Po 3 kolejnych mistrzostwach kraju wreszcie udało się to, o czym polska społeczność futsalu zawsze marzyła – Rekord Bielsko-Biała awansował do fazy Elite Round Uefa Futsal Champions League i rozpoczyna dzisiaj swoją batalię! 

Kilka słów o rywalach Bielszczan 

Niewątpliwie Rekordziści trafili do grupy z najsilniejszymi europejskimi drużynami. Rosyjski Gazprom Jugra Jugorsk, serbski KMF Ekonomac Kragujebvac oraz hiszpańska FC Barcelona to niewątpliwie europejski top drużyn. Nikt o zdrowych zmysłach nie myśli o końcowym sukcesie podopiecznych Andrzeja Szłapy. Wszyscy chcą tylko jednego – aby Rekord godnie zaprezentował się na europejskich salonach.

Mistrz Rosji znający smak zwycięstwa Uefa Futsal Cup

Mecz otwarcia grupy B pomiędzy Rekordem a Gazpromem Jugra Jugorsk nie będzie pierwszą potyczką tych drużyn. Wcześniejsze mecze miały miejsce podczas towarzyskiego turnieju “Lwów Open”. W 2011 roku Bielszczanie sensacyjnie wygrali 4-1 po 4 golach Tomasza Dury i jednego Damiana Wojtasa. 2 lata później natomiast lepsi okazali się futsalowcy Jugry, pokonując Rekord 4-1.
O awans do Elite Round rosyjski zespół walczył w Słowenii, w turnieju grupy 3. Bilans bramkowy 15:2 i komplet punktów udowadnia, że będzie niezwykle trudno o jakiekolwiek punkty w tym meczu. Najlepszymi strzelcami z dorobkiem 3 goli okazali się Dmitrij Łyskow oraz, uwaga, bramkarz drużyny – Zwiad Kupatadze.

Serbski “walec”

Tak najkrócej można określić drużynę z Serbii. KMF Ekonomac Kragujevac na krajowych parkietach po prostu miażdży swoich rywali. Poprzedni sezon zakończyli bez porażki, w obecnym natomiast wygrali swoje wszystkie dotychczasowe mecze (9). Inaczej natomiast prezentują się na europejskich parkietach. Dopiero w ostatnim swoim meczu w turnieju Main Round zdołali wywalczyć awans do elity. Po pierwsze dwa spotkania Ekonomac przegrał kolejno 3-6 z Era-Pack Chrudim, oraz 2-4 z Interem Movistar. Dopiero zwycięstwo 3-2 z ukraińską ekipą MFC Kherson zapewniło Serbom grę w Elite Round. W rankingu UEFA, na koniec ubiegłego sezonu zajęli 7 miejsce, a swoje europejskie zmagania rozpoczną meczem z FC Barceloną.

Duma Katalonii w grupie z Rekordzistami

Tej drużyny nikomu przedstawiać nie trzeba. FC Barcelona to już futsalowa legenda, która swoich futsalowych początków sięga 1978 roku. W ubiegłym sezonie, po niezwykle emocjonującym finale ulegli Interowi Movistar. W Main Round odnieśli dwa zwycięstwa i jeden remis. Na liście pokonanych znaleźli się mistrz Francji, Kremlin Bicetre (4-2), oraz belgijski Halle-Goik (7-3). Drużyną, na którą Blaugrana nie znalazła sposobu okazał się Sporting Lizbona.
Drogi Bielska-Białej i Barcelony skrzyżowały się po raz pierwszy minionego lata. Rekord, podczas pięciodniowego pobytu w stolicy Katalonii rozegrał dwumecz z obecnym wicemistrzem Hiszpanii. Rezultaty? Prawdziwe “zderzenie ze ścianą”. Hiszpanie dwukrotnie bardzo wysoko ograli Rekordzistów, 0-11 w pierwszym meczu, oraz 1-7 w drugim. Jak się uczyć, to tylko od najlepszych. Kolejny sprawdzian naszej ekipy jutro.

Czy Mistrzowie Polski mają jakiekolwiek szanse? Ciężko powiedzieć. Po raz pierwszy w historii występują w Elite Round. Najważniejsze to dać z siebie jak najwięcej i zdobyć tony cennego doświadczenia, bowiem będzie się od kogo uczyć. Trzymamy kciuki za polski zespół i liczymy, że pokażą tę najlepszą stronę naszego futsalu!

 

UDOSTĘPNIJ