W niedzielę w Moskwie odbyły się biegi na dystansie półmaratonu i 5km, w których rywalizowało łącznie ponad 12 tysięcy biegaczy. Ze względu na pandemię koronawirusa impreza w stolicy Rosji została zorganizowana w specjalnym reżimie sanitarnym, a udział w zawodach wzięli wyłącznie gospodarze.

Mimo koronawirusa biegacze pobiegli w największym półmaratonie w Rosji Moscow Half Marathon. Start i meta znajdowała się na terenie kompleksu olimpijskiego Łużniki.

Do mety półmaratonu dotarło 9567 osób, a kolejne 2466 zawodników ukończyło bieg na dystansie 5km. We wszystkich biegach uczestniczyli wyłącznie Rosjanie, gdyż Rosja utrzymuje zamknięcie granic. 

Zwycięzcą w półmaratonie został Rinas Akhmadeev, który uzyskał czas 1:04:24 i wyprzedził Iskandera Yadgarova (1:04:37) oraz Nikolaya Chavkina (1:04:40). Jako pierwsza na metę wśród kobiet dotarła Elena Korobkina (1:10:29) przed Iriną Sergeevą (1:12:00) i Tatianą Arkhipovą (1:12:25).

Gdyby nie koronawirus to biegacze wystartowaliby 31 maja, a pobiegli 2 sierpnia.

Organizatorzy, wolontariusze i zawodnicy mieli mierzoną temperaturę ciała przed wejściem do biura zawodów oraz na teren miasteczka biegowego. Jeśli ktoś miał temperaturę powyżej 37 stopni lub objawy infekcji dróg oddechowych nie mógł wystartować w biegach.

Uczestnicy musieli mieć rękawiczki, nosić maseczki i zachować dystans co najmniej 1,5 m przy odbieraniu pakietów startowych. Także dostępne były płyny odkażające, a najczęściej dotykane powierzchnie były dezynfekowane co 2 godziny.

Biegacze na starcie musieli mieć maseczki. Mogli je ściągnąć, kiedy wystartowali. Zalecane było schowanie ich do kieszeni, gdyż na mecie musieli zasłonić usta i nos.

Zawodnicy byli wpuszczani do stref startowych falami ponieważ to zapewniało możliwość zachowania odpowiedniego dystansu społecznego.

W stacjach odżywczych napoje w kubkach zastąpiła woda butelkowana o pojemności 500ml, a zamiast owoców dostępne były żele energetyczne. Apele od organizatorów dotyczyły tego, aby kibice nie gromadzili się na starcie i mecie. 

Medale nie były wieszane na szyi biegaczy, ale dostawali je od wolontariuszy do rąk.

Źródło: biegowe.pl

UDOSTĘPNIJ
Kamil Michalec
Interesuje się lekkoatletyką od ósmego roku życia. Biegam od 10 roku życia. Na koncie wiele sukcesów na arenie krajowej. Kocham rywalizację wśród zawodników i fair play na zawodach. Pasjonat Lekkoatletyki do końca życia. Dziennikarz sportowy w tematyce lekkoatletycznej. Pracujący też w radio informacyjnym.