Sobotnie spotkania na Euro zakończy mecz Belgia – Rumunia w Kolonii. Dla Belgów będzie to wyjątkowe spotkanie, ponieważ będą mogli liczyć na dużą liczbę swoich kibiców (niedaleko granica niemcko – belgijska) , a i będzie polski akcent – do gry wkracza nasz „eksportowy” sędzia Szymon Marciniak.

Nikt w belgijskim obozie nie myśli o deja vu z odpadnięcia w fazie grupowej mistrzostw Świata w Katarze. „Wierzę, że na pewno się zakwalifikujemy. Na 100 procent” – powiedział były środkowy obrońca Benfiki, Jan Vertonghen, dając jasno do zrozumienia, że wizerunek Czerwonych Diabłów nie ucierpiał po porażce 0:1 ze Słowacją na inaugurację Euro 2024.

W Kolonii, gdzie gospodarze spodziewają się ponad 100 tysięcy Belgów, drużyna Tedesco musi zakończyć klątwę przed bramką w sobotę. Od zwycięstwa 1:0 nad Kanadą na otwarcie mistrzostw świata w Katarze drużyna nie zdołała strzelić gola w trzech meczach na turnieju, a tym samym nie zdołała wygrać – pomimo 47 strzałów na bramkę, w tym jedenastu świetnych szans, według statystyk.

„Nie zdawałem sobie z tego sprawy. Przynajmniej pokazuje to, że dużo strzelamy” – powiedział z uśmiechem obrońca Vertonghen, odnosząc się do dwóch goli Lukaku przeciwko Słowacji, z których oba zostały wykluczone. „Trzeba spojrzeć na kontekst” – dodał 37-letni środkowy obrońca, który prawdopodobnie wróci do wyjściowej jedenastki po kontuzji, po czym przyznał: „Może powinniśmy trochę popracować nad wykończeniem w tym tygodniu”.

Nie ma powodu, aby Rumunia rotowała składem po dobrym początku. Rumuńska prasa donosi jednak, że Valentin Mihaila z Parmy może zastąpić Florinela Comana na lewym skrzydle. W wygranym 3:0 meczu z Ukrainą, Mihaila był początkowo zmuszony usiąść na ławce rezerwowych z powodu problemów fizycznych.

Relacja z tego spotkania oraz wszystkich meczów EURO 2024 na naszym kanale YouTube. Zapraszamy!

https://www.youtube.com/watch?v=JoMIjvmfgCI

UDOSTĘPNIJ
Avatar
W Radiu Gol od delikatnie ponad roku. Miłośnik siatkówki, czarnego sportu (coś pięknego) i teqballa.