz jego dyspozycja jest daleka od tej jaką czarował w swoim pierwszym sezonie w barwach 15-krotnych triumfatorów Ligi Mistrzów.</p>
<figure id="attachment_114436" aria-describedby="caption-attachment-114436" style="width: 300px" class="wp-caption alignnone"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="size-medium wp-image-114436" src="https://radiogol.pl/wp-content/uploads/2025/11/Real-Elche-300x194.jpg" alt="" width="300" height="194" srcset="https://radiogol.pl/wp-content/uploads/2025/11/Real-Elche-300x194.jpg 300w, https://radiogol.pl/wp-content/uploads/2025/11/Real-Elche.jpg 612w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /><figcaption id="caption-attachment-114436" class="wp-caption-text">GETAFE, SPAIN &#8211; APRIL 23: Arda Gueler of Real Madrid celebrates scoring his team&#8217;s first goal with teammates during the LaLiga match between Getafe CF and Real Madrid CF at Coliseum Alfonso Perez on April 23, 2025 in Getafe, Spain. (Photo by Denis Doyle/Getty Images)</figcaption></figure>
<h1 style="text-align: center;">Trudności ciąg dalszy</h1>
<p>Skrzydła wiały, ale nie były to gwałtowne powiewy, które niszczyły kolejne budowle. Vini Jr. i Rodrygo nie dają takich liczb jak za czasów włoskiego szkoleniowca. Zwłaszcza gracz z numerem „7&#8243; na plecach nie ma tylu przebłysków co w 2024r. Xabi Alonso nie znalazł nowego sposobu na lewoskrzydłowego, a wręcz przeciwnie. Obrazki z meczów Realu Madryt wskazywały na bezradność względem Brazylijczyka, który wymuszał grę, a każda zmiana kończyła się fochami i niezadowoleniem.</p>
<p>Obroną wygrywa się trofea, a w niej są liczne problemy. <strong>Dean Huijsen</strong> nie wprowadził się do stolicy Hiszpanii tak pewnie jak wyglądał pod batutą <strong>Antoniego Iraoli</strong>. Brak optymalnej dyspozycji <strong>Antonio Rüdigera</strong> oraz uraz <strong>Édera Militão</strong> nie zamurowały drogi do bramki <strong>Thibaut Courtois</strong>. Xabi Alonso był zmuszany do grania na środku obrony <strong>Álvaro Carrerasem</strong> lub francuskimi nominalnymi środkowymi pomocnikami. Prawa obrona stała pod hasłem: <strong>Federico Valverde!</strong> Urugwajczyk łatał dziurę za kontuzjowanych kolegów, bo <strong>Trent Alexander-Arnold</strong> nie zapisuje się jako transfer marzeń do „Galacticos&#8221;. I jak z tego wszystkiego miał zrobić coś potężnego Xabi Alonso, który został po raz pierwszy wrzucony na tak głęboką wodę?</p>
<h1 style="text-align: center;">Krok wstecz</h1>
<p>Bayer Leverkusen zbuduje pomnik Xabiemu Alonso i w pełni zasłużenie. Nasuwa się pytanie co miał w Niemczech 44-letni trener czego nie zastał w Hiszpanii. Odpowiedź wydaje się prostsza niż mogłoby się wydawać. <strong>„Aptekarze&#8221;</strong> stworzyli coś magicznego i uwierzyli w pomysł na futbol w wykonaniu byłego gracza Liverpoolu. Szkoleniowiec stał się autorytetem, za którym wszyscy poszli. Do tego kłopotów było mniej, ponieważ fundamentalne postacie były zdrowe. <strong>Florian Wirtz, Jonatan Tah i Alejandro Grimaldo</strong> &#8211; to trójka liderów, która wystrzeliła formą i nie wpadła w dołek przez cały sezon. W Leverkusen naoliwiła się maszyna do wygrywania meczu za meczem, a mentalnie ta kapela była gotowa do zagrania najlepszej muzyki w największych tarapatach. Przez pół roku w Madrycie nie udało się odnaleźć trzonu drużyny, która trzymałaby stały, wysoki poziom. Warunki pracy nie były już tak swobodne, a wymagania były olbrzymie.</p>
<p><strong>Granit Xhaka</strong> jest elementem jakiego nie dostrzegł Xabi Alonso w swojej talii kart na Bernabéu. Baskijski szkoleniowiec nie posiadał w Realu Madryt kogoś kogo moglibyśmy nazwać prawdziwem mózgiem na boisku oraz walczakiem, który pozostawiał pot, krew i łzy na placu gry. Szwajcar był prawdziwym spoiwem maszyny aktualnego wicemistrza Niemiec. Charakter tego piłkarza nie pozwalał na odpuszczenie choćby na moment. Postawa 33-latka powodowała, że cała drużyna ciągnęła się wzajemnie do góry. Zaufanie pomagało pisać piękną historię. W Realu Madryt takiej persony na dziś po prostu nie ma&#8230;</p>
<h1 style="text-align: center;">Życie jak w Paryżu</h1>
<p>Xabi Alonso ma wspólną kartę przeszłości jak <strong>Mauricio Pochettino</strong>. Argentyński trener wyniosł <strong>Tottenham Hotspur</strong> na bardzo wysoki poziom, a gra „Kogutów&#8221; podobała się kibicom na świecie. Kwartet z Harrym Kanem na czele wymieni każdy z nas. To pod okiem selekcjonera USA narodził się Dele Ali. Po wspaniałych latach w Anglii przyszła oferta życia dla 53-latka. Zgłosił się zespół <strong>PSG z Neymarem, Leo Messim i Kylianem Mbappe</strong>. Z ekipy, która stanowiła rodzinę nadszedł czas na poprowadzenie gwiazd. Trio NMM miało doprowadzić do zdobycia upragnionego w Paryżu tytułu najlepszej drużyny na Starym Kontynencie.</p>
<blockquote class="twitter-tweet">
<p dir="ltr" lang="en">Paris Saint-Germain confirm that Mauricio Pochettino has ended his role at the Club.</p>
<p>The Club would like to thank Mauricio Pochettino and his staff for their work and wish them the best for the future. <a href="https://t.co/Y7ef0qVLVh">pic.twitter.com/Y7ef0qVLVh</a></p>
<p>— Paris Saint-Germain (@PSG_English) <a href="https://twitter.com/PSG_English/status/1544268465665622016?ref_src=twsrc%5Etfw">July 5, 2022</a></p></blockquote>
<p><script async src="https://platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script></p>
<p>Co się okazało? Mauricio Pochettino nie podołał temu zadaniu, bo nie był w stanie wymusić m.in. zespołowego pressowania na takich tuzach piłki nożnej. <strong>Ta trójka z 27-latkiem była ponad swoim trenerem i Liga Mistrzów uciekła tak silnemu zespołowi</strong>. Szatnia okazała się mocniejsza od temperamentu Argentyńczyka. Z taką samą sytuacją spotkał się były trener Realu Madryt. Gwiazdy nie chciały wspołpracować ze sobą w defensywie, a liczyły się tylko indywidualne zdobycze. Możesz mieć najlepszy plan na świecie, ale on zależny jest od ich realizatorów. Xabi Alonso nie położył fundamentów pod dobrze pracujący zespół.</p>
<p>Miejmy nadzieje, że historia potoczy się trochę inaczej w przypadku Hiszpana niż Argentyńczyka. Były trener Spurs błąkał się po klubach i nie umiejscowił się nigdzie na dłużej po odejściu z północnego Londynu. Czy Bask odnajdzie swojej kolejne miejsce na ziemi i rozkocha nas na nowo swoim spojrzeniem na piłkę?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/la-liga-3/xabi-alonso-opuszcza-real-madryt-kylian-mbappe-zwalnia-kolejnego-trenera/">Xabi Alonso opuszcza Real Madryt! Kylian Mbappe zwalnia kolejnego trenera?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Piłkarskie wspomnienia #9      O tym, jak taniec w bramce dał triumf w Lidze Mistrzów</title>
		<link>https://radiogol.pl/wiadomosci/pilkarskie-wspomnienia-9-o-tym-jak-taniec-w-bramce-dal-triumf-w-lidze-mistrzow/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/wiadomosci/pilkarskie-wspomnienia-9-o-tym-jak-taniec-w-bramce-dal-triumf-w-lidze-mistrzow/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 May 2022 13:13:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[ac milan]]></category>
		<category><![CDATA[Andrij Szewczenko]]></category>
		<category><![CDATA[Ataturk Olimpiyat]]></category>
		<category><![CDATA[Finał Ligi Mistrzów 2005]]></category>
		<category><![CDATA[Jerzy Dudek]]></category>
		<category><![CDATA[Liverpool FC]]></category>
		<category><![CDATA[paolo maldini]]></category>
		<category><![CDATA[Stambuł]]></category>
		<category><![CDATA[Steven Gerrard]]></category>
		<category><![CDATA[Xavi Alonso]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=67185</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/pilkarskie-wspomnienia-9-o-tym-jak-taniec-w-bramce-dal-triumf-w-lidze-mistrzow/">Piłkarskie wspomnienia #9      O tym, jak taniec w bramce dał triumf w Lidze Mistrzów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Niewielu jest Polaków w historii europejskich pucharów, którzy mieli okazję podnosić puchar za wygranie Ligi Mistrzów. W tym gronie jest między innymi Jerzy Dudek, który rozpoznawalny jest za swój taniec w bramce określany jako &#8222;Dudek Dance&#8221;. Dziś mija 17 rocznica pamiętnego finału w Stambule.</strong></p>
<p>Droga Milanu, a także Liverpoolu do finału na stadionie Ataturk w Stambule była bardzo kręta i wyboista. Niewiele brakowało bowiem, by obu klubów zabrakło w finale i wówczas o puchar grałby kto inny. Warto więc przypomnieć sobie ten sezon Ligi Mistrzów.</p>
<p>Klub z Włoch jako zdobywca Serie A miał zagwarantowany awans do fazy grupowej. W grupie F za rywali miał FC Barcelonę, Szachtar Donieck i Celtic Glasgow. Z dorobkiem 13 punktów zajęli 1 miejsce. Na łączny dorobek 10 bramek złożyło się aż 6 zawodników. Stracili tylko 3 bramki.</p>
<p>Pierwszych 5 spotkań fazy pucharowej to świetna postawa, ponieważ zanotowali 5 wygranych pod rząd, gdzie nie stracili ani jednej bramki. Okazali się dwukrotnie lepsi od Manchesteru United, Interu Mediolan, a dodatkowo pokonali w pierwszym meczu PSV Eindhoven. Rewanż miał być normą, aczkolwiek było bardzo blisko dogrywki, jednak sprawę uratował Massino Ambrossini w 91 minucie. To był jednak najsłabszy mecz Milanu w tej edycji. Udało się ostatecznie awansować do finału.</p>
<p>Jeśli chodzi o Liverpool, to ci zajęli 4 miejsce w Premier League, a to oznaczało kwalifikacje. Ich rywalem był Grazer AK, czyli klub, który został mistrzem Austrii. W dwumeczu The Reds okazali się lepsi 2:1. Oba kluby wygrywały zgodnie swoje mecze wyjazdowe.</p>
<p>W fazie grupowej wciąż nie było najłatwiej. Liverpool trafił do niezbyt silnej grupy z AS Monaco, Olympiakosem Pireus, a także Deportivo La Coruna. Zakończyli zmagania na 2 miejscu mając lepszy bilans meczów bezpośrednich od Olympiakosu. To decydowało o kolejności przy równej liczbie punktów. Mieli spore problemy w ofensywie, ponieważ zdobyli raptem 6 bramek, w tym 3 w decydującym meczu z klubem z Grecji. Na 6 trafień złożyło się 6 różnych zawodników. Pokazali dobrą postawę w defensywie tracąc tylko 3 gole. </p>
<p>W fazie pucharowej Liverpool nie doznał porażki w przeciwieństwie do Milanu i również miał dosyć trudną drabinkę. Najpierw udało się wyeliminować Bayer Leverkusen z Jackiem Krzynówkiem 6:2 w dwumeczu. Zdecydowanym bohaterem był Luis Garcia, który zdobył połowę bramek. Następnie udało się przejść Juventus, a wiele dała wygrana na Anfield 2:1. Półfinał to rywalizacja z Chelsea, gdzie o wszystkim zadecydowała bramka z 4 minuty w rewanżowym starciu na Anfield. Autorem był Luis Garcia, który wówczas był w genialnej formie. To była jego 5 bramka w fazie pucharowej z 9, jakie zdobył jego klub.</p>
<p>25 maja to data finału na stadionie w Stambule. Na trybunach pojawiło się 72 tysiące kibiców. Hymn Ligi Mistrzów odegrany w finale był zazwyczaj w inny sposób aniżeli w poprzednich meczach. Po przejechaniu kamerą po twarzach zawodników widać było pewność polskiego bramkarza, który puścił oczko jakby wiedząc, że to nie będzie zwykły wieczór.</p>
<p>Na emocje nie trzeba było długo czekać. Już w 1 minucie na skraju pola karnego faulowany był Kaka. Dośrodkowywał Andrea Pirlo. Znalazł Paolo Maldiniego i w taki o to sposób finał rozpoczął się znakomicie dla Milanu. Mecz całkowicie się otworzył i okazji dla obu stron nie brakowało, jednak to mistrz Włoch był bliżej podwyższenia wyniku. Przy jednym ze strzałów Hernana Crespo piłkę z linii bramkowej głową wybijał Luis Garcia. Milan dalej atakował i stwarzał mnóstwo okazji. Potwierdzeniem tego jest bramka, którą zdobył Andrij Szewczenko, aczkolwiek ta nie została zaliczona, gdyż reprezentant Ukrainy był na spalonym. Piłka go jednak szukała, gdyż za chwilę miał kolejną okazję. The Reds starało się odgryzać, ale nie potrafili oddać celnego strzału. Wreszcie nadeszła 39 minuta. Kaka zagrał za linię obrony do Szewczenki, a ten wzdłuż pola karnego odegrał do Hernana Crespo, który podwyższył wynik. Należy powiedzieć, że w pełni zasłużenie. Do końca 1 połowy pozostało 5 minut i w tym okresie również działo się dużo. Chodzi tu o bramkę do szatni. Znów w roli głównej był Kaka, który wypuścił sam na sam Crespo podaniem na 40 metrów. Argentyńczyk sytuacji nie zmarnował i tym samym Milan schodził na przerwę prowadząc 3:0.</p>
<p>Przerwa i zejście do szatni miało spory wpływ na to, co działo się w drugich 45 minutach. Po stronie Rossoneri słychać było wiele radości, śpiewy, zaś w szatni The Reds panował chaos, przygnębienie. Rafa Benitez chciał dokonywać zmian i raz za razem się mylił w swojej przemowie. W 46 minucie w miejsce Steve&#8217;a Finnana pojawił się Dietmar Hamann. Przy wyjściu z tunelu na płytę boiska słyszalna była piosenka od kibiców Liverpoolu &#8222;You Never Walk Alone&#8221;. To zdecydowanie zmotywowało The Reds, gdyż okres od 54 do 60 minuty całkowicie odmienił spotkanie. Najpierw zaczęło się jednak od bardzo niepewnej interwencji Jerzego Dudka, a później mocnego strzału Xabiego Alonso i równie groźnego Andrija Szewczenki, który świetnie sparował na rzut rożny Dudek. Od tej pory dominowała już tylko ekipa z Premier League. Piłka zagrana do Johna Arne Riise, który dośrodkowywał dwukrotnie. Pierwszy raz został zablokowany przez Cafu, jednak za drugim razem piłka trafiła na głowę Stevena Gerrarda, który umieścił piłkę w bramce. To niesamowicie podniosło Liverpool, który poszedł za ciosem. Kombinacja Xabi Alonso, Dietmar Hamann, Vladimir Smicer przyniosła drugą bramkę przez strzał z 25 metrów. Dida miał piłkę na rękawicach, ale strzał był zbyt mocny. Milan był podłamany i nie wiedział do końca, co się dzieje. To była woda na młyn dla Liverpoolu, który zaraz otrzymał jeszcze rzut karny. Jamie Carragher zagrał z pominięciem Luisa Garcii do Milana Barosa, a ten sprytnie odegrał do Stevena Gerrarda. Kapitan był faulowany przez Gennaro Gattuso, a sędzia Manuel Mejuto Gonzalez wskazał na wapno. Do piłki podszedł Xabi Alonso. Strzelił w prawy róg Didy. Brazylijski bramkarz obronił pierwszy strzał, ale przy dobitce był już bezradny. 60 minuta i zrobiło się 3-3. Ostatnie pół godziny przyniosło tylko próby zdobycia gola, jednak te nie kończyły się nawet celnymi strzałami, gdyż dominowała rozpaczliwa wręcz obrona po obu stronach.</p>
<p>Dogrywka wyglądała bardzo podobnie aż do 117 minuty. Serginho znakomicie dośrodkował na głowę Szewczenki, a ten z 5 metrów nie potrafił głową pokonać Jerzego Dudka. Instynktownie, ale równie niesamowicie zachował się przy dobitce. To była w zasadzie jedyna groźna sytuacja w tych 30 dodatkowych minutach gry. Brak rozstrzygnięcia oznaczał rzuty karne. Oznaczało to pojedynek Dudek kontra Dida w bramce i co najmniej po 5 zawodników z obu drużyn. Losowanie wygrali gracze Milanu i to oni rozpoczynali strzelanie.</p>
<p>Pierwszy strzał przyniósł niepowodzenie. Presji nie wytrzymał Serginho, który przeniósł piłkę nad bramką. Swój udział miał Dudek, który cały czas tańczył na linii bramkowej. Prowadzenie dla Liverpoolu dał Dietmar Hamann, chociaż Dida wyczuł intencje, jednak strzał był bardzo precyzyjny. Nakręcony Dudek miał swój moment. Tym razem zatrzymał efektowną interwencją Andreę Pirlo. 17 lat temu nie było przepisu o przekroczeniu linii bramkowej,  a odbicie piłki miało miejsce na 2 metrze. Na 2-0 trafił Djibril Cisse i The Reds byli coraz bliżej. Dudka udało się wreszcie pokonać, a zrobił to Jon Dahl Tomasson strzałem pod poprzeczkę. 3 seria rzutów karnych dała nagły zwrot akcji, ponieważ Dida obronił strzał Johna Arne Riise i Milan wrócił do gry. Cały czas jednak prowadził 2-1. Swój rzut karny wykorzystał Kaka, który zmylił polskiego bramkarza. Gola na 3-2 zdobył Vladimir Smicer i do zakończenia serii rzutów karnych pozostały już tylko 2 strzały. Całość zakończyła się jednak już po pierwszym, ponieważ Andrij Szewczenko został zatrzymany przed Dudka. Strzał w środek okazał się złym wyborem, gdyż Polak zostawił rękę. Wygrana w tym sezonie oznaczała, że Puchar Mistrzów trafił ponownie do miasta The Beatles po upływie 21 lat, zaś to było kolejne europejskie trofeum po wygraniu Pucharu UEFA w sezonie 2000/2001. Tak zakończył się ten sezon. Liverpool w konsekwencji awansował do Klubowych Mistrzostw Świata, gdzie sensacyjnie przegrał z brazylijskim Sao Paulo 0:1.</p>
<p> </p>
<p><strong>Tak wyglądały składy we wspomnianym spotkaniu:</strong></p>
<p><strong>AC Milan:</strong> Dida — Cafu, Jaap Stam, Alessandro Nesta, Paolo Maldini — Gennaro Gattuso (112. Rui Costa), Clarence Seedorf (86. Serginho), Kaka — Hernan Crespo (85. Jon Dahl Tomasson), Andrij Szewczenko</p>
<p><strong>Trener:</strong> Carlo Ancelotti</p>
<p><strong>Liverpool FC:</strong> Jerzy Dudek — Djimi Traore, Sami Hyypia, Jamie Carragher,  Steve Finnan (46. Dietmar Hamann) &#8211; Xabi Alonso — John Arne Riise, Steven Gerrard, Luis Garcia — Milan Baros (85. Djibril Cisse), Harry Kewell (23. Vladimir Smicer)</p>
<p><strong>Trener:</strong> Rafael Benitez</p>
<p> </p>
<p>Radek Wolski</p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/pilkarskie-wspomnienia-9-o-tym-jak-taniec-w-bramce-dal-triumf-w-lidze-mistrzow/">Piłkarskie wspomnienia #9      O tym, jak taniec w bramce dał triumf w Lidze Mistrzów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/wiadomosci/pilkarskie-wspomnienia-9-o-tym-jak-taniec-w-bramce-dal-triumf-w-lidze-mistrzow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
