Timo Werner odniósł się do rywalizacji o koronę króla strzelców Bundesligi, którą toczy z Robertem Lewandowskim. Napastnik RB Lipsk jest pod ogromnym wrażeniem umiejętności Polaka.

Po jedenastu kolejkach niemieckiej ekstraklasy Robert Lewandowski jest zdecydowanym liderem klasyfikacji strzelców. Do tej pory napastnik Bayernu Monachium zdobył aż 16 bramek! Najgroźniejszym rywalem 31-latka jest Timo Werner, który zdobył 11 goli. Zawodnik RB Lipsk jest obecnie uważany za najlepszego niemieckiego napastnika. Mimo tego, że 23-latek znajduje się w doskonałej formie, to twierdzi, że w żadnym stopniu nie może się równać z Polakiem.

– To niemożliwe, by wpisywać się na listę strzelców w każdym meczu… chyba że nazywasz się Robert Lewandowski. Gdy ja dwa razy trafiam w Berlinie, to on zdobywa dublet przeciwko BVB. W takich momentach zastanawiam się, kiedy przestanie. On obecnie jest w tej samej kategorii co Messi i Ronaldo – ocenił.

“Lewy” jest na dobrej drodze, aby pobić rekord Gerda Müllera, który w sezonie 1971/1972 strzelił 40 bramek w jednym sezonie Bundesligi. Zdaniem Wernera aktualny styl gry w Niemczech może ułatwić Polakowi to zadanie.

– Mam wrażenie, że postawa napastników ma coraz większe znaczenie w Bundeslidze. To dlatego, że gra stała się szybsza i jest więcej okazji do zdobycia bramek. Drużyny są ofensywnie nastawione i wolą zwyciężyć 4:3 niż 1:0. Piłka należy teraz do napastników.

Zobacz także: Robert Lewandowski wybrał piłkarza, z którym chciałby zagrać w jednej drużynie

ŹRÓDŁOsport1.de, spox.com
UDOSTĘPNIJ