Igrzyska Olimpijskie
Źródło: Getty Images / Stanislav Kogiku/SOPA Images/LightRocket | sportowefakty.wp.pl

Druga fala koronawirusa nawiedziła właśnie stolicę Japonii. W związku z tym mieszkańcy tej metropolii nie chcą słyszeć o igrzyskach w 2021 roku. Wielu z nich z tego powodu również chce całkowitego odwołania Igrzysk Olimpijskich.

Na początku lipca 2020 w Tokio został przeprowadzony wyjątkowy sondaż przez agencję prasową Kyodo News i po raz pierwszy w historii okazało się, że ponad połowa (51,7 %) mieszkańców stolicy Japonii chce przeniesienia letnich igrzysk olimpijskich po raz kolejny. A prawie 30 % chce rezygnacji z organizacji tego wydarzenia.

Japończyków nie przeraża nawet to, że wydali już prawie 28 miliardów euro (w przeliczeniu z jenów) na organizację i koszty związane z przeniesieniem igrzysk o rok. Nie zraża ich również to, że ewentualne odwołanie IO będzie ich kosztowało kolejne prawie 37 miliardów euro. Japończycy tracą entuzjazm

– twierdzi Yoichi Shimada, profesor stosunków międzynarodowych.

Japonia na ten moment całkiem nieźle sobie radzi z epidemią. Jak na kraj, który zamieszkuje ponad 125 mln ludzi, liczba zakażonych nie jest duża.

Od 10 maja do 26 czerwca dzienna liczba zakażeń nie przekraczała 100 przypadków. Niektórzy ogłosili sukces w walce z COVID-19. Za szybko. Niestety od początku lipca kraj znów notuje coraz wyższą liczbę zachorowań. To mniej więcej 400 przypadków dziennie, a ponad połowa zostaje wykryta w prefekturze Tokio, czyli tam, gdzie mają się odbyć igrzyska.

Słyszałem o tym sondażu, słyszałem też o sytuacji w Japonii. No cóż, trzeba dalej trenować, igrzyska to nie jest koniec świata, to nie są jedyne zawody, które przede mną

– mówi Adam Kszczot.

A co w sytuacji, gdyby rzeczywiście odwołano igrzyska?

Boże, no co mam zrobić? To nie zależy ode mnie, nie będę codziennie się nad tym zastanawiał, bo to do niczego nie prowadzi

– kontynuuje Kszczot.

Innego zdania jest Wojciech Pszczolarski, polski kolarz, który właśnie przygotowuje się do Wyścigu Dookoła Mazowsza

Ciężko, by zapomnieć o igrzyskach, to mój główny cel sportowy. Wierzę, że mimo wszystko igrzyska się odbędą.

Opinię na ten temat wyraził również profesor Shimada:

W tej chwili ludzie martwią się zamykaniem szkół, stratą pracy, swoim zdrowiem. Dlatego poparcie dla igrzysk będzie jeszcze topniało. Na dodatek wiele firm wycofuje się ze sponsoringu .

Zamieszaniu politycznemu w Japonii nie pomaga fakt, że Toshiaki Endo, który zasiada w komitecie organizacyjnym igrzysk, ostatnio przypomniał dość wyraźnie premierowi, że to właśnie na kraju-gospodarzu spoczywa obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom igrzysk.

Epidemia koronawirusa nasili się, jeżeli zorganizujemy te igrzyska. Wirus mamy ledwie pod kontrolą, bo zamknęliśmy granicę. A jak do Tokio przyjedzie kilkadziesiąt tysięcy ludzi z całego świata. Aż strach pomyśleć

– mówi agencji Reutersa Dalichi Morii, lekarz ze szpitala uniwersyteckiego w Osace.

Jest panika, to fakt. Musimy zacząć traktować COVID-19 jak normalną chorobę, zachowywać wszelkie środki bezpieczeństwa, łącznie z dystansowaniem, maseczkami czy dezynfekcją rąk. Moim zdaniem da się to zrobić i da się przeprowadzić igrzyska

– przyznaje Pszczolarski.

MKOl w pełni zaangażowany w organizację igrzysk

Cały MKOl przestrzega zasad, jakie przyjęliśmy w marcu. Priorytetem jest bezpieczeństwo wszystkich uczestników. Stosujemy się do rad Światowej Organizacji Zdrowia i zgodnie z nimi przygotowujemy różne scenariusze. Nie wiemy w tym momencie jaka będzie sytuacja za rok

– powiedział Bach podczas telekonferencji w dziennikarzami.

Przyznał, że zmagania bez udziału publiczności, to wariant wyjątkowo niepożądany.

Pracujemy nad rozwiązaniem, które jednocześnie będzie bezpieczne, a z drugiej pozwoli zachować olimpijskiego ducha

– podkreślił.

Oficjalnie igrzyska mają rozpocząć się 21 lipca a zakończyć 8 sierpnia 2021 roku. Czy tak będzie? W ostatnich dniach komitet organizacyjny IO przekazał informację, że nawet do początku czerwca 2021 roku można spodziewać się jakiejś korekty w terminie. Taka asekuracja pokazuje, jak kruche są fundamenty najbliższych letnich igrzysk olimpijskich.

Źródło: sportowefakty.wp.pl, polsatsport.pl, RM, PAP

ZOBACZ TAKŻE: Z początkiem sierpnia ruszy sezon lekkoatletyczny!

UDOSTĘPNIJ
Kamila Helwak
Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na UWM w Olsztynie.