Kolejny świetny występ Holendra stał się faktem. Tym razem zawodnik Deceuninck-Quick Step okazał się najlepszy w ósmym etapie Vuelty, który wygrał po imponującym finiszu.

Na ósmym odcinku wyścigu na zawodników czekała niespełna 174-kilometrowa trasa, niemal w całości pozbawiona wzniesień. Niech świadczy o tym fakt, że do zdobycia nie było żadnej górskiej premii! Finisz za to miał miejsce w niezwykle urokliwym miejscu, bo na wąskim półwyspie, przypominającym słynny helski cypelek.

Po starcie od peletonu oderwała się grupa kilku uciekinierów. Tym razem stworzyło ją trzech Hiszpanów. Ander Okamika, Artiz Bagues i Mikel Iturria przez resztę stawki zostali jednak dość szybko doścignieni, bo już na 35 kilometrów przed metą.

Końcowa faza etapu, czyli finisz sprawił, że kolarze w kierunku mety pędzili z prędkością ponad 50 km/h. Szaleńcze tempo najlepiej wytrzymał Fabio Jakobsen, który odniósł drugie zwycięstwo w tegorocznej edycji hiszpańskiego klasyka. Na podium znaleźli się również Włoch Alberto Dainese oraz Belg Jasper Philipsen.

Rafał Majka był 113. Cesare Benedetti, czyli Włoch posiadający polskie obywatelstwo, zakończył zmagania na 55. lokacie.

W klasyfikacji generalnej prowadzenie utrzymuje wciąż Primoz Roglić, który nad drugim Felixem Grossschartnerem ma 8 sekund przewagi. Trzeci w stawce Enric Mas Nicolau do Słoweńca traci 25 sekund.

UDOSTĘPNIJ