<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa Frankfurt - RadioGOL.PL</title>
	<atom:link href="https://radiogol.pl/tag/frankfurt/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://radiogol.pl/tag/frankfurt/</link>
	<description>W DRODZE PO EMOCJE!</description>
	<lastBuildDate>Tue, 22 Oct 2024 08:46:06 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://radiogol.pl/wp-content/uploads/2024/10/cropped-GOL-FAVICON-32x32.png</url>
	<title>Archiwa Frankfurt - RadioGOL.PL</title>
	<link>https://radiogol.pl/tag/frankfurt/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Australia mistrzem świata w darcie. Podsumowanie ostatniego dnia turnieju</title>
		<link>https://radiogol.pl/wiadomosci/australia-mistrzem-swiata-w-darcie-podsumowanie-ostatniego-dnia-turnieju/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/wiadomosci/australia-mistrzem-swiata-w-darcie-podsumowanie-ostatniego-dnia-turnieju/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Jun 2022 10:39:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[Australia]]></category>
		<category><![CDATA[Damon Heta]]></category>
		<category><![CDATA[dart]]></category>
		<category><![CDATA[Eissporthalle]]></category>
		<category><![CDATA[Frankfurt]]></category>
		<category><![CDATA[James Wade]]></category>
		<category><![CDATA[Michael Smith]]></category>
		<category><![CDATA[simon whitlock]]></category>
		<category><![CDATA[Walia]]></category>
		<category><![CDATA[World Cup of Darts 2022]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=68118</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/australia-mistrzem-swiata-w-darcie-podsumowanie-ostatniego-dnia-turnieju/">Australia mistrzem świata w darcie. Podsumowanie ostatniego dnia turnieju</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Za nami kolejne emocje związane z dartem. Poznaliśmy nowego drużynowego mistrza świata w tej dyscyplinie i wiemy, że najlepszy duet tworzy Australia, która w finale pokonała Walię. Na pewno to niespodzianka, gdyż nie byli w gronie głównych faworytów. Jak wyglądał ostatni dzień turnieju? Podsumujmy sobie go.</strong></p>
<p>Sesję popołudniową tworzyły mecze ćwierćfinałowe:</p>
<h3>Holandia (Danny Noppert, Dirk van Duijvenbode) &#8211; Irlandia Północna (Daryl Gurney, Brendan Dolan) 2:0</h3>
<p><strong>Danny Noppert — Daryl Gurney 4:2</strong></p>
<p><strong>Dirk Van Duijvenbode — Brendan Dolan 4:3</strong></p>
<p>To nie były proste mecze dla Oranje. Przykładem mecz numer 2, gdzie Van Duijvenbode męczył się niesamowicie na dublach i musiał odrabiać stratę z 1:3. W legu numer 5 zrobił rzecz niesamowitą. W momencie, gdy Dolan miał do rzucenia D4 on skończył 153 rzucając kolejno T20, T19 i D18. Nabrał wiatru w żagle i skończył decydującego lega. W meczu Nopperta takiej dramaturgii nie było, ale też było sporo nieskuteczności. Lepiej poradził sobie z tym jednak Holender. Irlandczycy nie zdołali rzucić żadnego maxa i w obu starciach byli gorsi w średniej punktowej. Miażdżąca była statystyka w meczu Van Duivenbode z Dolanem, gdzie Holender miał aż 8 rzutów 140+ przy tylko jednym rywala, jednak na podwójnych to Dolan miał lepszy procent skuteczności.</p>
<h3>Walia (Gerwyn Price, Jonny Clayton) &#8211; Niemcy (Gabriel Clemens, Martin Schindler) 2:0</h3>
<p><strong>Gerwyn Price — Martin Schindler 4:0</strong></p>
<p><strong>Jonny Clayton — Gabriel Clemens 4:2</strong></p>
<p>Ten dwumecz był chyba najszybszym tego dnia. Rozpoczął wszystko Price, który nie dał sobie wydrzeć ani jednego lega. Zagrał wręcz idealne spotkanie. 4/4 przy wykończeniach, ani jednej szansy Schindlera. Price skończył 170, co jest najlepszym wynikiem w tym turnieju, a poza tym grał na średniej aż 117 przy 101 rywala. Wynik poniekąd nie oddaje tego, jak ten mecz przebiegał, bo Schindler z taką grą pokonałby nie jednego rywala, ale po prostu Price zagrał na poziomie dla niego nieosiągalnym. Clayton już tak niesamowicie nie zagrał, ale na tyle dobrze, by awansować do kolejnej rundy. Pokazał swoją solidność na podwójnych, dobre 4/7 w tym elemencie. Clemens choć się starał to nie mógł zrobić nic więcej. Ta para również zagrała dobry dla oka mecz na średnich znacznie powyżej 90 punktów.</p>
<h3>Belgia (Dimitri Van den Bergh, Kim Huybrechts) &#8211; Australia (Simon Whitlock, Damon Heta) 1:2</h3>
<p><strong>Dimitri Van den Bergh — Damon Heta 4:2</strong></p>
<p><strong>Kim Huybrechts — Simon Whitlock 3:4</strong></p>
<p><strong>Dimitri Van den Bergh / Kim Huybrechts — Simon Whitlock / Damon Heta 0:4</strong></p>
<p>To jedyny mecz w ćwierćfinale, gdy odpadła nacja rozstawiona z wyższym numerem. Pierwszy mecz pokazał, że Heta ma pewną obniżkę formy, bo nie gra na takim poziomie, jak w całym sezonie, często pudłował oczywiste podwójne, z czego skorzystał rywal, który w 6 legu zdołał przełamać Australijczyka kończąc 89. Mecz stał na dobrym poziomie, Heta osiągnął średnią 100, aczkolwiek rywal wiele dobrego robił rzutami 140+, miał też jednego maxa. W drugim meczu nie doszło do żadnego przełamania, każdy z graczy obronił swój licznik, a jako że Whitlock rozpoczynał spotkanie to doprowadził do wyrównania stanu rywalizacji. Mecz deblowy to już dominacja Australii, która zagrała na kosmicznym poziomie 109 punktów na dystansie, co jest naprawdę wielkim wyczynem w parze, nie pozwoliła rywalowi na choćby jedną lotkę kończącą sami wykorzystując 4 z 6 szans. Z przebiegu tego ostatniego pojedynku można śmiało stwierdzić, że wygrał lepszy duet.</p>
<h3>Anglia (Michael Smith, James Wade) &#8211; Szkocja (Peter Wright, John Henderson) 2:0</h3>
<p><strong>Michael Smith — John Henderson 4:0</strong></p>
<p><strong>James Wade — Peter Wright 4:1</strong></p>
<p>Ta rywalizacja była dosyć jednostronna. Jak jeszcze można było oczekiwać łatwej przeprawy dla Smitha i ta taka była, to jednak Wright był w stanie osiągnąć coś więcej, ale po prostu mistrz świata jest bez formy. 8 legów wygranych Anglików przy tylko 1 po stronie obrońców tytułu pokazał, że wyczyn sprzed roku był raczej efektem słabej postawy faworytów i sporej liczby niespodzianek. Smith w niesamowitym gazie w dosłownie kilka minut rozprawił się z Hendersonem grając jak w transie i raz po raz dorzucając wysokie podejścia. Wade może nie zagrał wielkiego meczu, ale był po prostu o wiele skuteczniejszy na dublach. Wright skończył tylko jedną lotkę z 12 szans, jakie w tym meczu miał. Gdyby nie to, ten pojedynek mógł iść w obie strony, gdyż na dystansie rywalizacja była dosyć wyrównana.</p>
<p>Sesja wieczorna to już spotkania półfinałowe, które miały wyłonić nacje walczące w bezpośrednim starciu o tytuł. Tutaj oba mecze zakończyły się dosyć szybko.</p>
<h3>Walia (Gerwyn Price, Jonny Clayton) &#8211; Holandia (Danny Noppert, Dirk Van Duijvenbode) 2:0</h3>
<p><strong>Gerwyn Price &#8211; Danny Noppert 4:1</strong></p>
<p><strong>Jonny Clayton &#8211; Dirk Van Duijvenbode 4:2</strong></p>
<p>W pierwszym starciu półfinałowym niespodzianki nie było. Rozpoczął wszystko Price, który nie grał już tak efektownie jak z Schindlerem, jego średnia punktowa spadła o dobrych ponad 20 punktów, ale dalej był skuteczny na podwójnych i to zdecydowało o pierwszym punkcie dla Walii. Mecz Claytona z Van Duivenbode na pewno stał na wyższym poziomie, średnie punktowe były o około 10 oczek wyższe niż mieli ich poprzednicy, aczkolwiek i tutaj wszystko rozstrzygnęły lotki na podwójną zdobycz. Tutaj świetnie spisywał się Clayton, który skończył 4 z 5 szans. Udało się przełamać rywala w 6 legu i Walia była pierwszym finalistą turnieju World Cup of Darts.</p>
<h3>Anglia (Michael Smith, James Wade) &#8211; Australia (Damon Heta, Simon Whitlock) 0:2</h3>
<p><strong>Michael Smith — Damon Heta 3:4</strong></p>
<p><strong>James Wade — Simon Whitlock 0:4</strong></p>
<p>Co zawiodło u Michaela Smitha? On, jak i jego reprezentacja była faworytem do awansu, aczkolwiek mocno zawiedli lub odwrotnie, czyli Australia pokazała się z doskonałej strony. W sumie oba stwierdzenia mogą być słuszne. Jak Smith walczył i grał na swoim dobrym poziomie to Heta również wzniósł się na swoje wyżyny. Lotek kończących miał bardzo dużo, bo aż 11 przy raptem 5 Smitha. To Anglik był lepszy na dystansie, ale nie za bardzo potrafił odpowiednio się ustawić. Najwyższe zakończenie lega w meczu to raptem 47 Smitha. Warto powiedzieć, że wszystko zmierzało ku pewnej wygranej Smitha, który prowadził już 3:1, ale potem oglądaliśmy mecz jednostronny i 3 legi wygrane pod rząd Hety. Seria niesamowitej gry Australii została przedłużona do 7 legów wygranych z rzędu, bo Whitlock zagrał świetny mecz na poziomie 103 punktów i wygrał do 0 z Wadem, który nie miał ani jednej szansy na zakończenie, a Whitlock wykorzystał aż 4 z 6 takich rzutów. Rywalizacja mogła potoczyć się inaczej i skończyć meczem deblowym, ale widocznie Smith w pewnym momencie zlekceważył rywala i musiał za to słono zapłacić.</p>
<p>Mecz finałowy z faworytem i drużyną, która była wymieniana w gronie potencjalnych finalistów, ale czy ktoś brał ich na poważnie? Siłą rozpędu awansowali do finału i tam wciąż grali niesamowity dart:</p>
<h3>Australia (Simon Whitlock, Damon Heta) &#8211; Walia (Gerwyn Price, Jonny Clayton) 3:1</h3>
<p><strong>Damon Heta &#8211; Gerwyn Price 4:0</strong></p>
<p><strong>Simon Whitlock &#8211; Jonny Clayton 4:2</strong></p>
<p><strong>Simon Whitlock / Damon Heta &#8211; Gerwyn Price / Jonny Clayton 3:4</strong></p>
<p><strong>Damon Heta &#8211; Jonny Clayton 4:2</strong></p>
<p>W finale gra się do 3 wygranych pojedynków i niewiele brakowało, by ten mecz skończył się właśnie po takiej ilości. Dwa pewnie wygrane mecze singlowe dawały prowadzenie 2:0 i wielką pewność Australii. Ci w meczu deblowym prowadzili 3:2, a w ostatnim legu mieli D18 na skończenie meczu, aczkolwiek pudło Whitlocka sprawiło, że Walia odzyskała nadzieję. Rywalizacja singlowa niewiele zmieniła. Damon Heta pokonał kolejnego Walijczyka i niespodzianka, bo tak trzeba nazwać zwycięstwo Australii, stała się faktem. Kangury zostały pierwszą nacją w historii World Cup of Darts, która wygrała i nie była państwem z Europy. Był to dla nich drugi finał. W 2012 roku przegrali 3:4 z Anglikami, a ten mecz dobrze pamiętał Simon Whitlock. Australijczyk dotarł do grona 4 graczy, którzy brali udział we wszystkich dotychczasowych 12 edycjach tego turnieju. Obok niego są jeszcze Mensur Suljović, Brendan Dolan i William O&#8217;Connor. Z tego grona jednak jako jedyny może pochwalić się tytułem mistrza świata.</p>
<p> </p>
<p>Radek Wolski</p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/australia-mistrzem-swiata-w-darcie-podsumowanie-ostatniego-dnia-turnieju/">Australia mistrzem świata w darcie. Podsumowanie ostatniego dnia turnieju</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/wiadomosci/australia-mistrzem-swiata-w-darcie-podsumowanie-ostatniego-dnia-turnieju/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Polska poza turniejem, czyli podsumowanie 1/8 finału World Cup of Darts</title>
		<link>https://radiogol.pl/wiadomosci/polska-poza-turniejem-czyli-podsumowanie-1-8-finalu-world-cup-of-darts/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/wiadomosci/polska-poza-turniejem-czyli-podsumowanie-1-8-finalu-world-cup-of-darts/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 19 Jun 2022 08:55:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dart]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[belgia]]></category>
		<category><![CDATA[dart]]></category>
		<category><![CDATA[Dimitri Van den Bergh]]></category>
		<category><![CDATA[Eissporthalle]]></category>
		<category><![CDATA[Frankfurt]]></category>
		<category><![CDATA[Kim Huybrechts]]></category>
		<category><![CDATA[krzysztof ratajski]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Sebastian Białecki]]></category>
		<category><![CDATA[World Cup of Darts 2022]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=68090</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/polska-poza-turniejem-czyli-podsumowanie-1-8-finalu-world-cup-of-darts/">Polska poza turniejem, czyli podsumowanie 1/8 finału World Cup of Darts</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Za nami 3 dzień z turniejem World Cup of Darts. Sobota to 1/8 finału. Niestety na tym etapie zatrzymała się polska para w składzie Krzysztof Ratajski i Sebastian Białecki, którzy ulegli Belgom. Już dzisiaj ostateczne rozstrzygnięcia. Jak wyglądały sobotnie pojedynki?</p>
<h3>(6) Irlandia Północna (Daryl Gurney, Brendan Dolan) &#8211; Nowa Zelandia (Ben Robb, Warren Parry) 2:0 </h3>
<p><strong>Daryl Gurney — Ben Robb 4:2</strong></p>
<p><strong>Brendan Dolan — Warren Parry 4:2</strong></p>
<p>W tym dwumeczu nie było żadnej niespodzianki. Wygrała para lepsza, która w poszczególnych meczach potrzebowała trochę czasu, by się rozkręcić, ale jak już do tego doszło, to zarówno Rob, jak i Parry nie mieli argumentów, by odpowiedzieć. Gurney gra bardzo dobry turniej, kolejny raz kończy lega z ponad 100 punktów, zaś Dolan to solidny poziom, potrafi dołożyć kilka maksów. Obaj Irlandczycy bardzo mocni na dublach. Na pewno nie są bez szans w ćwierćfinałowym meczu.</p>
<h3>(3) Holandia (Danny Noppert, Dirk van Duijvenbode) &#8211; Irlandia (Steve Lennon, William O&#8217;Connor) 2:0</h3>
<p><strong>Danny Noppert &#8211; William O&#8217;Connor 4:1</strong></p>
<p><strong>Dirk Van Duijvenbode &#8211; Steve Lennon 4:1</strong></p>
<p>Przed spotkaniem zawodnicy zamienili się rywalami, jednak jak widać po rozstrzygnięciach nie miało to większego znaczenia, bo faworyt wygrał i to bardzo zdecydowanie. Holendrzy są bardzo mocni i bardzo równi. Silni zarówno w pojedynkach indywidualnych, jak i w deblu. Poza tym bardzo przyjemnie się to ogląda. Potwierdzeniem jest Noppert, który grał na średniej 99 punktów, dorzucił aż maksów i miał niezłe 4/10 na dublach. Van Duivenbode był chyba najlepszym zawodnikiem dnia licząc wszystkie mecze. 4 maksy, 4/5 na dublach i fantastyczne 110 punktów średniej na 3 lotkach. Oranje mogą stworzyć z Irlandią Północną fantastyczny mecz.</p>
<h3>(2) Walia (Gerwyn Price, Jonny Clayton) &#8211; Austria (Mensur Suljović, Rowby-John Rodriguez) 2:1</h3>
<p><strong>Gerwyn Price — Mensur Suljović 4:3</strong></p>
<p><strong>Jonny Clayton &#8211; Rowby-John Rodriguez 2:4</strong></p>
<p><strong>Gerwyn Price / Jonny Clayton — Mensur Suljović / Rowby-John Rodriguez 4:3</strong></p>
<p>To była wyrównana rywalizacja i to bardzo niespodziewanie. Chyba nikt nie oczekiwał, że Walia będzie mieć takie problemy. To był pierwszy z 4 pojedynków, kiedy doszło do rywalizacji deblowej, która ponownie była bardzo wyrównana i o wszystkim decydował ostatni leg, który pewnie padł łupem Walijczyków. Tak naprawdę Austriacy poziomem nie odbiegali od swoich rywali, a można powiedzieć, że momentami prezentowali się nawet lepiej. W pierwszym meczu o wygranej decydował licznik Price&#8217;a. Rodriguez potrafił przełamać Claytona, zaś debel to ponownie własny licznik, a i słabsza postawa Austriaków, którzy nie mieli szansy dojścia na choćby jedną podwójną lotkę.</p>
<h3>(7) Niemcy (Gabriel Clemens, Martin Schindler) &#8211; Dania (Vladimir Andersen, Andreas Toft Jorgensen) 2:0</h3>
<p><strong>Martin Schindler — Vladimir Andersen 4:1</strong></p>
<p><strong>Gabriel Clemens — Andreas Toft Jorgensen 4:1</strong></p>
<p>Kolejny mecz w tej rundzie do zapomnienia. Gospodarze bardzo szybko i bardzo łatwo uporali się z przeciwnikiem z Danii. W każdym elemencie byli po prostu lepsi. Dania w meczach indywidualnych nie radziła sobie totalnie i widać było różnicę klas. Gdyby turniej toczył się tylko i wyłącznie w meczach deblowych, może wówczas ich szanse byłyby nieco większe. Zarówno Schindler, jak i Clemens zdjęli z siebie presję na wynik i zagrali bardzo pewnie, na wysokim poziomie. Schindler, jak i Clemens bardzo dobrze prezentowali się zarówno na dystansie, jak i na lotkach kończących. Ten dwumecz zamykał sesję popołudniową. Wygrana Niemców oznaczała, że w ćwierćfinale spotkają się z Walią.</p>
<h3>(5) Australia (Damon Heta, Simon Whitlock) &#8211; Szwecja (Daniel Larsson, Johan Engstrom) 2:1</h3>
<p><strong>Simon Whitlock &#8211; Johan Engstrom 4:3</strong></p>
<p><strong>Damon Heta &#8211; Daniel Larsson 3:4</strong></p>
<p><strong>Damon Heta / Simon Whitlock &#8211; Daniel Larsson / Johan Engstrom 4:1</strong></p>
<p>To już pierwszy pojedynek sesji wieczornej, gdzie niespodziewanie zawiódł lider Kangurów, czyli Damon Heta. Szwed Larsson wykorzystał słabszy moment rywala i doprowadził do remisu. Szwecja tak naprawdę przez całą rywalizację nie grała nic konkretnego, jednak faworyt nie potrafił z tego skorzystać. W zasadzie w każdej grze dochodziło do przełamania. Wynik był 2:0 dla Australii i potem dopiero Szwedzi brali się za odrabianie strat. Jak widać wyżej ze zmiennym skutkiem. Nie była to rywalizacja porywająca. Graczem tej rywalizacji zdecydowanie Simon Whitlock. Heta musi poprawić swoją grę, bowiem teraz rywal o wiele trudniejszy, a z dotychczasową grą Australia może przegrać.</p>
<h3>(4) Belgia (Dimitri Van den Bergh, Kim Huybrechts) &#8211; Polska (Krzysztof Ratajski, Sebastian Białecki) 2:0</h3>
<p><strong>Dimitri Van den Bergh — Krzysztof Ratajski 4:1</strong></p>
<p><strong>Kim Huybrechts — Sebastian Białecki 4:2</strong></p>
<p>Szczerze mówiąc w tej rywalizacji wygrali po prostu lepsi. Wygrali ci, którzy byli skuteczniejsi na dublach, a tak właśnie grali Van den Bergh i Huybrechts. Gra na krótkim dystansie wymaga wejścia na wysoki poziom od samego startu, a tego po stronie Ratajskiego i Białeckiego niestety nie było. Co prawda można powiedzieć, że im dalej w mecz, tym średnie Polaków rosły, Belgów malały, jednak brakowało czasu na to, by straty odrobić przy dobrze funkcjonujących rywalach na podwójnych.</p>
<h3>(1) Anglia (Michael Smith, James Wade) &#8211; Łotwa (Madars Razma, Nauris Gleglu) 2:1</h3>
<p><strong>Michael Smith — Nauris Gleglu 4:0</strong></p>
<p><strong>James Wade — Madars Razma 3:4</strong></p>
<p><strong>Michael Smith / James Wade — Madars Razma / Nauris Gleglu 4:2</strong></p>
<p>Szczerze mówiąc tę rywalizację można by nazwać walką dwóch gwiazd z czołówki rankingu PDC z jednym biednym Łotyszem, który otrzymywał bardzo mocną pomoc od swojego partnera. I tak Razma wycisnął z tej rywalizacji, ile się dało, za co mu wielkie brawa, jednak to rywalizacja drużynowa i taki wynik decyduje o awansie. Smith kolejny raz potwierdził świetną formę, zagrał na średniej 100 punktów, poza tym nie stracił lega jako jeden z dwóch graczy tego dnia. Drugi pojedynek to nie tyle rozczarowanie ze strony Wade&#8217;a, co racze dobra gra Razmy, który dodatkowo poszukał przełamania w ostatnim legu. Drużynowo Łotysze już nie mieli po prostu szans. Anglia w ćwierćfinale.</p>
<h3>(8) Szkocja (Peter Wright, John Henderson) &#8211; Portugalia (Jose Oliveira de Sousa, Vitor Jeronimo) 2:1</h3>
<p><strong>John Henderson &#8211; Vitor Jeronimo 4:0</strong></p>
<p><strong>Peter Wright &#8211; Jose Oliveira de Sousa 3:4</strong></p>
<p><strong>Peter Wright / John Henderson &#8211; Jose Oliveira de Sousa / Vitor Jeronimo 4:0</strong></p>
<p>Patrząc na szkocką parę, to wydaje mi się, że lepiej wygląda ten bardziej niedoceniany Henderson. Równy poziom od pierwszego lega już w starciu piątkowym, zaś Wright znowu rozczarowuje, nie był w stanie aż 3 razy utrzymać swojego licznika, jednak należy też pochwalić de Sousę, który w tym legu grał świetnie i 3 razy rzucał co najmniej 140. Decydował kolejny raz tego dnia mecz deblowy i tutaj widać było wyraźnie, że de Sousa nie ma wsparcia od partnera z drużyny i ten mecz może iść tylko w jedną stronę. Tak właśnie było. Szkocja jest w kolejnej rundzie. Są o krok bliżej od obrony tytułu.</p>
<p>Od godziny 13 zaplanowano kolejną rundę, którą są ćwierćfinały. Ta runda prezentuje się następująco (mecze indywidualne ustalone na ten moment, może dojść do zmian):</p>
<ul>
<li><strong>13:00 (3) Holandia — (6) Irlandia Północna </strong></li>
</ul>
<p>Danny Noppert — Daryl Gurney</p>
<p>Dirk Van Duijvenbode — Brendan Dolan</p>
<ul>
<li><strong>14:00 (2) Walia — (7) Niemcy</strong></li>
</ul>
<p>Jonny Clayton — Gabriel Clemens</p>
<p>Gerwyn Price — Martin Schindler</p>
<ul>
<li><strong>15:00 (4) Belgia — (5) Australia</strong></li>
</ul>
<p>Kim Hyubrechts — Damon Heta</p>
<p>Dimitri Van den Bergh — Simon Whitlock</p>
<ul>
<li><strong>16:00 (1) Anglia — Szkocja (8)</strong></li>
</ul>
<p>Michael Smith — John Henderson</p>
<p>James Wade — Peter Wright</p>
<p> </p>
<p>A o to pary półfinałowe:</p>
<p><strong>(1) Anglia / (8) Szkocja — (4) Belgia / (5) Australia</strong></p>
<p><strong>(3) Holandia / (6) Irlandia Północna — (2) Walia / (7) Niemcy</strong></p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/polska-poza-turniejem-czyli-podsumowanie-1-8-finalu-world-cup-of-darts/">Polska poza turniejem, czyli podsumowanie 1/8 finału World Cup of Darts</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/wiadomosci/polska-poza-turniejem-czyli-podsumowanie-1-8-finalu-world-cup-of-darts/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Podsumowanie 2 dnia World Cup of Darts</title>
		<link>https://radiogol.pl/wyroznione/podsumowanie-2-dnia-world-cup-of-darts/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/wyroznione/podsumowanie-2-dnia-world-cup-of-darts/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Jun 2022 09:25:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dart]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[dart]]></category>
		<category><![CDATA[Eissporthalle]]></category>
		<category><![CDATA[Frankfurt]]></category>
		<category><![CDATA[krzysztof ratajski]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Sebastian Białecki]]></category>
		<category><![CDATA[World Cup of Darts 2022]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=68075</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wyroznione/podsumowanie-2-dnia-world-cup-of-darts/">Podsumowanie 2 dnia World Cup of Darts</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Za nami drugi dzień Drużynowych Mistrzostw Świata w darcie. Piątek stał pod znakiem wyłonienia kolejnych 8 drużyn, które w sobotę zmierzą się w 1/8 finału. Do kolejnej rundy awansowała także Polska, jednak po sporych problemach. Kilka spotkań było naprawdę interesujących. Jak to wyglądała sytuacja w poszczególnych spotkaniach?</strong></p>
<h3>Łotwa (Madars Razma, Nauris Gleglu) &#8211; Węgry (Nandor Pres, Gergely Lakatos) 5:1</h3>
<p>To spotkanie rozpoczęło piątkowe zmagania. 1 zawodnik z kartą PDC i 3 darterów bez. Nietrudno stwierdzić, że Razma robił w tym meczu dużą różnicę. Nie tylko na dystansie, ale również na podwójnych. Węgrzy w tym pojedynku byli tylko tłem dla rywali i nie mieli żadnego argumentu. Grali na poziomie aż o 19 punktów słabiej od swojego rywala (91.78 Łotyszy przy raptem 72.44 Węgrów). Dystans miał tu spore znaczenie, bowiem Madziarzy mieli tylko dwie próby przy podejściu do dubli, skończyli jedną, zaś Łotysze takich szans mieli 8, z czego wykorzystali aż 5. Razma zakończył checkout 104, miał także 2 maxy.</p>
<h3>Polska (Krzysztof Ratajski, Sebastian Białecki) &#8211; USA (Daniel Baggish, Jules van Dongen) 5:4</h3>
<p>To był prawdopodobnie największy horror i najbardziej emocjonujący pojedynek tego dnia, pierwszy decider, gdzie o wyniku zadecydowało przełamanie. Bohaterem Polaków tak naprawdę był młodszy z pary, czyli Białecki, który w kluczowym momencie rzucił maxa wyprowadzając Ratajskiego na D20. Baggish miał szansę na skończenie 160, ale nie trafił ostatniej lotki na TOPa. Polacy mieli długimi momentami spory problem z punktowaniem. Słaby mecz zagrał Ratajski, jednak dużą pomoc nam niósł niespodziewanie van Dongen, który raz po raz mylił się na dublach. Gdyby USA mogło mieć dwóch Baggishów, wówczas to oni graliby dzisiaj z Belgami. Mecz do zapomnienia dla naszej pary, dzisiaj zadanie o wiele trudniejsze.</p>
<h3>Szwecja (Daniel Larsson, Johan Engstrom) &#8211; Republika Południowej Afryki (Devon Petersen, Stefan Vermaak) 5:2</h3>
<p>Szwedzi jako para byli w tym meczu zdecydowanie lepszą drużyną. Przede wszystkim dużą różnicę robiło to, że po stronie Trzech Koron obaj darterzy prezentowali równy poziom. U Afrykanerów Petersen to gwiazdor, zaś Vermaak to 18-latek, który starał się dorównywać poziomem, widać u niego spory potencjał, bo nawet kończył duble, ale momentami brakowało tego ogrania. Petersen starał się robić coś w pojedynkę, rzucił 4 maxy, ale to nie wystarczyło. Może Szwedzi nie byli skuteczniejsi na dublach, bo trafili 5 z 13 prób, o ile RPA było fatalne w tej statystyce trafiając tylko 2 razy na 16 prób. Do kolejnej rundy awansował zespół, który skorzystał z nierówności obu zawodników po stronie przeciwnej. Gra na dystansie była już mocno wyrównana i na wysokim poziomie, ponieważ oba kraje grały na poziomie powyżej 88 punktów.</p>
<h3>Portugalia (Jose Oliveira de Sousa, Vitor Jeronimo) &#8211; Włochy (Giuseppe di Rocco, Gabriel Rollo) 5:3</h3>
<p>Teoretycznie miał to być pojedynek jednostronny, faworyt oczywiście nie zawiódł, wiele dobrego zrobił Jose de Sousa, jednak Włosi mieli momenty bardzo dobrej gry i z siebie mogą być zadowoleni jako drużyna, na którą nikt nie stawiał. Ogółem de Sousa rzucił 4 maxy, ale on, jak i jego partner często mylili się na dublach, mieli słabsze momenty. Włosi oczywiście także nie trafiali, nawet 3 razy na jednej podwójnej. Co ciekawe tylko raz byli w stanie utrzymać swój licznik, dwukrotnie zdołali przełamać Portugalię. Ta była lepsza zarówno na dystansie (80.39 przy 72.69 Włochów), na podwójnych (5/18 i 3/13), tak więc zasłużenie do kolejnej rundy awansował zespół lepszy.</p>
<h3>Australia (Simon Whitlock, Damon Heta) &#8211; Litwa (Darius Labanauskas, Mindaugas Barauskas) 5:2</h3>
<p>Ten mecz to był prawdziwy pokaz siły Australijczyków. Lider Damon Heta, który jest jednym z najlepszych darterów tego sezonu i nieobliczalny, ale również w wysokiej formie Whitlock dali pokaz bardzo dobrej gry i potwierdzili, że chcą walczyć o coś dużego w tym turnieju. W zasadzie nie mieli oni słabych stron. Łącznie wykończyli 5 z 9 szans na podwójnych, mieli wysoką średnią punktową, bo ponad 90 punktów i dodatkowo Heta wykończył 117 na koniec 4 lega. Litwini robili, co mogli, ale Labanauskas nie jest w najwyższej formie od długiego czasu, a Barauskas to nie ten poziom. Często mylili się na dublach, bo aż 10 razy na 12 prób. Grali na skuteczności 80.46 punktów, co wynikiem złym nie jest, aczkolwiek co można zrobić, przy tak grającej parze przeciwników?</p>
<h3>Anglia (Michael Smith, James Wade) &#8211; Czechy (Adam Gawlas, Karel Sedlacek) 5:1</h3>
<p>Kolejni faworyci tego turnieju i kolejny pokaz siły. Smith nie bez powodu uważany jest za najlepszego gracza tego roku. Raz po raz uzyskiwał maxy z dużą łatwością, a Wade kończył dublami, najczęściej D10. Pomimo wyniku spotkanie stało na bardzo wysokim poziomie z obu stron i Czesi z samej gry mogą być na pewno zadowoleni. Od paru lat mają oni pecha w losowaniu, gdyż trafiają na drużyny rozstawione. Anglicy grali jak maszyna, mieli aż 98.86 średniej na 3 lotki, a poza tym uzyskali 4 maxy, które robiły sporą przewagę w poszczególnych legach. Często mylili się na podwójnych, bo 9 z 14 prób kończenia nie powiodło się, jednak dobra gra na dystansie sprawiła, że rywale tych szans praktycznie nie mieli, bo raptem 3, z których skończyli 1. Czesi grali na poziomie 91.62 i z taką grą niestety muszą pożegnać się z turniejem już po pierwszym meczu.</p>
<h3>Szkocja (Peter Wright, John Henderson) &#8211; Hongkong (Lok-Yin Lee, Ho Tung Ching) 5:1</h3>
<p>Aktualni mistrzowie świata nie dali większych szans swoim rywalom, aczkolwiek bardzo ciekawy był początek tego spotkania, bowiem na przestrzeni dwóch pierwszych legów nie dawało się odczuć tej różnicy poziomów. Dopiero później ta różnica była bardzo widoczna, aczkolwiek spotkanie nie porywało, zarówno Wright i Henderson nie grali na zbyt wysokim poziomie. Od mistrza świata należało oczekiwać o wiele więcej, jednak on zgubił gdzieś swoją formę jeszcze w trakcie rozgrywek Premier League. Same liczby obu nacji nie były aż tak dalekie od siebie, jednak doświadczenie w najważniejszych momentach i lepsza gra na dystansie sprawiły, że i tutaj nie doszło do niespodzianki. Szkoci grali na poziomie 88.38, zaś gracze z Hongkongu 83.54.</p>
<h3>Belgia (Dimitri van den Bergh, Kim Huybrechts) &#8211; Japonia (Tomoya Goto, Toru Suzuki) 5:2</h3>
<p>Wieczorną sesję tego turnieju kończyło spotkanie z udziałem drużyny rozstawionej z numerem 4, więc należało oczekiwać dosyć szybkiej przeprawy. Belgowie nie mieli żadnych problemów, szybko uzyskali przełamanie i równie w miarę szybko je zakończyli, aczkolwiek raz nie utrzymali własnego licznika nie kończąc D4, wówczas Suzuki popisał się świetnym zakończeniem lega z 96 punktów. Ogółem Belgia była nacją o wiele lepszą od swojego rywala, bardzo dobrze grali na dystansie, aż o 16 punktów lepiej od Japonii (91.71 przy 75.03 rywali), co dawało im o wiele więcej szans na podwójnych. Nacja z Kraju Kwitnącej Wiśni była w tym elemencie skuteczna kończąc 2 z 3 szans, zaś Belgowie mieli ich aż 17.</p>
<p> </p>
<p>Do kolejnej rundy awansowali zatem Łotysze, Polacy, Szwedzi, Portugalczycy, Australijczycy, Anglicy, Szkoci i Belgowie. Oni swoje spotkania rozegrają w sobotę w sesji wieczornej, która rozpocznie się o godzinie 19. Te 8 państw tworzą między sobą część drabinki, która przedstawia się następująco:</p>
<ul>
<li>Anglia (1) &#8211; Łotwa</li>
<li>Szkocja (8) &#8211; Portugalia</li>
<li>Belgia (4) &#8211; Polska</li>
<li>Australia (5) &#8211; Szwecja</li>
</ul>
<p>W tej rundzie zmieniają się zasady gry, a więc gra toczy się systemem do 2 wygranych setów. Najpierw odbędą się 2 spotkania deblowe, które już mogą wyłonić zwycięzcę. Jeśli po 2 spotkaniach będzie remis, o wszystkim decyduje spotkanie deblowe. Każde poszczególne spotkanie, tak samo jak w 1 rundzie, toczy się do 5 wygranych legów. Dzisiaj w turnieju jest łącznie 8 spotkań, sesja popołudniowa z udziałem kolejnych 8 nacji rozpocznie się o godzinie 13. Transmisja w TVP Sport.</p>
<p> </p>
<p>Radek Wolski</p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wyroznione/podsumowanie-2-dnia-world-cup-of-darts/">Podsumowanie 2 dnia World Cup of Darts</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/wyroznione/podsumowanie-2-dnia-world-cup-of-darts/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Podsumowanie 1 dnia PDC World Cup of Darts we Frankfurcie</title>
		<link>https://radiogol.pl/wiadomosci/podsumowanie-1-dnia-pdc-world-cup-of-darts-we-frankfurcie/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/wiadomosci/podsumowanie-1-dnia-pdc-world-cup-of-darts-we-frankfurcie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 17 Jun 2022 00:54:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dart]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[dart]]></category>
		<category><![CDATA[Eissporthalle]]></category>
		<category><![CDATA[Frankfurt]]></category>
		<category><![CDATA[pdc darts]]></category>
		<category><![CDATA[World Cup of Darts 2022]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=67997</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/podsumowanie-1-dnia-pdc-world-cup-of-darts-we-frankfurcie/">Podsumowanie 1 dnia PDC World Cup of Darts we Frankfurcie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Za nami 1 dzień drużynowych Mistrzostw Świata w darcie rozgrywanych w Eissporthalle we Frankfurcie. Rozegranych zostało 8 spotkań i poznaliśmy dzięki temu 4 pary 1/8 finału. Emocje rosły z każdym kolejnym spotkaniem i chociaż tak naprawdę nie doszło do ani jednej niespodzianki, to o nie było blisko, aczkolwiek parom mniej doświadczonym zabrakło zimnej krwi i skuteczności na polach podwójnych. Jak prezentowały się poszczególne mecze?</strong></p>
<h3>Dania-Singapur 5:2</h3>
<p>Młody Andreas Toft Jorgensen i starszy o kilka lat Vladimir Andersen kontra wiekowi Paul Lim i Harith Lim. Na papierze faworytami była para z Singapuru jako ci o wiele bardziej doświadczeni, ale w meczu nie przekładało się to na dobrą skuteczność. Na dystansie brakowało im bardzo mocno potrójnych pól, zwłaszcza u Haritha Lima, który miał długą serię na pojedynczej dwudziestce. Para duńska radziła sobie w tym aspekcie o wiele lepiej, czego potwierdzeniem było przełamanie rywali i kontrola wyniku aż do samego końca. Andersen znany z bardzo agresywnego rzucania jako jedyny trafił maxa. Sam mecz stał jednak na dosyć niskim poziomie, o czym świadczą średnie obu par. 83.88 po stronie Danii, a także tylko 72.53 po stronie Singapuru. </p>
<h3>Nowa Zelandia-Szwajcaria 5:3</h3>
<p>W tym meczu nie doszło do niespodzianki i awans wywalczyli o wiele bardziej doświadczeni Ben Robb i Warren Perry. Potrzeba było trochę poczekać, aż spotkanie się rozkręci, bo przez długi czas gracze nie rozpieszczali skutecznością na dystansie. Tak samo, jak w meczu numer 1 był tylko 1 max za sprawą Bena Robba. Na 8 legów aż 7 razy drużyny nie pozwoliły się przełamać. Kluczowy był leg numer 3, kiedy Nowa Zelandia wykorzystała problemy na dystansie rywali. Całkiem nieźle wyglądali na podwójnych, zwłaszcza Szwajcar Stefan Bellmont, który zdobył wszystkie legi dla swojej reprezentacji kończąc je celnymi rzutami. Patrząc na liczby to mecz stał na gorszym poziomie od tego pierwszego, ponieważ żadna z par nie przekroczyła nawet średnich 80 punktów. 79.42 po stronie Nowej Zelandii oraz 72.62 dla Szwajcarii.</p>
<h3>Irlandia-Kanada 5:2</h3>
<p>Od tego spotkania należało już oczekiwać pewnego poziomu, bo mieliśmy do czynienia z kilkoma zawodnikami mającymi kartę PDC. Bardzo dobre spotkanie rozegrała dwójka z Irlandii, wyglądali na dobrze zgranych i będących w wysokiej formie. Nie dość, że nie najgorzej szła im gra na wykończeniach (5/13), to w dodatku bardzo dobrze wyglądali na dystansie. Tak naprawdę Irlandczycy od 1 lega mieli bardzo komfortową sytuację, bowiem przełamali swoich rywali, dzieła dopełnili w 7 legu, cały czas kontrolowali swój licznik. Jeff Smith i Matthew Campbell niewiele mieli tu do powiedzenia, aczkolwiek gdyby z taką mieli za rywala kogoś z pierwszych czterech drużyn grających 1 dnia turnieju, mogliby pokusić się o awans, gdyż zanotowali bardzo dobre 80.84 średniej. Irlandia zanotowała zaś świetne 88.26.</p>
<h3>Austria-Finlandia 5:3</h3>
<p>Wicemistrzowie świata sprzed roku, a więc Mensur Suljović i Rowby-John Rodriguez mieli teoretycznie łatwych rywali i przynajmniej po 3 legach taki mecz właśnie się zapowiadał, bo udało się przełamać rywali i wyjść na prowadzenie 3:0, a później nawet 4:1. Wówczas jednak zaczęły się kłopoty przy własnym liczniku, to wykorzystali rywale i doprowadzili do stanu 4:3. Leg numer 8 przy liczniku Austriaków został wygrany bardzo pewnie, aczkolwiek trudno powiedzieć, by ta forma była tak wysoka jak rok temu. Najważniejszy dla finalistów sprzed roku był awans. Niewątpliwie jednak Marko Kantele i Aki Paavilainen postraszyli faworytów. Austriacy grali na średniej 82.71 przy średniej 81.16 rywali. Finowie jako jedyni rzucili maxa, kontretnie Kantele.</p>
<h3>Irlandia Północna-Gibraltar 5:3</h3>
<p>To był ten jeden z dwóch najbardziej emocjonujących spotkań pierwszej sesji wieczornej turnieju we Frankfurcie. Młodzież z Gibraltaru w składzie Justin Hewitt i Craig Galiano zagrała bardzo dobre spotkanie i nie była aż tak daleko od sprawienia sensacji. Problemem dla nich była gra na podwójnych, bo nie kończyli swoich szans w 1 legu. Mieli swój świetny moment, gdy odrobili straty, ale jednak doświadczenie Gurneya i Dolana wzięło górę, chociaż zagrali oni bardzo słabe spotkanie bardzo często notując podejścia w wysokości 41 czy 43 punkty. Oba zespoły rzuciły po 1 maksie, zaś to Gibraltar grał na wyższej średniej. 81.19 przy 80.27 Irlandczyków z Północy. Co z tego, skoro o wszystkim decydują w tym sporcie podwójne, a w tej statystyce kraj z Wielkiej Brytanii miał bardzo dobre 5/8 przy 3/9 po stronie Gibraltaru.</p>
<h3>Walia-Filipiny 5:2</h3>
<p>Nikt chyba nie spodziewał się tego, że po 4 pierwszych legach wynik będzie brzmiał 2:2. Filipiny do tego stanu bardzo dzielnie broniły swojego licznika, zaś para Gerwyn Price i Johnny Clayton nieco słabiej grała na dystansie, zaś swoje szanse wykorzystywali Lourence Ilagan i RJ Escaros. Leg numer 6 zdecydował o wszystkim. Walia bardzo dobrze wyglądała, gdy to oni zaczynali lega, rywale nawet nie mogli myśleć o podejściu do podwójnych. Bardzo dobre spotkanie faworyta do tytułu, o czym świadczy średnia na 3 lotkach, do tej pory najwyższa spośród wszystkich nacji, ponieważ aż 99.17. Oni zanotowali również jedynego maxa, tak naprawdę w 1 podejściu do tarczy w wykonaniu Gerwyna Price&#8217;a. Filipiny zagrały na poziomie 83.88.</p>
<h3>Niemcy-Hiszpania 5:4</h3>
<p>To było jedyne spotkanie w tej sesji, kiedy to doszło do decydującego o awansie 9 lega, ale tak naprawdę gospodarze tego turnieju mogą być sami sobie winni, bo nie wykorzystali ponad 10 szans na wcześniejsze zamknięcie spotkania. Gabriel Clemens i Martin Schindler prowadzili już 4:2 i mieli sporo lotek na koniec meczu, ale umiejętnie broniła się para hiszpańska w składzie Jose Justicia i Tony Martinez. W legu numer 9 doszło nawet do remisu 24:24, ale wówczas o wszystkim zadecydowała ostatnia lotka w ręku Clemensa. Nie był to wybitny mecz pary gospodarzy, która zagrała na poziomie 84.02 mając jednak bardzo słabe 5/21 na wykończeniach. Dla porównania Hiszpanie zagrali na średniej 82.67 kończąc tylko 4 rzuty z 18 szans na koniec lega. Na pewno to było spotkanie najbardziej dramatyczne i to nie tylko ze względu na decydujący leg.</p>
<h3>Holandia-Brazylia 5:0</h3>
<p>Wydaje się, że bez Michaela van Gerwena Niderlandzcy gracze nie będą mieć wielkich szans na tytuł. Legenda tego sportu przechodzi operację, jednak patrząc na grę Danny&#8217;ego Nopperta i Dirka van Duijvenbode kibice w tym kraju mogą żyć pełnią nadziei przed kolejnymi meczami. To spotkanie było mocno jednostronne, najszybsze w całej sesji. Będący w dobrej formie holenderscy darterzy nie popełniali błędów, korzystali z prezentów rywali, którzy źle czuli się w tym meczu. Może jeszcze Diogo Portela robił co mógł, trafił 2 maxy, ale nie dostał odpowiedniej pomocy od Artura Valle i w konsekwencji tego Brazylii nie udało się ugrać ani jednego lega. Holendrzy zakończyli 1 rundę ze średnią 87.38 przy 78.74 po stronie nacji z Ameryki Południowej. Takim o to sposobem dobiegła końca 1 sesja turnieju we Frankfurcie.</p>
<p> </p>
<p>Do następnej rundy awansowali zatem Duńczycy, Nowozelandczycy, Irlandczycy, Austriacy, Irlandczycy z Północy, Walijczycy, Niemcy, a także Holendrzy. Tworzą oni 4 mecze 1/8 finału, które odbędą się w sobotę. Zagrają oni w sesji popołudniowej od godziny 13. O to powstałe pary:</p>
<ul>
<li>Holandia — Irlandia</li>
<li>Irlandia Północna — Nowa Zelandia</li>
<li>Niemcy — Dania </li>
<li>Walia — Austria</li>
</ul>
<p>Dziś o godzinie 19 rozpocznie się druga część 1 rundy. Do tarczy podejdzie polska para w składzie Krzysztof Ratajski i Sebastian Białecki. Będzie to 2 mecz dnia, a więc spotkanie powinno rozpocząć się w okolicach godziny 19:50. Transmisja w TVP Sport.</p>
<p> </p>
<p>Radek Wolski</p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/podsumowanie-1-dnia-pdc-world-cup-of-darts-we-frankfurcie/">Podsumowanie 1 dnia PDC World Cup of Darts we Frankfurcie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/wiadomosci/podsumowanie-1-dnia-pdc-world-cup-of-darts-we-frankfurcie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>PDC World Cup of Darts 2022 [ZAPOWIEDŹ]</title>
		<link>https://radiogol.pl/wiadomosci/pdc-world-cup-of-darts-2022-zapowiedz/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/wiadomosci/pdc-world-cup-of-darts-2022-zapowiedz/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Jun 2022 11:41:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dart]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[dart]]></category>
		<category><![CDATA[Eissporthalle]]></category>
		<category><![CDATA[Frankfurt]]></category>
		<category><![CDATA[krzysztof ratajski]]></category>
		<category><![CDATA[niemcy]]></category>
		<category><![CDATA[pdc darts]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Sebastian Białecki]]></category>
		<category><![CDATA[World Cup of Darts 2022]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=67977</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/pdc-world-cup-of-darts-2022-zapowiedz/">PDC World Cup of Darts 2022 [ZAPOWIEDŹ]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Już dzisiaj w Eisporthalle we Frankfurcie rozpocznie się 12 edycja Pucharu Narodów w darcie. Aktualnymi obrońcami tytułu są Szkoci w składzie Peter Wright i John Henderson. Rok temu pokonali Austriaków w składzie Mensur Suljović i Rowby-John Rodriguez 3:1 w setach. W obecnej edycji faworytem są Walijczycy. Startują także Polacy.</strong></p>
<p>Turniej rozpoczyna się dzisiaj i potrwa do niedzieli, kiedy wyłoniony zostanie nowy drużynowy Mistrz Świata. Na starcie mamy 32 reprezentacje, które dobrane zostały w pary ze względu na ranking PDC. Dzisiaj wystąpi pierwszych 16 reprezentacji, czyli 8 spotkań. W tym gronie zabraknie reprezentantów Polski w składzie Krzysztof Ratajski i Sebastian Białecki. Na starcie zobaczymy jednak finalistów sprzed roku, a więc Austriaków, faworytów Walijczyków w składzie Gerwyn Price i Johnny Clayton, czy też bardzo mocnych Holendrów z Danny Noppertem i Dirkiem van Duijvenbode.</p>
<p>Pierwsza runda dla faworytów jest taka na przetarcie, na zapoznanie się z halą, z kibicami. W sumie to kolejny tego typu turniej organizowany w Niemczech. Rok temu najlepsze reprezentacje w darcie spotkały się w Sparkassen Arena w Jenie. Prawdziwe granie powinno zatem rozpocząć się od 1/8 finału, gdzie może dojść już do kilku bardzo ciekawych pojedynków. Zerknijmy, jak prezentuje się drabinka tego turnieju. </p>
<p> </p>
<ul>
<li>(1) Anglia — Czechy</li>
<li>Łotwa — Węgry</li>
<li>(8) Szkocja — Hongkong</li>
<li>Portugalia — Włochy</li>
<li>(4) Belgia — Japonia</li>
<li>Polska — USA</li>
<li>(5) Australia — Litwa</li>
<li>Szwecja — Republika Południowej Afryki</li>
<li>(2) Walia — Filipiny</li>
<li>Austria — Finlandia</li>
<li>(7) Niemcy — Hiszpania</li>
<li>Dania — Singapur</li>
<li>(3) Holandia — Brazylia</li>
<li>Irlandia — Kanada</li>
<li>(6) Irlandia Północna — Gibraltar</li>
<li>Nowa Zelandia — Szwajcaria</li>
</ul>
<p>W nawiasie numer rozstawienia w turnieju, jak i numer w rankingu drużynowym PDC.</p>
<p>Polacy zatem zmierzą się z Amerykanami, którzy prawdopodobnie wystąpią w składzie Daniel Baggish i Jules van Dongen. Jest to para, która sukcesów nie osiąga. W ostatnim Players Championship rozegranym w środę najlepszym występem był awans Baggisha do 2 rundy. Jeśli Polacy pokonają tych rywali, spotkają się z Belgami w składzie Dimitri van den Bergh i Kim Huybrechts, jeśli oczywiście ci pokonają Japonię. </p>
<p>Najciekawszą parą 1 rundy wydaje się być pojedynek Australii z Litwą. Damon Heta i Simon Whitlock kontra bardzo groźny Darius Labanauskas i mniej znany Mindaugas Barauskas. Rok temu Litwa mocno postraszyła faworyzowaną Walię, ale to Australia dotarła dalej, bo do 3 rundy, gdzie bardzo łatwo ulegli wspomnianej Walii. </p>
<p>2 runda może dać prawdziwy hit, ponieważ finalista ostatniego turnieju może zmierzyć się z Walią. Tych drugich wymienia się jako najmocniejszą reprezentację, a to głównie ze względu na bardzo wysoką formę Johnny Claytona, który co prawda nie był najlepszy w ostatnim Premier League Finals, ale od początku roku jest bardzo równy i z Pricem tworzą swietny duet.</p>
<p>Początek turnieju już od godziny 19. Zainauguruje go spotkanie Danii z Singapurem. Faworytem jest oczywiście reprezentacja z Azji, która w składzie Paul Lim i Harith Lim potrafiła w przeszłości sprawiać już duże niespodzianki. W 1 rundzie gra się do maksymalnie 9 legów, a więc zwycięzca spotkania musi uzyskać ich 5. Gra się na przemian, a więc po rzucie zawodnika z danego kraju podchodzi gracz z drugiej drużyny. Jest to w formie kolejki. Transmisje z tego turnieju dostępne będą w TVP Sport.</p>
<p> </p>
<p>Radek Wolski</p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/pdc-world-cup-of-darts-2022-zapowiedz/">PDC World Cup of Darts 2022 [ZAPOWIEDŹ]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/wiadomosci/pdc-world-cup-of-darts-2022-zapowiedz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
