Kenijczyk David Rudisha, rekordzista świata w biegu na 800 m i dwukrotny mistrz olimpijski przyznał, że nie rozpoczął jeszcze treningów po majowej kontuzji stawu skokowego, a jego występ w Tokio stoi pod dużym znakiem zapytania.

„Z powodu kontuzji i trudnego covidowego czasu nie wznowiłem treningów. Mam nadzieję, że w przyszłym roku podejmę decyzję, czy wracam. Wszystko zależeć będzie od mojej formy fizycznej. Gdy dokonam jej oceny, wtedy podejmę decyzje. Kocham sport i jedno jest pewne: zawsze będę biegał, czy to jako zawodowiec, czy jako amator” – powiedział BBC Rudisha.

W maju w rodzinnej miejscowości Kilgoris w zachodniej Kenii doznał urazu stawu skokowego. Sportowiec nie zdradził w jakich okolicznościach doszło do kontuzji, ale była ona na tyle poważna, że potrzebna była operacja. Od tego czasu fenomenalny biegacz nie trenuje.

Przed rokiem wznowił treningi, które miały przygotować go do igrzysk w Tokio 2020, po blisko dwuletniej przerwie, podczas której zmagał się nie tylko z kontuzjami. Miał uraz pleców oraz mięśnia czworogłowego uda i kolana, przez co nie wziął udziału w mistrzostwach świata w Dausze w 2019 r.

Źródło: PAP

UDOSTĘPNIJ
Kamil Michalec
Interesuje się lekkoatletyką od ósmego roku życia. Biegam od 10 roku życia. Na koncie wiele sukcesów na arenie krajowej. Kocham rywalizację wśród zawodników i fair play na zawodach. Pasjonat Lekkoatletyki do końca życia. Dziennikarz sportowy w tematyce lekkoatletycznej. Pracujący też w radio informacyjnym.