Po wczorajszym zwycięstwie Getafe, to Levante pozostaje jedyną drużyną, która nie wygrała jeszcze meczu w tym sezonie. Może i gra zawodników z Walencji nie wygląda momentami najgorzej, ale wyników na Ciudad de Valencia zdecydowanie brak.

Popularni “Granotas” (Żaby) zremisowali już w tym sezonie z Realem Madryt i Atletico. Wydawałoby się, że drużyna osiągająca takie wyniki z takimi rywalami potrafi też grać z tymi teoretycznie słabszymi. Nie do końca. Levante popełnia koszmarne błędy w obronie i nawet cuda, które stara się zapewnić Jose Luis Morales nie pozwalają na wyższą lokatę w tabeli niż dziewiętnasta. Nie można oczekiwać niczego więcej, jeśli się nie wygrywa żadnego meczu na przestrzeni jedenastu kolejek. Nawet z Getafe, które znajduje się za drużyną Javiera Pereiry, podzielili się punktami (0-0).

Granada wcale nie radzi sobie lepiej. “Nazaries” zdobyli w tym sezonie tylko dwa oczka więcej (8). Oni swój pierwszy mecz wygrali trzy kolejki temu. Z kim? Z Sevillą. Potrafili też zremisować z Barceloną, Valencią czy Osasuną. Punktów jednak nadal brakuje. Zwłaszcza że przyzwyczailiśmy się do Granady grającej dość skuteczny futbol. Od odejścia Diego Martineza ten zespół nie może znaleźć swojej tożsamości. Robert Moreno mógł bać się o swoją posadę, ale ostatnie trzy mecze to zwycięstwo i dwa remisy, więc odłożyło to ewentualne zwolnienie hiszpańskiego trenera.

Levante ostatni mecz u siebie wygrało 12 marca, czyli prawie osiem miesięcy temu. Było to spotkanie 27. kolejki zeszłego sezonu – derby z Valencią. Natomiast Granada ostatni raz wywiozła trzy punkty z obcego terenu 29 kwietnia. Wtedy udało im się ukarać Barcelonę na Camp Nou, co jest niemałym osiągnięciem.

Składy

  • LEVANTE: Aitor – Franquesa, Vezo, O. Duarte, Clerc – Malsa – de Frutos, P. Martinez, Bardhi, Morales – Soldado;
  • GRANADA: Maximiano – Quini, V. Diaz, G. Sanchez, Neva – Rochina, Milla, Montoro, Soro – Molina, L. Suarez.
UDOSTĘPNIJ