Lekko po 13 rozpoczął się ostatni trzytygodniowy wyścig kolarski w tym roku, jedno z najbardziej prestiżowych obok Tour de France i Giro d’ Italia Vuelta a Espana. To nie jest łatwy sezon dla kolarstwa, koronawirus i w jego przypadku dał się mocno we znaki temu też wszyscy liczą na dobre wyniki przed zimową przerwą. Procedury zakładają robienie testów co najmniej co 10 dni, samo wydarzenie zostało skrócone do 18 etapów. Niestety już wczoraj potwierdzono dwa przypadki u zakażenia COVID-19 wśród ekip obsługi. Obaj mężczyźni opuścili obszar “bańki ochronnej” dla uczestników wyścigu.

Pierwszy etap zaczął się w baskijskim miasteczku Irun. Zawodnicy mieli do pokonania trasę o długości 173 km. Pierwsze 70 km były trasą o niskim nachyleniu, reszta drogi prowadziła już jednak przez znacznie bardziej górzyste tereny, faworyzujące kolarzy spisujących się w takich warunkach. Etap kończył się na górze Arrate, nieopodal Eibar.

Faworytami typowanymi przez media i fanów byli m.in. reprezentanci Jumbo-Visma, czy Hiszpanie z Movistar. Na pierwszych kilometrach jednak w czołowej ucieczce nie było żadnego z ich zawodników. Na niemal setnym kilometrze doszło zaś do wypadku z udziałem tegorocznego zwycięzcy Criterium du Dauphine Daniela Martineza. Po kilku godzinach doszło również do pogorszenia warunków pogodowych, a deszcz złapał kolarzy w trakcie górskich podjazdów.

Końcówka była bardzo wyrównana, ale na finishu o włos lepszy od reszty stawki okazał się ubiegłoroczny zwycięzca turnieju, Słoweniec Primoz Roglic zapewniając sobie dosłownie ułamki sekundy przewagi nad pozostałymi. Drugie miejsce zajął Ekwadorczyk Richard Carapaz, a na ostatnim pudle stanął Irlandczyk Daniel Martin. Najbardziej zadowolony może być Team Jumbo-Visma-aż 3 ich zawodników dojechało na metę w pierwszej dziesiątce. Najlepszym wśród Polaków okazał się Tomasz Marczyński zajmując 92 miejsce.

Drugi etap już jutro. Zawodników czeka ponad 150 kilometrowa trasa z Pampeluny do Lekunberri. Z pewnością emocje nie zabraknie ze względu na tak niewielkie różnice w czołówce stawki po dzisiejszym etapie. Turniej wciąż jest w fazie początkowej więc wszystko może ulec zmianie.

Autor: Maciej Jędrzejak

UDOSTĘPNIJ
Avatar
Miłośnik piłki, zwłaszcza tej we Włoskim wydaniu. Redaktor również na portalu SerieAPolonia.pl. Poza piłką nożną zafascynowany literaturą grozy, w szczególności twórczością Stephena Kinga oraz H.P. Lovercrafta.