<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa Klopp - RadioGOL.PL</title>
	<atom:link href="https://radiogol.pl/tag/klopp/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://radiogol.pl/tag/klopp/</link>
	<description>W DRODZE PO EMOCJE!</description>
	<lastBuildDate>Mon, 19 Jan 2026 20:48:02 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://radiogol.pl/wp-content/uploads/2024/10/cropped-GOL-FAVICON-32x32.png</url>
	<title>Archiwa Klopp - RadioGOL.PL</title>
	<link>https://radiogol.pl/tag/klopp/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Klopp na celowniku Realu Madryt. Niemiec przerywa milczenie!</title>
		<link>https://radiogol.pl/la-liga-3/klopp-na-celowniku-realu-madryt-niemiec-przerywa-milczenie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Jerzy Aniołek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Jan 2026 20:47:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Hiszpania]]></category>
		<category><![CDATA[La Liga]]></category>
		<category><![CDATA[Niemcy]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[Bundesliga]]></category>
		<category><![CDATA[english premier league]]></category>
		<category><![CDATA[epl]]></category>
		<category><![CDATA[FC Barcelona]]></category>
		<category><![CDATA[Jürgen Klopp]]></category>
		<category><![CDATA[Klopp]]></category>
		<category><![CDATA[laliga]]></category>
		<category><![CDATA[liverpool]]></category>
		<category><![CDATA[madrid]]></category>
		<category><![CDATA[niemcy]]></category>
		<category><![CDATA[premier league]]></category>
		<category><![CDATA[real madryt]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://radiogol.pl/?p=115172</guid>

					<description><![CDATA[<p>Marzenia kibiców &#8222;Królewskich&#8221; o zatrudnieniu Jürgena Kloppa muszą zostać odłożone na półkę. Były szkoleniowiec Liverpoolu, obecnie pełniący strategiczną rolę w strukturach Red Bulla, stanowczo odniósł się do plotek łączących go z posadą w Madrycie po niedawnym zwolnieniu Xabiego Alonso. Madryt szuka ratunku, Klopp jasno odpowiada Sytuacja w Madrycie jest napięta. Po zwolnieniu Xabiego Alonso, stery [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/la-liga-3/klopp-na-celowniku-realu-madryt-niemiec-przerywa-milczenie/">Klopp na celowniku Realu Madryt. Niemiec przerywa milczenie!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4 data-path-to-node="3"><b data-path-to-node="3" data-index-in-node="0">Marzenia kibiców &#8222;Królewskich&#8221; o zatrudnieniu Jürgena Kloppa muszą zostać odłożone na półkę. Były szkoleniowiec Liverpoolu, obecnie pełniący strategiczną rolę w strukturach Red Bulla, stanowczo odniósł się do plotek łączących go z posadą w Madrycie po niedawnym zwolnieniu Xabiego Alonso.</b></h4>
<h2 data-path-to-node="4"><strong>Madryt szuka ratunku, Klopp jasno odpowiada</strong></h2>
<p data-path-to-node="5">Sytuacja w Madrycie jest napięta. Po zwolnieniu Xabiego Alonso, stery w Realu tymczasowo przejął Alvaro Arbeloa. Media w Hiszpanii natychmiast zaczęły spekulować o potencjalnych następcach, a na szczycie listy życzeń Florentino Pereza znalazł się Jürgen Klopp. Niemiec, który od zakończenia sezonu 2023/24 odpoczywał od ławki trenerskiej z powodu wypalenia, obecnie zajmuje stanowisko dyrektora ds. globalnego nadzoru nad rozwojem klubów Red Bulla.</p>
<p data-path-to-node="6">W rozmowie cytowanej przez kataloński &#8222;Mundo Deportivo&#8221;, 58-latek nie pozostawił złudzeń co do swoich najbliższych planów.</p>
<p data-path-to-node="7">– <i data-path-to-node="7" data-index-in-node="2">Jestem całkowicie zadowolony z mojej obecnej sytuacji. Nie chciałbym być nigdzie indziej </i>– zadeklarował Klopp, ucinając doniesienia o możliwej przeprowadzce na Santiago Bernabeu.</p>
<h2 data-path-to-node="8"><strong>Czy Klopp wróci na ławkę?</strong></h2>
<p data-path-to-node="9">Niemiec został również zapytany o ewentualny powrót do pracy w roli trenera w przyszłości. Choć nie zamknął tych drzwi definitywnie, jego obecne nastawienie jest jednoznaczne.</p>
<p data-path-to-node="10">– <i data-path-to-node="10" data-index-in-node="2">Czy chcę znowu trenować? Na razie powiedziałbym, że nie, ale nigdy nie należy mówić nigdy. Nie spodziewam się, że zmienię zdanie, ale nie wiem</i> – przyznał szczerze.</p>
<h2 data-path-to-node="11"><strong>Gorzka lekcja dla Realu</strong></h2>
<p><span style="color: #222222; font-family: Verdana, BlinkMacSystemFont, -apple-system, 'Segoe UI', Roboto, Oxygen, Ubuntu, Cantarell, 'Open Sans', 'Helvetica Neue', sans-serif; font-size: 15px;">Przy okazji zamieszania wokół Realu, Klopp pozwolił sobie na uwagę skierowaną do zarządów wielkich klubów, które decydują się na radykalne zmiany w trakcie sezonu.</span></p>
<p data-path-to-node="13">– <i data-path-to-node="13" data-index-in-node="2">Zalecałbym, żeby zwalniając menedżera, mieć jaśniejszy obraz tego, kto będzie jego następcą. I żeby to było realistyczne.</i> <i data-path-to-node="13" data-index-in-node="143">Jeśli myślisz, że możesz podpisać kontrakt z Pepem Guardiolą, powiedziałbym, że szanse są niewielkie. – doradził Klopp. </i></p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/la-liga-3/klopp-na-celowniku-realu-madryt-niemiec-przerywa-milczenie/">Klopp na celowniku Realu Madryt. Niemiec przerywa milczenie!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>W Lipsku zmiana planów: Henry skreślony, a Fabregas jeszcze nie spakował walizek z Como</title>
		<link>https://radiogol.pl/futbol/w-lipsku-zmiana-planow-henry-skreslony-a-fabregas-jeszcze-nie-spakowal-walizek-z-como/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Nikodem Cygan]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Apr 2025 17:31:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bundesliga]]></category>
		<category><![CDATA[Piłka Nożna]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[1. Bundesliga]]></category>
		<category><![CDATA[bild]]></category>
		<category><![CDATA[Cesca Fàbregasa]]></category>
		<category><![CDATA[Jürgen Klopp]]></category>
		<category><![CDATA[Klopp]]></category>
		<category><![CDATA[low]]></category>
		<category><![CDATA[niemiecka piłka]]></category>
		<category><![CDATA[nowy trener]]></category>
		<category><![CDATA[Olivera Glasnera]]></category>
		<category><![CDATA[RB Lipsk]]></category>
		<category><![CDATA[Thierry Henry]]></category>
		<category><![CDATA[trener]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://radiogol.pl/?p=111252</guid>

					<description><![CDATA[<p>Niemieckie media donosiły dziś, że Thierry Henry może zastąpić Zsolta Löwa na ławce RB Lipsk. Francuz miałby trafić do klubu m.in. dzięki dobrym relacjom z Jürgenem Kloppem, który ostatnio zyskał wpływy w Lipsku. Mimo sensacyjnych spekulacji, wiele wskazuje na to, że do takiego ruchu jednak nie dojdzie. Pod koniec marca z RB Lipsk pożegnał się [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/futbol/w-lipsku-zmiana-planow-henry-skreslony-a-fabregas-jeszcze-nie-spakowal-walizek-z-como/">W Lipsku zmiana planów: Henry skreślony, a Fabregas jeszcze nie spakował walizek z Como</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Niemieckie media donosiły dziś, że Thierry Henry może zastąpić Zsolta Löwa na ławce RB Lipsk. Francuz miałby trafić do klubu m.in. dzięki dobrym relacjom z Jürgenem Kloppem, który ostatnio zyskał wpływy w Lipsku. Mimo sensacyjnych spekulacji, wiele wskazuje na to, że do takiego ruchu jednak nie dojdzie.</strong></h2>
<p class="" data-start="69" data-end="481">Pod koniec marca z RB Lipsk pożegnał się Marco Rose, który nieprzerwanie prowadził drużynę od 2022 roku. Jednym z głównych powodów jego zwolnienia była fatalna postawa zespołu w tegorocznej Lidze Mistrzów – Lipsk odpadł już w fazie grupowej, zdobywając zaledwie 3 punkty. Tymczasowe stanowisko pierwszego trenera objął Zsolt Löw, który poprowadzi zespół do końca sezonu i spróbuje jeszcze uratować nieudany rok.</p>
<p class="" data-start="483" data-end="776">Debiut w nowej roli nie był jednak udany – Węgier przegrał swój pierwszy mecz, którym był półfinał Pucharu Niemiec, eliminując Lipsk z tych rozgrywek. Z czasem jednak zespół zaczął prezentować się lepiej – w trzech ostatnich meczach Löw poprowadził drużynę do dwóch zwycięstw i jednego remisu.</p>
<p>W ostatnich godzinach pojawiło się wiele informacji sugerujących, że Thierry Henry mógłby kontynuować swoją trenerską karierę w Bundeslidze, a konkretnie w RB Lipsk. Francuski szkoleniowiec ostatnio prowadził młodzieżową reprezentację Francji – najpierw w eliminacjach do mistrzostw świata, a w ubiegłym roku na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu, gdzie zdobył srebrny medal po przegranym finale z Hiszpanią. W przeszłości miał już okazję prowadzić AS Monaco oraz pracować jako asystent selekcjonera reprezentacji Belgii.</p>
<p class="" data-start="581" data-end="962">Jednak dziś po południu <em data-start="605" data-end="611">Bild</em> poinformował, że Henry nie jest już brany pod uwagę jako kandydat na nowego trenera RB Lipsk. Według niemieckiego dziennika, klub rozważa obecnie dwóch innych kandydatów: Olivera Glasnera, aktualnego trenera Crystal Palace, oraz Cesca Fàbregasa. Problemem w obu przypadkach są jednak obowiązujące kontrakty, które mogą utrudnić ewentualne negocjacje.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/futbol/w-lipsku-zmiana-planow-henry-skreslony-a-fabregas-jeszcze-nie-spakowal-walizek-z-como/">W Lipsku zmiana planów: Henry skreślony, a Fabregas jeszcze nie spakował walizek z Como</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Noworoczne starcie na Anfield [ZAPOWIEDŹ]</title>
		<link>https://radiogol.pl/futbol/noworoczne-stracie-na-anfield-zapowiedz/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/futbol/noworoczne-stracie-na-anfield-zapowiedz/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Jan 2024 15:56:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Piłka Nożna]]></category>
		<category><![CDATA[Premier League]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[Anfield]]></category>
		<category><![CDATA[eddie howe]]></category>
		<category><![CDATA[Klopp]]></category>
		<category><![CDATA[liverpool]]></category>
		<category><![CDATA[newcastle]]></category>
		<category><![CDATA[piłka nożna]]></category>
		<category><![CDATA[premier league]]></category>
		<category><![CDATA[Salah]]></category>
		<category><![CDATA[This is Anfield]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=95966</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/futbol/noworoczne-stracie-na-anfield-zapowiedz/">Noworoczne starcie na Anfield [ZAPOWIEDŹ]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><em><strong>Początek 2024 roku w rozgrywkach Premier League rozpoczniemy na Anfield, gdzie zmierzą się ze sobą Liverpool oraz Newcastle. Piłkarze obu zespołów wyjdą na murawę o 21:00</strong></em></p>
<p>Podopieczni Jürgena Kloppa to obecnie liderzy Premier League, którzy skończyli rok na pierwszym miejscu, wyprzedzając Arsenal, Manchester City oraz Aston Villę,czyli najpoważniejszych rywali w kontekście walki o mistrzostwo Anglii. The Reds obecnie mają 42 punkty w 19 dotychczasowych spotkaniach. Wyróżnić ich trzeba za najmniejszą liczbę straconych goli [16 straconych goli], co podkreśla świetną dyspozycję defensywy Liverpoolu w tym sezonie. W ostatnim meczu Liverpool pokonał beniaminka Burnley 2:0, po bramkach Darwina Nuneza oraz Diogo Joty tym samym, wskakując na pozycję lidera angielskiej Premier League. Przed drużyną The Reds w kolejnych tygodniach czekają starcia pucharowe z Fulham w półfinale Carabo Cup oraz z Arsenalem w 3 rundzie Pucharu Anglii. Dziś w przypadku zwycięstwa mogą odskoczyć drugiej Aston Vilii na 5 pkt, co daje im już widoczną przewagę nad rywalami. Dziś zdecydowanie będą faworytem, biorąc pod uwagę słabszą dyspozycję drużyny Ediego Howa. </p>
<p>Newcastle, czyli dzisiejsi goście na Anfield znajdują się obecnie w lekkim kryzysie, co można wywnioskować na podstawie ich ostatnich spotkań. Na 7 ostatnich meczów wygrali ledwie jedno z Fulham ponad dwa tygodnie temu. W tabeli aktualnie zajmują 9 pozycję, z dorobkiem 29. punktów , co daje im punkt straty do ósmego w tabeli Brighton oraz punkcik przewagi nad londyńską Chelsea. W ostatnim meczu srogą porażkę z Nottingham Forest 3:1, a hat-tricka dla przyjezdnych ustrzelił już zapomniany kibicom Chris Wood. Kolejne mecze dla tzw Srok to ciężki sprawdzian, ponieważ będą rywalizować najpierw z Manchesterem City, a później z Aston Villą. Po drodze czeka ich również starcie w Pucharze Anglii z Sunderlandem. Dziś ciężko będzie im szukać punktów, biorąc pod uwagę na jakim terenie się znajdują i to właśnie Liverpool powinien zgarnąć trzy punkty. </p>
<p>Dominik Ochab</p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/futbol/noworoczne-stracie-na-anfield-zapowiedz/">Noworoczne starcie na Anfield [ZAPOWIEDŹ]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/futbol/noworoczne-stracie-na-anfield-zapowiedz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bitwa o Anglię oraz kolejna zmiana lidera [PODSUMOWANIE]</title>
		<link>https://radiogol.pl/futbol/bitwa-o-anglie-oraz-kolejna-zmiana-lidera-podsumowanie/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/futbol/bitwa-o-anglie-oraz-kolejna-zmiana-lidera-podsumowanie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Dec 2023 18:01:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Piłka Nożna]]></category>
		<category><![CDATA[Premier League]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[arsenal]]></category>
		<category><![CDATA[Arteta]]></category>
		<category><![CDATA[Hit kolejki]]></category>
		<category><![CDATA[Klopp]]></category>
		<category><![CDATA[liverpool]]></category>
		<category><![CDATA[manchester united]]></category>
		<category><![CDATA[Premier League 2023/2024]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=95694</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/futbol/bitwa-o-anglie-oraz-kolejna-zmiana-lidera-podsumowanie/">Bitwa o Anglię oraz kolejna zmiana lidera [PODSUMOWANIE]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong><em>Powolnymi krokami drużyny rywalizujące w najlepszej lidze świata zbliżają się do półmetku sezonu, dzięki czemu mamy duży przegląd aktualnych możliwości wszystkich ekip, a w ten weekend doszło do starcia wagi ciężkiej Liverpoolu z Manchesterem United.</em></strong></p>
<p>Liverpool 0:0 Manchester United</p>
<p>Spotkanie tych dwóch ekip to od stu lat największa rywalizacja w Anglii drużyn, które są najbardziej utytułowane, co od lat w piłkarzach i kibicach obu zespołów wywołuję sporą wrogość. Rywalizację tych dwóch drużyn nazywamy &#8222;Bitwą o Anglię&#8221;. We wczorajszym meczu na Anfield zasiadło, aż 57 tysięcy kibiców, co jest najlepszym wynikiem od czasów Billa Shanklyego, gdy ten prowadził drużynę The Reds. Mecz rozpoczął się równo o godzinie 17:30 i od samego początku Liverpool nakładał niesamowity pressing na swoich rywali, zagrażając bramce Onany już w 30 sekundzie. The Reds od samego początku utrzymywali dużą intensywność, która za wszelką cenę miała doprowadzić do strzelenia bramki, jednak na przeszkodzie stanęły proste błędy techniczne, złe wybory, czy brak skuteczności, co mogliśmy dostrzec w sytuacji Nuneza z początku spotkania, czy Virgila Van Dijka, który oddał świetny strzał po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Do przerwy Liverpool w dalszym ciągu próbował coś wykombinować, a Manchester United w zasiekach ofensywnych w zasadzie nie istniał. Druga odsłona gry to zdecydowane przebudzenie czerwonych diabłów, którzy nie długo po wznowieniu gry gwałtownie mogli zagrozić bramce Alissona, jednak tym razem Garnocho świetnie ustrzegł Alexander Arnold. Sytuacja z minuty 66 to okazja, po której Liverpool mógł objąć prowadzenie za sprawą Trenta Alexandra Arnolda, któremu zabrakło kilka centymetrów od lewego słupka. Chwilę po tym w nadzwyczajny sposób mógł odpowiedzieć Manchester United, tworzący sobie dogodną sytuację, jednak Rasmus Hojlund nie zdołał pokonać Alissona. Ostatnie 15 minut spotkania zdecydowanie pod dyktando drużyny prowadzonej przez Jurgena Kloppa, którzy po raz kolejny byli bliscy objęcia prowadzenia. Pierwsza sytuacja to świetny wypad Nuneza po podaniu Salaha, który mocno podprowadził piłkę pod pole karne, a strzał oddał Luis Diaz, jednak nie zakończył się bramką. Tuż po tej akcji nastąpił rzut różny, po którym było dużo przepychanek i przebić, a na koniec do piłki dopadł Ibrahima Konate, który wykonał świetny zwód, oddając bardzo groźny strzał. Andre Onana był w tym meczu niesamowity, po raz kolejny broniąc zespół przed porażką. Końcówka spotkania to jeszcze kontrowersja z zagraniem ręką, co sędzia zinterpretował jako dozwolone zagranie i gra toczyła się dalej. W jednej z ostatnich minut nerw nie utrzymał na wodze Diego Dalot, który za istną frustrację w kierunku sędziego został ukarany drugą żółtą kartką, a w konsekwencji czerwoną. Mecz na Anfield zakończył się bezbramkowo i to właśnie gospodarze mogą czuć ogromny niedosyt po tym spotkaniu..</p>
<p>Arsenal 2:0 Brighton</p>
<p>Arsenal przed tą kolejką tracił do lidera z Liverpoolu jeden punkt i dziś mieli za zadanie dołożyć kolejne zwycięstwo, a ich dzisiejszy rywal to drużyna z wysokiej półki prowadzona przez Roberto De Zerbiego. Rywalizacja na Emirates rozpoczęła się od częstych ataków gospodarzy, co miało oznaczać szybkie strzelenie bramki, jednak pomimo tylu sytuacji czegoś brakowało a wynik do przerwy pozostawał bezbramkowy. Warto przytoczyć pudło Martinellego, czy świetny strzał Odegarda z początku spotkania. Brighton do przerwy nie oddało ani jednego strzału, co było ich najgorszym wynikiem od kilkudziesięciu spotkań. Po przerwie Arsenal za wszelką cenę chciał objąć prowadzenie i długo nie musieli czekać, bo już w 53 minucie swoją sytuację na bramkę zamienił Gabriel Jesus, dobijając piłkę głową do praktycznie pustej bramki. Później Brighton ze świadomością utraconej bramki starało się przenieść ciężar gry do przodu, jednak pomimo tylko kilku sytuacji byli natychmiastowo tłamszeni przez obronne zasieki Arsenalu. Mecz Arsenalu z Brighton to było mocno jednostronne widowisko i na domiar tego Kanonierzy podwyższyli prowadzenie w 87 minucie za sprawą Kaia Havertza, który w ostatnich tygodniach znajduje się w dobrej dyspozycji. Arsenal dowiózł zwycięstwo do końca, wskakując na fotel lidera po 17. serii gier.</p>
<p>W tej kolejce warto również wspomnieć o kilku istotnych wydarzeniach, które miały miejsce na przestrzeni kilku ostatnich dni. Spotkanie Bournemouth z Luton zostało przerwane i anulowane ze względu na zasłabnięcie kapitana Luton, który został przewieziony do szpitala i poddany badaniom. Manchester City po raz kolejny zaliczył wpadkę tym razem z Crystal Palace, remisując 2:2 mimo dwubramkowego prowadzenia. Chelsea i Tottenham wygrali swoje spotkanie odpowiednio, pokonując Sheffield United oraz Nottingham Forest.</p>
<h5><strong>Wyniki 17 kolejki Premier League:</strong></h5>
<p>Liverpool 0:0 Manchester United</p>
<p>Arsenal 2:0 Brighton</p>
<p>Brendford 1:2 Aston Villa</p>
<p>West Ham 3:0 Wolves</p>
<p>Burnley 0:2 Everton</p>
<p>Bournemouth <strong>0:0 </strong>Luton</p>
<p>Chelsea 2:0 Sheffield </p>
<p>Manchester City 2:2 Crystal Palace</p>
<p>Newcastle 3:0 Fulham</p>
<p>Nottingham 0:2 Tottenham</p>
<p> </p>
<p>Dominik Ochab</p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/futbol/bitwa-o-anglie-oraz-kolejna-zmiana-lidera-podsumowanie/">Bitwa o Anglię oraz kolejna zmiana lidera [PODSUMOWANIE]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/futbol/bitwa-o-anglie-oraz-kolejna-zmiana-lidera-podsumowanie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kosmiczne widowisko na Anfield oraz kontrowersje sędziowskie na Etihad [PODSMUWANIE]</title>
		<link>https://radiogol.pl/futbol/kosmiczne-widowisko-na-anfield-oraz-kontrowersje-sedziowskie-na-etihad-podsmuwanie/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/futbol/kosmiczne-widowisko-na-anfield-oraz-kontrowersje-sedziowskie-na-etihad-podsmuwanie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Dec 2023 17:37:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Piłka Nożna]]></category>
		<category><![CDATA[Premier League]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[Brighton]]></category>
		<category><![CDATA[chelsea]]></category>
		<category><![CDATA[city]]></category>
		<category><![CDATA[Ezno Fernandez]]></category>
		<category><![CDATA[Fulham]]></category>
		<category><![CDATA[Grealish]]></category>
		<category><![CDATA[Guerdiola]]></category>
		<category><![CDATA[Haaland]]></category>
		<category><![CDATA[Heung-min Son]]></category>
		<category><![CDATA[Hooper]]></category>
		<category><![CDATA[Klopp]]></category>
		<category><![CDATA[liverpool]]></category>
		<category><![CDATA[Lo celso]]></category>
		<category><![CDATA[MacAlister]]></category>
		<category><![CDATA[premier league]]></category>
		<category><![CDATA[spurs]]></category>
		<category><![CDATA[This is Anfield]]></category>
		<category><![CDATA[Trent Alexander Arnold]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=95184</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/futbol/kosmiczne-widowisko-na-anfield-oraz-kontrowersje-sedziowskie-na-etihad-podsmuwanie/">Kosmiczne widowisko na Anfield oraz kontrowersje sędziowskie na Etihad [PODSMUWANIE]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><em><strong>WOW! Cóż, to była za kolejna w wykonaniu drużyn Premier League, które swoimi występami porwały publiczność, prowadząc ich do ekstazy. Na angielskich boiskach w miniony weekend padały przepiękne bramki, a drużyny grały jak w transie, jednak co to była by za kolejka, gdyby nie obyło się bez kontrowersji sędziowski. Zapraszam na podsumowanie.</strong></em></p>
<p>Manchester City 3:3 Tottenham</p>
<p>Na murawę Etihad Stadium wybiegły dwie ekipy z prawdziwego topu angielskiej ekstraklasy, czy Manchester City oraz Tottenham. Gospodarze, czy drużyna prowadzona przez Pepa Guardiolę przed tym spotkaniem zajmowała drugie miejsce w tabeli tuż za plecami Arenali, a przed Liverpoolem. Spurs natomiast jeszcze niedawno byli przedstawiani jako niespodzianka tego sezonu Premier League, jednak na ten moment sytuacja się nieco odmieniła, a klub z Londynu zajmuję piąte miejsce ze stratą czterech punktów do lidera. Pierwszy gwizdek i początek meczu na Etihad zwiastował nie małe zaskoczenie, ponieważ już w szóstej minucie tego spotkania goście wyszli z zabójczą kontrom i skończyło się golem, za sprawą Sona, który wyprowadził Tottenham na prowadzenie. Po bramce, wściekły Manchester City natychmiast przystąpił do ataku i po niespełna trzech minutach było już 1:1. Autorem bramki po raz kolejny był Koreańczyk Son, jednak tym razem skierował on futbolówkę do własnej siatki. Po świetnym początku Tottenham przestał istnieć w formacji ofensywnej, oddając kontrolę nad przebiegiem meczu swoim rywalom. Do przerwy padł jeszcze jeden gol, jednak za nim o tym, to warto również przypomnieć sytuację z 12 minuty, gdzie Erling Haaland, mając praktycznie pustą bramkę pudłuje z okolic dziesiątego metra. The cityzens z każdą kolejną minutą wyglądali coraz lepiej, praktycznie, wpychając piłkę do siatki, czego bardzo bliski był Doku w 29 minucie mocnym strzałem, obijając poprzeczkę. 31 minuta to już prawdziwa kwintesencja futbolu, gdzie zawodnicy Manchesteru City brutalnie rozklepali obronę Tottenhamu, strzelając bramkę na 2:1, za sprawą Phila Fodena. Do przerwy mieliśmy jeszcze obity słupek przez Alvareza oraz kolejne pudło Erlinga Haalanda, po czym arbiter zaprosił obie drużyny do szatni. Druga odsłona gry to szybkie otwarcie za sprawą Manchesteru City, który już w pierwszej minucie zmusił Vicario do interweniowania, po strzale Barnardo Silvy. Przez dłuższy okres czasu na tablicy w dalszym ciągu wynik pozostawał bez zmian, a trenerzy przeprowadzali różne roszady, mające na celu usprawnienia gry na poszczególnych formacjach. 69 minuta i szybki atak Tottenhamu, po raz drugi kończy się golem. Giovanni Lo Celso posłał precyzyjny strzał tuż obok rąk Edersona, wyrównując wynik spotkania. Na zegarze widniała 70 minuta, a mecz wydawać się mogło nabrał większej temperatury. Manchester City, chcący powalczyć o trzy punkty postawił wszystko na jedną kartę, grając futbol na wskroś ofensywny, który już w 81 minucie przyniósł spodziewane efekty, gdzie Jack Grealish umieścił piłkę w siatce. Niewiele czasu minęło, a na tablicy świetlnej nastąpiła zmiana wyniki. Dejan Kulusevski doprowadza do remisu, uciszając rozbawione Etihad. Końcowka meczu i aż dziewięć minut doliczonego czasu, miało przynieść rozstrzygnięcie. Na koniec sytuacja z 93 minuty, gdzie w okolicy środka boiska faulowany został Haaland, jednak sędzia zastosował przywilej korzyści, a gdy Jack Grealish wychodził już sam na sam  z bramkarzem sędzia Hooper postanowił zatrzymać grę, co wywołało wielką awanturę na boisku. Erling Haaland dał się ponieść emocją, ubliżając sędziemu, który popełnił tak dużo kosztujący absurdalny bład. Mecz kończy się remisem, a media, piłkarze, czy też klub żyją decyzją sędziego z końcówki spotkania.</p>
<p><blockquote hcb-fetch-image-from="https://twitter.com/ManCity/status/1731438158615564626?s=20" class="twitter-tweet" data-width="550" data-dnt="true"><p lang="en" dir="ltr">A goal from one of our own ???? <a href="https://t.co/JFXc4J3oYw">pic.twitter.com/JFXc4J3oYw</a></p>&mdash; Manchester City (@ManCity) <a href="https://twitter.com/ManCity/status/1731438158615564626?ref_src=twsrc%5Etfw">December 3, 2023</a></blockquote><script async src="https://platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script></p>
<p>Liverpool 4:3 Fulham</p>
<p>W to niedzielne popołudnie na Anfield Liverpool gościł drużynę Fulham. Nastroje w ekipie The Reds były dosyć dobre po remisie z Manchesterem City oraz pewnej wygranej w rozgrywkach Ligi Europy. Początkowo na Anfield nie działo się zbyt dużo. Liverpool kontrolował grę, tworząc kilka sytuacji, jednak żadną z nich nie zamienili na gola. w 10 minucie po ewidentnym spalonym bramkę zdobył Mohamed Salah, jednak natychmiast została anulowana. Po tym starciu dosyć mocno ucierpiał bramkarz Fulham Bern Leno, który potrzebował pomocy medyków. 20 minuta to rzut wolny dla Liverpoolu, do którego podchodzi Trent Alexander Arnold. Anglik oddał genialny strzał, wyprowadzając The Reds na prowadzenie. Bramka ostatecznie została przypisana jako samobójcze trafienie Berna Leno, co oczywiście nie zamazuję obrazu, jak świetna była to bramka. Niespełna pięć minut później Fulham doprowadza do remisu, za co można obarczyć blok defensywny Liverpoolu oraz bramkarza, który niezbyt pewnie interweniował, przyczyniając się do utraty prowadzenia. Za nim kolejne bramki po drodze mamy jeszcze strzał Darwina Nuneza, który ląduje na poprzeczce mimo naprawdę świetnej sytuacji. 38 minuta to już prawdziwa poezja dla oczu i genialny strzał Alexisa MacAlistera, który oddał strzał z okolic 25 metra w samo okienko. Gol ten zapewne zostanie uznany za bramką 14. kolejki Premier League. Radość kibiców Liverpoolu nie trwała zbyt długo, ponieważ tuż przed końcem pierwszej połowy po raz kolejny dali sobie wstrzelić piłkę w okolice bramki, co świetnie wykorzystał Keny Tete. Druga połowa to nieco nudniejszy fragment, wynagrodzony heroiczną końcówką. Wszystko zaczęło się w 80 minucie, gdzie po dośrodkowaniu Cairneya piłkę do siatki skierował De Cordova-Reid, wykorzystując błąd Kostasa Tsimikasa. Liverpool przed uniknięciem porażki, przystąpił do natłoku w polu karnym. W 85 minucie po rzucie rożnym strzał oddał Diaz, jednak bramkarz wypluł piłkę pod nogi Salaha, który fatalnie spudłował. Dwie minuty później dopięli swego, po podaniu Salaha Endo bardzo mocnym strzałem zza pola karnego umieścił piłkę w siatce. Liverpool złapał wiatr w żagle, idąc dalej za ciosem. Niespełna minuta po golu Endo Gakpo oddał groźny strzał, jednak wybronił to Leno, wybijając piłkę wzdłuż linii bramkowej, do której dopadł Nunez, wrzucając ją w głąb pola karnego, a ta piłka powędrowała na 16 metr pod nogi niepilnowanego Alexandra Arnolda. Anglik umieścił piłkę w siatce. Anfield eksplodowało, a piłkarze rzucali się na siebie, świętując zwycięstwo w tak dramatycznych okolicznościach</p>
<p><blockquote hcb-fetch-image-from="https://twitter.com/viaplaysportpl/status/1731670632163582279?s=20" class="twitter-tweet" data-width="550" data-dnt="true"><p lang="pl" dir="ltr">Bezapelacyjnie. Gol kolejki w Premier League! <br><br>Niezwykłe trafienie Mac Allistera <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/2764.png" alt="❤" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />&#x200d;????<a href="https://twitter.com/hashtag/domPremierLeague?src=hash&amp;ref_src=twsrc%5Etfw">#domPremierLeague</a> <a href="https://t.co/tLhoxNSTWc">pic.twitter.com/tLhoxNSTWc</a></p>&mdash; Viaplay Sport Polska (@viaplaysportpl) <a href="https://twitter.com/viaplaysportpl/status/1731670632163582279?ref_src=twsrc%5Etfw">December 4, 2023</a></blockquote><script async src="https://platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script></p>
<p>Chelsea 3:2 Brighton</p>
<p>Mecz, który miał miejsce w niedzielne popołudnie na Stamford Bridge, to konfrontacja dwóch drużyn, mających bardzo utalentowanych zawodników, stawiających na ofensywną piłkę. Spotkanie od samego początku nie zachwycało, a obie drużyny czyhały na pierwszy błąd, którego mogą zamienić na bramkę. W 17 minucie The Blues objęli prowadzenie za sprawą Enzo Fernandeza, który świetnie wykorzystał chaos w polu karnym, dając prowadzenie drużynie z Londynu. 21 minuta i jest już 2:0 dla Chelsea. Tym razem znów po rzucie różnym, jednak autorem bramki okazał się Levi Cowiil. Do około 40 minuty na boisku nie działo się zbyt wiele, jednak ostatnie pięć minut było naprawdę elektryzujące. W 43 minucie po zejściu na lewą nogę bramkę uderzeniem na długi słupek zdobył Facundo  Buonanotte, który przywrócił nadzieję Brighton na odwrócenie losów spotkania. Chwilę później drugą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Gallagher, co nieco utrudniło zadanie w utrzymywaniu wyniku. Druga odsłona zapowiadała się dużo lepiej i zdecydowanie się to potwierdziło. Brighton przeważało w prawie każdym aspekcie i mimo takiej przewagi nie udało im się zdobyć bramki przez dłuższy fragment meczu. W 65 minucie faulowany w polu karnym został Mudryk, a śędzia pokazał na jedenasty metr. Rzut karny na bramkę zamienił Enzo i mimo dużej przewagi Brighton to Chelsea miała dwie bramki różnicy. Mewy gola kontaktowego zdołały strzelić dopiero w drugiej minucie doliczonego czasu, gdzie podanie Milnera wykorzystał Joao Pedro. Sędzia do tego spotkania doliczył 10 minut, co dawało jeszcze nadzieję dla Bighton na zdobycz choćby jednego punktu. Chwilę później doszło do kontrowersyjnej sytuacji, gdzie Colwiil zagrał piłkę ręką, a sędzia podyktował rzut karny, jednak po skorzystaniu z wozu Var, zdecydował o odwołaniu jedenastki, co mocno podburzyło graczy Roberto De zerbiego, którzy nie mieli już żadnych szans na uratowanie wyniku tego spotkania.</p>
<p>Z ważnych meczów tej kolejki warto wyróżnić spotkanie Newcastle z Manchesterem United, gdzie sroki wygrały 1:0. Arsenal umocnił się na pozycji lidera po zwycięstwie z Wolves, a Burnley wygrało pierwszy domowy mecz w tym sezonie, pokonując Sheffield 5:0.</p>
<p><blockquote hcb-fetch-image-from="https://twitter.com/premierleague/status/1731592175043891333?s=20" class="twitter-tweet" data-width="550" data-dnt="true"><p lang="en" dir="ltr">What a weekend of Premier League football <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/2764.png" alt="❤" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> <a href="https://t.co/1TKDp1FVSi">pic.twitter.com/1TKDp1FVSi</a></p>&mdash; Premier League (@premierleague) <a href="https://twitter.com/premierleague/status/1731592175043891333?ref_src=twsrc%5Etfw">December 4, 2023</a></blockquote><script async src="https://platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script></p>
<p>Wyniki 14 serii gier:</p>
<p>Manchester City 3:3 Tottenham</p>
<p>Liverpool 4:3 Fulham</p>
<p>West Ham 1:1 Crystal Palace</p>
<p>Bournemouth 2:2 Aston Villa</p>
<p>Chelsea 3:2 Brighton </p>
<p>Newcastle 1:0 Manchester United</p>
<p>Nottingham 0:1  Everton</p>
<p>Arsenal 2:1 Wolves</p>
<p>Brendford 3:1 Luton</p>
<p>Burnley 5:0 Sheffield</p>
<p> </p>
<p>Dominik Ochab</p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/futbol/kosmiczne-widowisko-na-anfield-oraz-kontrowersje-sedziowskie-na-etihad-podsmuwanie/">Kosmiczne widowisko na Anfield oraz kontrowersje sędziowskie na Etihad [PODSMUWANIE]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/futbol/kosmiczne-widowisko-na-anfield-oraz-kontrowersje-sedziowskie-na-etihad-podsmuwanie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Hit na remis i zmiana lidera Premier League [PODSUMOWANIE]</title>
		<link>https://radiogol.pl/wiadomosci/hit-na-remis-i-zmiana-lidera-premier-league-podsumowanie/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/wiadomosci/hit-na-remis-i-zmiana-lidera-premier-league-podsumowanie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Nov 2023 19:19:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Aston Villa]]></category>
		<category><![CDATA[chelsea]]></category>
		<category><![CDATA[Guardiola]]></category>
		<category><![CDATA[Klopp]]></category>
		<category><![CDATA[liverpool]]></category>
		<category><![CDATA[Manchester City]]></category>
		<category><![CDATA[manchester united]]></category>
		<category><![CDATA[Newcastle United]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=94981</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/hit-na-remis-i-zmiana-lidera-premier-league-podsumowanie/">Hit na remis i zmiana lidera Premier League [PODSUMOWANIE]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><em><strong>Kolejna kolejka Premier League właśnie za nami i tym razem po raz kolejny również przyniosła nam sporą dawkę emocji, pięknych goli oraz zaciekłych rywalizacji. W tej kolejce do gry po ponad półtora rocznej przerwie powrócił Jakub Moder, a na Etihad Stadium odbył się wielki hit kolejki pomiędzy Manchesterem City, a Liverpoolem. </strong></em></p>
<h5><strong>Manchester City 1:1 Liverpool</strong></h5>
<p>Na to spotkanie czekała, cała rzesza kibiców Premier League, którzy uznawali to hitowe starcie za największą rywalizację w Anglii w ostatnich latach. Przed tym spotkaniem Manchester City zajmował pierwszą pozycję w tabeli, wyprzedzając właśnie Liverpool o zaledwie jeden punkt, co jeszcze bardzo podkręcało rangę tego widowiska. Rywalizacja na Etihad rozpoczęła się od dużej przewagi gospodarzy, którzy wymieniali piłkę na połowie przeciwników, jednak przez pierwszej 10 minut nie stworzyli żadnej klarownej sytuacji. Dziesiąta minuta to pierwsza sytuacja dla Manchester, po podaniu Alissona wprost pod nogi Fodena zrobiło się bardzo niebezpiecznie, jednak Anglik chybił i trafił obok prawego słupka. Po 15 minutach odpowiedź zechciał Liverpool, gdzie świetnym rajdem Matipa, natychmiast przenieśli się pod bramkę Edersona. Po dośrodkowaniu Salaha Darwin Nunez oddało strzał na bramkę, jednak na posterunku był Ederson. W kolejnych minutach Alisson po raz kolejny podniósł ciśnienie kibicom Liverpoolu swoim kolejnym niefrasobliwym zagraniem. Po kilku minutach Alisson znów fatalnie wynik, a świetnie odnalazł się w tym wszystkim Nathan Ake, który podprowadził piłkę i obsłużył podaniem Erlinga Haalanda, a ten w swoim stylu zdobył 50 bramkę na boiskach Premier League, wyprowadzając the Citizens na prowadzenie. Do przerwy Manchester City kontrolował wynik spotkania raz po raz wychodził z groźną kontrą, jednak wynik spotkania nie uległ już zmianie. Po przerwie to Liverpool musiał postawić wszystko na jedną kartę. Po kilku minutach drugiej części gry Jürgen Klopp zdecydował się na zmiany, wysyłając na plac gry Ryana Gravenbercha i Luisa Diaza z nadzieją na odwrócenie losów spotkania. W 68 minucie dochodzi do dosyć kontrowersyjnej sytuacji, ponieważ po zagraniu na pole karne piłki nie łapie Alisson, w której potencjalnie miał mu przeszkodził Akanji, co świetnie wykorzystał Ruben Dias, który zdobył bramkę. Arbiter zdecydował o nieuznaniu gola. Ostatnie 20 minut to ożywienie Liverpoolu, który stosunkowo niewiele miał z gry przez cały mecz. Na początku Darwin Nunez oddał groźny strzał na bramkę, jednak prosto w Edersona, ale później Liverpool dopiął swego, gdzie po akcji na skrzydle przerzucił piłkę na drugą stronę do Salaha, a ten podał to Trenta Alexsandra Arnolda, który sobie poprawił piłkę i pięknym strzałem pokonał Edersona. Celebrując bramkę Anglik wykonał gest uciszenia stadionu, co zdecydowanie nie spodobało się kibicom gospodarzy. Do końca meczu pozostało ponad 10 minut, a kilka bardzo groźnych sytuacji stworzył Manchester City. Do końca spotkania wynik się nie zmienił, a wielki niedosyt może odczuwać drużyna Pepa Guardioli, natomiast Liverpool może traktować ten remis jako wielki sukces i przerwanie passy zwycięstw Manchesterowi City. </p>
<h5><strong>Everton 0:3 Manchester United </strong></h5>
<p>Spotkanie 13 kolejki na Godisson Park, to spotkanie dwóch drużyn, zmagającymi się z problemami. Everton obecnie zajmuje ostatnie miejsce w tabeli za sprawą odjęcia dziesięciu punktów, po znalezionych nieprawidłowościach przez FA. Czerwone Diabły, mimo ostatnio dobrych wyników, ale przeciętnej gry w Premier jest również mocno zagrożone odpadnięciem z Ligi Mistrzów, już na poziomie Fazy grupowej. Rywalizacja na Godisson Park rozpoczęła się z wysokiego C, bo to co się stało w 3 minucie tego spotkania było po prostu nieziemskie. Po dośrodkowaniu Dalota piłka wróciła na około 16 metr, a Garnacho wykonał kapitalną przewrotkę, pokonując bramkarza the toffies. Przewrotka Argentyńczyka to było istne złoto na poziomie Wayna Ronneya, czy Cristiano Ronaldo, którego po bramce zrobił cieszynkę. To najprawdopodobniej bramka tego sezonu Premier League. W dalszej fazie tego spotkania już nie było tak kolorowo dla Czerwonych Diabłów, iż to Everton atakował Everton stwarzał coraz to groźniejsze sytuacje, jednak kapitalnie interweniował Onana. Tuż po przerwie na skraju pola karnego został faulowany Anthony Martial, po czym sędzia zdecydował się wskazać na jedenasty metr. Do piłki podszedł Rashford i pewnie zamienił to na bramkę, przełamując się po niemrawym początku sezonu. Kilka chwil później Anthony Martial dostał świetne podanie sam na sam z bramkarzem, kończąc to niczym rasowy napastnik. Do końca meczu Onana po raz kolejny ratował drużynę Manchesteru i dzięki niemu przede wszystkim mogą zawdzięczać tak wysokie zwycięstwo. </p>
<h5><strong>Newcastle 4:1 Chelsea</strong></h5>
<p>Londyńska Chelsea w ostatnich tygodniach prezentuje nam festiwale strzeleckie i widowiska na miarę meczów sezonu. Po wygranej z Tottenham i remisie z City przyszedł czas na rywalizację z Newcastle na St. James Park. Mecz rozpoczął się od spokojnej gry, mającej na celu wytestowanie przeciwnika i sprawdzenia jego aktualnych możliwości. Długo nie minęło i już w 13 minucie na pole karne dostał podanie Isak, który wykorzystując złamaną linie spalonego, wyprowadził sroki na prowadzenie. W 23 minucie tego widowiska tuż przed polem karnym został sfaulowany Sterling, który wziął na siebie odpowiedzialność wykonania tego stałego fragmentu gry. Podszedł do piłki i pięknym strzałem, umieścił piłkę w samym okienku bramki. Na tablicy wynik pokazywał 1:1. Do przerwy obie drużyny stworzyły sobie jeszcze po kilka sytuacji, jednak żadna z nich nie została zamieniona na gola. Najróżniejsze z nich to interwencja Nicka Popa oraz niecelny strzał Bruno Guimaraesa z piątego metra przed bramką. Po przerwie Newcastle włączyło piety bieg i już w 60 minucie wycelowali pierwszy cios za sprawą Lascellesa. Minutę później podwyższył Joelinton i już było oo meczu. W 73 minucie druga żółta i w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Reece James, który był zmuszony opuścić boisko. Na koniec wynik ustanowił Gordon, po swojej indywidualnej akcji. Chelsea poniekąd została upokorzona po raz kolejny w tym sezonie i w tym momencie prezentują wielka sinusoidalną formę, która będziemy obserwować w następnych tygodniach. </p>
<p><strong>Z ciekawych spotkań tej kolejki, to na pewno spotkanie Arsenalu z Brentford, mimo tylko jednej bramki ten mecz zdecydował o zmianie lidera Premier League. Aston Villa to drużyna, która robi wielką furorę w ostatnich tygodniach, pokonując wczoraj niedawnego jeszcze lidera Tottenham. Warto również odnotować powrót Jakuba Modera, po ponad 600 dniach w spotkaniu przeciwko Nottingham. Na koniec można jeszcze wspomnieć o pierwszy domowym zwycięstwem Luton Town, którzy pokonali Crystal Palace 2:1</strong></p>
<p>Wyniki 13 kolejki Premier League</p>
<p>Everton 0:3 Manchester United</p>
<p>Tottenham 1:2 Aston Villa</p>
<p>Brendford 0:1 Arsenal</p>
<p>Burnley 0:1 West Ham</p>
<p>Luton Town 2:1 Crystal Palace</p>
<p>Nottingham 2:3 Brighton</p>
<p>Newcastle 4:1 Chelsea</p>
<p>Sheffield 1:3 Bournemouth</p>
<p>Manchester City 1:1 Liverpool</p>
<p>Fulham 21:00 Crystal Palace</p>
<p> </p>
<p>Dominik Ochab</p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/hit-na-remis-i-zmiana-lidera-premier-league-podsumowanie/">Hit na remis i zmiana lidera Premier League [PODSUMOWANIE]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/wiadomosci/hit-na-remis-i-zmiana-lidera-premier-league-podsumowanie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Liverpool w walce o kolejną rundę Carabao Cup [ZAPOWIEDŹ]</title>
		<link>https://radiogol.pl/futbol/liverpool-w-walce-o-kolejna-runde-carabao-cup-zapowiedz/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/futbol/liverpool-w-walce-o-kolejna-runde-carabao-cup-zapowiedz/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 Nov 2023 09:55:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Piłka Nożna]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[Andoni Iraola]]></category>
		<category><![CDATA[bournemouth]]></category>
		<category><![CDATA[Carabao Cup]]></category>
		<category><![CDATA[efl cup]]></category>
		<category><![CDATA[Klopp]]></category>
		<category><![CDATA[liverpool]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=94059</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/futbol/liverpool-w-walce-o-kolejna-runde-carabao-cup-zapowiedz/">Liverpool w walce o kolejną rundę Carabao Cup [ZAPOWIEDŹ]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><em><strong>Już dziś poznamy wszystkich ćwierćfinalistów Carabao Cup wśród, których pojawią się gracze Liverpool lub Bournemouth, którzy zmierzą się dziś na Vitality Stadium. Początek spotkania o 20:45.</strong></em></p>
<p> </p>
<p>Bournemouth w ostatniej kolejce Premier League odniósł dopiero pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, pokonując Burnley 2:1. Ich dyspozycja jest mocno przeciętna, a 6 punktów w 10 meczach mocno o tym świadczy. Wisienki docierając do tej rundy po drodze pokonali ekipę Swansea, a następnie Stoke, co dało im możliwość rywalizacji z Liverpoolem. W dzisiejszym meczu zapewne szansy gry dostaną zawodnicy mniej występujący w ligowych spotkaniach, jednak wisienki nie odpuszcza tego meczu za wszelką cenę. Dominic Solanke to najlepszy strzelec drużyny Iraoli, strzelając 4 gole w rozgrywkach Premier League oraz 1 bramkę w Carabao Cup. Oprócz dzisiejszej konfrontacji z Liverpoolem Bournemouth czeka jeszcze rywalizacja z Manchesterem City oraz Newcastle, gdzie też będą skazani na porażkę. </p>
<p> </p>
<p>Liverpool, który od lat traktuje te rozgrywki po macoszemu, dając szanse gry młodym zawodnik, często z drugiej drużyny, którzy mają małe szanse na grę w rozgrywkach Premier League. W ostatnich latach, jednak udało im się wygrać te rozgrywki i w tym roku także będą się liczyć do samego końca, biorąc pod uwagę fakt jak wiele rywali już odpadło. The Reds w tym momencie grają świetna piłkę, zajmując 4 miejsce, zdobywając 23 bramki, tracąc zaledwie 9. Virgil Van Dijk można powiedzieć, że wraca do coraz lepszej formy , dzięki temu Liverpool traci tak mało bramek. Mohamed Salah, który pewnie dziś dostanie wolne też jest jedną o ile nie najważniejszą postacią klubu z Anfield. Dziś szanse gry dostaną młodzi zawodnicy tacy jak Ben Doak, Tyle Morton, Bradley czy Kelleher. Drużyna Kloppa będzie dziś zdecydowanym faworytem i brak awansu do ćwierćfinału będzie sporym rozczarowaniem wśród kibiców Liverpoolu.</p>
<p>Dominik Ochab </p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/futbol/liverpool-w-walce-o-kolejna-runde-carabao-cup-zapowiedz/">Liverpool w walce o kolejną rundę Carabao Cup [ZAPOWIEDŹ]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/futbol/liverpool-w-walce-o-kolejna-runde-carabao-cup-zapowiedz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kolejka wokół kontrowersji sędziowskich [PODSUMOWANIE]</title>
		<link>https://radiogol.pl/futbol/kolejka-wokol-kontrowersji-sedziowskich-podsumowanie/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/futbol/kolejka-wokol-kontrowersji-sedziowskich-podsumowanie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Oct 2023 16:10:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Piłka Nożna]]></category>
		<category><![CDATA[Premier League]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[arsenal]]></category>
		<category><![CDATA[Aston Villa]]></category>
		<category><![CDATA[Brighton]]></category>
		<category><![CDATA[city]]></category>
		<category><![CDATA[Emery]]></category>
		<category><![CDATA[Guardiola]]></category>
		<category><![CDATA[Klopp]]></category>
		<category><![CDATA[liverpool]]></category>
		<category><![CDATA[premier league]]></category>
		<category><![CDATA[tottenham]]></category>
		<category><![CDATA[United]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=92976</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/futbol/kolejka-wokol-kontrowersji-sedziowskich-podsumowanie/">Kolejka wokół kontrowersji sędziowskich [PODSUMOWANIE]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><em><strong>Miniona kolejka Premier League była istnie dramatyczna po przez wielki hit, kompromitacje, deklasacje czy kontrowersje sędziowskie, które najbardziej wyróżniły się w miniony weekend. Po tej kolejce w tabeli panuje totalny ścisk, a kilka drużyn jest w przedziale maksymalnie 2 lub 3 punktów.</strong></em></p>
<h5>Wielkie kontrowersje na Tottenham Hotspur Stadium!</h5>
<p>Zdecydowany hit tej 7 kolejki Premier League, który miał nas kibiców absolutnie oczarować ze względów sportowych, gdzie obie drużyny są w ścisłej czołówce i prezentują atrakcyjny, widowiskowy futbol. Obie drużyny wyszły w najlepszych jedenastkach na to spotkanie, dając to, co najlepsze. Od początku spotkanie było bardzo dynamiczne, a Liverpool trzymał piłkę przy nodze, prowadząc atak pozycyjny, próbując stworzyć zagrożenie pod bramką Vicario. Jak już mówiłem w tym spotkaniu doszło do strasznych kontrowersji sędziowskich, a wszystko zaczęło się już w 26 minucie, gdzie piłkę zaatakował Curtis Jones, jednak noga poślizgnęła się po piłce i wylądowała na nodze rywala. Sędzia początkowo dał żółty kartonik młodemu Anglikowi, jednak chwilkę później skorzystał z wozu Var i zmienił swoją początkową decyzję ostatecznie, wyrzucając Curtisa Jonesa z boiska. To była sytuacja, którą można jeszcze wybronić i być może była prawidłowa, jednak później to już była istna komedia błędów i wpadek ekipy sędziowskiej. Tuż po czerwonej kartce bramkę zdobyła drużyna Jurgena Kloppa, jednak sędzia odgwizdał spalonego, mimo iż na powtórkach telewizyjnych ewidentnie było widać, że Kolumbijczyk nie jest na pozycji spalonej. Sędzia po krótkiej konsultacji z wozem var ostatecznie nie uznał bramki, była to nieprawdopodobna wpadka sędziego , mimo pomocy systemu Var. Kilka chwil później Tottenham strzela na 1:0 i nie ma mowy o spalonym, a więc Spurs objęli prowadzenie. Przed przerwą Liverpool zdołał jeszcze wyrównać i było 1:1. Druga połowa to ponownie kontrola piłki przez Liverpool i nacieranie na bramkę rywali, jednak każdy mini kontakt był gwizdany jako faul przez gracze The Reds mieli spore pretensje do arbitra tego spotkania, a za zwrócenie uwagi dostawali żółte kartki. 68 i 70 minuta to już było żenujące ze strony sędziego , który w dwie minuty potrafił wyrzucić Portugalczyka Jotę za faul , którego nie było dostał pierwszą kartka, a druga też mocno dyskusyjna i w takim oto momencie Liverpool grał w 9. Do końca Tottenham miażdżył i kontrolował piłkę, jednak nic z tego nie wynikało, aż do 96 minuty, gdzie Joel Matip wpakował sobie piłkę do własnej bramki. Tottenham zwyciężył, ale był to mecz, po którym mieli sporo szczęścia, a być może pomocy ze strony sędziego</p>
<h5>Koncert Aston Vilii na Villa Park!</h5>
<p>Spotkanie dwóch drużyn, które dysponują niezwykłym potencjałem i mocno depczą czołówce po piętach było zapowiadane jako mini hit tej kolejki Premier League, jednak, jak się potem okazało był to jednostronny koncert ekipy Unaia Emerego, którzy wkręcili w ziemię drużynę Brighton. Pierwsze minuty nic na to nie zapowiadały, jednak już w 14 minucie pod podaniu Mattiego Cascha piłkę do siatki wpakował Olli Watkins i było już 1:0. 15 minut pożniej gospodarze prowadzili już 3:0, nie pozostawiając cienia wątpliwości, kto dziś jest lepszą drużyną. Do pierwszej bramki drugą dołożył Watkins, natomiast trzecia bramka to samobójcze trafienie Estupiniana. Do przerwy wynik pozostał bez zmian, a gospodarze mieli jeszcze jedną groźną sytuację na podwyższenie wyniku. Po przerwie Roberto De Zerbi przeprowadził potrójną zmianę, wpuszczając na boisko Joao Pedro, Ansu Fatiego oraz Tariqa Lampteya z nadzieją, że piłkarze Brighton zdołają jeszcze odrobić trzy bramkową stratę. Początkowo zmiany przyniosły oczekiwany skutek, bo już kilka minut później podawał Joao Pedro, a bramkę strzelił Ansu Fati. Później wszystko się już posypało, Hatricka sko0mpletował Watkins, upokorzył Ramsay i ustanowił wynik Dauglas Luiz. Ten mecz to był prawdziwy koncert Aston Villi, który daje nadzieję na lepszą przyszłość i wysokie miejsce na koniec sezonu.</p>
<h5>Pierwsze problemy Pepa Guardioli!</h5>
<p>Po komplecie zwycięstw do 6 kolejki przyszedł czas na pierwszą porażkę drużyny Guardioli. Grając absolutnie dobre spotkanie i tworząc multum sytuacji ostatecznie przegrywają i tracą pierwsze punkty w tym sezonie, jednak utrzymują pozycję lidera tabeli. Mecz od samego początku układał się pod dyktando City, jednak w 13 minucie samobójcze trafienie zdobył Ruben Dias, wyprowadzając wilki na prowadzenie. The citizens do końca pierwszej połowy stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji, jednak niezawodny w bramce gospodarzy był Jose Sa. 15 minut po przerwie z rzutu wolnego kapitalnym strzałem popisał się Julian Alvarez, który pokonał Jose Sa i wyrównując wynik tego spotkania. Długo nie uszło i drugą sytuację i drugą bramkę zdobyli gracze Wolves, a konkretnie koreańczyk Hwang. Do końca City biło głową w mur, nie mając konkretnego planu na odrobienie strat i tak już pozostało do końca, a pierwsza porażka druyżyny Guerdioli stała się faktem.</p>
<p>W tej kolejce zwycięstwo odniósł Arsenal, pewnie pokonując Bournemouth oraz Luton Town, wygrywając pierwsze starcie w swojej historii. Kolejna kompromitująca wpadka United utrzymuje ich w połowie tabeli, co dla czerwonych diabłów jest wynikiem mocno rozczarowującym.</p>
<h5>Wyniki 7 kolejki Premier League</h5>
<p>Aston Villa 6:1 Brighton</p>
<p>Bournemouth 0:4 Arsenal</p>
<p>Everton 1:2 Luton</p>
<p>Manchester United 0:1 Crystal Palace</p>
<p>Newcastle 2:0 Burnley</p>
<p>West Ham 2:0 Sheffield</p>
<p>Wolves 2:1 Manchester City</p>
<p>Tottenham 2:1 Liverpool</p>
<p>Nottingham 1:1 Brendford</p>
<p>Fulham 18:00 Chelsea</p>
<p> </p>
<p>Dominik Ochab</p>
<p> </p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/futbol/kolejka-wokol-kontrowersji-sedziowskich-podsumowanie/">Kolejka wokół kontrowersji sędziowskich [PODSUMOWANIE]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/futbol/kolejka-wokol-kontrowersji-sedziowskich-podsumowanie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Liverpool &#8211; Manchester City [ZAPOWIEDŹ]</title>
		<link>https://radiogol.pl/futbol/liverpool-manchester-city-zapowiedz/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/futbol/liverpool-manchester-city-zapowiedz/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 30 Jul 2022 15:46:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Piłka Nożna]]></category>
		<category><![CDATA[Premier League]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[Anglia]]></category>
		<category><![CDATA[Guardiola]]></category>
		<category><![CDATA[Haaland]]></category>
		<category><![CDATA[King Power Stadium]]></category>
		<category><![CDATA[Klopp]]></category>
		<category><![CDATA[liverpool]]></category>
		<category><![CDATA[Liverpool-Manchester City]]></category>
		<category><![CDATA[Manchester City]]></category>
		<category><![CDATA[premier league]]></category>
		<category><![CDATA[Tarcza Wspólnoty]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=69815</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/futbol/liverpool-manchester-city-zapowiedz/">Liverpool &#8211; Manchester City [ZAPOWIEDŹ]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Czas na pierwsze starcie tytanów przed rozpoczęciem nowego sezonu. Zmierzą się w niej drużyny, które z pewnością będą rywalizowały o najwyższe trofea. Chodzi oczywiście o obecnie dwie najlepsze ekipy w Anglii czyli Liverpool i Manchester City. To starcie ma także szczególny smaczek, ponieważ będzie to pojedynek dwóch nowych świetnych napastników, a mianowicie Erlinga Haalanda i Darwina Nuneza. Pierwszy gwizdek hitu, którego stawką jest Tarcza Wspólnoty wybrzmi o 18:00 na King Power Stadium.</p>
<p>Podopieczni Jurgena Kloppa chcą poczynić progres w stosunku do poprzedniej kampanii 21/22, w której mało im brakowało do niezwykłego wyczynu, którego nikt nie dokonał &#8211; poczwórnej korony. Przegrali tytuł mistrza kraju zaledwie o jeden punkt z The Citizens. Wszystko się decydowało w ostatniej kolejce. The Reds wykonali swoje zadanie i pokonali Wolverhampton. Gracze Guardioli zaś przechodzili wtedy wielki rollercoaster. Przegrywali 0:2 z Aston Villą, żeby potem w ciągu 10 minut rozstrzygnąć wszystko na swoją korzyść, zwyciężając 3:2. Teraz Liverpoolczycy chcą się zrewanżować. Z pewnością mają w sobie sportową złość i głód wygrywania. Co prawda odeszła z klubu zasłużona legenda, Sadio Mane, ale to wcale nie znaczy, że osłabili się a co bardziej prawdopodobne jeszcze się wzmocnili. Jurgen Klopp zyskał dodatkową opcję w ofensywie i większą nieprzewidywalność. Niemiec będzie miał kłopot bogactwa i sporo możliwości wyboru. Nie musi się już martwić gdy jakiś gracz zostanie kontuzjowany. Automatycznie od razu jest zastępstwo. Były piłkarz Benfiki poprzednie rozgrywki ligi portugalskiej miał fenomenalne. Strzelił 26 goli i zaliczył 4 asysty. Tercet w ataku zapowiada się pasjonująco. Stworzą go wspomniany piłkarz, dodatkowo jeszcze Luis Diaz i Mohamed Salah. Będą postrachem dla każdego rywala. Trener tej ekipy nie będzie mógł skorzystać dziś z Alissona, Oxlade-Chamberlaina oraz Kellehera. Wystąpią rzecz jasna w ustawieniu 4-3-3. Spodziewajmy się dużej walki w środku pola, gdzie będzie najwięcej jakości.</p>
<p>Manchester City to aktualni mistrzowie Anglii. Zdobyli już czwarty tytuł w przeciągu zaledwie pięciu lat. To świetny rezultat pokazujący jak silna jest ta drużyna zbudowana przez Pepa Guardiolę z pomocą właścicieli klubu. Jednak wciąż ich głównym celem na kolejny sezon jest wygranie Ligi Mistrzów, co jak dotąd nie udało im się ani razu w historii. Chcą to zmienić. Hiszpański menedżer ma coraz mniej czasu na osiągnięcie tego, bowiem zaczyna się ostatni rok jego kontraktu. To już jego siódmy rok pracy w tym miejscu. Niepewne jest czy zostanie on przedłużony. Z pewnością czysto teoretycznie City, które było nie do zatrzymania stało się jeszcze mocniejsze. Szejkowie ściągnęli do swojego zespołu wielką, utalentowaną gwiazdę Erlinga Haalanda. To ogromne wzmocnienie i wiadomość jaką wysyłają swoim rywalom, że nie mają z nimi szans. Do tego dochodzi jeszcze transfer Kalvina Phillipsa, czołowego pomocnika defensywnego w Anglii. Samo to, że regularnie gra w reprezentacji w podstawowej jedenastce pokazuje z kim mamy do czynienia. Jednak należy spodziewać się, że będzie stopniowo wprowadzany do zespołu, bowiem konkurencja jest ogromna a swoją wartość musi on udowodnić. Styl Obywateli pozostanie niezmienny. Zamierzają dominować nad rywalem w każdym momencie meczu, nawet tym najtrudniejszym. Oczywiście chcą też obronić tytuł mistrza kraju, chociaż ich rywalizacja z Liverpoolem zapowiada się po raz kolejny pasjonująco. Katalończyk będzie miał dziś do dyspozycji swoich wszystkich zawodników. W środku pola zagrają tacy fachowcy jak Kevin De Bruyne, Rodri czy Bernardo Silva. Bardzo możliwy jest występ od pierwszej minuty norweskiego napastnika. Będzie to również jego debiut w niebieskich barwach Manchesteru. Guardiola ma niesamowotą głębię składu. Potencjał jest ogromny. Nie boję się powiedzieć, że obecnie mają najlepszy skład na świecie biorąc pod uwagę wszystkie kluby. Zagrają w ustawieniu identycznym co ich dzisiejsi rywale, czyli 4-3-3.</p>
<p> </p>
<p>Przewidywane składy:</p>
<p>Liverpool: Adrian &#8211; Alexander-Arnold, Matip, Van Dijk, Robertson &#8211; Henderson, Thiago, Fabinho &#8211; Diaz, Firmino, Salah</p>
<p>Manchester City: Ederson &#8211; Walker, Dias, Ake, Cancelo &#8211; Rodri, Bernardo, De Bruyne &#8211; Mahrez, Haaland, Grealish</p>
<p> </p>
<p>Marcin Kowalewski </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/futbol/liverpool-manchester-city-zapowiedz/">Liverpool &#8211; Manchester City [ZAPOWIEDŹ]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/futbol/liverpool-manchester-city-zapowiedz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Aston Villa &#8211; Liverpool [ZAPOWIEDŹ]</title>
		<link>https://radiogol.pl/futbol/aston-villa-liverpool-zapowiedz/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/futbol/aston-villa-liverpool-zapowiedz/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 May 2022 15:00:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Piłka Nożna]]></category>
		<category><![CDATA[Premier League]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[Aston Villa]]></category>
		<category><![CDATA[Aston Villa-Liverpool]]></category>
		<category><![CDATA[Klopp]]></category>
		<category><![CDATA[liverpool]]></category>
		<category><![CDATA[mistrzostwo anglii]]></category>
		<category><![CDATA[Premier League 2021/22]]></category>
		<category><![CDATA[Villa Park]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=66394</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/futbol/aston-villa-liverpool-zapowiedz/">Aston Villa &#8211; Liverpool [ZAPOWIEDŹ]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[




<p>Czas na kolejne odrabianie zaległości w Premier League. W jedynym dzisiejszym meczu Aston Villa podejmie na własnym obiekcie drużynę Liverpoolu, która będzie walczyć do końca o tytuł. To spotkanie 33. kolejki miało odbyć się w  okresie świątecznym, jednak zostało odwołane z powodu meczu gości z Manchesterem City w półfinale Pucharu Anglii. W pierwszym starciu obecnego sezonu pomiędzy obiema ekipami The Reds wygrali skromnie 1:0. Spodziewajmy się wieczorem emocjonującego widowiska. Na sędziego wyznaczono Jonathana Mossa. Pierwszy gwizdek na Villa Park o 21:00.</p>
<p>Gospodarzy rzecz jasna poprowadzi Steven Gerrard, była legenda Liverpoolu. Jest on niesamowicie doceniany przez fanów z Merseyside, jednak dzisiaj staje po drugiej stronie barykady i może pogrzebać ostatecznie nadzieje podopiecznych Jurgena Kloppa na mistrzostwo. Na pewno z tego powodu nie spodziewajmy się ulgi i słabszej gry ze strony The Villans, bowiem to jest sport i każdy tu chce zgarnąć trzy punkty. Nie będzie miejsca na sentymenty. Zajmują 11. miejsce i tracą tylko jedno  ,,oczko&#8221; do dziesiątego Crystal Palace. Co prawda Lwy nie walczą już o żaden wielki cel, ale z pewnością chcieliby zakończyć rozgrywki ligowe w pierwszej połowie tabeli. Byłby to niewątpliwie sukces dla tego klubu po nienajlepszym początku kampanii i zatrudnieniu nowego menedżera w trakcie trwania sezonu. Grają w kratkę, trudno wyczuć jak zagrają danego dnia. Przezwyciężyli niedawny kryzys i są aktualnie w niezłej formie. Mogą być postrachem dla dzisiejszych przeciwników. Potrafią postawić się najlepszym firmom. Pokonali już między innymi Manchester United czy West Ham. W pięciu ostatnich spotkaniach o punkty dwukrotnie zwyciężyli, tyle samo razy przegrali i jeden pojedynek zremisowali z Leicester. W ubiegły weekend rozprawili się na wyjeździe z walczącym o utrzymanie Burnley 1:3. Doznali jednak także bolesnej porażki u siebie z Tottenhamem 0:4. Na pewno nie są w oszałamiającej dyspozycji, ale również nie ma tragedii. Przed nimi piekielnie trudne zadanie dziś, by powstrzymać świetną ofensywę gości. Spodziewajmy się The Villans głównie na własnej połowie, broniących się przed atakami rywali i czekających na błędy przeciwników i kontry. Menedżer gospodarzy nie będzie mógł dziś skorzystać tylko z Kortneya House&#8217;a. Ma duże pole wyboru, swoich najlepszych piłkarzy i brak zmartwień dotyczących personaliów. Posiadają szybkich graczy. Wystąpią w ustawieniu 4-3-1-2. Na środku obrony zagrają Ezri Konsa i Tyrone Mings. Od pierwszej minuty na boisku pojawi się podstawowy lewy defensor, nasz rodak &#8211; Matty Cash. W linii pomocy ujrzymy tercet John McGinn, Calum Chambers i Douglas Luiz. Ich celem będzie wsparcie defensywy w bronieniu dostępu do własnej bramki, walka w środku pola i rozgrywanie futbolówki od czasu do czasu. Także gdy nadarzy się okazja będą starali się stwarzać sytuacje bramkowe za pomocą ekspresowych ataków. Duet napastników stworzą Danny Ings i Ollie Watkins, wysocy zawodnicy, dobrze rozumiejący się. Drzemie w tej formacji duży potencjał i nadzieja na solidne zagrożenie bramki Alissona. Wspierać ich na dziesiątce, szukać wolnych przestrzeni do zagrania piłki ma szybki Emiliano Buendia. Także będzie szukał szans samemu na strzał. </p>
<p>Liverpool zaś walczy o mistrzostwo Anglii. Jednak skomplikowali sobie sprawę, remisując w sobotę na Anfield z Kogutami 1:1. Dominowali w spotkaniu, ale nie byli w stanie złamać defensywę rywali więcej niż raz. Szanse ich na osiągnięcie wymarzonego celu bardzo zmalały. Nie dość, że mają trzy punkty straty do The Citizens, to na ich niekorzyść przemawia niekorzystny bilans bramkowy, który podreperowali sobie bardzo mocno gracze Guardioli wygrywając z Newcastle aż 5:0. Więc podopieczni niemieckiego trenera muszą wygrywać wszystkie spotkania oraz strzelać możliwie dużo goli, co jest warunkiem absolutnie koniecznym. Nie są jednak zdani tylko na siebie, bowiem muszą liczyć na chociaż jedną porażkę ich rywali w czterech meczach i to, że będą mniej strzelali. Terminarz zaś jedni i drudzy nie mają najłatwiejszy, bo na ich drodze będzie stała między innymi ekipa Wolverhampton. Z pewnością to goście są zdecydowanym faworytem tego dzisiejszego starcia i zrobią wszystko by zwyciężyć i wciąż liczyć się w wyścigu o mistrzostwo. The Reds są ostatnio w niezłej formie. Nie przegrali żadnego z pięciu ostatnich meczów, wygrali zaś trzy i zremisowali dwa. Tak jak wspomniałem teraz muszą już do końca tylko wygrywać. Nie dawno temu wygrali w rewanżowym pojedynku półfinałowym Ligi Mistrzów z Villarrealem 3:2 na obcym terenie dzięki czemu awansowali do wielkiego finału, w którym zagrają 28 czerwca z Realem Madryt o najbardziej prestiżowe trofeum w piłce klubowej. Teraz jednak uwagę skupiają tylko oczywiście na zmaganiach w angielskiej ekstraklasie. Jurgen Klopp nie będzie mógł dziś skorzystać tylko z Roberto Firmino. Wszyscy poza tym napastnikiem są do dyspozycji Niemca, więc ma on wielką swobodę w wyborze wyjściowej jedenastki. Pośle w bój najlepszych możliwie piłkarzy. Ta kadra ma niesamowitą jakość. Spodziewajmy się ich głównie atakujących bramkę przeciwnika i mających zdecydowanie większe posiadanie piłki. Zagrają w standardowym dla siebie ustawieniu 4-3-3. Duet stoperów utworzą Matip z Van Dijkiem. Zaskoczeniem jest brak na bokach obrony Alexandra Arnolda i Robertsona, których mają zastąpić Gomez oraz Tsimikas. W linii pomocy zagra trójka niesamowitych zawodników: Keita, Fabinho i Thiago. Na pewno przejmą kontrolę nad środkiem pola, będą nieustępliwi w odbiorze futbolówki rywalowi i z pewnością będą przede wszystkim wspierać ofensywę gości, kreować akcje. W ataku będzie duża jakość, tercet, którego obawia się bez wątpienia każdy ich rywal. Zagrają Salah, Jota i Diaz. Ma zabraknąć od pierwszej minuty Senegalczyka Mane. Największą uwagę należy zwrócić na Egipcjanina, który jest główną gwarancją goli dzięki swemu świetnemu dryblingowi i przyspieszeniu. Jest motorem napędowym stwarzającym również sytuacje partnerom z drużyny.   </p>
<p> </p>
<p>Przewidywane składy:</p>
<p>Aston Villa: Martinez &#8211; Cash, Mings, Konsa, Digne &#8211; McGinn, Chambers, Luiz &#8211; Buendia &#8211; Ings, Watkins</p>
<p>Liverpool: Alisson &#8211; Gomez, Van Dijk, Matip, Tsimikas &#8211; Keita, Fabinho, Thiago &#8211; Salah, Jota, Diaz</p>
<p> </p>
<p>Marcin Kowalewski</p>
<p> </p>
<p> </p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/futbol/aston-villa-liverpool-zapowiedz/">Aston Villa &#8211; Liverpool [ZAPOWIEDŹ]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/futbol/aston-villa-liverpool-zapowiedz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
