<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa pobicie rekordu - RadioGOL.PL</title>
	<atom:link href="https://radiogol.pl/tag/pobicie-rekordu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://radiogol.pl/tag/pobicie-rekordu/</link>
	<description>W DRODZE PO EMOCJE!</description>
	<lastBuildDate>Mon, 31 Mar 2025 17:34:20 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://radiogol.pl/wp-content/uploads/2024/10/cropped-GOL-FAVICON-32x32.png</url>
	<title>Archiwa pobicie rekordu - RadioGOL.PL</title>
	<link>https://radiogol.pl/tag/pobicie-rekordu/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Podsumowanie skoków narciarskich 2024/2025: Tschofenig na szczycie, Norwegowie oszukiwali, zmiany w kadrze</title>
		<link>https://radiogol.pl/ski-jumping/podsumowanie-skokow-narciarskich-2024-2025-tschofenig-na-szczycie-norwegowie-oszukiwali-zmiany-w-kadrze/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 31 Mar 2025 17:31:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Skoki Narciarskie]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[Daniel Tschofenig]]></category>
		<category><![CDATA[Igrzyska Olimpijskie]]></category>
		<category><![CDATA[Mistrzostwa Świata]]></category>
		<category><![CDATA[piotr żyła]]></category>
		<category><![CDATA[Planica]]></category>
		<category><![CDATA[planica7]]></category>
		<category><![CDATA[pobicie rekordu]]></category>
		<category><![CDATA[Predazzo]]></category>
		<category><![CDATA[Puchar Świata]]></category>
		<category><![CDATA[raw air]]></category>
		<category><![CDATA[skijumping]]></category>
		<category><![CDATA[skoki narciarskie]]></category>
		<category><![CDATA[Stoch]]></category>
		<category><![CDATA[TCS]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://radiogol.pl/?p=110886</guid>

					<description><![CDATA[<p>Sezon 2024/2025 w skokach narciarskich dobiegł końca. Ostatni skok na &#8222;Letalnicy&#8221; zamknął emocjonującą rywalizację pełną wzruszeń, kontrowersji i zwolnień. Wiele młodych talentów, które wyróżniały się już w ubiegłym sezonie, pokazało się z doskonałej strony, a ich nazwiska będą na pewno odgrywać kluczową rolę w przyszłości. Zapraszam do artykułu, który podsumowuje ten sezon od A do [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/ski-jumping/podsumowanie-skokow-narciarskich-2024-2025-tschofenig-na-szczycie-norwegowie-oszukiwali-zmiany-w-kadrze/">Podsumowanie skoków narciarskich 2024/2025: Tschofenig na szczycie, Norwegowie oszukiwali, zmiany w kadrze</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Sezon 2024/2025 w skokach narciarskich dobiegł końca. Ostatni skok na &#8222;Letalnicy&#8221; zamknął emocjonującą rywalizację pełną wzruszeń, kontrowersji i zwolnień. Wiele młodych talentów, które wyróżniały się już w ubiegłym sezonie, pokazało się z doskonałej strony, a ich nazwiska będą na pewno odgrywać kluczową rolę w przyszłości. Zapraszam do artykułu, który podsumowuje ten sezon od A do Z. </strong></h2>
<p><span data-contrast="none">Sezon w skokach narciarskich rozpoczęliśmy od zawodów drużynowych w </span><span data-contrast="none">Lillehammer</span><span data-contrast="none">, które wygrali Niemcy. Ich zwycięstwo dało nadzieję na wielki sezon, tym bardziej, że dzień później Pius Paschke wygrał pierwsze zawody indywidualne, a następnego dnia oddał wyższość tylko Hoerlowi. Jak zwykle, jednym z najważniejszych punktów sezonu jest Ruka, gdzie Niemcy kontynuowali dominację, a wydawało się, że to będzie ich sezon. Jak się jednak później okazało, mogliśmy się mylić.</span><span data-ccp-props="{&quot;134233117&quot;:false,&quot;134233118&quot;:false,&quot;335559738&quot;:240,&quot;335559739&quot;:240}"> </span></p>
<p><span data-contrast="auto">Kolejnym przystankiem były zawody w Wiśle-Malince, gdzie w pierwszym konkursie wygrał Daniel Tschofenig. Były to najprawdopodobniej pierwsze zawody, które dały sygnał, że Austriak może poważnie namieszać w Pucharze Świata. Jednak dzień później ponownie zwyciężył Paschke, który mimo upływających lat nadal zaskakiwał formą i stał się faworytem do wygrania Kryształowej Kuli.</span><span data-ccp-props="{&quot;134233117&quot;:false,&quot;134233118&quot;:false,&quot;335559738&quot;:240,&quot;335559739&quot;:240}"> </span></p>
<p><span data-contrast="auto">Turniej Czterech Skoczni rozpoczęliśmy od wygranej Stefana Krafta, który pokazał, że budzi się przed tym ważnym wydarzeniem. W Ga-Pa wygrał Daniel Tschofenig, a w Austrii triumfował Kraft, by w Bischofshofen ponownie zwyciężyć Tschofenig. Był to turniej obu panów, ale tylko jeden mógł go wygrać – czy doświadczony, utytułowany Kraft, czy jego perspektywiczny rodak. Ostatecznie w klasyfikacji generalnej Kraft zajął dopiero 3. miejsce, a na drugim miejscu znalazł się Hoerl. I tak, pierwszym ważnym turniejem sezonu, który zdominował młody Tschofenig, okazał się Turniej Czterech Skoczni. Wyprzedził on swojego kolegę z drużyny o 1,4 punktu, co oznaczało, że Austriak stał się jednym z najgorętszych nazwisk sezonu.</span></p>
<p><span data-contrast="auto">Po Turnieju Czterech Skoczni (TCS) mieliśmy zobaczyć po latach skoki we Włoszech, a dokładnie w Predazzo. Niestety, zawody zostały odwołane. Miały to być próby przedolimpijskie, które prawdopodobnie zobaczymy latem przy okazji Letniego Grand Prix. Kolejnym przystankiem były zawody w Zakopanem, gdzie panowała świetna atmosfera, ale wyniki Polaków nie dawały nam zbyt wiele powodów do radości. Najlepszym z Polaków w rywalizacji indywidualnej był Paweł Wąsek, który zajął 5. miejsce – był to świetny wynik naszego reprezentanta. Jednak im dalej w sezon, tym gorzej. Kamil Stoch zajął 24. miejsce, a Kubacki 26. To niestety odzwierciedlało cały sezon – jedynym zawodnikiem, który regularnie plasował się w czołówce, był Wąsek. Reszta, niestety, nie radziła sobie zbyt dobrze. Wąsek ostatecznie zajął 8. miejsce w klasyfikacji generalnej TCS, podtrzymując honor polskich skoków.</span><span data-ccp-props="{&quot;134233117&quot;:false,&quot;134233118&quot;:false,&quot;335551550&quot;:1,&quot;335551620&quot;:1,&quot;335559738&quot;:240,&quot;335559739&quot;:240}"> </span></p>
<p><span data-contrast="auto">Piotr Żyła mógł się tłumaczyć kontuzją kolana, która wykluczyła go z początku sezonu, ale reszta zawodników nie miała już takich wymówek. W mediach zaczęły pojawiać się plotki o możliwym zwolnieniu obecnego trenera, ponieważ sytuacja stawała się coraz bardziej krytyczna. W Obersdorfie Paweł Wąsek, lider naszej kadry, otarł się o podium, zajmując 4. miejsce w konkursie indywidualnym.</span><span data-ccp-props="{&quot;134233117&quot;:false,&quot;134233118&quot;:false,&quot;335551550&quot;:1,&quot;335551620&quot;:1,&quot;335559738&quot;:240,&quot;335559739&quot;:240}"> </span></p>
<p><span data-contrast="auto">Po tych zawodach czekały nas etapy na innych kontynentach. Na początku lutego odbyły się zawody w Lake Placid, a kolejny weekend spędziliśmy w Azji, w Sapporo, gdzie Kobyashi obudził się i dwukrotnie wygrał w swoim kraju. Podczas tych zawodów mieliśmy okazję zobaczyć również Noriakiego Kasai, który niestety nie dał nam powodu do zachwytów.</span><span data-ccp-props="{&quot;134233117&quot;:false,&quot;134233118&quot;:false,&quot;335551550&quot;:1,&quot;335551620&quot;:1,&quot;335559738&quot;:240,&quot;335559739&quot;:240}"> </span></p>
<p><span data-contrast="auto">Po tych zawodach rozpoczęły się intensywne przygotowania do Mistrzostw Świata w Trondheim, które były najważniejszą imprezą tego sezonu, gdzie Piotr Żyła miał bronić tytułu mistrza na normalnej skoczni. Na mistrzostwa nie pojechał Kamil Stoch, co odbiło się szerokim echem w mediach. To jednak był dopiero początek kontrowersji – nikt wtedy nie spodziewał się, że wybuchnie największa afera w historii skoków. Na treningach dominowali Norwegowie, którzy czuli się świetnie.</span></p>
<p><span data-contrast="auto">Pierwsze zawody na norweskiej skoczni to były skoki indywidualne. Niestety, Piotrek nie obronił po raz trzeci tytułu, zajmując odległe 20. miejsce. Ostatecznie zawody wygrał Marius Lindvik. Najlepszym z Polaków był Paweł Wąsek, który zajął 10. lokatę. Pozytywnie spisał się również Zografski, zajmując 9. miejsce – był to świetny wynik Bułgara, który na pewno nie osiągnąłby go bez trenera Sobczyka.</span><span data-ccp-props="{&quot;134233117&quot;:false,&quot;134233118&quot;:false,&quot;335551550&quot;:1,&quot;335551620&quot;:1,&quot;335559738&quot;:240,&quot;335559739&quot;:240}"> </span></p>
<p><span data-contrast="auto">Skoki na dużej skoczni odbyły się w spokojnej atmosferze, a zwycięzcą został Domen Prevc, który prezentował się genialnie. W drużynówce jego reprezentacja również odniosła zwycięstwo. Polska drużyna zajęła 6. miejsce, co było dość częste w tym sezonie podczas zawodów drużynowych. Jednak w mediach pojawiły się informacje, które sugerowały, że reprezentacja Norwegii używała nieuczciwych metod. Zostało ujawnione, że Norwegowie manipulowali kombinezonami, dodając do nich elementy latawców, co miało wpływ na ich odległości. Po zbadaniu sprawy przez FIS okazało się, że zarzuty były prawdziwe. Forfang, Lindvik, Sundal, Johansson i Pedersen zostali zdyskwalifikowani i wykluczeni do końca sezonu. Sprawa jest obecnie badana przez różne organizacje. To smutne, że gospodarze turnieju dopuścili się oszustwa na swojej skoczni. Dyrektor FIS wypowiedział się na ten temat następująco: „Nie wiem, co dalej, ale był to jeden z najczarniejszych dni w skokach.” To drastyczne słowa, biorąc pod uwagę, że ten sport ma już wiele lat i było już wiele kontrowersji, ale nie tak poważnych. Liczymy na to, że każdy ze sprawców poniesie odpowiedzialność. Teraz pojawia się pytanie o legalność zwycięstwa Lindvika na norweskiej skoczni, jednak tej sprawy już nie możemy zmienić. Mariusz najprawdopodobniej bezprawnie zdobył ten medal, ale nikt już mu tego nie odbierze – można tylko spekulować na ten temat.</span><span data-ccp-props="{&quot;134233117&quot;:false,&quot;134233118&quot;:false,&quot;335551550&quot;:1,&quot;335551620&quot;:1,&quot;335559738&quot;:240,&quot;335559739&quot;:240}"> </span></p>
<p><span data-contrast="auto">Następnym, już jednym z końcowych etapów sezonu, było RAW Air, które wygrał Andreas Wellinger. Najlepszym z Polaków w tym turnieju był, ku zaskoczeniu wielu, Zniszczoł, który wyprzedził Wąska o jedno miejsce w ogólnej klasyfikacji. Po tym turnieju odbyły się zawody w Lahti, w których doczekaliśmy się podium Polaka. Był to oczywiście Paweł Wąsek, który częściowo uratował sezon Polaków, zajmując 3. lokatę w tych zawodach.</span><span data-ccp-props="{&quot;134233117&quot;:false,&quot;134233118&quot;:false,&quot;335551550&quot;:1,&quot;335551620&quot;:1,&quot;335559738&quot;:240,&quot;335559739&quot;:240}"> </span></p>
<p><span data-contrast="auto">Przed nami pozostał już ostatni weekend ze skokami w sezonie 2024/2025, a były to zawody w Planicy. Były to emocjonujące zawody, ponieważ nie było jeszcze pewne, kto ostatecznie wygra Kryształową Kulę, ale było bardzo prawdopodobne, że będzie to Daniel Tschofenig. Z tyłu głowy mieliśmy także nadzieję na pobicie rekordu świata w długości lotu. W czwartek odbyły się kwalifikacje, które dały nam nadzieję na pozytywny weekend Polaków. Kamil Stoch również się przebudził, ponieważ zajął wysoką lokatę, przypominając nam o swoim dawnym, świetnym poziomie.</span><span data-ccp-props="{&quot;134233117&quot;:false,&quot;134233118&quot;:false,&quot;335551550&quot;:1,&quot;335551620&quot;:1,&quot;335559738&quot;:240,&quot;335559739&quot;:240}"> </span></p>
<p><span data-contrast="auto">W piątek odbył się konkurs indywidualny, który wygrał Domen Prevc, który zdominował te skoki. Nikt nie był mu równy, skakał w znakomitym stylu. Dzień później odbył się konkurs drużynowy, w którym mieliśmy szansę na podium, jednak ostatecznie zajęliśmy, jak w tym sezonie, 4. miejsce, co i tak było bardzo dobrym wynikiem.</span><span data-ccp-props="{&quot;134233117&quot;:false,&quot;134233118&quot;:false,&quot;335551550&quot;:1,&quot;335551620&quot;:1,&quot;335559738&quot;:240,&quot;335559739&quot;:240}"> </span></p>
<p><span data-contrast="auto">W ostatnim konkursie zabrakło Piotrka Żyły, który nie mógł wziąć udziału, ponieważ w zawodach mogli startować tylko zawodnicy z TOP 30 Pucharu Świata, którzy byli obecni. Kilku Polakom udało się wziąć udział w konkursie, ponieważ Norwegowie nie mogli skakać z powodu łamania przepisów. Konkurs był bardzo emocjonujący. Świetnie poradził sobie Aleksander Zniszczoł, który ostatecznie zajął 7. miejsce. Najciekawszym punktem zawodów był jednak lot Prevca w drugiej serii. Poszybował na 254,5 metra, ustanawiając nowy rekord skoczni oraz rekord świata. Był to fenomenalny wynik, ponieważ pobił on rekord Krafta z 2017 roku na Vikersund o 1 metr. Jednak w trakcie weekendu w Planicy PZN, na czele z Małyszem, poinformował nas o zwolnieniu obecnego trenera kadry, Thomasa Thurnbichlera. Jego stanowisko w przyszłym sezonie będzie pełnił Maciej Maciusiak. Zawodnicy wypowiedzieli się krytycznie o Austriaku, twierdząc, że nie było odpowiedniej atmosfery, co przełożyło się na brak wyników. Szczególnie Olek Zniszczoł oraz Dawid Kubacki nie wypowiadali się w superlatywach o Austriaku.</span></p>
<p>Nikodem Cygan</p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/ski-jumping/podsumowanie-skokow-narciarskich-2024-2025-tschofenig-na-szczycie-norwegowie-oszukiwali-zmiany-w-kadrze/">Podsumowanie skoków narciarskich 2024/2025: Tschofenig na szczycie, Norwegowie oszukiwali, zmiany w kadrze</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Verstappen po raz kolejny tworzy historię [PODSUMOWANIE WYŚCIGU GP MEKSYKU]</title>
		<link>https://radiogol.pl/wiadomosci/verstappen-po-raz-kolejny-tworzy-historie-podsumowanie-wyscigu-o-gp-meksyku/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/wiadomosci/verstappen-po-raz-kolejny-tworzy-historie-podsumowanie-wyscigu-o-gp-meksyku/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 31 Oct 2022 00:26:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Formuła 1]]></category>
		<category><![CDATA[MotoSport]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[Autodromo Hermanos Rodriguez]]></category>
		<category><![CDATA[Carlos Sainz]]></category>
		<category><![CDATA[Charles Leclerc]]></category>
		<category><![CDATA[daniel ricciardo]]></category>
		<category><![CDATA[Fernando Alonso]]></category>
		<category><![CDATA[ferrari]]></category>
		<category><![CDATA[formuła 1]]></category>
		<category><![CDATA[formuła 1 2022]]></category>
		<category><![CDATA[George Russell]]></category>
		<category><![CDATA[GP Meksyku]]></category>
		<category><![CDATA[Lewis Hamilton]]></category>
		<category><![CDATA[Max verstappen]]></category>
		<category><![CDATA[mercedes]]></category>
		<category><![CDATA[pobicie rekordu]]></category>
		<category><![CDATA[Red Bull Racing]]></category>
		<category><![CDATA[schumacher]]></category>
		<category><![CDATA[sergio perez]]></category>
		<category><![CDATA[valtteri bottas]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=76349</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/verstappen-po-raz-kolejny-tworzy-historie-podsumowanie-wyscigu-o-gp-meksyku/">Verstappen po raz kolejny tworzy historię [PODSUMOWANIE WYŚCIGU GP MEKSYKU]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Max Verstappen bije rekord Michael Schumachera i Sebastiana Vettela, wygrywając po raz czternasty w jednym sezonie mistrzostw świata Formuły 1! Dzięki lepszej strategii i niezawodnemu bolidowi Holender nie dał rywalom dojść do słowa. Historyczne podium dopełnili dziś niepocieszony Lewis Hamilton oraz bohater weekendu &#8211; Sergio Perez.</strong></p>
<h5><strong>Dobór opon</strong></h5>
<p>Kierowcy do wyścigu na Autodromo Hermanos Rodriguez ruszyć mieli z dwóch różnych mieszanek. Dla obu kierowców Ferrari i Red Bulla, Yukiego Tsunody, Micka Schumachera, Sebastiana Vettela oraz Nicholasa Latifiego zespoły wybrały miękkie opony. Reszta natomiast pierwsze okrążenia pokonać miała na mediumach. To o tyle ważne, że miało zdeterminować liczbę możliwych pitstopów. Jak czas pokazał, nie miało to aż tak dużego wpływu, jak się spodziewaliśmy.</p>
<h5><strong>Start</strong></h5>
<p>W porównaniu z zeszłym sezonem start do wyścigu był dużo spokojniejszy. Dzięki miękkiej mieszance Verstappenowi dość łatwo udało urwać się kierowcom Mercedesa i zostawić za swoimi plecami wszelkie przepychanki. Hamilton nie miał zamiaru odpuszczać Russellowi i zrównał się z nim w kolejnym zakręcie. Jego bolid mocno przeszorował po wewnętrznej tarce, a dalej został wywieziony przez Lewisa poza tor, co otwarło drzwi dla czwartego Sergio Pereza. Charles Leclerc poradził sobie z Valtterim Bottasem, przed którego wskoczył jeszcze Fernando Alonso. W dalszej części stawki o kilka pozycji wzwyż wspięły się oba bolidy Astona Martina, a AlphaTauri rozdzieliły się na 11 i 16. pozycję.</p>
<h5><strong>Płomyk nadziei szybko zgasł</strong></h5>
<p>Mercedesy pokazywały już w tym sezonie, że tempo wyścigowe bywa u nich dużo lepsze niż to z kwalifikacji. Hamilton po starcie utrzymywał się w granicach 2 sekund za Maxem Verstappenem bez większych problemów. Nie zagrażał mu Perez czy Russell, a Ferrari z okrążenia na okrążenie zaczęło coraz bardziej odstawać od czołówki i jechać właściwe na ziemi niczyjej. Tutaj wierzyliśmy jeszcze, że wyścig w Meksyku chociaż odrobinę przetasuje monotonię tego sezonu. Jak się później okaże, wybór takiej strategii nie pomógł dwóm Brytyjczykom przybliżyć się do tej szansy. Po około 20 przejechanych okrążeniach miękkie opony Verstappena zaczęły się poddawać. Holender mocno narzekał szczególnie na lewy przód. Jako pierwszy z zespołu Red Bulla u mechaników zameldował się jednak Sergio Perez, dwa kółka później Max Verstappen. Obaj wyjechali z alei serwisowej na pośredniej mieszance. Meksykanina nowe opony uskrzydliły. Od razu wykręcał najlepsze czasy na torze i szybko nadrabiał zaliczoną stratę.</p>
<p>Na kierowców Mercedesa w boksach musieliśmy poczekać do 30. i 35. okrążenia. W taki sposób znaleźliśmy się pośrodku strategicznego pojedynku. Zanim Red Bull udowodnił, że da się przeciągnąć pośrednią mieszankę bez konieczności drugiego zjazdu zarówno kibice, jak i rywale byli przekonani, że Verstappen z Perezem założą w tym wyścigu jeszcze jeden komplet miękkich opon. Tutaj też błąd popełnił Mercedes, który nie przewidział takiego rozwiązania i utknął za niedoścignionym Verstappenem już do końca wyścigu. Zarówno Hamilton jak i Russell wielokrotnie meldowali zespołowi, że nie podoba im się to, jak zachowuje się na torze twarda mieszanka. Na osłodę wieczoru George Russell na okrążenie przed końcem rywalizacji zjechał do alei serwisowej po nowy komplet miękkich opon i odebrał Sergio Perezowi najszybsze okrążenie wyścigu.</p>
<h5><strong>Czy leci z nami Ferrari?</strong></h5>
<p>W wielkim limbo zawieszeni dziś byli Carlos Sainz i Charles Leclerc. Już początek weekendu nie wróżył dobrze dla włoskiej ekipy. Potwierdziły to nieudane kwalifikacje, w których rywalizowali z Valtterim Bottasem zamiast Mercedesów i Red Bulli. Choć na starcie wyścigu szybko uporali się z Finem, to dalsza część rywalizacji nie przyniosła absolutnie nic ekscytującego. Widać było przepaść, jaka dzieli ich tempo od prowadzących. Ferrari przejechało dziś 71 okrążeń w ciszy tak głuchej, że fani mogli zacząć zastanawiać się, czy na pewno ekipa z Maranello jeszcze jedzie w dzisiejszym GP Meksyku.</p>
<h5><strong>Na krawędzi</strong></h5>
<p>Pierre Gasly musi się bardzo mocno pilnować podczas kolejnych weekendów wyścigowych, by przypadkiem nie przekroczyć magicznej granicy 12 punktów karnych, która wykluczy go z kolejnego wyścigu. Na ten moment brakuje mu już tylko 2 takich punktów. Los chciał, że na skasowanie kilku z nich musi poczekać aż do maja przyszłego roku.</p>
<p>Na starcie do dzisiejszego wyścigu podzielił siódmy rząd wraz ze swoim zespołowym partnerem. Panów rozdzielono jednak strategicznie, co mogło przyczynić się do tego, że to Tsunoda znalazł się po starcie na 11. miejscu, a Gasly pięć pozycji dalej. Od początku trzymał się blisko Lance&#8217;a Strolla i czekał na dobry moment do ataku. Do pierwszego kontaktu pomiędzy panami doszło na początkowych okrążeniach wyścigu, później na 13. kółku Gasly atakując 15. pozycję, wywozi zarówno siebie jak i Kanadyjczyka z toru. Sędziowie dali Francuzowi chwilę na zreflektowanie się i zamianę miejsc, a kiedy nic takiego się nie wydarzyło, wręczyli mu karę 5 sekund oraz wspomniany wyżej 1 punkt karny.</p>
<p>Po całym zajściu Pierre nadal trzymał się blisko pierwszej dziesiątki i po zmianie ogumienia na softy zaczął szybko nadrabiać czas do rywali. Do wejścia do top 10 zabrakło mu dosłownie jednego lub dwóch okrążeń, na których uporałby się z Bottasem.</p>
<h5><strong>Duży błąd bez konsekwencji</strong></h5>
<p>Daniel Ricciardo jako jeden z nielicznych sprawił dziś, że w wyścigu pojawiły się jakiekolwiek emocje. Wystartował z 12. pola i taką pozycję dzierżył przez lwią część czasu. Zanotował pojedynek z Zhou Guanyu, zmienił pośrednią mieszankę na miękką i zyskał dzięki niej sporą przewagę prędkości. Pozwoliła mu ona zaatakować znajdującego się przed nim Tsunodę. Zrobił to niestety na tyle niefortunnie i raptownie, że po wewnętrznej zabrakło miejsca dla jego bolidu, a AlphaTauri Yukiego Tsunody zostało z impetem podbite w górę. Uszkodzenia okazały się na tyle poważne, że Japończyk nie mógł kontynuować swojego wyścigu po zjeździe do boksu. Mclaren Australijczyka pozostał jednak bez szwanku, co ułatwiło mu wyścig ze stoperem, kiedy wiadomo było już o karze 10 sekund dla samego zainteresowanego. To właśnie na tym pościgu skupiły się oczy fanów Formuły 1. Po wyprzedzeniu Estebana Ocona na siódmym miejscu Ricciardo do końca wyścigu zdołał wypracować sobie ponad 10-sekundową przewagę, co oznaczało, że uda mu się zachować pozycję, na której przekroczył linię mety.</p>
<h5><strong>Poczwórnie pechowy</strong></h5>
<p>O tym, że Fernando Alonso nie ma w tym sezonie szczęścia do awarii, przekonaliśmy się już na samym początku sezonu. Z dwoma wyścigami do końca sezonu Hiszpan zdążył nie ukończyć już pięciu, z czego cztery zakończyły się dla niego awarią bolidu. GP Meksyku jest właśnie tym czwartym przypadkiem. Tak samo jak podczas GP Singapuru, Alonso zawiodła dziś jednostka napędowa. 65 okrążeń spędził w pierwszej dziesiątce i na 90% dowiózłby zdobycz punktową. Kapryśny silnik Renault miał jednak inne plany. Na 6 okrążeń przed końcem zmuszony był do zjazdu poza tor, kiedy spod pokrywy silnika zaczął wydobywać się znajomy dym. Wywołał tym samym dość krótką wirtualną neutralizację, a kiedy marshale zajęli się usunięciem jego bolidu, sam kierowca nie ukrywał swojej frustracji, uderzając w najbliższą bandę pięściami. Trudno dziwić się takim emocjom, bo choć samochód, jaki przygotowało Alpine ma ogromny potencjał, to sabotuje on swoich kierowców poprzez liczne awarie.</p>
<h5><strong>Long time no see</strong></h5>
<p>Valtteri Bottas świetnym występem w kwalifikacjach zapewnił sobie dobry punkt zaczepienia w niedzielnym wyścigu. Po starcie spadł na ósme miejsce, wyprzedzony przez Leclerca i Fernando Alonso. Hiszpanowi nie dał tak łatwo za wygraną, bo przez dłuższą chwilę trzymał się na jego tylnym skrzydle i próbował zaatakować siódmą pozycję. Na 40. okrążeniu zaliczył swój jedyny pitstop z opon pośrednich na twarde. Przed nim ostatecznie znaleźli się jeszcze Ocon oraz Ricciardo, ale nie zmienia to faktu, że wszystkich cieszy widok Fina w czołowej dziesiątce po raz pierwszy od GP Kanady, które oglądaliśmy jeszcze w czerwcu.</p>
<h5><strong>Wyniki wyścigu:</strong></h5>
<ol>
<li><strong>Max Verstappen (Red Bull Racing RBPT)</strong></li>
<li><strong>Lewis Hamilton (Mercedes)</strong></li>
<li><strong>Sergio Perez (Red Bull Racing RBPT)</strong></li>
<li>George Russell (Mercedes) +najszybsze okrążenie</li>
<li>Carlos Sainz (Ferrari)</li>
<li>Charles Leclerc (Ferrari)</li>
<li>Daniel Ricciardo (Mclaren Mercedes)</li>
<li>Esteban Ocon (Alpine Renault)</li>
<li>Lando Norris (Mclaren Mercedes)</li>
<li>Valtteri Bottas (Alfa Romeo Ferrari)</li>
<li>Pierre Gasly (AlphaTauri RBPT)</li>
<li>Alexander Albon (Williams Mercedes)</li>
<li>Zhou Guanyu (Alfa Romeo Ferrari)</li>
<li>Sebastian Vettel (Aston Martin Aramco Mercedes)</li>
<li>Lance Stroll (Aston Martin Aramco Mercedes)</li>
<li>Mick Schumacher (Haas Ferrari)</li>
<li>Kevin Magnussen (Haas Ferrari)</li>
<li>Nicholas Latifi (Williams Mercedes)</li>
</ol>
<p>DNF Fernando Alonso (Alpine Renault)<br />DNF Yuki Tsunoda (AlphaTauri RBPT)</p>
<p> </p>
<p>Marta Szajkowska</p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/verstappen-po-raz-kolejny-tworzy-historie-podsumowanie-wyscigu-o-gp-meksyku/">Verstappen po raz kolejny tworzy historię [PODSUMOWANIE WYŚCIGU GP MEKSYKU]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/wiadomosci/verstappen-po-raz-kolejny-tworzy-historie-podsumowanie-wyscigu-o-gp-meksyku/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
