<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa Si Jiahui - RadioGOL.PL</title>
	<atom:link href="https://radiogol.pl/tag/si-jiahui/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://radiogol.pl/tag/si-jiahui/</link>
	<description>W DRODZE PO EMOCJE!</description>
	<lastBuildDate>Tue, 02 May 2023 10:44:51 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://radiogol.pl/wp-content/uploads/2024/10/cropped-GOL-FAVICON-32x32.png</url>
	<title>Archiwa Si Jiahui - RadioGOL.PL</title>
	<link>https://radiogol.pl/tag/si-jiahui/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Luca Brecel nowym mistrzem świata! [PODSUMOWANIE MŚ W SNOOKERZE]</title>
		<link>https://radiogol.pl/wiadomosci/luca-brecel-nowym-mistrzem-swiata-podsumowanie-ms-w-snookerze/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/wiadomosci/luca-brecel-nowym-mistrzem-swiata-podsumowanie-ms-w-snookerze/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 May 2023 10:44:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Snooker]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[Anglia]]></category>
		<category><![CDATA[Crucible Theatre]]></category>
		<category><![CDATA[John Higgins]]></category>
		<category><![CDATA[Judd Trump]]></category>
		<category><![CDATA[Luca Brecel]]></category>
		<category><![CDATA[Mark Selby]]></category>
		<category><![CDATA[Mark Williams]]></category>
		<category><![CDATA[Mistrzostwa Świata w snookerze 2023]]></category>
		<category><![CDATA[Ronnie O’Sullivan]]></category>
		<category><![CDATA[Sheffield]]></category>
		<category><![CDATA[Si Jiahui]]></category>
		<category><![CDATA[snooker]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=85554</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/luca-brecel-nowym-mistrzem-swiata-podsumowanie-ms-w-snookerze/">Luca Brecel nowym mistrzem świata! [PODSUMOWANIE MŚ W SNOOKERZE]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Snooker ma nowego mistrza świata! Reprezentujący Belgię Luca Brecel napisał nowy rozdział w historii tej dyscypliny. Został pierwszym mistrzem z Europy kontynentalnej. </strong></p>
<p>Cóż to były za mistrzostwa! Po raz pierwszy w jednych Mistrzostwach Świata padły dwa brejki maksymalne &#8211; w tym jeden w samym wielkim finale. Debiutant Si Jiahui był o krok od sprawienia wielkiej sensacji. Ronnie O&#8217;Sullivan nie dał rady obronić tytułu. &#8222;Belgijski Pocisk&#8221;, jak nazywany jest Luca Brecel przed rozpoczęciem zawodów, nigdy wcześniej nie wygrał meczu w Mistrzostwach Świata. To wszystko pokazuje nam, jak wyjątkowe były tegoroczne zmagania o tytuł najlepszego snookerzysty na świecie.</p>
<h2>Teoria nie idzie w parze z praktyką</h2>
<p>Dla Brecela były to szóste mistrzostwa w karierze. Debiutował w sezonie 2011/12 w wieku 17 lat. Przegrał wtedy w pierwszej rundzie z późniejszym półfinalistą Stephenem Maguirem 5:10. W następnych czterech występach w Crucible Theatre Belg odpadał właśnie w pierwszej rundzie fazy głównej turnieju. Więc czysto teoretycznie Luca Brecel nie był stawiany w ścisłym gronie faworytów do końcowego sukcesu.</p>
<p>W ostatnich dwóch sezonach Belg znacznie poprawił swoje notowania. Najpierw doszedł do finału UK Championship, który przegrał z Zhao Xintongiem. Tuż po tym wygrał Scottish Open, ogrywając Johna Higginsa. Było to drugie zwycięstwo w turnieju rankingowym Brecela. Z kolei w tym sezonie na samym początku triumfował w Championship League. W grudniu doszedł do finału English Open, w którym to przegrał z Markiem Selbym. Ostatnie dwa lata to zdecydowanie najlepszy okres w karierze 28-latka.</p>
<p>Dlaczego u Belga teoria nie idzie w parze z praktyką? Zwykło się mówić, że profesjonalny snookerzysta powinien średnio około 8 godzin dziennie spędzać przy stole treningowym. Belg po wygranej w meczu z Rickym Waldenem przyznał się, że do samych mistrzostw się nie przygotowywał. Stwierdził, że może z 15 minut spędził przy stole treningowym, a resztę wolnego czasu poświecił na relaks. Kto wie, może Belg napisze nowe trendy w uprawianiu sportu?</p>
<h3><strong>Historyczny finał</strong></h3>
<p>Droga do finału, jaką przeszli Mark Selby i Luca Brecel była kręta i wyboista. Selby po drodze pokonywał Matthew Selta, Gary&#8217;ego Wilsona, Johna Higginsa i Marka Allena. Półfinał z Allenem był bardzo trudny. Zakończony został około 1:00 w nocy czasu brytyjskiego. To był mecz na wyniszczenie. Wiele partii trwało ponad 40 minut. Obaj półfinaliści grali bardzo defensywnie. Lepiej trudy całego meczu wytrzymał Mark Selby, który awansował do szóstego finału mistrzostw świata w karierze.</p>
<p>Natomiast Luca Brecel mógł już w zasadzie odpaść z turnieju w 1. rundzie. Tam mierzył się z Rickym Waldenem. Pokonał jednak bardziej doświadczonego Anglika 10:9. Wydaje się, że późniejsza droga Belga do finału była najtrudniejsza. W drugiej rundzie ograł 3-krotnego mistrza Świata Marka Williamsa 13:11. W ćwierćfinale po niesamowitym &#8222;comebacku&#8221; zwyciężył z Ronniem O&#8217;Sullivanem 13:10, a przegrywał już 6:10. No i na deser trzeba przypomnieć półfinał z Si Jiahuiem.  Chińczyk prowadził już 5:14. Brakowało mu już tylko 3 partii, by awansować do finału. Luca Brecel zakasał rękawy, wziął się do roboty i odrobił straty, wygrywając w półfinale 17:15. Wiele osób się zastanawiało, czy starczy mu sił i polotu na to, aby pokonać utytułowanego Selby&#8217;ego w wielkim finale. </p>
<p>Od początku to w zasadzie Luca Brecel nadawał ton finałowego spotkania. Pierwszą partię wygrał w 6 minut. Szybko osiągnął przewagę i w pewnym momencie prowadził już 5:1. Mark Selby grał momentami gorzej niż źle, ale jego usprawiedliwieniem mogło być przecież późne zakończenie półfinału. Anglik się mimo wszystko nie poddawał. W 16 partii dokonał czegoś historycznego. Otóż jako pierwszy zawodnik w historii snookera, wbił brejka maksymalnego w finale Mistrzostw Świata. Radość samego zawodnika, ale też samego Brecela była godna podziwu.</p>
<p>W drugim dniu finału wydawało się, że Luca Brecel wręcz rozgromi Marka Selby&#8217;ego. Prowadził już 16:10 i tylko dwie partie dzieliły go od wielkiego sukcesu. 4-krotny Mistrz Świata postanowił jednak, że ten mecz jeszcze trochę potrwa. Wygrał 5 partii z rzędu i zrobił coś, co tylko potrafią najlepsi. Zasiał niepewność w głowie rywala. Luca Brecel zaczął grać zbyt nonszalancko. Atakował niemożliwe wręcz bile. Pojawiały się już nawet oznaki zrezygnowania. W końcu jednak przypomniał sobie, jak to jest wygrywać partię jednym podejściem przy stole i dokonał przełamania. Brecel wygrał następne dwa frejmy i został sensacyjnym nowym Mistrzem Świata. Belg został też pierwszym mistrzem spoza Wielkiej Brytanii od 2010 roku &#8211; wtedy triumfował Australijczyk Neil Robertson. </p>
<p>W związku ze zwycięstwem Luca Brecel zanotował spory awans w rankingu światowej federacji. Z 9. miejsca awansował na drugie. Przed nim jest już tylko sam Ronnie O&#8217;Sullivan. Jeśli Belg w nowym sezonie utrzyma poziom, to będzie miał wielką szanse, aby zostać nowym numerem jeden.</p>
<p>Jest jeszcze jeden powód, dla którego tegoroczny finał był historyczny. Sędziował ten mecz Brendan Moore. 51-latek przed turniejem zapowiedział, że to będzie jego ostatni mecz w karierze sędziego snookera. Od teraz będzie sędzią w pool bilardzie. </p>
<h4>Oni w tym roku zawiedli</h4>
<p>Co roku eksperci wymawiają szerokie grono kandydatów do zdobycia mistrzostwa. Te nazwiska się zwykle powtarzają &#8211; John Higgins, Ronnie O&#8217;Sullivan, Mark Williams, Judd Trump, Mark Selby, czy też Neil Robertson. Poza Selbym w tym roku faworyci zawiedli. Judd Trump &#8211; Mistrz Świata z 2019 roku, po raz trzeci w karierze odpadł już 1. rundzie. John Higgins w ćwierćfinale przegrał z Markiem Selbym dość gładko, bo 7:13. Ronnie O&#8217;Sullivan w zaskakujący sposób w tej samej fazie zawodów przegrał z Luca Brecelem. Z kolei Neil Robertson &#8211; mistrz z 2010 roku zarzekał się przed rozpoczęciem zawodów, że w tym roku jest doskonale przygotowany. Pierwszy mecz Australijczyka to potwierdził, gdyż w kapitalnym stylu pokonał Wu Yize 10:3. Bez wątpienia w drugiej rundzie mierząc się z debiutantem Jakiem Jonesem, był wielkim faworytem. Tam jednak to Walijczyk sprawił ogromną sensację, eliminując Robertsona z turnieju. Z kolei Shaun Murphy, na chwilę przed mistrzostwami złapał wiatr w żagle. Wygrywał dwa prestiżowe turnieje &#8211; Players Championship i Tour Championship. Grał w tych turniejach znakomicie. Gdy doszło do najważniejszych zawodów sezonu, to już nie było tak dobrze. Były Mistrz Świata z 2005 roku, sensacyjnie przegrał z Si Jiahuiem 9:10. </p>
<p>Autor: Krzysztof Małek</p>
<p> </p>
<h5> </h5>
<p> </p>
<p> </p>
<h2> </h2>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/luca-brecel-nowym-mistrzem-swiata-podsumowanie-ms-w-snookerze/">Luca Brecel nowym mistrzem świata! [PODSUMOWANIE MŚ W SNOOKERZE]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/wiadomosci/luca-brecel-nowym-mistrzem-swiata-podsumowanie-ms-w-snookerze/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Historyczne półfinały [PODSUMOWANIE]</title>
		<link>https://radiogol.pl/wiadomosci/historyczne-polfinaly-podsumowanie/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/wiadomosci/historyczne-polfinaly-podsumowanie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 30 Apr 2023 10:43:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Anthony McGill]]></category>
		<category><![CDATA[Crucible Theatre]]></category>
		<category><![CDATA[Judd Trump]]></category>
		<category><![CDATA[Kyren Wilson]]></category>
		<category><![CDATA[Luca Brecel]]></category>
		<category><![CDATA[Mark Allen]]></category>
		<category><![CDATA[Mark Selby]]></category>
		<category><![CDATA[Mark Williams]]></category>
		<category><![CDATA[Mistrzostwa Świata w snookerze 2023]]></category>
		<category><![CDATA[Ronnie O’Sullivan]]></category>
		<category><![CDATA[Si Jiahui]]></category>
		<category><![CDATA[snooker]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=85466</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/historyczne-polfinaly-podsumowanie/">Historyczne półfinały [PODSUMOWANIE]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Cóż to były za półfinały! Widzieliśmy w nich wszystko. Każdy kibic snookera mógł w tych spotkaniach znaleźć coś dla siebie. Podsumujmy te historyczne półfinałowe starcia w snookerowych Mistrzostwach Świata. </strong></p>
<p>W ostatnich latach półfinałowe pojedynki w snookerowych Mistrzostwach Świata dają nam sporo emocji. Pierwsze do głowy przychodzą spotkania z 2021 roku, kiedy to obydwa półfinałowe starcia zakończyły się w ostatniej partii. Wtedy to Ronnie O&#8217;Sullivan pokonał 17:16 Marka Selby&#8217;ego, a Kyren Wilson 17:16 ograł Anthony McGilla. Podobnie było rok temu, kiedy to w decydującej partii Judd Trump ograł Marka Williamsa. Tegoroczne półfinały napisały swoją nową unikatową historię.</p>
<h2>Luca Brecel &#8211; jak on to zrobił?!</h2>
<p>Skład pierwszego półfinału złożony z osoby Luci Brecela i Si Jiahui był co najmniej zaskakujący. Belgijski snookerzysta jest co prawda już znanym i doświadczonym graczem, ale nie na tyle, aby stawiano go w gronie wąskich faworytów do tytułu Mistrza Świata. Z kolei Si Jiahui stał się prawdziwym fenomenem tegorocznych zawodów. Startował jako debiutant. Co najciekawsze i najważniejsze, aby awansować do głównej fazy zawodów, musiał przejść aż 3 rundy kwalifikacji. </p>
<p>Obaj półfinaliści zagrali genialne mecze w drodze do najważniejszych faz mistrzostw. Dla Belga i Chińczyka awans do tej fazy zawodów był już największym sukcesem w karierze. Jednak ktoś musiał wygrać ten mecz, a ktoś musiał zejść ze sceny pokonanym. Przed rozpoczęciem meczu wydawało się, że tym wygranym powinien być Luca Brecel. </p>
<p>Pierwszą partię wygrał Brecel. Następnie Si Jiahui zaczął grać jak z nut. Wbijał wiele wysokich brejków. Po pierwszej sesji prowadził 5:3, a w kolejnej już 11:5. Wydawało się, że wszystko już wiemy i że to 20-letni Chińczyk wygra to spotkanie. Początek trzeciej sesji wskazywał, że następna zaplanowana sesja może być niepotrzebna. Si prowadził już 14:5. Komentatorzy już podsumowywali ten mecz. W pewnym momencie wszystko zaczęło się od nowa.  Najmłodszy z tegorocznych półfinalistów zaczął się coraz bardziej denerwować. Pudłował proste bile. Luca Brecel widząc słabość rywala, rozpoczął pościg za Chińczykiem. W trzeciej sesji wygrał 5 partii z rzędu i doprowadził do wyniku 14:10. Następna sobotnia sesja miała rozstrzygnąć mecz. </p>
<p>Mimo wszystko wydawało się, że Si Jiahui ma wszystkie atuty po swojej stronie i da radę wygrać z Belgiem. Brecel jednak miał inne plany. Mimo przerwy dalej był w stanie odciągnąć rywala od stołu. Wygrywał kolejne partie. W pewnej chwili stało się to, czego nikt już w zasadzie się nie spodziewał. 29-letni Brecel dał radę dogonić rywala, a nawet wyjść na prowadzenie 16:14. Kamera skierowana na twarz Chińczyka pokazywała, jak ten był zdezorientowany. Kompletnie nie wiedział co się wtedy dzieje. Po &#8222;comebacku&#8221; Brecela młody snookerzysta pokazał klasę. Udało mu się przezwyciężyć słabości i wysokim brejkiem wygrać 31 partię meczu. W następnej partii Si Jiahui dostał szansę na doprowadzenie do remisu. Nie wykorzystał jej. To Belg lepiej wytrzymał presję i wygrał &#8222;frame&#8221; ustalając wynik na 17:15. </p>
<p>Wczoraj to był prawdziwy cud w Crucible Theatre. Nikt w historii snookera nie dokonał takiego powrotu do spotkania jak Luca Brecel. Można wprost powiedzieć, że Belg dokonał niemożliwego. </p>
<p>Mimo wszystko, wielkie brawa należą się Chińczykowi. Jest pierwszym debiutantem od 1994 roku, który to doszedł tak daleko w tym turnieju. Wbił, aż 8 brejków powyżej stu punktów. Oby to doświadczenie, które zdobył, przekłuł na jeszcze lepsze występy w przyszłości. </p>
<h3>Mark Selby w kolejnym finale MŚ</h3>
<p>Drugi półfinał zapowiadał się równie ciekawie. 4-krotny Mistrz Świata Mark Selby kontra zwycięzca UK-Championship i 2 innych turniejów w tym sezonie Mark Allen. </p>
<p>Tutaj w porównaniu do meczu Luci Brecela z Si Jiahui, było dużo więcej taktyki. Mark Selby jest chyba najlepszy na świecie w rozgrywaniu taktycznych partii. Z kolei Mark Allen w tym roku chyba stara się dorównać rywalowi, ponieważ wiele spotkań w tym sezonie rozgrywał w bardzo podobny sposób. Wystarczy powiedzieć, że wiele partii drugiego półfinału potrafiło trwać ponad 50 minut. Panowie bardzo często przez długi czas ganiali się na ostatnich bilach. Do pewnego momentu obaj mieli podobną skuteczność wygrywania tych potyczek. W sobotni wieczór to się zaczęło zmieniać.</p>
<p>Po wczorajszej porannej sesji Mark Selby prowadził 11:10. W ostatniej sesji to on rozpoczął wielki marsz ku wygranej. Wygrał aż 5 partii z rzędu i wyszedł na prowadzenie 16:10. Zasadne było pytanie, nie czy, tylko kiedy Mark Selby przypieczętowuje awans do kolejnego w karierze finału Mistrzostw świata? Nagle o to przypomniał o sobie Mark Allen. W zasadzie nie mając już zbyt wiele do stracenia, rozpoczął pogoń za rywalem. W pewnym momencie nagle Mark Selby zaczął grać słabiej. Pudłował bile, jakie zwykł trafiać. Allen wykorzystywał to i robił wysokie podejścia, i doprowadził do wyniku już tylko 16:15 dla Marka Selby&#8217;ego. Następną partię wygrał już jednak Selby. 39-letni Anglik awansował do 6 w karierze finału Mistrzostw Świata. Mark Allen mimo późnej pory wykazał się sporą determinacją i wolą walki.  Spotkanie zakończyło się w okolicach 1:00 w nocy czasu angielskiego. </p>
<p>Autor: Krzysztof Małek</p>
<p> </p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/historyczne-polfinaly-podsumowanie/">Historyczne półfinały [PODSUMOWANIE]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/wiadomosci/historyczne-polfinaly-podsumowanie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kapitalne ćwierćfinały w Crucible Theatre [PODSUMOWANIE]</title>
		<link>https://radiogol.pl/wiadomosci/kapitalne-cwiercfinaly-w-crucible-theatre-podsumowanie/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/wiadomosci/kapitalne-cwiercfinaly-w-crucible-theatre-podsumowanie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 27 Apr 2023 12:03:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Snooker]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Anthony McGill]]></category>
		<category><![CDATA[Crucible Theatre]]></category>
		<category><![CDATA[John Higgins]]></category>
		<category><![CDATA[Luca Brecel]]></category>
		<category><![CDATA[Mark Selby]]></category>
		<category><![CDATA[Mistrzostwa Świata w snookerze 2023]]></category>
		<category><![CDATA[Ronnie O’Sullivan]]></category>
		<category><![CDATA[Si Jiahui]]></category>
		<category><![CDATA[snooker]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=85381</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/kapitalne-cwiercfinaly-w-crucible-theatre-podsumowanie/">Kapitalne ćwierćfinały w Crucible Theatre [PODSUMOWANIE]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Wczoraj późnym wieczorem zakończył się etap ćwierćfinałów Mistrzostw Świata w snookerze. Nie brakowało w nich emocji, ale też zaskakujących rozstrzygnięć.</strong></p>
<p>Do wczoraj narzekaliśmy na brak emocji w tegorocznych Mistrzostwach Świata rozgrywanych w Crucible Theatre. Wczoraj to się zmieniło, gdyż do późnych godzin wieczornych emocjonowaliśmy się tym, kto uzupełni stawkę tegorocznych półfinalistów. Warto było czekać na to, co się wczoraj wydarzyło.</p>
<h2>Ronnie O&#8217;Sullivan poza turniejem</h2>
<p>Wydawało się, że Ronnie O&#8217;Sullivan po wczesny odpadnięciu z turnieju Marka Williamsa, Judda Trumpa, Kyrena Wilsona czy też Neila Robertsona będzie murowanym faworytem do tytułu. Wszystko się jednak zmieniło w trzeciej sesji pojedynku z Lucą Brecelem. Do jej rozpoczęcia 7-krotny Mistrz Świata i obrońca tytułu prowadził 10:6. Brakowało mu już tylko 3 partii do tego, by awansować do półfinału. Środowe popołudnie należało jednak do Brecela. 28-latek grał wczoraj jak z nut. Wykorzystywał błędy, jakie namnożyły się po stronie Ronniego. Wbijał kilka notowanych brejków, w tym jednego w wysokości 128 punktów. Dzięki dobrej dyspozycji Belg dał radę wygrać siedem partii z rzędu i też całe spotkanie 13:10. Dla 28-letniego Belga jest to najlepszy występ w karierze w Mistrzostwach Świata. W szóstym występie nie dość, że dał radę po raz pierwszy wygrać mecz, to jeszcze zagra w półfinale. Ronnie O&#8217;Sullivan marzenie o ósmym tytule będzie musiał odłożyć na przyszły rok. </p>
<h3>Koniec pięknego snu Jaka Jonesa</h3>
<p>Walijczyk Jak Jones był jednym z pięciu debiutantów w tegorocznych zawodach. Aby dojść do fazy głównej Mistrzostw w Crucible Theatre, musiał przejść przez kwalifikacje, w których to w ostatniej fazie pokonał byłego wicemistrza świata Barry&#8217;ego Hawkinsa. Z kolei dochodząc do ćwierćfinału, musiał wygrać mecze z Allisterem Carterem i Neilem Robertsonem.</p>
<p>W ćwierćfinale przyszło mu się zmierzyć z Markiem Allenem. Zawodnik sezonu, jakim jest nazywany Allen, był również zdecydowanym faworytem w tym meczu. Przez długi czas lepiej w spotkaniu wyglądał jednak Jak Jones. Był bardziej pewny swego przy stole niż Mark Allen. Końcówkę spotkania lepiej jednak wytrzymał Irlandczyk z Północy i awansował do półfinału po raz pierwszy od 2009 roku.</p>
<h4>Selby lepszy w szlagierowym starciu</h4>
<p>W jednym z ćwierćfinałów oglądaliśmy hitowe starcie Marka Selby&#8217;ego z Johnem Higginsem. Pierwsze partie tego meczu już nam mówiły, że będzie to długie i wyczerpujące widowisko. Pierwsza partia zakończyła się w dogrywce na czarnej bili. Dogrywkę wygrał John Higgins i w pewnym momencie prowadził już 3:1. Mark Selby jest jednak na tyle doświadczonym zawodnikiem, że wiedział, jak trzeba na taki wynik spraw zareagować i udało mu się pierwszą sesje zremisować 4:4. Im dalej w las, tym lepiej grał Mark Selby. Po drugiej sesji wyszedł już na prowadzenie 10:5. John Higgins w przeciwieństwie do Ronniego O&#8217;Sullivana mógł się czuć lekko pokrzywdzony. Szkot właściwe nie dostawał łatwych szans od swojego rywala. W związku z tym, przegrywał kilka partii nie wbijając żadnej bili. </p>
<p>Mark Selby robił to, co umie najlepiej, a więc wybijał granie z głowy rywalowi. Wygrał cały mecz 13:7 i awansował do kolejnego w swojej karierze półfinału.</p>
<h5>Si Jiahui piszę historie </h5>
<p>20-letni Chińczyk jest objawieniem tegorocznych Mistrzostw Świata. Przeszedł 3 rundy kwalifikacji, aby zagrać w fazie głównej rozgrywek. W Crucible Theatre gra jak z nut. W pierwszej rundzie w decydującej partii ograł Shauna Murphy&#8217;ego. W drugim meczu pewnie pokonał Roberta Milkinsa. Z kolei w ćwierćfinale zmierzył się z Anthonym McGillem. Uskrzydlony Szkot wcześniej pewnie pokonywał Judda Trumpa i Jacka Lisowskiego. Wydawało się, że to McGill powinien zatrzymać Chińczyka w drodze do półfinału. Do pewnego momentu myśleliśmy, że tak się właśnie stanie. Długo mieliśmy remis w tym meczu. Nagle to szkocki zawodnik odpalił i wyszedł na prowadzenie 10:8. Brakowało mu już tylko 3 partii do wygrania spotkania. Końcówka meczu była znakomita. 12:11 prowadził już Si Jiahui. Anthony McGill doprowadził do decydującej partii w kapitalny sposób wbijając wysokiego brejka powyżej 100 punktów. Wreszcie widzieliśmy decydujacą partię w ćwierćfinale. Tam ostateczny cios Szkotowi zadał ku zaskoczeniu wszystkich Chińczyk, który wygrał cały mecz 13:12. Si Jiahui stał się pierwszym debiutantem od 1995 roku, który to zagra w półfinale Mistrzostw Świata. </p>
<p>Autor: Krzysztof Małek </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/kapitalne-cwiercfinaly-w-crucible-theatre-podsumowanie/">Kapitalne ćwierćfinały w Crucible Theatre [PODSUMOWANIE]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/wiadomosci/kapitalne-cwiercfinaly-w-crucible-theatre-podsumowanie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
