<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa formuła 1 2022 - RadioGOL.PL</title>
	<atom:link href="https://radiogol.pl/tag/formula-1-2022/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://radiogol.pl/tag/formula-1-2022/</link>
	<description>W DRODZE PO EMOCJE!</description>
	<lastBuildDate>Tue, 22 Oct 2024 08:43:13 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://radiogol.pl/wp-content/uploads/2024/10/cropped-GOL-FAVICON-32x32.png</url>
	<title>Archiwa formuła 1 2022 - RadioGOL.PL</title>
	<link>https://radiogol.pl/tag/formula-1-2022/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Verstappen ustanawia nowy rekord! Leclerc wyszarpuje wicemistrzostwo! [PODSUMOWANIE WYŚCIGU O GP ABU ZABI]</title>
		<link>https://radiogol.pl/wiadomosci/verstappen-ustanawia-nowy-rekord-leclerc-wyszarpuje-wicemistrzostwo-podsumowanie-wyscigu-o-gp-abu-zabi/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/wiadomosci/verstappen-ustanawia-nowy-rekord-leclerc-wyszarpuje-wicemistrzostwo-podsumowanie-wyscigu-o-gp-abu-zabi/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Nov 2022 20:14:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Formuła 1]]></category>
		<category><![CDATA[MotoSport]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[awaria]]></category>
		<category><![CDATA[Charles Leclerc]]></category>
		<category><![CDATA[ferrari]]></category>
		<category><![CDATA[formuła 1]]></category>
		<category><![CDATA[formuła 1 2022]]></category>
		<category><![CDATA[GP Abu Zabi]]></category>
		<category><![CDATA[kolizja]]></category>
		<category><![CDATA[Lewis Hamilton]]></category>
		<category><![CDATA[Max verstappen]]></category>
		<category><![CDATA[mick schumacher]]></category>
		<category><![CDATA[Nicholas Latifi]]></category>
		<category><![CDATA[Red Bull Racing]]></category>
		<category><![CDATA[rekord]]></category>
		<category><![CDATA[sergio perez]]></category>
		<category><![CDATA[wicemistrzostwo]]></category>
		<category><![CDATA[Yas Marina Circuit]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=77367</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/verstappen-ustanawia-nowy-rekord-leclerc-wyszarpuje-wicemistrzostwo-podsumowanie-wyscigu-o-gp-abu-zabi/">Verstappen ustanawia nowy rekord! Leclerc wyszarpuje wicemistrzostwo! [PODSUMOWANIE WYŚCIGU O GP ABU ZABI]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Abu Zabi na sam koniec sezonu funduje nam całkiem smaczny deser. Max Verstappen po raz piętnasty w sezonie wygrywa niedzielny wyścig, czym samym pieczętuje nowy rekord wszech czasów. Za nim do mety dotarli Charles Leclerc oraz Sergio Perez, którzy dziś ścierali się o tytuł wicemistrza świata. Swój 299. i ostatni wyścig w karierze z jednym punktem zakończył Sebastian Vettel.</strong></p>
<p>Abu Zabi do zeszłego roku słynęło z dość sennej atmosfery. Przełamał to rollercoaster z 2021 roku, a dziś okazało się, że nowe konstrukcje i zmodernizowana Yas Marina chyba lubią się bardziej, niż mogliśmy przypuszczać.</p>
<p>Tegoroczne GP Abu Zabi wypchane po brzegi było przełomowymi chwilami. <strong>Dla 4 kierowców to pożegnanie ze sportem przynajmniej na ten moment. Dwóch kolejnych — Pierre Gasly, Fernando Alonso — żegnało się, ale jedynie z dotychczasowymi zespołami.</strong> Oprócz tego swoje jubileusze obchodzili też Valtteri Bottas oraz Lewis Hamilton. Dla Fina był to 200. wyścig w karierze, a dla Brytyjczyka 200. wyścig w barwach Mercedesa.</p>
<p><strong>Na start większość kierowców wybrała pośrednią mieszankę.</strong> Wyjątkami od tej reguły byli jedynie Magnussen, Bottas i Gasly. Pierwsza dwójka na pola startowe wyjechała na twardej oponie, a Francuz na miękkiej. Eksperci zgodni byli w tym, że preferowaną strategią będzie dziś ta na dwa pitstopy. Jak pokazał czas, nie każdy zdecydował się pójść po linii najmniejszego oporu.</p>
<p>Pierwszy i drugi zakręt stawka przejechała dość spokojnie. <strong>Dopiero w końcówce okrążenia o atak na Lewisa Hamiltona pokusił się Carlos Sainz. Hiszpan wcisnął się kierowcy Mercedesa po wewnętrznej, doszło do kontaktu, a ten wyniósł Hamiltona poza tor. </strong>Sędziowie odnotowali to zdarzenie, lecz zanim mogli ukarać Hamiltona za wyjazd poza tor i zyskanie pozycji, zespół podpowiedział Brytyjczykowi, by przepuścił rywala, by uniknąć dalszych reperkusji. Poza tą dwójką żaden z kierowców nie zaliczył ani spektakularnego awansu, ani spektakularnego spadku.</p>
<p>Po tym, jak Hamilton pokojowo rozwiązał wcześniejszą sytuację, mogliśmy się skupić na tempie poszczególnych bolidów. Na pierwszy rzut oka Mercedes wydawał się naprawdę szybki, zgodnie z wcześniejszymi obietnicami. <strong>Na drodze do czwartej pozycji stał jednak nadal Sainz, z którym Hamilton nie mógł sobie przez dłuższy czas poradzić. W końcu udaje mu się to zrobić na 5. okrążeniu, zostawiając kierowcę Ferrari na pastwę Russella.</strong> Nie była to tak łatwa sztuk, jakby mogło się wydawać. Sainz nadal utrzymywał się w DRS Hamiltona, co nie pomagało młodszemu z kierowców Mercedesa. Hiszpan wiedział, że nie ma na co czekać. <strong>Skontrował więc Lewisa i pozostawił Mercedesy bratobójczej walce</strong>. Na 10. kółku dochodzi do ich zamiany. Od tego momentu Hamilton co jakiś czas będzie przypominał o sobie, narzekając na problemy ze swoim samochodem.</p>
<p>Dużo spokojniej było w ścisłej czołówce. Verstappen oddalił się na kilka sekund od Pereza, a <strong>Meksykanin powoli budował też przewagę na swoim największym rywalem w czerwonym Ferrari. Czujnie zjechał do boxu przed Monakijczykiem, by uniknąć ewentualnego podcięcia.</strong> Po wyjeździe z alei serwisowej wpadł jednak na Vettela i stracił sporo czasu na jego wyprzedzeniu. Leclerc zameldował się u mechaników o 6 okrążeń później. <strong>Na tym etapie wiedzieliśmy już, że gra rozbije się o strategię oraz tempo, jakie będą w stanie utrzymać wyżej wspomniani panowie.</strong></p>
<p>Kiedy czołówka szachowała się między sobą, nie próżnował też bohater dzisiejszego dnia. <strong>Sebastian Vettel po starcie z 9. pozycji uwikłał się w walkę z Estebanem Oconem. </strong>Oglądało się naprawdę dobrze, a żaden z panów nie zamierzał odpuszczać. Wielokrotnie zamieniali się miejscami i dostarczali bardzo dużej frajdy wszystkim kibicom. Za ich plecami bardzo blisko byli też Alonso, Tsunoda i Stroll.</p>
<p>Kilka okrążeń później weszliśmy już na dobre w okno pitstopowe. Warto w tym miejscu odnotować zdarzenie z 13. okrążenia. Do alei serwisowej zjechało wtedy 5 kierowców wśród nich George Russell i Lando Norris. <strong>Pitstop Mercedesa pozostawiał wiele do życzenia, co przyczyniło się też do raptownego wypuszczenia Brytyjczyka tuż przed bolid Mclarena. Chociaż Russell panował nad całą sytuacją, nie było wątpliwości, że za taki incydent posypie się kara. Nie czekaliśmy długo, by w końcu skład sędziowski przyznał mu karę 5 sekund.</strong></p>
<p>O poprawie jakości ścigania w Abu Zabi świadczy spora liczba manewrów wyprzedzania oraz ich prób. <strong>Jednym z ładniejszych był ten z udziałem Fernando Alonso, Yukiego Tsunody oraz Valtteriego Bottasa z 24. okrążenia</strong>. Alonso dzięki jednemu manewrowi wskoczył przed obu rywali. Za jego plecami zabrał się Japończyk, który dosłownie chwilę po tym zostawił bolid Alfy Romeo za swoimi plecami. Szarża Fernando długo jednak nie potrwała, bo tylko po 4 kółkach zameldować się u swoich mechaników i na tym zakończył swój ostatni wyścig w barwach Alpine.</p>
<p>Kiedy Hiszpan cieszył się swoimi ostatnimi okrążeniami przed kolejnym wielkim zawodem, na strategię zaczął narzekać Sebastian Vettel. Widać było, że Aston Martin zaplanował dla niego jazdę na jeden pitstop, co stało się dość uciążliwe w końcówce pierwszego stintu, kiedy Niemiec tracił bardzo dużo względem swoich rywali.</p>
<p>Wracając jednak do czołówki, w której robiło się coraz ciekawiej, w środku swojego stintu obudził się Charles Leclerc. Blisko 30. okrążenia dość mocno przyspieszył i zaczął niwelować blisko 5-sekundową przewagę Pereza. Poprzez radiokomunikację słyszymy też, że niezależnie od tego, co strategicznie zrobi Perez, Ferrari wraz z Leclerciem będą iść z odwrotną stronę. <strong>Takim sposobem, kiedy Meksykanin zjeżdża po nowe opony na 34. okrążeniu, Leclerc zostaje na torze. Monakijczyk zapytany chwilę później czy opony będą w stanie wytrzymać „plan C”, odpowiada twierdząco, co dało sygnał, że być może będzie on chciał zakończyć swój wyścig z tylko jednym pitstopem na koncie.</strong></p>
<p>Strategiczne szachy poszły na chwilę w odstawkę, bo na torze ujrzeliśmy pierwszą dziś żółtą flagę. <strong>Jak się okazało, sprawcami zamieszania byli Mick Schumacher oraz Nicholas Latifi, którzy wylądowali poza torem po kolizji. Schumacher próbował wyprzedzić Kanadyjczyka, jednak zamiast tego trącił swoim przednim skrzydłem tył bolidu Williamsa, co obu panów posłało w piękny zsynchronizowany piruet.</strong> Latifi poniósł w tej sytuacji większe uszkodzenia i musiał dotoczyć się do alei serwisowej z przebitą oponą. Żółta flaga tym samym nie przerodziła się ani w wirtualną neutralizację, ani z klasyczny samochód bezpieczeństwa. Za te wybryki sędziowie bardzo szybko przyznali Niemcowi 5 sekund kary.</p>
<p>Skoro jednak nic nie wstrzymało rywalizacji na dłuższą chwilę, Perez mógł spokojnie kontynuować swoją pogoń za drugim w tym momencie Leclerciem. <strong>Najpierw upewnił się u swojego inżyniera czy na pewno dogania Leclerca w takim tempie, jakby tego chciał, a chwilę później był już przed trzecim Hamiltonem.</strong> Słowo wsparcia dorzucił też niewidoczny jak dotąd lider wyścigu – Max Verstappen i zdradził, że jego opony (dużo starsze od Pereza) nadal świetnie trzymają i Checo może śmiało pędzić, ile fabryka dała. Nieświadomie otuchy dał też Leclercowi, który jechał podobną do niego strategią.</p>
<p><strong>Na dziesięć okrążeń przed końcem różnica pomiędzy dwoma gentlemanami wynosi około 7 sekund, tyle samo, co pomiędzy Hamiltonem a Sainzem.</strong> W przeciągu 5 okrążeń zdołał zbić tylko 2 sekundy, kiedy Sainz był już nieco ponad 2 sekundy za bolidem Mercedesa. Na 55. okrążeniu Hiszpan siedzi już na ogonie Hamiltona. <strong>To tutaj daje się we znaki problem z hydrauliką w bolidzie numer 44, który objawia się w zacinającej się skrzyni biegów i potężnym spadku w dół tabeli. Hamilton w końcu musi się poddać i odpada z wyścigu na 2 okrążenia przed jego końcem.</strong> Brytyjczyk nie odpadł z rywalizacji z powodu usterki od 2018 roku. Carlos Sainz awansuje, więc na czwarte miejsce. <strong>W tym momencie Perezowi brakuje już tylko 2,5 sekundy do Leclerca, ale czas nie jest po jego stronie. Na nieszczęście całej ekipy Red Bulla, a w szczególności Meksykanina, przegrywa walkę i musi zadowolić się trzecim miejscem.</strong></p>
<p><strong>Wyniki:</strong></p>
<ol>
<li>Max Verstappen (Red Bull Racing RBPT)</li>
<li>Charles Leclerc (Ferrari)</li>
<li>Sergio Perez (Red Bull Racing RBPT)</li>
<li>Carlos Sainz (Ferrari)</li>
<li>George Russell (Mercedes)</li>
<li>Lando Norris (Mclaren Mercedes)</li>
<li>Esteban Ocon (Alpine Renault)</li>
<li>Lance Stroll (Aston Martin Aramco Mercedes)</li>
<li>Daniel Ricciardo (Mclaren Mercedes)</li>
<li>Sebastian Vettel (Aston Martin Aramco Mercedes)</li>
<li>Yuki Tsunoda (AlphaTauri RBPT)</li>
<li>Zhou Guanyu (Alfa Romeo Ferrari)</li>
<li>Alexander Albon (Williams Mercedes)</li>
<li>Pierre Gasly (AlphaTauri RBPT)</li>
<li>Valtteri Bottas (Alfa Romeo Ferrari)</li>
<li>Mick Schumacher (Haas Ferrari)</li>
<li>Kevin Magnussen (Haas Ferrari)</li>
</ol>
<p>DNF Fernando Alonso (Alpine Renault)<br />DNF Nicholas Latifi (Williams Mercedes)<br />DNF Lewis Hamilton (Mercedes)</p>
<p> </p>
<p>Marta Szajkowska</p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/verstappen-ustanawia-nowy-rekord-leclerc-wyszarpuje-wicemistrzostwo-podsumowanie-wyscigu-o-gp-abu-zabi/">Verstappen ustanawia nowy rekord! Leclerc wyszarpuje wicemistrzostwo! [PODSUMOWANIE WYŚCIGU O GP ABU ZABI]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/wiadomosci/verstappen-ustanawia-nowy-rekord-leclerc-wyszarpuje-wicemistrzostwo-podsumowanie-wyscigu-o-gp-abu-zabi/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Verstappen z pole position na koniec roku [PODSUMOWANIE KWALIFIKACJI GP ABU ZABI]</title>
		<link>https://radiogol.pl/wiadomosci/verstappen-z-pole-position-na-koniec-roku-podsumowanie-kwalifikacji-gp-abu-zabi/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/wiadomosci/verstappen-z-pole-position-na-koniec-roku-podsumowanie-kwalifikacji-gp-abu-zabi/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Nov 2022 19:45:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Formuła 1]]></category>
		<category><![CDATA[MotoSport]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[f1]]></category>
		<category><![CDATA[formuła 1]]></category>
		<category><![CDATA[formuła 1 2022]]></category>
		<category><![CDATA[GP Abu Zabi]]></category>
		<category><![CDATA[kwalifikacje]]></category>
		<category><![CDATA[kwalifikacje F1]]></category>
		<category><![CDATA[Max verstappen]]></category>
		<category><![CDATA[sporty motorowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=77342</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/verstappen-z-pole-position-na-koniec-roku-podsumowanie-kwalifikacji-gp-abu-zabi/">Verstappen z pole position na koniec roku [PODSUMOWANIE KWALIFIKACJI GP ABU ZABI]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><b><span data-contrast="auto">Holender Max Verstappen zwyciężył kwalifikacje do ostatniego wyścigu w tym sezonie F1. Kierowca Red Bulla już dawno zapewnił sobie triumf w klasyfikacji kierowców.</span></b><span data-ccp-props="{&quot;201341983&quot;:0,&quot;335559739&quot;:160,&quot;335559740&quot;:259}"> </span></p>
<p><span data-contrast="auto">Sesja kwalifikacyjna rozpoczęła się zgodnie z planem, co pierwotnie nie było takie pewne z uwagi na incydent w odbywającym się wcześniej sprincie F2. Lewis Hamilton przystępował do dzisiejszej rywalizacji bez żadnych kar, które spotkać go mogły za “wyprzedzanie” podczas trzeciego treningu. W trakcie Q1 kłopoty dotknęły doświadczanych i dobrze znanych szerszej publice kierowców – Sebastiana Vettela i Fernando Alonso. Ten pierwszy finalnie pojechał ostatnie okrążenie pomiarowe nienagannie i uplasował się na szóstej pozycji, Hiszpan zaś zajął 15 pozycję &#8211; od porażki dzieliły go 52 tysięczne sekundy. Najszybszy? Verstappen.</span><span data-ccp-props="{&quot;201341983&quot;:0,&quot;335559739&quot;:160,&quot;335559740&quot;:259}"> </span></p>
<p><span data-contrast="auto">Pierwotnie na czele listy wyników w Q2 pierwsze pozycje okupowali Brytyjczycy – Hamilton i Russel, co nie dziwi, wszak to oni jako pierwsi ukończyli swoje okrążenia pomiarowe. W dalszej części sesji zawodnicy Mercedesa zostali jednak zdegradowani na niższe pozycje przez drużynę Ferrari i Red Bulla, a dodatkowo rozdzieleni przez Lando Norrisa. Znów zaskakująco dobrze pojechał Vettel i pewnie przeszedł do Q3, tym razem na ósmej pozycji. Po drugiej odsłonie kwalifikacji z rywalizacją w dniu dzisiejszym pożegnali się natomiast Alosno, Tsunoda, Mick Schumacher, Stroll i Zhou. </span><span data-ccp-props="{&quot;201341983&quot;:0,&quot;335559739&quot;:160,&quot;335559740&quot;:259}"> </span></p>
<p><span data-contrast="auto">Już od pierwszych przejazdów na prowadzenie w trzeciej sesji kwalifikacyjnej wyszedł Verstappen. Fotel lidera utrzymał do końca i to właśnie on przystąpi do jutrzejszego wyścigu z </span><i><span data-contrast="auto">pole position.</span></i><span data-contrast="auto"> Za jego plecami znalazł się drugi kierowca Red Bulla – Sergio Perez. Z trzeciego pola startowego wystartuje Charles Leclerc, a z czwartego Carlos Sainz. Zwieńczenie weekendu, a zarazem sezonu z F1 już jutro od godziny 14:00. Relacji z tego wydarzenia będą mogli państwo posłuchać w RADIU GOL 1, a poprowadzą ją Kamil Niewiński i Jakub Spychała &#8211; serdecznie zapraszamy!</span><span data-ccp-props="{&quot;201341983&quot;:0,&quot;335559739&quot;:160,&quot;335559740&quot;:259}"> </span></p>
<p> </p>
<p>Autor: Mateusz Kurpiewski</p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/verstappen-z-pole-position-na-koniec-roku-podsumowanie-kwalifikacji-gp-abu-zabi/">Verstappen z pole position na koniec roku [PODSUMOWANIE KWALIFIKACJI GP ABU ZABI]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/wiadomosci/verstappen-z-pole-position-na-koniec-roku-podsumowanie-kwalifikacji-gp-abu-zabi/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Last dance [ZAPOWIEDŹ GP ABU ZABI]</title>
		<link>https://radiogol.pl/wiadomosci/last-dance-zapowiedz-gp-abu-zabi/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/wiadomosci/last-dance-zapowiedz-gp-abu-zabi/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 18 Nov 2022 11:50:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Formuła 1]]></category>
		<category><![CDATA[MotoSport]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[Charles Leclerc]]></category>
		<category><![CDATA[daniel ricciardo]]></category>
		<category><![CDATA[ferrari]]></category>
		<category><![CDATA[formuła 1]]></category>
		<category><![CDATA[formuła 1 2022]]></category>
		<category><![CDATA[GP Abu Zabi]]></category>
		<category><![CDATA[mick schumacher]]></category>
		<category><![CDATA[Nicholas Latifi]]></category>
		<category><![CDATA[Red Bull Racing]]></category>
		<category><![CDATA[Sebastian Vettel]]></category>
		<category><![CDATA[sergio perez]]></category>
		<category><![CDATA[Yas Marina Circuit]]></category>
		<category><![CDATA[zapowiedź]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=77251</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/last-dance-zapowiedz-gp-abu-zabi/">Last dance [ZAPOWIEDŹ GP ABU ZABI]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Po wielu deszczowych sesjach, kontrowersjach, ale też pięknych momentach dotarliśmy do końca sezonu 2022 Formuły 1. O ile mistrzostwa w obu klasyfikacjach są już rozdane, tak czekają nas przynajmniej dwie rzeczy, które na pewno przysporzą nam emocji w ten weekend.</strong></p>
<p>Historia tej konkretnej rundy nie jest jeszcze bardzo rozległa. Po raz pierwszy GP Abu Zabi na torze Yas Marina Circuit zawitało do Formuły 1 w 2009 roku. Początkowa reakcja kierowców była niezła. Padały opinie chwalące unikatowość tej nitki. Z czasem Yas Marina pokazała nam jednak, że może być dość męcząca i zawodzić w kwestii emocji z czystego ścigania. Z tego też względu w 2021 roku do użytku oddana została zmodernizowana wersja toru. Korekcie podlegały stare zakręty 4-6, 11-13 oraz 18-20. Celem tych zmian było przede wszystkim sprawienie, by Abu Zabi zaczęło dawać większą frajdę ze ścigania, więcej możliwości do manewrów wyprzedzania i lepszą szybkość.</p>
<p><strong>Świadek historycznych chwil</strong></p>
<p>Grand Prix Abu Zabi będąc w kalendarzu od 13 sezonów, tylko w latach 2011-2013 nie zamykało kalendarza. W 2021 podpisano 10-letnie przedłużenie umowy pomiędzy Formułą 1 a Abu Dhabi Motorsports Managment, w którym zawarto także postanowienie, że to właśnie Abu Zabi będzie kończyło rywalizację każdego roku na czas trwania umowy.</p>
<p>Przez to, że zazwyczaj wyścig na Yas Marina Circuit konkludował sezon, nazbierało się też kilka momentów, które poszczególni kierowcy, a już na pewno kibice wspominają z łezką w oku. Pamiętamy sławne: „Du bist Weltmeister!” wykrzyczane do Sebastiana Vettela, kiedy ten wyrwał swój pierwszy tytuł mistrzowski z rąk Fernando Alonso w 2010 roku. Pamiętamy coroczne wykręcanie tzw. bączków po ukończeniu ostatniego okrążenia, a przede wszystkim rozstać nie możemy się chyba ze wspomnieniami z zeszłego roku, gdzie na ostatnim okrążeniu ostatniego wyścigu sezonu rozstrzygnęły się losy tytułu mistrzowskiego wśród kierowców (w oparach niemałych kontrowersji).</p>
<p><strong>Pożegnania nadszedł czas</strong></p>
<p>Niecodziennie zdarza się, że 4 kierowców, czyli 1/5 stawki, żegna się z padokiem. Dla Sebastiana Vettela, Daniela Ricciardo, Nicholasa Latifiego oraz Micka Schumachera będzie to ostatnia przygoda w F1 (na ten moment). Micka znamy relatywnie krótko i choć jego nazwisko w tym sporcie będzie wiecznie żywe, tak sam zainteresowany nie pokazał nam chyba na tyle, by pamiętać o nim na lata. Z Nicholasem jest podobnie. Najwięcej łez popłynie, więc na pewno w przypadku Daniela, a już na pewno Sebastiana. Daniel Ricciardo po swojej mało udanej przygodzie z Mclarenem wolał wybrać „rok przerwy” niż fotel, który oferował mu Haas. Czy ta decyzja mu się opłaci? Czas pokaże. Zapominając jednak na moment o ostatnich niepowodzeniach Ricciardo stał się integralną częścią Formuły 1, a szczególnie panującej w niej atmosfery. Jest świetnym rozmówcą, a kibice go uwielbiają. Dziś nie wiemy jeszcze, czy Daniel kompletnie zniknie z padoku, czy będzie go można jeszcze spotkać w innym garażu jako kierowcę rezerwowego. Na 100% wiemy za to, że w przyszłym roku nie zobaczymy w nim Vettela, który już kilka miesięcy temu ogłosić swoje odejście na „emeryturę”. Zasługom i sukcesom tego jegomościa można by poświęcić dobrą książkę. O jego pozycji wśród kierowców świadczy też pożegnalna kolacja, na której zebrała się ostatnio cała dwudziestka. Kiedy Sebastian żegnał się z Ferrari wygłosić całą litanię podziękowań po włosku. W niedzielę pięknych słów także na pewno nie zabraknie.</p>
<p><strong>Ostatnie przetasowania</strong></p>
<p>Zanim pożegnamy 4 panów, rozwiązać się jeszcze musi ważna sprawa. Po GP Sao Paulo Sergio Perez oraz Charles Leclerc zrównali się punktami w klasyfikacji generalnej kierowców na drugim miejscu (290 punktów). Jak wiemy zarówno Perez, jak i Leclerc chcieli uniknąć takiej sytuacji poprzez zamianę pozycji ze swoimi zespołowymi partnerami. W przypadku Leclerca skończyło się na prośbach, a w Red Bullu wyniknęła z tej sytuacji całkiem niezła potyczka słowna, którą zespół ugłaskał niedawnym oświadczeniem. Verstappen zaręcza jednak, że jeśli nadejdzie taka okazja, pomoże Meksykaninowi w obronie drugiego miejsca. Oprócz klasyfikacji generalnej kierowców warto też śledzić to, co zadzieje się w tej zespołowej, gdyż ostateczny jej kształt jak zawsze zadecyduje o środkach, które otrzymają zespoły do swojego budżetu.</p>
<p><strong>Rozkład jazdy:</strong></p>
<p><strong>piątek</strong></p>
<p>14:00 &#8211; II sesja treningowa</p>
<p><strong>sobota</strong></p>
<p>11:30 &#8211; III sesja treningowa</p>
<p>15:00 &#8211; kwalifikacje</p>
<p><strong>niedziela</strong></p>
<p>14:00 &#8211; wyścig</p>
<p> </p>
<p>Marta Szajkowska</p>
<p> </p>
<p> </p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/last-dance-zapowiedz-gp-abu-zabi/">Last dance [ZAPOWIEDŹ GP ABU ZABI]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/wiadomosci/last-dance-zapowiedz-gp-abu-zabi/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sao Paolo nie zawodzi! Magnussen z sensacyjnym pole position! [PODSUMOWANIE KWALIFIKACJI]</title>
		<link>https://radiogol.pl/wiadomosci/sao-paolo-nie-zawodzi-magnussen-z-sensacyjnym-pole-position-podsumowanie-kwalifikacji/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/wiadomosci/sao-paolo-nie-zawodzi-magnussen-z-sensacyjnym-pole-position-podsumowanie-kwalifikacji/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Nov 2022 22:03:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Formuła 1]]></category>
		<category><![CDATA[MotoSport]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[brazylia]]></category>
		<category><![CDATA[Charles Leclerc]]></category>
		<category><![CDATA[formuła 1]]></category>
		<category><![CDATA[formuła 1 2022]]></category>
		<category><![CDATA[George Russell]]></category>
		<category><![CDATA[Grand Prix Sao Paulo]]></category>
		<category><![CDATA[Haas F1 Team]]></category>
		<category><![CDATA[Interlagos]]></category>
		<category><![CDATA[kevin magnussen]]></category>
		<category><![CDATA[Max verstappen]]></category>
		<category><![CDATA[mokre kwalifikacje]]></category>
		<category><![CDATA[wet qualifying]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=76956</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/sao-paolo-nie-zawodzi-magnussen-z-sensacyjnym-pole-position-podsumowanie-kwalifikacji/">Sao Paolo nie zawodzi! Magnussen z sensacyjnym pole position! [PODSUMOWANIE KWALIFIKACJI]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Deszczowe Interlagos ponownie postanowiło zapisać się na kartach historii. Kevin Magnussen po 139 występach w Formule 1 zdobywa pierwsze pole position zarówno dla siebie, jak i dla samego zespołu Haasa! Jak na brazylijską telenowelę przystało – emocji było co niemiara, a karty rozdawały zdradliwe warunki.</strong></p>
<p>Kibice królowej motosportu na suszę nie mogą narzekać. Już kilkukrotnie w przeciągu tego sezonu kierowcy mieli okazję sprawdzić się w wilgotnych warunkach (patrz kwalifikacje do GP Wielkiej Brytanii lub GP Kanady). Gdyby komuś jednak brakowało tego typu widowiska, z pomocą przyszło Sao Paolo. Na około godzinę przed piątkowymi kwalifikacjami nad torem zebrały się ciemne chmury, z których lunął konkretny opad deszczu. Ustał jeszcze przed ich rozpoczęciem, ale nie na tyle, by tor zdążył przeschnąć. Przejściówki poszły zatem w ruch.</p>
<h5><strong>Q1</strong></h5>
<p>Większość kierowców bardzo szybko wyjechała na swoje pierwsze okrążenia pomiarowe. Mogło to zapowiadać nadchodzące pogorszenie się warunków. Potwierdziły to komunikaty radiowe skierowane do kierowców. Kolejne opady miały nadejść 10 minut po rozpoczęciu sesji. Zdradliwe warunki dawały się we znaki. Lewis Hamilton miewał spore uślizgi. Przygodę na poboczu zaliczył też Yuki Tsunoda. Pierwszym śmiałkiem na miękkich oponach okazał się Pierre Gasly. Zespół AlphaTauri trafił w dziesiątkę, a Francuz wylądował ze swoim nowym czasem na szczycie tabeli z rekordami we wszystkich sektorach. Widząc świetne osiągi tej mieszanki w maszynie Gasly’ego, kilka kolejnych zespołów także zdecydowało przesiąść się na softy.</p>
<p>Największy tłok przypadł na dwie ostatnie minuty sesji. Warunki poprawiały się w szaleńczym tempie, co wywracało tabelę czasów niemal co chwilę. Tego pędu nie wytrzymali Mick Schumacher, Yuki Tsunoda, Nicholas Latifi oraz niespodziewanie dwaj kierowcy Alfy Romeo – Zhou Guanyu oraz Valtteri Bottas. Z najlepszym czasem po zatrzymaniu stopera skończył za to Lando Norris (1:13:106), a za nim Hamilton (1:13:403) i Fernando Alonso (1:13:542). Red Bullowi przypadła 5 i 6. pozycja, a Ferrari już nieco bardziej ryzykowne 12. i 14. miejsce.</p>
<h5><strong>Q2</strong></h5>
<p>Widmo opadów tak ochoczo zapowiadanych przez inżynierów m.in. Ferrari nadal wisiało nad kierowcami, którzy pozostali w rywalizacji. Nikt nie zwlekał z wyjazdem na tor, wiedząc, że czasy ustanowione w tym warunkach na miękkiej oponie mogą zapewnić im bezpieczne prześlizgnięcie się do finałowej sesji. Esteban Ocon na około 9 minut przed zakończeniem Q2 poinformował o kroplach deszczu, które pojawiły się na jego wizjerze podczas przejazdu przez ostatni sektor. To samo potwierdził Russell. Kierowcy Mercedesa znaleźli się w dość dużych tarapatach. Czasy sprzed mżawki nie zapewniały im wejścia do czołowej dziesiątki. Szczęście miało ich jednak w opiece. Po zmianie kompletu opon wyjechali na prawie pusty tor, który nie zdążył jeszcze namoknąć. Dzięki temu udało się wskoczyć do top 5.</p>
<p>Jak się okazało, deszczu nie było chyba na tyle, by zdecydowanie spowolnić bolidy. Do samego końca sesji można było się poprawiać. W ostatecznym rozrachunku z rywalizacji odpadli Daniel Ricciardo, Pierre Gasly, Alex Albon oraz para kierowców Astona Martina. Tym razem też czołowa trójka wróciła do dotychczasowego porządku. Najszybszy był Max Verstappen (1:10:681), przed dwoma bolidami Ferrari (Sainz – 1:10:690, Leclerc – 1:10:750).</p>
<h5><strong>Q3</strong></h5>
<p>„The rain is coming.” – taki komunikat usłyszeliśmy na sam początek finałowej części dzisiejszych kwalifikacji. Co ciekawe z całej dziesiątki TYLKO Charles Leclerc wylądował na torze na oponach przejściowych. Dziwiło rozdzielenie strategii w obozie Ferrari w obliczu takich prognoz. Szybciutko zweryfikowała Monakijczyka rzeczywistość i po jednym okrążeniu zjechał na wizytę do swoich mechaników, tym samym nie ustanawiając nawet jednego czasu, co okazało się kluczowym dla końcówki zmagań.</p>
<p>Nie zdążyliśmy się jeszcze otrząsnąć po sarkastycznych komentarzach Leclerca w komunikacji z jego inżynierem, a na ekranach pojawił się obrazek zakopanego po uszy w żwirze bolidu Mercedesa. George’a Russella zdradziła wilgotna tarka, a klęskę przypieczętował o jeden obrót za dużo poza torem. Swój debiut dzisiaj zaliczyła zatem spodziewana czerwona flaga. Czas zatrzymano na 8 minut przed końcem rywalizacji. W nerwach przez te kilka chwil był cały zespół Haasa, ponieważ to Kevin Magnussen znalazł się na szczycie tabeli w momencie, kiedy Russell wykręcał piruet. Amerykański team, tak samo, jak i widzowie wiedział, że jeśli warunki znacznie się pogorszą i spadnie ulewa, będziemy świadkami sensacji. Zegar ruszył ponownie o 20:59 naszego czasu. Nikt się jednak nie kwapił, by podjąć jakąkolwiek próbę przejechania konkurencyjnego okrążenia. Takim oto sposobem swoje pierwsze pole position w karierze zgarnął nie kto inny jak Duńczyk.</p>
<h5><strong>Wyniki kwalifikacji:</strong></h5>
<ol>
<li><strong>Kevin Magnussen (Haas Ferrari) – 1:11:674</strong></li>
<li><strong>Max Verstappen (Red Bull Racing RBPT) – 1:11:877</strong></li>
<li><strong>George Russell (Mercedes) – 1:12:059</strong></li>
<li>Lando Norris (Mclaren Mercedes) – 1:12:263</li>
<li>Carlos Sainz (Ferrari) – 1:12:357</li>
<li>Esteban Ocon (Alpine Renault) – 1:12:425</li>
<li>Fernando Alonso (Alpine Renault) – 1:12:504</li>
<li>Lewis Hamilton (Mercedes) – 1:12:611</li>
<li>Sergio Perez (Red Bull Racing RBPT) – 1:15:601</li>
<li>Charles Leclerc (Ferrari) – bez czasu w Q3</li>
<li>Alexander Albon (Williams Mercedes) – 1:11:631</li>
<li>Pierre Gasly (AlphaTauri RBPT) – 1:11:675</li>
<li>Sebastian Vettel (Aston Martin Aramco Mercedes) – 1:11:678</li>
<li>Daniel Ricciardo (Mclaren Mercedes) – 1:12:140</li>
<li>Lance Stroll (Aston Martin Aramco Mercedes) – 1:12:210</li>
<li>Nicholas Latifi (Williams Mercedes) – 1:15:095</li>
<li>Zhou Guanyu (Alfa Romeo Ferrari) – 1:15:197</li>
<li>Valtteri Bottas (Alfa Romeo Ferrari) – 1:15:486</li>
<li>Yuki Tsunoda (AlphaTauri RBPT) – 1:16:264</li>
<li>Mick Schumacher (Haas Ferrari) – 1:16:361</li>
</ol>
<p> </p>
<p>Marta Szajkowska</p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/sao-paolo-nie-zawodzi-magnussen-z-sensacyjnym-pole-position-podsumowanie-kwalifikacji/">Sao Paolo nie zawodzi! Magnussen z sensacyjnym pole position! [PODSUMOWANIE KWALIFIKACJI]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/wiadomosci/sao-paolo-nie-zawodzi-magnussen-z-sensacyjnym-pole-position-podsumowanie-kwalifikacji/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Verstappen po raz kolejny tworzy historię [PODSUMOWANIE WYŚCIGU GP MEKSYKU]</title>
		<link>https://radiogol.pl/wiadomosci/verstappen-po-raz-kolejny-tworzy-historie-podsumowanie-wyscigu-o-gp-meksyku/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/wiadomosci/verstappen-po-raz-kolejny-tworzy-historie-podsumowanie-wyscigu-o-gp-meksyku/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 31 Oct 2022 00:26:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Formuła 1]]></category>
		<category><![CDATA[MotoSport]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[Autodromo Hermanos Rodriguez]]></category>
		<category><![CDATA[Carlos Sainz]]></category>
		<category><![CDATA[Charles Leclerc]]></category>
		<category><![CDATA[daniel ricciardo]]></category>
		<category><![CDATA[Fernando Alonso]]></category>
		<category><![CDATA[ferrari]]></category>
		<category><![CDATA[formuła 1]]></category>
		<category><![CDATA[formuła 1 2022]]></category>
		<category><![CDATA[George Russell]]></category>
		<category><![CDATA[GP Meksyku]]></category>
		<category><![CDATA[Lewis Hamilton]]></category>
		<category><![CDATA[Max verstappen]]></category>
		<category><![CDATA[mercedes]]></category>
		<category><![CDATA[pobicie rekordu]]></category>
		<category><![CDATA[Red Bull Racing]]></category>
		<category><![CDATA[schumacher]]></category>
		<category><![CDATA[sergio perez]]></category>
		<category><![CDATA[valtteri bottas]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=76349</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/verstappen-po-raz-kolejny-tworzy-historie-podsumowanie-wyscigu-o-gp-meksyku/">Verstappen po raz kolejny tworzy historię [PODSUMOWANIE WYŚCIGU GP MEKSYKU]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Max Verstappen bije rekord Michael Schumachera i Sebastiana Vettela, wygrywając po raz czternasty w jednym sezonie mistrzostw świata Formuły 1! Dzięki lepszej strategii i niezawodnemu bolidowi Holender nie dał rywalom dojść do słowa. Historyczne podium dopełnili dziś niepocieszony Lewis Hamilton oraz bohater weekendu &#8211; Sergio Perez.</strong></p>
<h5><strong>Dobór opon</strong></h5>
<p>Kierowcy do wyścigu na Autodromo Hermanos Rodriguez ruszyć mieli z dwóch różnych mieszanek. Dla obu kierowców Ferrari i Red Bulla, Yukiego Tsunody, Micka Schumachera, Sebastiana Vettela oraz Nicholasa Latifiego zespoły wybrały miękkie opony. Reszta natomiast pierwsze okrążenia pokonać miała na mediumach. To o tyle ważne, że miało zdeterminować liczbę możliwych pitstopów. Jak czas pokazał, nie miało to aż tak dużego wpływu, jak się spodziewaliśmy.</p>
<h5><strong>Start</strong></h5>
<p>W porównaniu z zeszłym sezonem start do wyścigu był dużo spokojniejszy. Dzięki miękkiej mieszance Verstappenowi dość łatwo udało urwać się kierowcom Mercedesa i zostawić za swoimi plecami wszelkie przepychanki. Hamilton nie miał zamiaru odpuszczać Russellowi i zrównał się z nim w kolejnym zakręcie. Jego bolid mocno przeszorował po wewnętrznej tarce, a dalej został wywieziony przez Lewisa poza tor, co otwarło drzwi dla czwartego Sergio Pereza. Charles Leclerc poradził sobie z Valtterim Bottasem, przed którego wskoczył jeszcze Fernando Alonso. W dalszej części stawki o kilka pozycji wzwyż wspięły się oba bolidy Astona Martina, a AlphaTauri rozdzieliły się na 11 i 16. pozycję.</p>
<h5><strong>Płomyk nadziei szybko zgasł</strong></h5>
<p>Mercedesy pokazywały już w tym sezonie, że tempo wyścigowe bywa u nich dużo lepsze niż to z kwalifikacji. Hamilton po starcie utrzymywał się w granicach 2 sekund za Maxem Verstappenem bez większych problemów. Nie zagrażał mu Perez czy Russell, a Ferrari z okrążenia na okrążenie zaczęło coraz bardziej odstawać od czołówki i jechać właściwe na ziemi niczyjej. Tutaj wierzyliśmy jeszcze, że wyścig w Meksyku chociaż odrobinę przetasuje monotonię tego sezonu. Jak się później okaże, wybór takiej strategii nie pomógł dwóm Brytyjczykom przybliżyć się do tej szansy. Po około 20 przejechanych okrążeniach miękkie opony Verstappena zaczęły się poddawać. Holender mocno narzekał szczególnie na lewy przód. Jako pierwszy z zespołu Red Bulla u mechaników zameldował się jednak Sergio Perez, dwa kółka później Max Verstappen. Obaj wyjechali z alei serwisowej na pośredniej mieszance. Meksykanina nowe opony uskrzydliły. Od razu wykręcał najlepsze czasy na torze i szybko nadrabiał zaliczoną stratę.</p>
<p>Na kierowców Mercedesa w boksach musieliśmy poczekać do 30. i 35. okrążenia. W taki sposób znaleźliśmy się pośrodku strategicznego pojedynku. Zanim Red Bull udowodnił, że da się przeciągnąć pośrednią mieszankę bez konieczności drugiego zjazdu zarówno kibice, jak i rywale byli przekonani, że Verstappen z Perezem założą w tym wyścigu jeszcze jeden komplet miękkich opon. Tutaj też błąd popełnił Mercedes, który nie przewidział takiego rozwiązania i utknął za niedoścignionym Verstappenem już do końca wyścigu. Zarówno Hamilton jak i Russell wielokrotnie meldowali zespołowi, że nie podoba im się to, jak zachowuje się na torze twarda mieszanka. Na osłodę wieczoru George Russell na okrążenie przed końcem rywalizacji zjechał do alei serwisowej po nowy komplet miękkich opon i odebrał Sergio Perezowi najszybsze okrążenie wyścigu.</p>
<h5><strong>Czy leci z nami Ferrari?</strong></h5>
<p>W wielkim limbo zawieszeni dziś byli Carlos Sainz i Charles Leclerc. Już początek weekendu nie wróżył dobrze dla włoskiej ekipy. Potwierdziły to nieudane kwalifikacje, w których rywalizowali z Valtterim Bottasem zamiast Mercedesów i Red Bulli. Choć na starcie wyścigu szybko uporali się z Finem, to dalsza część rywalizacji nie przyniosła absolutnie nic ekscytującego. Widać było przepaść, jaka dzieli ich tempo od prowadzących. Ferrari przejechało dziś 71 okrążeń w ciszy tak głuchej, że fani mogli zacząć zastanawiać się, czy na pewno ekipa z Maranello jeszcze jedzie w dzisiejszym GP Meksyku.</p>
<h5><strong>Na krawędzi</strong></h5>
<p>Pierre Gasly musi się bardzo mocno pilnować podczas kolejnych weekendów wyścigowych, by przypadkiem nie przekroczyć magicznej granicy 12 punktów karnych, która wykluczy go z kolejnego wyścigu. Na ten moment brakuje mu już tylko 2 takich punktów. Los chciał, że na skasowanie kilku z nich musi poczekać aż do maja przyszłego roku.</p>
<p>Na starcie do dzisiejszego wyścigu podzielił siódmy rząd wraz ze swoim zespołowym partnerem. Panów rozdzielono jednak strategicznie, co mogło przyczynić się do tego, że to Tsunoda znalazł się po starcie na 11. miejscu, a Gasly pięć pozycji dalej. Od początku trzymał się blisko Lance&#8217;a Strolla i czekał na dobry moment do ataku. Do pierwszego kontaktu pomiędzy panami doszło na początkowych okrążeniach wyścigu, później na 13. kółku Gasly atakując 15. pozycję, wywozi zarówno siebie jak i Kanadyjczyka z toru. Sędziowie dali Francuzowi chwilę na zreflektowanie się i zamianę miejsc, a kiedy nic takiego się nie wydarzyło, wręczyli mu karę 5 sekund oraz wspomniany wyżej 1 punkt karny.</p>
<p>Po całym zajściu Pierre nadal trzymał się blisko pierwszej dziesiątki i po zmianie ogumienia na softy zaczął szybko nadrabiać czas do rywali. Do wejścia do top 10 zabrakło mu dosłownie jednego lub dwóch okrążeń, na których uporałby się z Bottasem.</p>
<h5><strong>Duży błąd bez konsekwencji</strong></h5>
<p>Daniel Ricciardo jako jeden z nielicznych sprawił dziś, że w wyścigu pojawiły się jakiekolwiek emocje. Wystartował z 12. pola i taką pozycję dzierżył przez lwią część czasu. Zanotował pojedynek z Zhou Guanyu, zmienił pośrednią mieszankę na miękką i zyskał dzięki niej sporą przewagę prędkości. Pozwoliła mu ona zaatakować znajdującego się przed nim Tsunodę. Zrobił to niestety na tyle niefortunnie i raptownie, że po wewnętrznej zabrakło miejsca dla jego bolidu, a AlphaTauri Yukiego Tsunody zostało z impetem podbite w górę. Uszkodzenia okazały się na tyle poważne, że Japończyk nie mógł kontynuować swojego wyścigu po zjeździe do boksu. Mclaren Australijczyka pozostał jednak bez szwanku, co ułatwiło mu wyścig ze stoperem, kiedy wiadomo było już o karze 10 sekund dla samego zainteresowanego. To właśnie na tym pościgu skupiły się oczy fanów Formuły 1. Po wyprzedzeniu Estebana Ocona na siódmym miejscu Ricciardo do końca wyścigu zdołał wypracować sobie ponad 10-sekundową przewagę, co oznaczało, że uda mu się zachować pozycję, na której przekroczył linię mety.</p>
<h5><strong>Poczwórnie pechowy</strong></h5>
<p>O tym, że Fernando Alonso nie ma w tym sezonie szczęścia do awarii, przekonaliśmy się już na samym początku sezonu. Z dwoma wyścigami do końca sezonu Hiszpan zdążył nie ukończyć już pięciu, z czego cztery zakończyły się dla niego awarią bolidu. GP Meksyku jest właśnie tym czwartym przypadkiem. Tak samo jak podczas GP Singapuru, Alonso zawiodła dziś jednostka napędowa. 65 okrążeń spędził w pierwszej dziesiątce i na 90% dowiózłby zdobycz punktową. Kapryśny silnik Renault miał jednak inne plany. Na 6 okrążeń przed końcem zmuszony był do zjazdu poza tor, kiedy spod pokrywy silnika zaczął wydobywać się znajomy dym. Wywołał tym samym dość krótką wirtualną neutralizację, a kiedy marshale zajęli się usunięciem jego bolidu, sam kierowca nie ukrywał swojej frustracji, uderzając w najbliższą bandę pięściami. Trudno dziwić się takim emocjom, bo choć samochód, jaki przygotowało Alpine ma ogromny potencjał, to sabotuje on swoich kierowców poprzez liczne awarie.</p>
<h5><strong>Long time no see</strong></h5>
<p>Valtteri Bottas świetnym występem w kwalifikacjach zapewnił sobie dobry punkt zaczepienia w niedzielnym wyścigu. Po starcie spadł na ósme miejsce, wyprzedzony przez Leclerca i Fernando Alonso. Hiszpanowi nie dał tak łatwo za wygraną, bo przez dłuższą chwilę trzymał się na jego tylnym skrzydle i próbował zaatakować siódmą pozycję. Na 40. okrążeniu zaliczył swój jedyny pitstop z opon pośrednich na twarde. Przed nim ostatecznie znaleźli się jeszcze Ocon oraz Ricciardo, ale nie zmienia to faktu, że wszystkich cieszy widok Fina w czołowej dziesiątce po raz pierwszy od GP Kanady, które oglądaliśmy jeszcze w czerwcu.</p>
<h5><strong>Wyniki wyścigu:</strong></h5>
<ol>
<li><strong>Max Verstappen (Red Bull Racing RBPT)</strong></li>
<li><strong>Lewis Hamilton (Mercedes)</strong></li>
<li><strong>Sergio Perez (Red Bull Racing RBPT)</strong></li>
<li>George Russell (Mercedes) +najszybsze okrążenie</li>
<li>Carlos Sainz (Ferrari)</li>
<li>Charles Leclerc (Ferrari)</li>
<li>Daniel Ricciardo (Mclaren Mercedes)</li>
<li>Esteban Ocon (Alpine Renault)</li>
<li>Lando Norris (Mclaren Mercedes)</li>
<li>Valtteri Bottas (Alfa Romeo Ferrari)</li>
<li>Pierre Gasly (AlphaTauri RBPT)</li>
<li>Alexander Albon (Williams Mercedes)</li>
<li>Zhou Guanyu (Alfa Romeo Ferrari)</li>
<li>Sebastian Vettel (Aston Martin Aramco Mercedes)</li>
<li>Lance Stroll (Aston Martin Aramco Mercedes)</li>
<li>Mick Schumacher (Haas Ferrari)</li>
<li>Kevin Magnussen (Haas Ferrari)</li>
<li>Nicholas Latifi (Williams Mercedes)</li>
</ol>
<p>DNF Fernando Alonso (Alpine Renault)<br />DNF Yuki Tsunoda (AlphaTauri RBPT)</p>
<p> </p>
<p>Marta Szajkowska</p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/verstappen-po-raz-kolejny-tworzy-historie-podsumowanie-wyscigu-o-gp-meksyku/">Verstappen po raz kolejny tworzy historię [PODSUMOWANIE WYŚCIGU GP MEKSYKU]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/wiadomosci/verstappen-po-raz-kolejny-tworzy-historie-podsumowanie-wyscigu-o-gp-meksyku/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kto górą w Teksasie? [ZAPOWIEDŹ WYŚCIGU GP USA]</title>
		<link>https://radiogol.pl/wiadomosci/kto-gora-w-teksasie-zapowiedz-wyscigu-gp-usa/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/wiadomosci/kto-gora-w-teksasie-zapowiedz-wyscigu-gp-usa/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Oct 2022 11:06:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Formuła 1]]></category>
		<category><![CDATA[MotoSport]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[Alexander Albon]]></category>
		<category><![CDATA[Carlos Sainz]]></category>
		<category><![CDATA[Charles Leclerc]]></category>
		<category><![CDATA[Circuit of the Americas]]></category>
		<category><![CDATA[Dietrich Mateschitz]]></category>
		<category><![CDATA[Fernando Alonso]]></category>
		<category><![CDATA[ferrari]]></category>
		<category><![CDATA[formuła 1]]></category>
		<category><![CDATA[formuła 1 2022]]></category>
		<category><![CDATA[GP USA]]></category>
		<category><![CDATA[GP USA 2022]]></category>
		<category><![CDATA[Max verstappen]]></category>
		<category><![CDATA[Red Bull Racing]]></category>
		<category><![CDATA[sergio perez]]></category>
		<category><![CDATA[Sezon 2022]]></category>
		<category><![CDATA[Zhou Guanyu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=75869</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/kto-gora-w-teksasie-zapowiedz-wyscigu-gp-usa/">Kto górą w Teksasie? [ZAPOWIEDŹ WYŚCIGU GP USA]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Pod nieobecność Charlesa Leclerca honoru Ferrari przed Maxem Verstappenem bronił będzie Carlos Sainz. Podwójny mistrz świata może mieć jednak sporą przewagę, biorąc pod uwagę zużycie opon, jakie funduje kierowcom Circuit of The Americas.</strong></p>
<h5><strong>Po zwycięstwo</strong></h5>
<p>Choć tytuł mistrzowski kierowców wręczono już Verstappenowi, nikt nie ma zamiaru składać broni. Karawana F1 jedzie dalej, a dzisiejszy wieczór ubarwi nam GP USA. Carlos Sainz po wyśmienitych kwalifikacjach po raz trzeci w karierze ustawi się na pierwszym polu startowym. Przez karę jego zespołowego kolegi za ponadprogramowe elementy jednostki napędowej, będzie dziś osamotniony w walce z Holendrem. Czy Sainz ma zatem realne szanse na drugą wygraną? Jeśli ma, to bardzo małe. Bolid Ferrari, choć zbliżony tempem do znakomitego Red Bulla, dużo gorzej radzi sobie ze zużyciem opon. Wielu dziennikarzy obecnych w ten weekend w Teksasie wspominało, że COTA będzie wyzwaniem dla ogumienia. Wróżba dość ponura dla zespołu z Maranello. Wyłączając z równania nieprzewidywalne zdarzenia, Sainzowi będzie bardzo trudno pokonać Maxa Verstapppena.</p>
<p>Hiszpan uważać musi też na to, co dzieje się za plecami Maxa. Dzięki karom dla Pereza oraz Leclerca, do drugiego rzędu awansowały dwa Mercedesy. Bez zagrożenia z tyłu na pewno skupią się na walce z liderami. Będzie to też spory test dla poprawek, jakie przywieźli do Teksasu.</p>
<h5><strong>Hołd dla bohatera</strong></h5>
<p>Wczoraj jeszcze przed sesją kwalifikacyjną padok obiegły bardzo smutne wieści. Odszedł od nas bowiem jeden z ojców firmy Red Bull, a przede wszystkim duży orędownik inwestowania w sposonsoring sportu &#8211; <strong>Dietrich Mateschitz</strong>. Austriak był właścicielem zespołów z redbullowskiej rodziny, zrozumiała więc była posępna atmosfera w obu ekipach. </p>
<p>Pięknym zbiegiem zdarzeń byłoby zdobycie przez Red Bull Racing swojego pierwszego mistrzostwa świata konstruktorów od 2013 roku i przerwanie dominacji Mercedesa w tej kategorii. Nie będzie to wielka filozofia. Aktualnie austriacka ekipa ma na koncie 619 punktów oraz zaliczkę 165 pkt nad drugim Ferrari. Jeśli chcą zapewnić sobie zwycięstwo, muszą zdobyć dziś co najmniej 26 punktów jako zespół. Da im to wygrana z najszybszym okrążeniem lub nawet trzecie i czwartek miejsce. Prawdopodobieństwo spełnienia warunków &#8211; bardzo wysokie.</p>
<h5><strong>Przetasowanie środka stawki</strong></h5>
<p>Niestandardowe wyniki kwalifikacji oraz kary dla Charlesa Leclerca, Sergio Pereza, Fernando Alonso oraz Zhou Guanyu dają szansę wielu kierowcom. Monakijczyk sobotnią sesję ukończył z drugim czasem, ale przez karę 10 miejsc wypadnie z czołowej dziesiątki i wystartuje z 12. pozycji. Sugerując się dotychczasowymi wynikami kierowcy Ferrari, mało prawdopodobne jest to, że wskoczy dzisiaj na podium (nigdy nie zrobił tego, startując poniżej 8. miejsca). Nie zmienia to faktu, że czeka nas dobre widowisko w postaci przedzierania się 25-latka przez stawkę. </p>
<p>Najbardziej, ze zmian naniesionych na kolejność startową cieszą się chyba Lance Stroll, Lando Norris, Valterri Bottas oraz Alex Albon. Kanadyjczyk zachwycił we wczorajszych kwalifikacjach i postara się wykorzystać piątą pozycję na starcie, by jeszcze bardziej zbliżyć swój zespół do szóstej w klasyfikacji konstruktorów Alfy Romeo. Zadanie jest dziś nieco bardziej utrudnione, bo tylko dwa miejsca dalej znajdzie się Valtteri Bottas. Wiadome jest, że nie każdy z tej czwórki dojedzie do końca w punktach, ale w Formule 1 nic nigdy nie jest wykluczone, dopóki nad torem nie zatrzepocze flaga w biało-czarną szachownicę. Początek ścigania o 21:00 polskiego czasu.</p>
<p>Już teraz zapraszamy na transmisję wyścigu na kanale 2 Radia GOL, gdzie przywitają Was Kamil Niewiński oraz Szymon Ziętarski!</p>
<h5><strong>Grid startowy po nałożeniu kar:</strong></h5>
<ol>
<li>Carlos Sainz (Ferrari)</li>
<li>Max Verstappen (Red Bull RBPT)</li>
<li>Lewis Hamilton (Mercedes)</li>
<li>George Russell (Mercedes)</li>
<li>Lance Stroll (Aston Martin Aramco Mercedes)</li>
<li>Lando Norris (Mclaren Mercedes)</li>
<li>Valtteri Bottas (Alfa Romeo Ferrari)</li>
<li>Alexander Albon (Williams Mercedes)</li>
<li><strong style="font-size: inherit;">Sergio Perez (Red Bull RBPT) + 5 miejsc</strong></li>
<li>Sebastian Vettel (Aston Martin Aramco Mercedes)</li>
<li>Pierre Gasly (AlphaTauri RBPT)</li>
<li><strong>Charles Leclerc (Ferrari) + 10 miejsc</strong></li>
<li>Yuki Tsunoda (AlphaTauri RBPT)</li>
<li><strong style="font-size: inherit;">Fernando Alonso (Alpine Renault) + 5 miejsc</strong></li>
<li>Kevin Magnussen (Haas Ferrari)</li>
<li>Daniel Ricciardo (Mclaren Mercedes)</li>
<li>Esteban Ocon (Alpine Renault)</li>
<li>Mick Schumacher (Haas Ferrari)</li>
<li><strong style="font-size: inherit;">Zhou Guanyu (Alfa Romeo Ferrari) + 5 miejsc</strong></li>
<li>Nicholas Latifi (Williams Mercedes)</li>
</ol>
<p>Marta Szajkowska</p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/kto-gora-w-teksasie-zapowiedz-wyscigu-gp-usa/">Kto górą w Teksasie? [ZAPOWIEDŹ WYŚCIGU GP USA]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/wiadomosci/kto-gora-w-teksasie-zapowiedz-wyscigu-gp-usa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title> Czara goryczy</title>
		<link>https://radiogol.pl/wyroznione/czara-goryczy/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/wyroznione/czara-goryczy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Oct 2022 09:36:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Felieton]]></category>
		<category><![CDATA[Formuła 1]]></category>
		<category><![CDATA[MotoSport]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[bezpieczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Charles Leclerc]]></category>
		<category><![CDATA[felieton]]></category>
		<category><![CDATA[FIA]]></category>
		<category><![CDATA[formuła 1]]></category>
		<category><![CDATA[formuła 1 2022]]></category>
		<category><![CDATA[GP Japonii]]></category>
		<category><![CDATA[Jules Bianchi]]></category>
		<category><![CDATA[Lewis Hamilton]]></category>
		<category><![CDATA[pierre gasly]]></category>
		<category><![CDATA[suzuka]]></category>
		<category><![CDATA[system HALO]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=74944</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wyroznione/czara-goryczy/"> Czara goryczy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Max Verstappen po raz drugi mistrzem świata. Po raz drugi w okolicznościach, w których wszystko inne przykrywa jego kunszt jazdy, jaki prezentował przez cały sezon. Rok temu były to dyskusyjne decyzje podjęte w ostatnim wyścigu przy okazji samochodu bezpieczeństwa. Wczoraj na czoło wysunęła się kwestia bezpieczeństwa.</strong></p>
<p>Od maja FiA toczy batalię z <span style="text-decoration: line-through;">Lewisem Hamiltonem</span> kierowcami na temat biżuterii w kokpicie. Temat jak bumerang powraca do nas co jakiś czas, a większość nadal zastanawia się, co jest tak ważnego w kawałku metalu w nosie kierowcy, że przykrywa nam to podstawowe zasady bezpieczeństwa, na których się przewracamy. Od spóźnionych wirtualnych neutralizacji do dziwnych ujęć porządkowych, którzy walczą ze skrzydłem wbitym w barierę, kiedy na torze wywiesza się zieloną flagę. Dyrekcja wyścigu może zasłonić się powtórką, ale skoro była to powtórka to, gdzie nagle podział się charakterystyczny napis REPLAY w rogu ekranu?</p>
<p>Nikt nie chciał zobaczyć tego, co zobaczyliśmy na Suzuce. Ciarki na plecach przechodzą w momencie, kiedy na nagraniach z kamer onboardowych widać jak z pióropusza wody wyłania się dźwig. Rzecz fanom motosportu bardzo dobrze znana. Nie ma jednak prawa znaleźć się na torze, kiedy obok niego przelatuje rozpędzony bolid. Nie ma prawa tam być w takich warunkach, a szczególnie na tym konkretnym torze.</p>
<p>Tragedia, jaka spotkała całą Formułę 1 po wypadku, w wyniku którego Jules Bianchi odniósł śmiertelne obrażenia, nie powinna nigdy zostać zapomniana. Przeprowadzone dochodzenie doprowadziło nas do standardów, którymi możemy się dzisiaj chwalić. Do niezwykle wytrzymałego monokoku, do wzmocnionego przedniego skrzydła, a ostatecznie pewnie i do systemu HALO, które uchroniło życie Romaina Grosjeana, Lewisa Hamiltona, Zhou Guanyu, Charlesa Leclerca i wielu innych. Dlaczego więc w kontrze do tak wspaniałych osiągnięć w dziedzinie bezpieczeństwa stawiamy beztroskie zachowanie dyrekcji wyścigu i danie zielonego światła na wyjazd dźwigu, który cała stawka zdążyła jeszcze minąć? On nie wyjechał w luce pomiędzy resztą stawki a goniącym ją Gaslym. Ta wymówka nie zadziała. Podjęto tutaj w pełni świadomą decyzję o narażeniu życia i zdrowia kierowców, wypuszczając ten pojazd na tor. Już to samo w sobie jest absolutnie niedopuszczalne.</p>
<p>Jak więc w ogóle podjąć temat mydlenia oczu społeczności skupionej wokół F1 i stawiania Francuza w roli współwinnego? Nieważne, jaka nie byłaby jego prędkość, spotkanie z taką maszyną gwarantuje problemy. Obrzydliwym posunięciem jest zamiatanie tak kardynalnego błędu pod dywan i dziwienie się furii, w jaką wpadli kierowcy. Wściekli są fani, wściekłe są zespoły, a ciało zarządzające bezpieczeństwem w sporcie takim jak F1 zdaje się lekceważyć to, co mogło wydarzyć się w tym mniej optymistycznym scenariuszu.</p>
<p>Gdzie są więc priorytety FiA? Dlaczego eksperci w dziedzinie bezpieczeństwa potrafią dyskutować dniami nad kawałkiem metalu, który przez kilkanaście lat nie naraził kierowcy na żaden uszczerbek na zdrowiu, a kiedy na horyzoncie pojawia się kilkumetrowy dźwig, sala milknie? Czara goryczy zaczyna się przelewać. Kierowcy nie ufają FiA. Nie ufają grupie osób odpowiedzialnej za ich bezpieczeństwo w momencie, kiedy wyjeżdżają na tor. Jak skoczysz na bungee, kiedy nie ufasz linie, która jest twoim jedynym kontaktem z wieżą? Jak z pełną pewnością możesz przesuwać limity prędkości, kiedy nie jesteś nawet pewien, że w kluczowym momencie zapewnione zostaną ci bezpieczne warunki?</p>
<p>Najbardziej szkoda mi tutaj kogokolwiek, kto blisko związany był z Bianchim. Jego rodziny, Charlesa Leclerca, rzeczonego Gasly’ego czy kierowców, którzy w 2014 rywalizowali razem z nim na torze. Cała sytuacja pokazała absolutny brak respektu dla historii i dla cierpienia, jakie spotkało każdą z tych osób. Nie wierzę w to, że Leclerc przejechał obok tego dźwigu z pustym umysłem. Nie wierzę w to, że po zakończeniu wyścigu w jego głowie nie migały wydarzenia tamtych kilku miesięcy. Stawiać kierowców w takiej sytuacji to skandal, a winni powinni ponieść konsekwencje, z dyrektorem wyścigu na czele.</p>
<p> </p>
<p>Marta Szajkowska</p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wyroznione/czara-goryczy/"> Czara goryczy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/wyroznione/czara-goryczy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Chaos goni chaos. Verstappen z mistrzostwem świata. [PODSUMOWANIE GP JAPONII]</title>
		<link>https://radiogol.pl/wiadomosci/chaos-goni-chaos-verstappen-z-mistrzostwem-swiata-podsumowanie-gp-japonii/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/wiadomosci/chaos-goni-chaos-verstappen-z-mistrzostwem-swiata-podsumowanie-gp-japonii/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Oct 2022 13:09:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Formuła 1]]></category>
		<category><![CDATA[MotoSport]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[Alexander Albon]]></category>
		<category><![CDATA[Carlos Sainz]]></category>
		<category><![CDATA[Charles Leclerc]]></category>
		<category><![CDATA[dźwig]]></category>
		<category><![CDATA[ferrari]]></category>
		<category><![CDATA[formuła 1]]></category>
		<category><![CDATA[formuła 1 2022]]></category>
		<category><![CDATA[GP Japonii]]></category>
		<category><![CDATA[GP Japonii 2022]]></category>
		<category><![CDATA[Jules Bianchi]]></category>
		<category><![CDATA[Max verstappen]]></category>
		<category><![CDATA[mistrz świata]]></category>
		<category><![CDATA[mistrzostwa świata formuły 1]]></category>
		<category><![CDATA[Red Bull Racing]]></category>
		<category><![CDATA[suzuka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=74872</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/chaos-goni-chaos-verstappen-z-mistrzostwem-swiata-podsumowanie-gp-japonii/">Chaos goni chaos. Verstappen z mistrzostwem świata. [PODSUMOWANIE GP JAPONII]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[


<p><strong>Bite trzy godziny spędzili fani Formuły 1 w oczekiwaniu na wyniki GP Japonii. Dwie z nich wypełniło nam oczekiwanie na optymalne warunki na torze. Po kuriozalnym wyścigu na Suzuce Max Verstappen zwycięża, pieczętując równocześnie swój drugi tytuł mistrzowski w karierze. Tak wielkie osiągnięcie jednak prawie w ogóle nie wybrzmiało w obliczu fatalnych decyzji dyrekcji wyścigu i dziur w przepisach.</strong></p>
<h5><strong>It’s raining men</strong></h5>
<p>Jeszcze zanim bolidy wyjechały na tor w piątek, wiedzieliśmy, że prognozy zapowiadają deszczową niedzielę. Mówiło się, że najgorsze opady mają przyjść około godzinny 14:00 lokalnego czasu, czyli dokładnie na start GP Japonii. Tym razem nikt się nie mylił, bo jeszcze przed oficjalnym startem ulewa porządnie zmoczyła nitkę japońskiego toru. Startu jednak nie opóźniono, a kierowcy ustawili się na polach startowych na przejściowej mieszance.</p>
<p>Warto też wspomnieć, że delikatnej zmianie uległa kolejność startowa. Pierre Gasly do rywalizacji wystartował z alei serwisowej po tym jak jego zespół naruszył zasady parku zamkniętego, zmieniając ustawienia zawieszenia oraz przedniego i tylnego skrzydła.</p>
<h5><strong>Start</strong></h5>
<p>Po zgaśnięciu czerwonych świateł kierowcy musieli trzymać się na baczność. Start oraz podejście do pierwszego zakrętu w deszczowych warunkach bywa zdradliwe, co pokazało chociażby GP Węgier z zeszłego roku. W Japonii było ostatecznie dużo spokojniej. Verstappen i Leclerc ruszyli wyśmienicie, szczególnie Monakijczyk, i w zakręt składali się praktycznie koło w koło. Zwycięsko z tego pojedynku wyszedł Verstappen i utrzymał pozycję startową.</p>
<p>Nie mniej działo się za ich plecami, chociaż wychwycenie tych rzeczy z pokaźnych pióropuszy wody graniczyło z cudem. Pierwszą żółtą flagę na tor wywołał Sebastian Vettel. Niemiec dobrze odepchnął się z pola startowego i zabrał się za wyprzedzanie Fernando Alonso, znajdującego się tuż przed nim. Ryzykowne zjeżdżanie na białą linię nie przyniosło oczekiwanych skutków. Bolid Astona Martina stracił przyczepność i zderzył się z jadącym obok Alpine. Na szczęście cała sytuacja nie przerodziła się w karambol.</p>
<p>Niedługo po powrocie Sebastiana na tor żółte flagi zawisły tym razem w drugim sektorze. Panowanie nad swoim bolidem utracił, jadący na trzeciej pozycji Carlos Sainz i uderzył w najbliższą bandę, tym samym eliminując się z dalszej rywalizacji. Sytuacja ta była zalążkiem do dużo większego skandalu, ale równie przerażający jest też fakt, że bolid Sainza odbił się od bariery na tyle nieszczęśliwie, że przy większej sile uderzenia mógł znaleźć się z powrotem na torze postawiony bokiem do kierunku jazdy. Takich obrazków wolelibyśmy już nigdy nie widzieć, mając w pamięci wydarzenia z 2019 roku na Spa. Sainz to nie jedyny kierowca, który na tym etapie pożegnał się z GP Japonii. To samo spotkało Alexa Albona jednak z innego powodu. W bolidzie Taja zawiodła hydraulika. To wszystko wywołuje nam na tor samochód bezpieczeństwa.</p>
<h5><strong>Co z tym dźwigiem?</strong></h5>
<p>Po przejechaniu okrążenia za safety car’em wyścig zostaje wstrzymany, a na torze pojawiają się czerwone flagi. Tutaj zaczyna się dwugodzinna przerwa, w trakcie której na jaw wychodzi skandaliczna sytuacja, jaka miała miejsce jeszcze przed zjazdem kierowców do alei serwisowej. Po przejrzeniu nagrań z kamer zainstalowanych na bolidach widać, że jeszcze przed wywieszaniem czerwonej flagi na tor wpuszczono dźwig, mający pomóc w usunięciu rozbitego Ferrari. Zdążył minąć cały sznur 18 bolidów i dopiero kiedy ostatni Gasly mija dźwig na wyświetlaczach zapala się czerwone światło. Ci, którzy bacznie śledzą królową motosportu wiedzą, że tor Suzuka spowity w deszczu oraz dźwig w pobliżu pędzących bolidów to wręcz prośba o powtórkę ze śmiertelnego wypadku Julesa Bianchiego z 2014 roku. Jak później podkreślał Verstappen, dla lidera taki dźwig jest bardzo jasno widoczny, ale dla bolidów w dalszej części stawki, którym widoczność ograniczają pióropusze wody, może to być śmiertelne zagrożenie. Wystarczy jeden ruch w prawo czy w lewo w poszukiwaniu lepszego poglądu na tor, a bolid może wbić się w tą potężną maszynę z ogromną siłą. W przeciągu 8 lat społeczność F1 nie zdążyła zapomnieć, a kierowcy tacy jak Vettel, Hamilton i Ricciardo widzieli tamtą tragedię na własne oczy. Taki błąd nie powinien mieć miejsca.</p>
<h5><strong>Demony Spa 2021</strong></h5>
<p>Wyścig wstrzymany zostaje mniej więcej 10 minut po 7:00. Krótko przed 8:00 dyrekcja podejmuje pierwszą próbę przygotowaniu restartu. Do takiego jednak nie dochodzi, bo procedura zostaje zawieszona. O 8:12 licznik okrążeń zostaje zastąpiony zegarem odmierzającym czas do końca regulaminowego czasu, w jakim zakończył musi się rywalizacja – 1 godzina 52 minuty. Udany restart zaliczamy dopiero godzinę później. Krótkie podliczenie pokazuje, że spędziliśmy 2 godziny na oczekiwaniu aż warunki na torze ulegną poprawie. Trudno też opędzić się od porównań do zeszłorocznego GP Belgii, gdzie FiA przegrała walkę z żywiołem i nie mogli mówić o jakiejkolwiek rywalizacji. Na szczęście wszystkich zainteresowanych – GP Japonii 2022 dało nam jeszcze 40 minut konkretnego ścigania.</p>
<h5><strong>Restart </strong></h5>
<p>Kierowcy po wyjeździe na tor najpierw dość optymistycznie prawie jednym głosem twierdzili, że warunki definitywnie się polepszyły. Jednak im dalej w stawce tym głosy były mniej optymistycznie. Dla środka stawki krytyczny była słaba widoczność przez wzbijającą się spod bolidów wodę. Przyczepność zdawała się być nie najgorsza. Po zebraniu informacji od kierowców dyrekcja wyścigu decyduje o starcie lotnym. Światła samochodu bezpieczeństwa gasną, a Verstappen oficjalnie wprowadza stawkę w kontynuację wyścigu. Nicholas Latifi i Sebastian Vettel decydują się na wczesną zmianę pełnych deszczowych opon na te typu intermediate. Jak później czas pokaże, ta ryzykowna decyzja da obu panom punktowane miejsca po przekroczeniu linii mety.</p>
<p>Reszta zespołu szybko orientuje się jak dużą przewagę daje w tych warunkach przejściowa mieszanka. W przeciągu 5 minut od wznowienia wyścigu wszyscy poza Alonso, Ricciardo, Zhou i Schumacherem jadą już na nowych oponach. Pierwsza trójka zjeżdża na najbliższym okrążeniu. Mick dostaje za to komunikat, by trzymać się obecnej mieszanki tak długo aż na tor nie wyjedzie samochód bezpieczeństwa. Plan szybko spełza na niczym, a wszystko przez drastyczną różnicę tempa. 28 minut przed końcem każdy bolid zmienił opony na przejściowe.</p>
<p>Verstappen nie pozostawił Charlesowi Leclercowi złudzeń. Po restarcie zaczął konsekwentnie budować przewagę nad kierowcą Ferrari i zespołowym kolegą – Sergio Perezem. Za ich plecami toczyła się dużo ciekawsza walka. Po wypadku Sainza na czwartą pozycję wskoczył Esteban Ocon. Musiał jej dość zażarcie bronić, bo za jego plecami pojawił się 7-krotny mistrz świata. Hamilton nie miał zamiaru rezygnować z dodatkowej zdobyczy punktowej i atakował Francuza, kiedy tylko miał na to okazję. Tutaj należą się wielkie brawa dla kierowcy Alpine, ponieważ skutecznie bronić pozycji przez 25 minut, mając za sobą kierowcę tego pokroju to nie byle co.</p>
<p>Kiedy zajęliśmy się rywalizacją w środku stawki, do Leclerca po cichu zbliżać zaczął się Sergio Perez. Na 8 minut do końca był już poniżej sekundy i zabierał się za wyprzedzanie Monakijczyka. Zarówno ta walka jak i walka Ocona z Hamiltonem rozwiązałyby się dużo szybciej, gdyby nie dezaktywowany na mokrym torze DRS. Pomiary czasu pokazują, że Meksykanin jest o wiele szybszy od kierowcy Ferrari, który dość mocno męczy się na starych oponach, ale warunki nie pozwalają mu na łatwe rozprawienie się z rywalem. Walka trwa do końca wyścigu i ostatecznie daje nam też sytuację, która przesądza o wynikach wyścigu, a co za tym idzie, mistrzostwa. Leclerc w pewnym momencie wypada z toru, ścina szykanę i wraca na drugą pozycję. Perez domaga się kary dla Charlesa, jeśli ten nie odda mu pozycji. Sędziowie decydują się na rozstrzygnięcie sprawy po zakończeniu wyścigu.</p>
<p>Ze świetnej strony pokazali się w tej ostatniej części weterani F1, czyli Fernando Alonso oraz Sebastian Vettel. Pierwszy po wizycie w alei serwisowej zyskał nieprawdopodobne tempo i połykał rywali jeden po drugim. Drugi dzięki odważnej decyzji strategicznej zapewnił sobie miejsce w czołowej dziesiątce, a przez moment był gotów powalczyć jeszcze z parą Ocon – Hamilton. Realizatorzy na ostatnim okrążeniu skupili się na walce o drugie miejsce, co sprawiło, że naszym oczom umknął foto finisz Alonso i Vettel. Niemiec przekroczył linię mety o 11 tysięcznych szybciej niż Hiszpan, czym przypieczętował swoją 6. pozycję.</p>
<h5><strong>Jest mistrzostwo czy go nie ma?</strong></h5>
<p>Mając 40 minut do końca czasu chyba wszyscy byliśmy przekonani, że jedyne co może udać się ugrać to ukończenie nieco ponad połowy dystansu, co powinno aktywować przepis o przyznaniu połowy standardowych punktów (13 pkt dla zwycięscy, 10 pkt za miejsce drugie, 8 za trzecie i tak dalej). Nawet gdyby Charles Leclerc wylądował ostatecznie za Perezem, Verstappenowi brakowałoby jednego punktu do przypieczętowania mistrzostwa. Po zakończeniu wyścigu FiA w zastanawiająco szybkim czasie przyznała Monakijczykowi karę 5 sekund za opuszczenie toru i zyskanie przewagi. Ku zaskoczeniu wszystkich, również samego zainteresowanego, Max Verstappen został okrzyknięty podwójnym mistrzem świata, choć nikt do końca nie wiedział, dlaczego. Gratulował mu Johnny Herbert, Jenson Button, promotor przygotował specjalny pokój z iście królewskim krzesłem i wielkim ekranem, na którym wyświetlały się migawki z tego sezonu. Nie zmienia to faktu, że cała społeczność nie mogła dojść do tego, dlaczego F1 tak bardzo miałaby pomylić się w obliczeniach. Okazuje się, że po GP Belgii 2021 w życie wszedł przepis gwarantujący przyznanie pełnej puli punktów wyścigowi, który zostanie wznowiony niezależnie od liczby przejechanych okrążeń. Choć absurdalna, decyzja była zatem zgodna z regulaminem i zapewniła Verstappenowi drugi tytuł mistrzowski w karierze. Nie zmienia to faktu, że w przyszłości trzeba załatać ogromną dziurę, jaką zawiera ten przepis.</p>
<p>Na deser jako wisienkę na torcie po tak chaotycznym i kuriozalnym niedzielnym wyścigu, sędziowie przyznali karę 20 sekund Pierre’owi Gasly’emu za znaczne przekroczenie prędkości pod czerwoną flagą (równoważność kary przejazdu przez aleję serwisową) oraz 2 punkty karne. Gasly sam przyznał, że zgadza się z przyznaną mu karą i przyznaje się do błędu. Nadal nurtuje jednak brak jakiegokolwiek wytłumaczenia w kwestii dźwigów pojawiających się na linii wyścigowej kierowców.</p>
<ol>
<li><strong> Max Verstappen (Red Bull RBPT)</strong></li>
<li><strong> Sergio Perez (Red Bull RBPT)</strong></li>
<li><strong> Charles Leclerc (Ferrari)</strong></li>
<li>Esteban Ocon (Alpine Renault)</li>
<li>Lewis Hamilton (Mercedes)</li>
<li>Sebastian Vettel (Aston Martin Aramco Mercedes)</li>
<li>Fernando Alonso (Alpine Renault)</li>
<li>George Russell (Mercedes)</li>
<li>Nicholas Latifi (Williams Mercedes)</li>
<li>Lando Norris (Mclaren Mercedes)</li>
<li>Daniel Ricciardo (Mclaren Mercedes)</li>
<li>Lance Stroll (Aston Martin Aramco Mercedes)</li>
<li>Yuki Tsunoda (Alpha Tauri RBPT)</li>
<li>Kevin Magnussen (Haas Ferrari)</li>
<li>Valtteri Bottas (Alfa Romeo Ferrari)</li>
<li>Zhou Guanyu (Alfa Romeo Ferrari)</li>
<li>Mick Schumacher (Haas Ferrari)</li>
<li><strong>Pierre Gasly (AlphaTauri RBPT)</strong></li>
</ol>
<p>DNF Carlos Sainz (Ferrari)<br />DNF Alexander Albon (Williams Mercedes)</p>
<p> </p>
<p>Marta Szajkowska</p>
<p> </p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/chaos-goni-chaos-verstappen-z-mistrzostwem-swiata-podsumowanie-gp-japonii/">Chaos goni chaos. Verstappen z mistrzostwem świata. [PODSUMOWANIE GP JAPONII]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/wiadomosci/chaos-goni-chaos-verstappen-z-mistrzostwem-swiata-podsumowanie-gp-japonii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sergio Perez podbija Marina Bay Street Circuit! [PODSUMOWANIE GP SINGAPURU]</title>
		<link>https://radiogol.pl/wiadomosci/sergio-perez-podbija-marina-bay-street-circuit-podsumowanie-gp-singapuru/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/wiadomosci/sergio-perez-podbija-marina-bay-street-circuit-podsumowanie-gp-singapuru/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Oct 2022 21:23:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Formuła 1]]></category>
		<category><![CDATA[MotoSport]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[alfa romeo]]></category>
		<category><![CDATA[AlphaTauri]]></category>
		<category><![CDATA[Aston Martin Aramco Cognizant Formula 1 Team]]></category>
		<category><![CDATA[Carlos Sainz]]></category>
		<category><![CDATA[Charles Leclerc]]></category>
		<category><![CDATA[daniel ricciardo]]></category>
		<category><![CDATA[ferrari]]></category>
		<category><![CDATA[formuła 1]]></category>
		<category><![CDATA[formuła 1 2022]]></category>
		<category><![CDATA[George Russell]]></category>
		<category><![CDATA[GP Singapuru]]></category>
		<category><![CDATA[GP Singapuru 2022]]></category>
		<category><![CDATA[Haas F1 Team]]></category>
		<category><![CDATA[Lance Stroll]]></category>
		<category><![CDATA[Lando Norris]]></category>
		<category><![CDATA[Lewis Hamilton]]></category>
		<category><![CDATA[Mclaren]]></category>
		<category><![CDATA[mercedes]]></category>
		<category><![CDATA[motosport]]></category>
		<category><![CDATA[Red Bull Racing]]></category>
		<category><![CDATA[Sebastian Vettel]]></category>
		<category><![CDATA[sergio perez]]></category>
		<category><![CDATA[Williams]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=74416</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/sergio-perez-podbija-marina-bay-street-circuit-podsumowanie-gp-singapuru/">Sergio Perez podbija Marina Bay Street Circuit! [PODSUMOWANIE GP SINGAPURU]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Pod nieobecność Maxa Verstappena w czołówce zwycięstwo w niedzielnym wyścigu pada łupem Sergio Pereza. Meksykanin wykorzystał swój świetny start i pewnie prowadził cały wyścig, czując oddech Charlesa Leclerca na swoim karku. Ta dwójka była dziś poza zasięgiem, a podium dopełnił zespołowy kolega Monakijczyka, czyli Carlos Sainz.</strong></p>
<h5><strong>Czarne chmury</strong></h5>
<p>Tak samo, jak i wczoraj, w niedzielę Singapur zapewnił kierowcom mokre powitanie. Na około godzinę przed planowanym startem dostaliśmy informacje o pierwszych kroplach deszczu. Deszcz rozhulał się naprawdę mocno, bo po chwili cały tor wraz z pit lane i trybunami dosłownie pływał w wodzie. Dyrekcja wyścigu zareagowała na to dość szybko i odroczyła start do momentu poprawienia się warunków. Po przeszło 50 minutach opady zaczęły ustawać, a nowe podejście do procedury startowej ustalono na 15:05. Ku uciesze fanów motosportu dalszych przeciwności losu już nie doświadczyliśmy.</p>
<h5><strong>Start</strong></h5>
<p>Wybór mieszanki był dość oczywisty, a więc jednogłośnie padło na opony przejściowe. Z Verstappenem dopiero pod koniec drugiej dziesiątki, Leclerc stanął przed bardzo dobrą szansą na objęcie prowadzenia. Inne plany miał jednak Perez, który wystartował już lepiej niż kierowca Ferrari i do pierwszego zakrętu był niezagrożony. Gorąco zrobiło się za plecami obu panów. Hamilton w ostrej walce z Sainzem utracił swoją trzecią pozycję, a jeszcze większe problemy miał lider klasyfikacji generalnej. Max Verstappen absolutnie nie poradził sobie z wyjściem z pól i spadł z ósmego na dwunaste miejsce. Jak przyznał po wyścigu Christian Horner powodem tak słabego startu było złe ustawienie trybu silnika, przez co w bolidzie Holendra bardzo mocno zabuksowały koła. Zupełnie odwrotnie było w przypadku Sebastiana Vettela. Dobre odejście z pola, precyzyjne pozycjonowanie bolidu oraz dohamowanie w punkt zapewniło doświadczonemu kierowcy awans o aż 5 pozycji i otwarte drzwi do pierwszej dziesiątki.</p>
<h5><strong>Dublety Williamsa i Alpine</strong></h5>
<p>Czołowa dwójka bardzo szybko oderwała się od reszty i cały wyścig jechała we własnej lidze. Tempa nie miał Sainz, sprawnie blokując przy tym Hamiltona, który nie mógł sprawdzić, na co realnie stać dziś jego bolid. Na siódmym okrążeniu pierwszą żółtą flagę wywołuje stojący na poboczu bolid Alfy Romeo. Przez dość przeciętny start Guanyu Zhou jego drogi skrzyżowały się z Nicholasem Latifim. Chińczyk podjął próbę wyprzedzenia Kanadyjczyka od zewnętrznej. Kierowca Williamsa nie spojrzał w swoje lewe lusterko i wcisnął Zhou w ścianę, efektywnie kończąc jego pierwszy wyścig w Singapurze. Sam nie wyszedł też z tego incydentu bez szwanku, bo zmuszony był do przedwczesnego zjazdu do alei serwisowej z uszkodzonym przednim skrzydłem i przebitą oponą, a w późniejszej fazie wyścigu zarobił karę 5 miejsc na starcie do GP Japonii. Żółta flaga niedługo później zmienia się w samochód bezpieczeństwa.</p>
<p>Po zjechaniu samochodu bezpieczeństwa do pit lane poza pogonią Verstappena nie działo się zbyt wiele. Kierowcy mieli spore trudności, by zyskiwać pozycje, nawet będąc w zasięgu DRS. Powiększała się przewaga Pereza i Leclerca nad bardzo niemrawym Sainzem. Druga żółta flaga wywieszona zostaje w momencie, kiedy ofiarą awarii jednostki napędowej pada Fernando Alonso, który świętował dziś swój 350. start w Formule 1. Nie narzekał na taki rozwój wydarzeń Verstappen, który od dłuższego czasu nie mógł przebić się przed Hiszpana. Stojący z boku toru bolid Alpine zmusza sędziów do wirtualnej neutralizacji wyścigu. Zaczynają się też dyskusję o tym, czy może nie warto próbować podjąć ryzyko i zmienić opony na slicki. Na jedno okrążenie przed końcem VSC pojawia się śmiałek. George Russell znany z tego, że nie boi się odważnych strategii oponiarskich, wyjeżdża na tor na pośredniej mieszance. Od razu zostaje zweryfikowany i musi bardzo mocno napracować się, by nie pozwolić bolidowi wpaść w uślizg.</p>
<p>Pomiędzy 26. a 30. okrążeniem fani, którzy nieco przysypiali przed telewizorem na dobre się budzą, bo najpierw w ścianę uderza Alex Albon, a cztery okrążenia później kolejną awarię zalicza zespół Alpine. Kierowcy Williamsa po jego błędzie udało się wrócić na tor. Potrzebne było jednak nowe przednie skrzydło, więc Albon zameldował się u swoich mechaników. Uszkodzenia musiały być zbyt pokaźne, bo Taj nie opuścił już stanowiska serwisowego. Esteban Ocon tyle szczęścia nie miał. Jego silnik odmówił posłuszeństwa na dohamowaniu do zakrętu, a spod pokrywy zaczął wydobywać się dym. Ten incydent wywołał kolejny już wirtualny samochód bezpieczeństwa.</p>
<h5><strong>Pora na slicki</strong></h5>
<p>Lewis Hamilton może tylko dziękować, że jego największy błąd w tym wyścigu przypadł na moment, w którym i tak doczekaliśmy się masowych zjazdów na pit stop. Na 33. okrążeniu Brytyjczyk traci przyczepność i wjeżdża prosto w ścianę. Nie jest to jednak mocne uderzenie, dlatego dość łatwo cofa bolid i wraca na tor. Jego przednie skrzydło nie ma się jednak najlepiej, czego nie omieszkał zauważyć Max Verstappen, dopominając się czarno-pomarańczowej flagi, którą wcześniej w tym wyścigu zobaczył już Kevin Magnussen. W tym samym momencie przypomina o sobie George Russell, u którego zaczynając działać pośrednie opony. Fioletowe sektory kierowcy Mercedesa zmuszają resztę zespołów do przesiadki na gładkie opony. Chociaż linia wyścigowa była już w dużym stopniu sucha, warunki na torze pozostawały zdradliwe szczególnie wobec nowego typu opony. Przekonał się o tym Yuki Tsunoda, który z dużym impetem uderza w barierę na wprost czwartego zakrętu. On w przeciwieństwie do Albona i Hamiltona ruszyć się już nie ma jak. Na torze po raz drugi pojawia się samochód bezpieczeństwa, a licznik okrążeni zastąpiony zostaje przez zegar, odmierzający czas pozostały do upłynięcia regulaminowych 2 godzin.</p>
<h5><strong>Drugi restart</strong></h5>
<p>34 minuty przed końcem czasu safety car zjeżdża z toru, a kierowcy wracają do ścigania. Max Verstappen jeszcze przed wyjazdem samochodu bezpieczeństwa czaił się na Lando Norrisa, nie zdążył go jednak wyprzedzić. Podczas restartu podjął kolejną, dość szaleńczą próbę, która zakończyła się absolutnym fiaskiem. Holender zblokował koła i wylądował poza torem. Zdołał się bardzo szybko obrócić, ale przez to, że stawka była w tym momencie zbita w jedno i tak stracił mnóstwo pozycji. Na dodatek tego mocno spłaszczył swoje opony i musiał zameldować się u swoich mechaników. Podobny los spotkał też parę Russell – Schumacher. W trakcie walki doszło między nimi do kontaktu, co poskutkowało przebiciem opon w obu bolidach.</p>
<h5><strong>Walka o prowadzenie</strong></h5>
<p>W tym samym czasie, kiedy Verstappen wypada z toru, a swoją walkę prowadzą Russell z Schumacherem, toczy się realna walka o to, kto zwycięży w dzisiejszym wyścigu. Perez zachował swoje prowadzenie bezpośrednio po wznowieniu ścigania, ale Leclerc trzyma się jego tylnego skrzydła. Dodatkowo zgłosił na radiu problemy z silnikiem. Monakijczyk korzystał z DRS i kilkukrotnie był bardzo blisko podjęcia próby wyprzedzenia rywala, ale zdarzyły mu się też dwa potknięcia, które sprawiły, że oddalił się od Meksykanina na ponad sekundę. Poniżej tej granicy już nigdy nie zszedł.</p>
<p>Z tyłu stawki trwał pościg Verstappena za niwelowaniem strat. Przez Magnussena, Bottasa i Gasly’ego przeszedł dość gładko. Na jego drodze dalej pojawili się Lewis Hamilton oraz Sebastian Vettel. Na kilka minut przed końcem czasu Hamilton próbuje zaskoczyć Vettela niekonwencjonalny manewr. Okazuje się on jednak zbyt zdradliwy, a bolid Mercedesa traci przyczepność na wilgotnej części toru. W konsekwencji Brytyjczyk spada nie tylko za Vettela, ale również za Verstappena. Holender na ostatnim okrążeniu dokonuje dzieła i wyrywa siódmą pozycję z rąk kierowcy Astona Martina.</p>
<h5><strong>Zamieszanie z Perezem i samochodem bezpieczeństwa</strong></h5>
<p>Perez po tym, jak odczepił od siebie Leclerca, nadal nie mógł oddychać spokojnie. Na naszych ekranach pojawia się informacja, że sędziowie przyglądają się obu restartom w wykonaniu Meksykanina pod kątem zachowania 10 długości samochodu. Wcześniej te same wątpliwości zgłaszał Lewis Hamilton. Przeprowadzenie dochodzenia zaplanowano dopiero po zakończeniu wyścigu, dlatego zaistniało aż tak dużo niepewności. Na wypadek przyznania kary zespół poleca, więc Perezowi wyciśnięcie maksimum ze swojego samochodu i zbudowanie co najmniej 5-sekundowej przewagi. Chociaż Leclerc dobrze wie, co próbuje zrobić rywal i przez jakiś czas udaje mu się dotrzymać jego tempa, na kilka minut przed końcem wyścigu przewaga zaczyna rosnąć gwałtowniej. W momencie przekroczenia linii mety jest to ponad 7 sekund. Perez jest bezpieczny nawet w razie przyznania mu kary 5 sekund. Inżynier wyścigowy Leclerc, kiedy ten zjeżdżał już do pit lane, informuje go jednak, że Perez może otrzymać nie jedną a dwie kary 5 sekund, bo pod uwagę brane są dwie podobne sytuacje z różnych restartów. Na ostateczne rozwiązanie całej sytuacji musieliśmy poczekać aż dwie godziny po zakończeniu GP Singapuru. Sergio Perez faktycznie nie zachował regulaminowej długości, za co otrzymał reprymendę, 5 sekund kary doliczone do jego końcowego czasu oraz 2 punkty karne. Wyniki pozostają zatem bez zmian.</p>
<p>Trzeba przyznać, że nawet gdyby Perezowi odebrano zwycięstwo, był on poza tymi dwiema sytuacjami nieomylny, piekielnie szybki i wywiózł z Singapuru tyle, ile mógł. Leclerc takich samych rzeczy nie może o sobie powiedzieć, ponieważ zdarzały mu się drobne poślizgnięcia, na których tracił czas i koncentrację. Nic za to nie równa się z tym, jak nijaki był dziś Carlos Sainz. Nieobecny przez cały wyścig, odstawała bardzo wyraźnie od pierwszej dwójki i nie potrafił odjechać Hamiltonowi. Po ostatnim restarcie namęczyć musiał się też z Norrisem, który miał sporą chrapkę na trzecią lokatę.</p>
<p>Z chaotycznego przebiegu tej rundy cieszy się Mclaren, który melduje się na czwartym i piątym miejscu. To w połączeniu z brakiem punktów dla zespołu Alpine daje ekipie z Woking awans na czwarte miejsce i przewagę zawrotnych 4 punktów nad rywalami. Cieszą się też w Astonie Martinie, bo świetne szóste miejsce Lance’a Strolla oraz ósme Sebastiana Vettela podbija ich nad zespół Haasa i AlphaTauri na siódme miejsce.</p>
<h5><strong>Wyniki GP Singapuru:</strong></h5>
<ol>
<li><strong> Sergio Perez (Red Bull RBPT)</strong></li>
<li><strong> Charles Leclerc (Ferrari)</strong></li>
<li><strong> Carlos Sainz (Ferrari)</strong></li>
<li>Lando Norris (Mclaren Mercedes)</li>
<li>Daniel Ricciardo (Mclaren Mercedes)</li>
<li>Lance Stroll (Aston Martin Aramco Mercedes)</li>
<li>Max Verstappen (Red Bull RBPT)</li>
<li>Sebastian Vettel (Aston Martin Aramco Mercedes)</li>
<li>Lewis Hamilton (Mercedes)</li>
<li>Pierre Gasly (AlphaTauri RBPT)</li>
<li>Valtteri Bottas (Alfa Romeo Ferrari)</li>
<li>Kevin Magnussen (Haas Ferrari)</li>
<li>Mick Schumacher (Haas Ferrari)</li>
<li>George Russell (Mercedes)</li>
</ol>
<p>DNF Yuki Tsunoda (AlphaTauri RBPT)<br />DNF Esteban Ocon (Alpine Renault)<br />DNF Alexander Albon (Williams Mercedes)<br />DNF Fernando Alonso (Alpine Renault)<br />DNF Nicholas Latifi (Williams Mercedes)<br />DNF  Zhou Guanyu (Alfa Romeo Ferrari)</p>
<p> </p>
<p>Marta Szajkowska</p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/sergio-perez-podbija-marina-bay-street-circuit-podsumowanie-gp-singapuru/">Sergio Perez podbija Marina Bay Street Circuit! [PODSUMOWANIE GP SINGAPURU]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/wiadomosci/sergio-perez-podbija-marina-bay-street-circuit-podsumowanie-gp-singapuru/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Monza gotowa na emocje [ZAPOWIEDŹ WYŚCIGU O GP WŁOCH]</title>
		<link>https://radiogol.pl/wiadomosci/monza-gotowa-na-emocje-zapowiedz-wyscigu-o-gp-wloch/</link>
					<comments>https://radiogol.pl/wiadomosci/monza-gotowa-na-emocje-zapowiedz-wyscigu-o-gp-wloch/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[RadioGol]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 Sep 2022 10:36:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Formuła 1]]></category>
		<category><![CDATA[MotoSport]]></category>
		<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Wyróżnione]]></category>
		<category><![CDATA[Autodromo Nazionale di Monza]]></category>
		<category><![CDATA[Charles Leclerc]]></category>
		<category><![CDATA[ferrari]]></category>
		<category><![CDATA[formuła 1]]></category>
		<category><![CDATA[formuła 1 2022]]></category>
		<category><![CDATA[GP Włoch]]></category>
		<category><![CDATA[GP Włoch 2022]]></category>
		<category><![CDATA[Max verstappen]]></category>
		<category><![CDATA[monza]]></category>
		<category><![CDATA[motosport]]></category>
		<category><![CDATA[Red Bull Racing]]></category>
		<category><![CDATA[tifosi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://radiogol.pl/?p=73308</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/monza-gotowa-na-emocje-zapowiedz-wyscigu-o-gp-wloch/">Monza gotowa na emocje [ZAPOWIEDŹ WYŚCIGU O GP WŁOCH]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Gdyby nie przesunięcie wielu czołowych kierowców, oczekiwalibyśmy pewnie wyścigu takiego jak zwykle w tym sezonie. Dziś będzie jednak choć odrobinę inaczej, a główną atrakcją będą pościgi i bardzo mocno zachwiana kolejność w stawce. Może to być jedna z niewielu okazji, by Charles Leclerc spokojnie dojechał do mety na pierwszym stopniu podium.</strong></p>
<p>Strategicznie nie powinno być niespodzianek. Jeśli w grę nie wejdą losowe samochody bezpieczeństwa lub w najgorszym wypadku czerwone flagi, każdy z kierowców powinien przejechać ten wyścig na jeden pitstop. Różnica pomiędzy trzema głównymi mieszankami nie jest duża (sekunda na okrążenie dzieli opony miękkie i twarde), więc zespoły mają spory wachlarz rozwiązań.</p>
<p>Przed wyścigiem warto też uporządkować wszystko, co wiemy o zmianach komponentów oraz idącymi za tym konsekwencjami. <strong>Oto lista 9 kierowców, którzy przesuną się w dół stawki względem ich wyniku z kwalifikacji:</strong></p>
<p>Max Verstappen – 5 miejsc</p>
<p>Carlos Sainz &#8211; koniec stawki</p>
<p>Sergio Perez – 10 miejsc</p>
<p>Lewis Hamilton – koniec stawki</p>
<p>Esteban Ocon – 5 miejsc</p>
<p>Valtteri Bottas – 15 miejsc</p>
<p>Yuki Tsunoda – koniec stawki</p>
<p>Kevin Magnussen – 15 miejsc</p>
<p>Mick Schumacher – 15 miejsc</p>
<p><strong>Starting grid wygląda zatem tak:</strong></p>
<ol>
<li>Charles Leclerc</li>
<li>George Russell</li>
<li>Lando Norris</li>
<li>Daniel Ricciardo</li>
<li>Pierre Gasly</li>
<li>Fernando Alonso</li>
<li><strong>Max Verstappen</strong></li>
<li>Nyck De Vries</li>
<li>Zhou Guanyu</li>
<li>Nicholas Latifi</li>
<li>Sebastian Vettel</li>
<li>Lance Stroll</li>
<li><strong>Sergio Perez</strong></li>
<li><strong>Esteban Ocon</strong></li>
<li><strong>Valtteri Bottas</strong></li>
<li><strong>Kevin Magnussen</strong></li>
<li><strong>Mick Schumacher</strong></li>
<li><strong>Carlos Sainz</strong></li>
<li><strong>Lewis Hamilton </strong></li>
<li><strong>Yuki Tsunoda</strong></li>
</ol>
<p>Jaki będzie plan dla poszczególnych kierowców? Dla Charlesa Leclerca liczyć będzie się dziś tylko wygrana. Ma delikatną przewagę nad Verstappenem na starcie, więc jego zadaniem będzie jak najszybsze ulotnienie się daleko na przód i uciekanie przed piekielnie szybkim Holendrem. Jeśli Ferrari choć raz zaliczy czysty wyścig, możemy być świadkami naprawdę ciekawej walki dwóch kierowców młodego pokolenia.</p>
<p>Zamieszanie z przesunięciami dało dużą szansę Russellowi, a także obu Mclarenom. Daniel Ricciardo podołał wyzwaniu we wczorajszym kwalifikacjach i staje przed szansą załapania się na najwyższą zdobycz punktową od dłuższego czasu. Russell będzie za to chciał czaić się na ewentualne okazje wejścia na podium po raz kolejny, choć nie zachwycić we wczorajszych kwalifikacjach.</p>
<p>Pierre Gasly i Fernando Alonso będą zapewne pierwszymi ofiarami Verstappena. Alonso to stały bywalec pierwszej dziesiątki, przy starcie z trzeciego rzędu poszuka okazji do zaatakowania Mclarenów, z którymi konkuruje w tym roku Alpine. Gasly mógł za to odzwyczaić się nieco od tak dobrych pozycji startowych. W ubiegłym roku regularnie meldował się właśnie w okolicach 5 i 6. miejsca. Realia dość mocno się jednak zmieniły, a AlphaTauri prezentuje jedynie ułamek formy, jaką znaliśmy z tamtego sezonu. Jego celem będzie pewnie utrzymanie się w pierwszej dziesiątce za wszelką cenę.</p>
<p>De Vries, Zhou, Latifi, Vettel I Stroll to niestety skazani na pożarcie kierowcy. Mają bardzo małą szansę urwania choć jednego punktu przy dobrej dyspozycji kogoś takiego jak Hamilton, Sainz, Perez czy Ocon. Ciekawić będzie na pewno, jak do wyścigu podejdzie świeżak, czyli właśnie Nyck De Vries. Kwalifikacje mógł uznać za naprawdę solidne. Teraz czas na test jego tempa wyścigowego.</p>
<p>A skoro już mówimy o pościgach to od rzeczonego Lewisa Hamiltona, Carlosa Sainza i Sergio Pereza moglibyśmy oczekiwać zakończenia tego wyścigu w okolicach pierwszej piątki, w zależności jak rozkładać się będzie tempo każdego z nich. Esteban Ocon pokazał już na Spa, że nie straszne mu seryjne wyprzedzanie, a jego celem będzie na pewno pierwsza dziesiątka, jak najbliżej zespołowego partnera i bolidów Mclarena.</p>
<p>Brawurowych powrotów nie wróżę za to parze Haasów, Bottasowi czy Yukiemu Tsunodzie. Możliwości bolidów mogą okazać się zbyt małe, by wyrwać się wyżej niż 12. pozycja.</p>
<p>Jak zawsze mamy dla Was propozycję prosto od naszych komentatorów. Jeśli macie ochotę, zapraszamy na kanał drugi, by z Mateuszem Kołodziejem ekscytować się dzisiejszym wyścigiem. Początek punkt 15:00!</p>
<p> </p>
<p>Marta Szajkowska</p>
<p>Artykuł <a href="https://radiogol.pl/wiadomosci/monza-gotowa-na-emocje-zapowiedz-wyscigu-o-gp-wloch/">Monza gotowa na emocje [ZAPOWIEDŹ WYŚCIGU O GP WŁOCH]</a> pochodzi z serwisu <a href="https://radiogol.pl">RadioGOL.PL</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://radiogol.pl/wiadomosci/monza-gotowa-na-emocje-zapowiedz-wyscigu-o-gp-wloch/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
