Holenderski kolarz Fabio Jakobsen, który uległ groźnemu wypadkowi na finiszu pierwszego etapu Tour de Pologne w Katowicach, został wybudzony ze śpiączki farmakologicznej – poinformowali na Twitterze organizatorzy wyścigu.

Bardzo dobre wieści przekazali Paweł Gruenpeter (zastępca dyrektora) i Rafał Kazanowski (anestezjolog) sprzed Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu.

– Pacjent jest przytomny, oddycha samodzielnie, ciśnienie prawidłowe – powiedział Gruenpeter.

Podkreślił także, że Holender nie może mówić, ze względu na wykonany zabieg tracheotomii – aby Jakobsen mógł oddychać swobodnie bez używania górnych dróg oddechowych.

– W czwartek był konsultowany neurochirurgicznie. Objawy neurologiczne były nieobecne, potwierdził to specjalista – powiedział zastępca dyrektora.

Kazanowski zaprzeczył informacje o tym, że kolarz był reanimowany ponad godzinę tuż przy mecie.

– Od momentu przylotu śmigłowca, pacjent był wydolny krążeniowo, miał zachowaną akcję serca. Podczas naszej akcji także nie doszło do zatrzymania krążenia – zaznaczył anestezjolog.

– Zapytałem się go, czy mówi po angielsku. Kiwał głową, że tak. Potem wykonywał wszystkie polecenia, które mu wydawałem. Kiwał głową, zamykał oczy, unosił ręce, ruszał kończynami dolnymi – powiedzial Gruenpeter

Jego zdaniem Jakobsena czeka długa rehabilitacja, ale jeśli przeżył taki wypadek, to do sportu wróci na pewno.

– Pacjent spełnia polecenia, można się z nim porozumieć. Wprawdzie nie może mówić, gdyż ze względu na uraz ma wykonaną tracheostomię, ale już teraz oddycha samodzielnie – dodał Kazanowski

Fabio Jakobsen doznał poważnych urazów twarzoczaszki – okolic oczodołu, szczęki i żuchwy.

Do nieszczęśliwego wypadku doszło podczas pierwszego etapu 77. Tour de Pologne z Chorzowa do Katowic. Na finiszu Jakobsen był spychany przez swego kolegę Dylana Groenewegena na prawą stronę jezdni. Prędkość była bardzo duża i z wielkim impetem uderzył w barierki. Wyłamał je i zderzył się jeszcze z sędzią, który odpowiada za fotokomórkę.

Źródło: PAP, Sportowe Fakty, sport.pl

 

UDOSTĘPNIJ
Kamil Michalec
Interesuje się lekkoatletyką od ósmego roku życia. Biegam od 10 roku życia. Na koncie wiele sukcesów na arenie krajowej. Kocham rywalizację wśród zawodników i fair play na zawodach. Pasjonat Lekkoatletyki do końca życia. Dziennikarz sportowy w tematyce lekkoatletycznej. Pracujący też w radio informacyjnym.