Primoż Roglić najszybszy na górskim finiszu w Orcieres Marlette. Na drugim miejscu etap zakończył jego rodak – Tadej Pogacar.

To był pierwszy górski etap z pięcioma górskimi premiami. Ostatni podjazd był przed samą metą i liczył 7 km o średnim nachyleniu wynoszącym 7%.

W ucieczce znalazło się dużo kolarzy: Nils Politt, Krists Neilands (obaj Israel Start-Up Nation), Alexis Vuillermoz (Ag2r La Mondiale), Mathieu Burgaudeau (Total Direct Energie), Tiesj Benoot (Sunweb) i Quentin Pacher (B&B Hotels Vital Concept).

Na 20 kilometrów przed metą zaatakował Neilands, a przed peletonem pozostali jeszcze Vuillermoz i Pacher.

10 km przed metą peleton dogonił Francuzów, a Łotysza przed finałowym podjazdem.   

Na podjeździe z przodu pojawiła się grupa Juliana Alaphiippe’a. Po dwóch kilometrach podjazdu na atak zdecydował się Pierre Rolland, który szybko został doścignięty. Na czoło peletonu wyszedł Wout Van Aert. Tempo wzrosło, a z tyłu grupy zostali m.in wciąż odczuwający skutki kontuzji Dan Martin i zmęczony Jungels.

Na 500 metrów przed metą zaatakował Guillaume Martin. Do przodu wyskoczyło kilkunastu kolarzy i górą był Słoweniec Primoż Roglić przed swoim rodakiem Tadejem Pogacarem.

“Pokazałem, że wracam do walki. To jest najważniejsze. Z dnia na dzień jestem lepszy, ale wyścig dopiero się rozpoczyna” – powiedział zwycięzca ubiegłorocznej Vuelta a Espana

Liderem wyścigu nadal jest Julian Alaphilippe, który dziś był 5.

W środę zapewne sprinterski finisz. Etap liczy 183 km z Gap do Privas.

Źródło: naszosie.pl, PAP

UDOSTĘPNIJ
Kamil Michalec
Interesuje się lekkoatletyką od ósmego roku życia. Biegam od 10 roku życia. Na koncie wiele sukcesów na arenie krajowej. Kocham rywalizację wśród zawodników i fair play na zawodach. Pasjonat Lekkoatletyki do końca życia. Dziennikarz sportowy w tematyce lekkoatletycznej. Pracujący też w radio informacyjnym.