<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa Natalia Mędrzyk - RadioGOL.PL</title>
	<atom:link href="https://radiogol.pl/tag/natalia-medrzyk/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://radiogol.pl/tag/natalia-medrzyk/</link>
	<description>W DRODZE PO EMOCJE!</description>
	<lastBuildDate>Tue, 22 Oct 2024 09:17:14 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://radiogol.pl/wp-content/uploads/2024/10/cropped-GOL-FAVICON-32x32.png</url>
	<title>Archiwa Natalia Mędrzyk - RadioGOL.PL</title>
	<link>https://radiogol.pl/tag/natalia-medrzyk/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Aniołki, Złotka? To ma być zespół. Polska kadra siatkarek Jacka Nawrockiego rozpoczęła marsz ku weryfikacji</title>
		<link>https://radiogol.pl/volleyball/aniolki-zlotka-to-ma-byc-zespol-polska-kadra-siatkarek-jacka-nawrockiego-rozpoczela-marsz-ku-weryfikacji/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/volleyball/aniolki-zlotka-to-ma-byc-zespol-polska-kadra-siatkarek-jacka-nawrockiego-rozpoczela-marsz-ku-weryfikacji/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 May 2019 21:16:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[Siatkówka]]></category>
		<category><![CDATA[Agnieszka Kąkolewska]]></category>
		<category><![CDATA[Chemik Police]]></category>
		<category><![CDATA[Grot Budowlani Łódź]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Nawrocki]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Wołosz]]></category>
		<category><![CDATA[liga narodów]]></category>
		<category><![CDATA[Liga Narodów Opole]]></category>
		<category><![CDATA[ŁKS Commercecon Łódź]]></category>
		<category><![CDATA[Malwina Smarzek]]></category>
		<category><![CDATA[Maria Stenzel]]></category>
		<category><![CDATA[Marlena Pleśnierowicz]]></category>
		<category><![CDATA[Marta Wójcik]]></category>
		<category><![CDATA[Martyna Grajber]]></category>
		<category><![CDATA[ME Polska 2019]]></category>
		<category><![CDATA[mistrzostwa Europy w siatkówce kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[Montreux]]></category>
		<category><![CDATA[Natalia Mędrzyk]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[reprezentacja]]></category>
		<category><![CDATA[Reprezentacja Polski]]></category>
		<category><![CDATA[siatkówka]]></category>
		<category><![CDATA[siatkówka kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[Szczyrk]]></category>
		<category><![CDATA[zgrupowanie kadry]]></category>
		<category><![CDATA[Zuzanna Efimienko-Młotkowska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=12264</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rok 2019 to rok sprawdzianu dla polskiej siatkówki kobiecej, a szczególnie dla zespołu, który przez kolejne miesiące konsekwentnie budował trener Jacek Nawrocki. Związek po pierwszych niepowodzeniach i braku sukcesów na arenie międzynarodowej dał mu kredyt zaufania, który może zostać rozliczony już niedługo. Słowo “presja” nie jest ulubionym określeniem pod kątem tego, co czeka kadrę &#8211; [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/volleyball/aniolki-zlotka-to-ma-byc-zespol-polska-kadra-siatkarek-jacka-nawrockiego-rozpoczela-marsz-ku-weryfikacji/">Aniołki, Złotka? To ma być zespół. Polska kadra siatkarek Jacka Nawrockiego rozpoczęła marsz ku weryfikacji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<figure id="attachment_12273" aria-describedby="caption-attachment-12273" style="width: 1200px" class="wp-caption aligncenter"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="size-full wp-image-12273" src="http://radiogol.pl/wp-content/uploads/2019/05/g.jpg" alt="" width="1200" height="797" /><figcaption id="caption-attachment-12273" class="wp-caption-text">fot. PZPS</figcaption></figure>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rok 2019 to rok sprawdzianu dla polskiej siatkówki kobiecej, a szczególnie dla zespołu, który przez kolejne miesiące konsekwentnie budował trener Jacek Nawrocki. Związek po pierwszych niepowodzeniach i braku sukcesów na arenie międzynarodowej dał mu kredyt zaufania, który może zostać rozliczony już niedługo. Słowo “presja” nie jest ulubionym określeniem pod kątem tego, co czeka kadrę &#8211; najpierw dziesiątki meczów w turniejach towarzyskich i Lidze Narodów, potem kwalifikacje olimpijskie, a następnie mistrzostwa Europy. Musimy zatem przyznać, że oczekiwania będą, jeśli już nie są, ogromne. Zwłaszcza, że na żeńską siatkówkę w naszym kraju mało kto patrzy realistycznie. Wolimy spojrzenie życzeniowe, westchnieniami wspominając tradycje, “Złotka” i inne wielkie chwile. Żeby zrozumieć, jak wygląda nasza rzeczywistość, trzeba zajrzeć dużo głębiej.</strong></p>
<h2 style="text-align: justify;">1500 dni</h2>
<p style="text-align: justify;">Polki jedynie 3 razy grały na igrzyskach olimpijskich. Dwukrotnie w latach 60. wracały z nich z medalami na szyi. Z mistrzostw Europy przywoziły krążki aż <strong>11 razy</strong>, w tym za każdym razem podczas pierwszych 8 edycji. Co istotne &#8211; <strong>nigdy ich jednak wówczas nie wygrywając.</strong> Po 32-letniej przerwie od takich sukcesów przyszła jednak <strong>era “Złotek” </strong>Andrzeja Niemczyka, która zawładnęła umysłami fanów polskiej siatkówki. Do tego udało się jeszcze nawiązać 8 lat temu, gdy podczas domowych mistrzostw Europy łupem naszych zawodniczek padł brąz. Takie tradycje ma u nas stawka, o jaką tylko w tym roku zagra reprezentacja Jacka Nawrockiego.</p>
<p style="text-align: justify;">Szkoleniowiec w biało-czerwone barwy ubiera się już przez ponad <strong>1500 dni</strong>. W tym czasie zdążył zagrać na mistrzostwach Europy i zająć 8. oraz 10. miejsce, lecz także nie uzyskać kwalifikacji na igrzyska olimpijskie w 2016 i mistrzostwa świata w 2018 roku &#8211; w kuriozalnych zresztą okolicznościach. Po<strong> niepowodzeniu przed Rio</strong> związek siatkarski postanowił nie zwalniać trenera, a ten zaczął… no właśnie budowę, czy przebudowę tego zespołu?</p>
<p style="text-align: justify;"><em>&#8211; Wchodząc do współpracy z PZPS ja widziałem naszą reprezentację w 2 aspektach: wykorzystywanie tego, co mamy, czyli zawodniczki doświadczone i mocne, jak Anna Werblińska, Izabela Bełcik, czy Kasia Skowrońska, a potem zrozumienie, że w naszej siatkówce kobiecej jest zapaść. Szkolenie przez te 10 lat może i było, ale nie przynosiło nam takich rodzynków, a chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć, że gra wielu zespołów się na takich siatkarkach opiera i nie zawsze jest to poparte całym systemem. Tym samym najpierw starałem się coś zrobić z doświadczonymi zawodniczkami, z którymi zdobyłem srebro igrzysk europejskich w Baku, ale także brak kwalifikacji do igrzysk. Tam według obserwujących te spotkania graliśmy najlepszą siatkówkę kobiet w Polsce ostatnich lat &#8211;</em> wspominał Jacek Nawrocki jesienią w audycji “Pismak” na antenie RadioGol.pl.</p>
<p style="text-align: justify;"><iframe src="https://www.mixcloud.com/widget/iframe/?hide_cover=1&amp;feed=%2Fpismak%2Fpismak-5-mity-sztuka-trenerska-i-budowanie-siatk%C3%B3wki-wed%C5%82ug-jacka-nawrockiego%2F" width="100%" height="120" frameborder="0"></iframe></p>
<p style="text-align: justify;"><em>&#8211; To jednak nie wystarczyło na reprezentacje Włoch oraz Rosji. Po spotkaniu przyszły do mnie te bardziej doświadczone siatkarki, które mogłem traktować jako autorytety dla zespołu i powiedziały “Trenerze, my gramy przeciwko trzeciemu pokoleniu tych drużyn. To ciągle my gramy i jesteśmy najlepsze w kraju. Ale nie tędy droga”. I wtedy zrozumiałem, że wtedy trzeba na to spojrzeć inaczej i zacząć przebudowę&#8230; A w zasadzie nawet budowę żeńskiej siatkówki w Polsce od nowa &#8211;</em> mówił trener.</p>
<h2 style="text-align: justify;">Czyli budowa</h2>
<p style="text-align: justify;">Podstawy były, w końcu nie można zbyt wiele zmienić w zespole, do którego co roku na poszczególne pozycje nadawały się niemalże te same zawodniczki. Jacek Nawrocki, choć stopniowo, to odmładzał jednak powoływaną kadrę. Wielu i tak miało mu to za złe. Maj 2017 roku, Torwar. Feralny mecz z Czeszkami. Długie, wygrane granie na przewagi w pierwszym secie, potem dwa zupełnie różne, choć zakończone wynikami do 14 &#8211; najpierw dla Czeszek, potem dla Polek. W chwili, gdy mogliśmy to skończyć, coś się złamało i nasz zespół przegrał czwartą partię do 22, a tie-breaka do 9. Skreślił swoją szansę. Pierwszy sprawdzian został oblany &#8211; Polki nie awansowały do mistrzostw świata. <em>&#8211; Mieliśmy kilka dni, żeby przygotować się na ten turniej &#8211;</em> zaznaczał Nawrocki. <em>&#8211; Nie byliśmy jako zespół gotowi na mistrzostwa świata. Nie mogliśmy rywalizować z drużynami, które tam się dostały, takimi jak Holandia, czy Serbia, one nie były w naszym zasięgu. Nie mówię oczywiście o Czeszkach, ale po prostu nie byliśmy gotowi na turniej taki rangi.</em></p>
<p style="text-align: justify;"><em>&#8211; W kolejnych tygodniach wygraliśmy drugą dywizję World Grand Prix, zupełnie inaczej prezentowaliśmy się na mistrzostwach Europy. To pokazało, że może i nie ugralibyśmy dużo podczas światowego czempionatu, ale widać było pełny rozwój tego zespołu. Z kilkoma siatkarkami musieliśmy się wtedy pożegnać, ale one traktowały sport jako sposób na życie, a nie pasję. O to, że nie udało mi się odpowiednio wcześnie tego zdiagnozować mam do siebie pretensje &#8211;</em> przyznał.</p>
<p style="text-align: justify;">Po tych spotkaniach kadra jeszcze bardziej się odmłodziła, choć ponownie rewolucji dokonać się nie dało. Gdyby porównać wyjściowe “6” w kluczowych spotkaniach dwóch poprzednich sezonów, wyszłoby, że różnią się<strong> 2-3 zawodniczkami</strong>, choć trzeba do tego doliczyć, że w zeszłej kampanii na liście nazwisk zabrakło <strong>Joanny Wołosz</strong>, która na zmagania tegoroczne już powróciła.</p>
<p style="text-align: justify;">Jednak czy taka rewolta byłaby potrzebna? Poprzedni sezon pokazał, że nie do końca. Polki w Lidze Narodów potrafiły ogrywać mocne zespoły, uwypuklając przy tym swoje największe zalety. <strong>Atak</strong> <strong>Malwiny Smarzek, blok Agnieszki Kąkolewskiej</strong>, poprawiająca się zagrywka czy zgranie zespołu, który w końcu można było nazwać po imieniu. Drużyna rodziła się w bólach, ale w pewnym stopniu w końcu zagościła przed oczami polskich kibiców. <em>&#8211; Staraliśmy się podczas tych spotkań pokazać siatkówkę podobną do tej, którą graliśmy podczas ME w Azerbejdżanie. To wciąż nie jest jednak poziom walki o medale &#8211;</em> wyjaśniał trener Nawrocki.</p>
<h2 style="text-align: justify;">Stabilizacja i weryfikacja</h2>
<p style="text-align: justify;"><em>&#8211; Stabilizacja to dziś słowo klucz dotyczące tej reprezentacji. Ona wyciąga z dołka naszą siatkówkę, jest czymś, co sprawia, że chcemy na nią inaczej patrzeć. Ale za pierwszym składem idzie zaplecze i to ono będzie decydowało o przyszłości. Zaplecze poskładane z liderkami zapewniłoby nam grę o medale na najważniejszych imprezach i inaczej tego nie załatwimy, więc musimy poczekać na ten potencjał. Teraz &#8211; jak ułożyć to wszystko pod ten sezon? To jest młoda kadra, więc każdy sezon jest tu kluczowy w ich rozwoju. Mamy 3 zawodniczki za granicą &#8211; Kąkolewską, Smarzek i Wołosz &#8211; ich gra w lidze włoskiej, gdzie o każdy punkt jest jeszcze trudniej, może sprawić, że na tym polu zyskamy w stosunku do zeszłego roku. Do tego dochodzi praca z juniorkami, które w zespole Waldemara Kawki zdobyły pierwszy od kilku lat medal, co kilku z nich dało choćby wejście do naszej ligi. Je sukcesywnie będziemy też wprowadzać do kadry seniorek. To musimy zatem połączyć, a dalej pracować nad tym, żeby to był zespół.</em></p>
<p style="text-align: justify;">Te słowa <strong>Jacka Nawrockiego</strong> wskazują jasno zarówno miejsce, w jakim znajduje się polska reprezentacja, jak i kierunek, w którym podąża. To podstawa do pracy, którą zaczyna wykonywać z zespołem, najpierw spędzając z nim &#8211; z paroma zawodniczkami więcej, z innymi mniej &#8211; czas na treningach, choć w zasadzie przenosząc to na grunt meczów. 3 liderki kadry znajdują się obecnie w zupełnie innym położeniu pod względem dyspozycji i roli w drużynie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Agnieszka Kąkolewska</strong> przyjechała do Szczyrku, mając już za sobą parę dni w dość szarym klimacie Polski, porównując to do atmosfery i pogody, jaka panowała podczas jej gry we Włoszech. Wróciła do reprezentacji po sezonie w <strong>Pomi Casalmaggiore, zajmując 6 miejsce po fazie zasadniczej Serie A i odpadając w ligowym ćwierćfinale z zespołem Scandicci</strong>. <em>&#8211; Weryfikacja mojego grania za granicą na pewno wystąpi na kadrze. Jednak Agnieszka Kąkolewska jest Agnieszką Kąkolewską i Włochy być może nieco mnie ukształtowały, ale znowu nie zmieniły bardzo siatkarsko. Poziom ligi jest zupełnie inny i wyższy, co gwarantują często najlepsze zawodniczki na świecie i liderki swoich reprezentacji, ale cele przyjeżdżając na kadrę się nie zmieniają. Każdy je zna i nie są to sprawy indywidualne. Skupiamy się na zespole, tym, żeby się zgrać, a potem myśleć o awansie na igrzyska, czy sprawieniu niespodzianki na mistrzostwach Europy &#8211;</em> mówiła środkowa.</p>
<p style="text-align: justify;">Kąkolewska musiała rywalizować o miejsce w składzie swojej drużyny, ale pojawiła się na kadrze dość szybko i mogła chwilę dłużej ćwiczyć z innymi zawodniczkami ewentualne warianty gry, choć te, jak podkreśla, przyjdzie im pewnie dogrywać dopiero w meczach.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Malwina Smarzek zaliczyła sezon w Zanetti Bergamo</strong>, który po 9 pozycji nie zakwalifikował się do play-offów, gdzie nie wszystko szło jej gładko. Grała często i mogła poprawić pewne elementy, które będą jej przydatne zwłaszcza pod kątem grania w kadrze. Na zgrupowaniu musiała jednak odpoczywać przez chorobę, choć na pierwszy turniej już pojedzie. Trzeciej Joanny Wołosz w kadrze jeszcze chwilę nie zobaczymy, bo <strong>kończy sezon w Imoco Volley Conegliano</strong>, gdzie po mistrzostwie Włoch rozgrywająca ma szansę na wygraną w Lidze Mistrzyń. Sukcesy cieszą, lecz martwi problem zgrania z innymi reprezentantkami. Te, jak się okazuje, wcale nie są w najgorszej formie, choć żeby wskoczyć na poziom wymuszonego wgrywania się w zespół automatycznie, potrzeba im będzie wiele.</p>
<h2 style="text-align: justify;"><strong>Niespodzianki</strong></h2>
<p style="text-align: justify;">Kadra 25 zawodniczek powołana przez Nawrockiego na Ligę Narodów liczy 4 mistrzynie Polski, 3 wicemistrzynie i jeszcze 14 zawodniczek prezentujących się na co dzień w Lidze Siatkówki Kobiet. Niektóre z nich &#8211; jak Z<strong>uza Efimienko-Młotkowska, Martyna Grajber, czy Marysia Stenzel</strong> &#8211; stanowiły ważny element zarówno swoich zespołów, jak i kadry rok temu. Są też pozytywne zaskoczenia z ligi, które trzeba będzie przekuć w reprezentacyjny sukces, jak choćby <strong>najlepszą blokującą Klaudię Alagierską</strong>. Inna niespodzianka to <strong>trzymająca w rękach klucz do sukcesu ŁKS-u Commercecon Marta Wójcik</strong>. O niej z resztą każdy w Szczyrku wypowiadał się z uśmiechem i niedowierzaniem. W końcu tak doświadczona już graniem w świetnym sezonie w klubie przyjeżdża na kadrę i daje grupie zawodniczek, które nie są w stanie współpracować z inną rozgrywającą, spory postęp i pole manewru w treningu.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>&#8211; Nie każda z zawodniczek dostanie swoją szansę &#8211;</em> uprzedzał trener Nawrocki podczas spotkania z dziennikarzami. <em>&#8211; Wszystkie mają w sobie wiele ambicji i zawziętości, by grać, ale niektóre większość czasu spędzą w Szczyrku, choć w meczach na pewno będziemy trochę rotować składem &#8211;</em> zapewniał. A zawodniczki, których w węższej kadrze zabrakło? <em>&#8211; Są w rezerwie. W razie potrzeby sięgniemy po nie w drugiej części sezonu &#8211;</em> odpowiedział szkoleniowiec.</p>
<p style="text-align: justify;">Trener Nawrocki w kontekście minionego sezonu ligowego dość delikatnie podchodził do paru innych zawodniczek, które chciał mieć dobrze przygotowane do gry w kadrze. Choćby tych z Chemika Police &#8211; <strong>Marleny Pleśnierowicz, czy Natalii Mędrzyk</strong>. One zostały jednak &#8222;zamrożone&#8221; w kwadracie trenera Marcello Abbondanzy. To te mniej przyjemne niespodzianki. <em>&#8211; Nikomu nie narzucam schematu grania moich zawodniczek, każdy ma przecież swoją wizję, a że czasem sprzeczną z moją to już inna sprawa. Teraz musimy sobie poradzić z takim stanem rzeczy &#8211;</em> wspominał Nawrocki.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie oskarżał nikogo, ale jego wizja reprezentantek Polski zgrywających się w Chemiku po tym, jak tam się znalazły, poszła w inną stronę: sprawiła, że tej więzi i zrozumienia jest jeszcze mniej niż było wcześniej. <em>&#8211; W klubie nie grałam w tym sezonie dużo, zostałam odciągnięta od tego pierwszego składu i teraz trzeba to odkreślić grubą linią od mojej pozycji w reprezentacji. Dobrze, że końcówka ligi w moim wykonaniu była troszkę lepsza, grałam wtedy nieco na nerwach, ale liczy się przede wszystkim ponowne zgranie z koleżankami na kadrze i postęp po tym, co zrobiłyśmy w zeszłym sezonie &#8211;</em> mówiła przyjmująca Natalia Mędrzyk.</p>
<h2 style="text-align: justify;">Gra na czas</h2>
<p style="text-align: justify;">Największy problem kadry Nawrockiego? Wielu bez chwili zawahania odpowie: lewe skrzydło. Nie mamy w nim skutecznego ataku, a i przyjęcie nie zawsze funkcjonuje tak, jak powinno. Pomysłem trenera było przestawienie na tę pozycję Magdaleny Stysiak, <strong>która zimą zmieniła Chemika na Grot Budowlanych</strong>, a już dziś wiemy, że w przyszłym sezonie prawdopodobnie powinna zagrać we Włoszech. Inna sprawa, że Stysiak, którą do roli w reprezentacji długo i mozolnie przygotowywał Błażej Krzyształowicz, nie do końca (przynajmniej w tym momencie) jest na wszystko gotowa. Pod koniec ligi odnowiły jej się problemy zdrowotne uniemożliwiające płynną grę, a poza tym jej specyfika nie do końca pozwala na dynamiczną grę po lewej stronie boiska.</p>
<p style="text-align: justify;">Stysiak tak naprawdę wciąż uczy się tej pozycji i czeka na postęp sportowy. W Grot Budowlanych w finałach LSK dostawała szansę już tylko na zmianie, a podczas pierwszych treningów na kadrze znów okazało się, że nie będzie łatwo. Z dziesięciu uderzonych przez zawodniczkę piłek cztery wylądowały na siatce, a pięć poza boiskiem. To oczywiście tylko jedna sytuacja i pewnie podczas kolejnych można by przytoczyć inne statystyki &#8211; być może korzystniejsze. Nikt nie powie jednak, że ta przemiana nie stanowi w tej chwili pewnego problemu i zagwozdki dla trenera Nawrockiego. Zwłaszcza, że pozostałe zawodniczki na lewym skrzydle również nie funkcjonują perfekcyjnie. Kadrze potrzeba tempa, szybkości i skuteczności i przede wszystkim dynamiki, choćby takiej, do której szkoleniowiec pół żartem, pół serio odnosił się w trakcie treningów.</p>
<blockquote class="twitter-tweet" data-lang="pl">
<p dir="ltr" lang="pl">Magda Stysiak do Marleny Pleśnierowicz: możemy grać szybciej.<br />
Jacek Nawrocki zza linii: Dziewczyny, nawet musimy&#8230; <a href="https://t.co/3rKr15GsKv">pic.twitter.com/3rKr15GsKv</a></p>
<p>— Edyta Kowalczyk (@KowalczykEdyta) <a href="https://twitter.com/KowalczykEdyta/status/1126519880474341376?ref_src=twsrc%5Etfw">9 maja 2019</a></p></blockquote>
<p style="text-align: justify;"><script async src="https://platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script></p>
<p style="text-align: justify;">Najważniejsze by z tej grupy narodził się zespół kilkunastu walecznych dziewczyn, które sobie i nam będą w stanie dużo udowodnić. Grały w sezonie ligowym, czy nie. Zostały zamrożone, czy maksymalnie wyeksploatowane. Zdobyły tytuł mistrza kraju, czy zaliczyły spadek formy. Kadra to inny świat i pole, na którym wiele można zmienić. Czas na weryfikację, która jednak odbędzie się w szalonym tempie.</p>
<p style="text-align: justify;">W świecie sportu &#8222;gra na czas&#8221; to sformułowanie, które działa na korzyść drużyny, która ma coś do wygrania, a w tym przypadku jest zupełnie odwrotnie. Wyjazdy na Ligę Narodów, ledwie kilkudniowa praca przed każdym z turniejów w kraju, a następnie szybko przychodzące turnieje, które być może zdecydują o przyszłości tej kadry. Być może. <em>&#8211; Ja myślę, że my mamy przyszłość jeszcze daleko przed sobą. To dość młody zespół, w którym zdecyduje zgranie i uzyskana forma. Ten rok, choć ważny nie ma być dla nas takim &#8222;być albo nie być&#8221;. Nie chcemy tak myśleć, choć oczywiście walczymy o najwyższe cele i liczy się to, jak nam to wyjdzie &#8211;</em> mówiła w Szczyrku Martyna Grajber.</p>
<p style="text-align: justify;">Za reprezentacją Polski parę treningów w Szczyrku, wybranie kadry do Montreux i trzy turniejowe spotkania. Dwa zwycięstwa, jedna porażka &#8211; co dało awans do półfinału. To nie pora na wyroki, a czas tytanicznej pracy tworzącej kadrę, z której będziemy mogli być zadowoleni. Do wróżby prezesa PZPS Jacka Kasprzyka, który o Polkach mówi &#8222;<em>skoro wygrały pierwszy mecz, to niech spełni się porzekadło o tym, że cały sezon będzie jak pierwszy mecz &#8211; zwycięski</em>&#8222;, muszą dojść także wskazówki pod kątem dyspozycji na boisku. Z tą w pierwszych spotkaniach wcale nie było źle. Są błyski, są wykrzykniki, przy których trzeba przysiąść, ale są też &#8211; stety lub niestety &#8211; znaki zapytania. Teraz powoli wszystko będzie się klarować, by przy najważniejszych chwilach pozostała czysta karta. Gotowa do zapisania, a czy pozytywnymi, czy negatywnymi uwagami trenera Nawrockiego &#8211; przekonamy się.</p>
<p><em>Autor: Jakub Balcerski</em></p>
<p style="text-align: justify;">Artykuł został opublikowany także na portalu <a href="https://www.tulodz.pl/wiadomosci,siatkowka-aniolki-zlotka-to-ma-byc-zespol-polska-kadra-siatkarek-jacka-nawrockiego-rozpoczyna-marsz-ku-weryfikacji,wia5-3270-14410.html">TuŁódź.pl</a>.</p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/volleyball/aniolki-zlotka-to-ma-byc-zespol-polska-kadra-siatkarek-jacka-nawrockiego-rozpoczela-marsz-ku-weryfikacji/">Aniołki, Złotka? To ma być zespół. Polska kadra siatkarek Jacka Nawrockiego rozpoczęła marsz ku weryfikacji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/volleyball/aniolki-zlotka-to-ma-byc-zespol-polska-kadra-siatkarek-jacka-nawrockiego-rozpoczela-marsz-ku-weryfikacji/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
