Iga Świątek
Iga Świątek / źródło: commons.wikimedia.org / fot. Carine06

Iga Świątek wygrała swój pierwszy mecz w 2022 roku. 20-letnia Polka w I rundzie turnieju WTA w Adelaide pokonała Australijkę Darię Saville 2:0 (6-3, 6-3) i awansowała do 1/8 finału.

Od ostatniego meczu Igi Świątek minęło ponad półtora miesiąca. Ubiegły rok Polka zakończyła wygraną 2:0 (7-5, 6-4) z Hiszpanką Paulą Badosą w ramach WTA Finals – turnieju zamykającego kampanię 2021. Wcześniej jednak warszawianka uległa Greczynce Marii Sakkari 0:2 (2-6, 4-6) i Białorusince Arynie Sabalence 1:2 (6-2, 2-6, 5-7), przez co zajęła ostatnie miejsce w grupie i nie awansowała dalej.

W nowy sezon „Biało-Czerwona” zamierzała zatem wejść z przytupem, w czym pomóc miał jej Tomasz Wiktorowski – były trener Agnieszki Radwańskiej. Przypomnijmy, że w grudniu 20-latka zakończyła współpracę z Piotrem Sierzputowskim, który prowadził Igę jeszcze za czasów juniorskich. Przez pięć lat pracy pod jego okiem Polka wygrała m.in. juniorski Wimbledon czy seniorski Roland Garros.

W życiu każdego człowieka przychodzi jednak czas na zmiany. Dziewiąta rakieta świata postanowiła jeszcze przed końcem ubiegłego roku zmienić szkoleniowca, co wywołało duże poruszenie w mediach. W nowy sezon postanowiła wejść z nowym trenerem, a „efekt nowej miotły” miał zadziałać już podczas pierwszej potyczki turnieju w Adelaide, gdzie 20-latka broni tytułu wywalczonego przed rokiem.

Fakt ten miał być dla warszawianki dodatkową mobilizacją. I wydaje się, że był, choć premierowe fragmenty pojedynku z Darią Saville – i jednocześnie kampanii 2022 – niekoniecznie układały się po jej myśli. Polka rozpoczęła sezon od wygranego podania. To samo uczyniła plasująca się na 421. pozycji w rankingu WTA rywalka. Kolejny serwis Igi został jednak przełamany i to Australijka prowadziła 2-1.

Zwyciężczyni French Open z 2020 roku szybko zabrała się do odrabiania strat. 20-latka triumfowała pewnie w trzech partiach z rzędu i odskoczyła na 4-2. W siódmej znów przeciwniczka przełamała, ale były to jedne z jej ostatnich punktów w pierwszym secie. Świątek wygrała gema przy serwisie 421. rakiety świata, chwilę później przy swoim, a w konsekwencji całą premierową odsłonę 6-3.

Iga Świątek
Iga Świątek / źródło: commons.wikimedia.org / fot. Peter Menzel

Od tego momentu Polka mogła grać na znacznie większym luzie. Już pierwsza partia zakończyła się przełamaniem do 30. Drugi zakończył się takim samym wynikiem i warszawianka prowadziła już 2-0. Chwilę później byliśmy świadkami tradycyjnej wymiany „gem za gem”. Rywalka z Australii trzykrotnie triumfowała do 30, natomiast „Biało-Czerwona” raz, ale za to dwa razy do 15.

Taki stan rzeczy doprowadził do wyniku 5-3 dla podopiecznej Tomasza Wiktorowskiego, co oznaczało, że Idze Świątek brakowało już tylko jednej partii do pierwszej w tym roku wygranej. 20-latka specjalnie nie zwlekała i zakończyła seta jeszcze przy podaniu starszej oponentki. W ostatnim gemie triumfowała na przewagi, a w całym meczu 2:0 (6-3, 6-3) i awansowała do 1/8 finału.

Iga Świątek – Daria Saville 2:0 (6-3, 6-3)

W II rundzie Polkę czeka znacznie trudniejsze zadanie. Rywalką 20-letniej tenisistki będzie Kanadyjka Leylah Fernandez. Finalistce US Open z ubiegłego roku nie sprostała Rosjanka Ekaterina Alexandrova, która na otwarcie turnieju uległa 19-latce 0:2 (3-6, 4-6). Starcie zawodniczek urodzonych w XXI wieku zaplanowano na czwartek, 6 stycznia. Godzina rozpoczęcia pojedynku nie jest jeszcze znana.

ZOBACZ TAKŻE: Jasmin Burić wrócił do Ekstraklasy!

UDOSTĘPNIJ
Bartosz Pająk
Komentator i redaktor Radia GOL, ponadto piłkarz i spiker IV-ligowego Orlicza Suchedniów oraz jego człowiek od social mediów. Prywatnie sympatyk Manchesteru United, polskiej Ekstraklasy i pierwszej ligi. W wolnych chwilach miłośnik transportu kolejowego.