Najbliższe lato w niemieckiej Bundeslidze stać będzie pod znakiem zmian. Większość zespołów prezentuje się zdecydowanie poniżej oczekiwań, a ich włodarze poszukując wyjścia z tej sytuacji, zaplanowali istotne roszady. Schalke, Borussia M’gladbach, Lipsk czy Wolfsburg – wszystkie te zespoły od końca czerwca będą miały nowych szkoleniowców. Jedni są szerzej znani, jak Julian Nagelsmann, którym interesował się Real oraz Bayern, inni dopiero rozpoczynają wielką karierę, jak opisywany dziś Oliver Glasner. Kim zatem jest 44-letni, przyszły opiekun Wolfsburga?

Oliver Glasner – wizytówka

  • Wiek: 44 lata
  • Narodowość: Austria
  • Obecna drużyna: Linzer ASK
  • Przyszła drużyna: VFL Wolfsburg

Oliver Glasner musi dopiero zapracować na to, by jego nazwisko wbiło się w świadomość kibiców poza Austrią. Do tej pory prowadził on zespoły tylko w swojej ojczyźnie. W latach 2012-14, gdy zaczynał trenerską karierę, był asystentem Rogera Schmidta w RB Salzburg. To stamtąd Niemiec powędrował do Bayeru Leverkusen, a Glasner rozpoczął wówczas samodzielną przygodę.

Znalezione obrazy dla zapytania oliver glasner Ried
Glasner w Ried dorobił się statusu olbrzymiej legendy. Austriak otrzymał nawet tytuł dożywotniego, honorowego kapitana zespołu.

Na początku zakotwiczył w SV Ried, w którym skończył piłkarską karierę. Z tym wydarzeniem z kolei wiąże się nieprzyjemna historia. Glasner w 2011 roku w spotkaniu z Rapidem Wiedeń został uderzony w głowę. Początkowo wyglądało to niegroźnie, jednak dokładne badania wykazały poważny uraz – krwiaka śródczaszkowego. Dla kariery stopera był to wyrok śmierci. Austriak musiał zatem zawiesić buty na kołku. Jego dorobek piłkarski to 571 meczów (w tym 567 dla Ried, co stanowi rekord klubu), dwa awanse do austriackiej Bundesligi, mistrzostwo 1. ligi oraz dwa puchary Austrii.

Zasłużony zawodnik poprowadził swoją ukochaną drużynę w jednym sezonie i odszedł do dużo słabszego LASK. Włodarze tego klubu wyjątkowo mu ufali, gdyż postanowili powierzyć Glasnerowi władzę podobną do tej, jaką cieszy się Michał Probierz w Cracovii. Austriak łączył zatem funkcję trenera pierwszego zespołu ze stanowiskiem dyrektora sportowego.

Błyskawiczna kariera

Bardzo szybko okazało się, że przekazanie dobra klubu w ręce Glasnera było strzałem w dziesiątkę. Nikłe doświadczenie trenerskie nie było dla Austriaka żadnym problemem – w pierwszym sezonie zajął z LASK drugie miejsce w austriackiej Erste Lidze (drugi stopień rozgrywkowy), a już rok później awansował, zdobywając mistrzostwo.

Następnie, w swoim debiutanckim sezonie w austriackiej Bundeslidze, uplasował się na czwartej pozycji, która stworzyła LASK możliwość gry w europejskich pucharach. Drużynie Glasnera udało się zaprezentować w nich z dobrej strony. W 3. rundzie kwalifikacji do Ligi Europy pokonali dwukrotnie Lillestrøm SK, a w kolejnej ulegli Besiktasowi Istanbul, chociaż wynik dwumeczu był remisowy, a o awansie Turków zdecydowała przewaga goli na wyjeździe.

Obecnie Linzer ASK pewnie zmierza po wicemistrzostwo Austrii, dominując nad takimi zespołami jak Austria Wiedeń, Rapid Wiedeń czy Sturm Graz. Podopieczni Glasnera nie byli w stanie przeciwstawić się jedynie RB Salzburg, lecz nie ma w tym niczego dziwnego. Wartość kadry klubu ze stajni Red Bulla jest prawie 7 razy większa od wartości Linzer. Co więcej, zeszłosezonowy beniaminek operuje rocznym budżetem na poziomie 11 milionów euro. To niemal dwukrotnie mniejsza kwota od tej, którą Salzburg zarobił na samym transferze Haidary do Niemiec.

Zobacz także: Stokowiec chce wzmocnień. Kto przejdzie do Lechii?

Misja Wolfsburg!

Rzeczą oczywistą było, że w stronę Galsnera zwrócą się czołowe kluby Bundesligi. Te bardzo chętnie sięgają po szkoleniowców zarówno z Austrii, jak i ze “stajni” RB. Przed bieżącym sezonem do największej rewelacji obecnych rozgrywek, Eintrachtu Frankfurt, trafił Adi Hütter, który karierę zaczynał w młodzieżowych grupach RB Salzburg, a później prowadził dorosły zespół, w przeszłości Bayer Leverkusen z tej samej drużyny ściągnął pierwszego mentora Glasnera, czyli Rogera Schmidta, wieloletni opiekun 1.FC Köln, Peter Stöger, większość kariery trenerskiej spędził w kraju Mozarta, a obecnie największe zainteresowanie na rynku budziło nazwisko Marca Rose. Obecny trener mistrza Austrii zakotwiczył ostatecznie w Borussii M’gladbach, lecz, podobnie jak Glasner, wzbudzał zainteresowanie wielu niemieckich klubów, takich jak Schalke, Wolfsburga czy Hoffenheim.

Znalezione obrazy dla zapytania bruno labbadia
Bruno Labbadia nie jest trenerem, który potrafi budować zespół “na lata”. Udowadniał to już w HSV oraz Stuttgarcie

Trener LASK zastąpi na stanowisku Bruno Labbadię. Chociaż 53-letni Niemiec w poprzednim sezonie uchronił Wolfsburg przed spadkiem, a w bieżących rozgrywkach do ostatniej  kolejki walczyć będzie o kwalifikację do europejskich pucharów, to władze Wilków wprost twierdziły, że “brakuje chemii” między trenerem a zawodnikami i zarządem. Były niemiecki napastnik poprowadził Wolfsburg w 45 bundesligowych meczach, w których zdobył 73 punkty. Nie można powiedzieć, że nie spełnił oczekiwań. Okazał się jednak osobą, która nie jest w stanie zagwarantować jakości i rozwoju drużyny na dłuższą metę. Inaczej ma się sprawa w przypadku Glasnera, który w Austrii udowodnił, że na tym zna się jak mało kto. Władzom Wolfsburga na tyle zależało na zatrudnieniu Austriaka i ucieczce od półśrodków pokroju Labbadii czy Schmidta, że za 44-latka zapłacili półtora miliona euro.

Zobacz także: “ŁĄCZY NAS PIŁKA, ALE WCIĄŻ DZIELĄ BARIERY” – Skandaliczne traktowanie niepełnosprawnych kibiców podczas finału Pucharu Polski!

Wydaje się, że zatrudnienie byłego opiekuna SV Ried w Wolfsburgu to znakomita decyzja. Chociaż dyrektor sportowy Wilków Jörg Schmadtke marzył początkowo o Marco Rose, to Oliver Glasner może paradoksalnie okazać się nawet lepszym rozwiązaniem. Szkoleniowiec znany jest z zamiłowania do gry ustawieniem 3-4-3, pod które Wolfsburg posiada znakomitych wykonawców. Kluczową rolę odgrywają w nim wahadłowi. W wypadku Wilków są to Roussillon, czyli czołowy lewy obrońca Bundesligi, a także Kevin Mbabu – najlepszy zawodnik 2018 roku w lidze szwajcarskiej, który już latem dołączy do VfL. Poza tym Glasner zdążył już uzupełnić kadrę swoim najlepszym zawodnikiem z LASK, czyli Joao Victorem, który został dziś oficjalnie ogłoszony zawodnikiem Wolfsburga.

Lewoskrzydłowy Joao Victor w bieżącym sezonie w barwach LASK zdobył 19 bramek oraz zaliczył 12 asyst

Właściwy człowiek na właściwym miejscu

Ekipa Wilków, chociaż pozornie ustabilizowana, potrzebuje kogoś, kto wprowadzi ją na właściwe tory na dłużej, niż jeden sezon. Oliver Glasner potrafił w zasadzie od zera zbudować zespół LASK. Dysponując niewielkimi środkami finansowymi, przemienił go z drugoligowca w czołową ekipę austriackiej Bundesligi. Podobne zadanie, choć w dużo większej skali, czeka go teraz w Niemczech.

Co więcej, żaden z ostatnich trenerów Wolfsburga w przeciwieństwie do Glasnera nie preferował widowiskowego stylu gry. HeckingLabbadia czy Martin Schmidt na dłuższą metę wybierali grę zachowawczą. Opiekun LASK słynie z wizji odważnego i widowiskowego futbolu, więc można mieć nadzieję, że taki właśnie wraz z nim zagości w Dolnej Saksonii. Jeśli Austriak tak szybko zaadaptuje się w Wolfsburgu, jak zrobił to w LASK, to Wilki w najbliższych sezonach będą miały szansę nawiązać do sukcesów z sezonu 14/15, gdy liderami byli Kevin De Bruyne oraz Ivan Perisić. I kto wie, może Glasner przeniesie bundesligowych kibiców do roku 2009?

UDOSTĘPNIJ
Krzysztof Bardel
"Redaktor naczelny" strony polskiego fanclubu Schalke - Schalke04.pl Poza tym fan ganiania za okrągłym balonem w wersji angielskiej, niemieckiej i polskiej :)