Polscy siatkarze przywieźli dwie wygrane z dalekich Chin. Reprezentacja w mocno przemeblowanym składzie ograła Bułgarów oraz gospodarzy, ale uległa Francuzom. Tymczasem już teraz „Biało-czerwonych” czekają zmagania w Iranie.

W odmłodzonym składzie z Francją

W piątkowym spotkaniu z Francją mogliśmy zobaczyć sporo nowych nazwisk. Od początku na boisku pojawili się chociażby Tomasz Fornal, Jakub Popiwczak, Piotr Łukasik czy Norbert Huber. Chociaż można było mieć duże wątpliwości, czy taki zestaw personalny będzie w stanie przeciwstawić się „Trójkolorowym”, to ostatecznie dało się toczyć wyrównaną walkę z trudnym rywalem. Pierwsze trzy sety to gra na przewagi, jednak podopiecznym Vitala Heynena udało się tylko jedną z tych partii. W czwartej odsłonie Polacy nieco już opadli z sił i przegrali wyraźniej, do 20 a całe spotkanie 1:3.

Zwycięstwa z Bułgarią i Chinami

Po porażce z Francuzami przyszedł czas na konfrontację z Bułgarią. Wiadomo, że od lat pojedynki z tym rywalem w większości nie należały do najłatwiejszych, bez względu na dyspozycję przeciwnika. Selekcjoner naszej kadry kolejny raz szafował składem. Tym razem w wyjściowym zestawieniu próżno było szukać debiutantów. Na parkiet posłany został skład na czele z takimi nazwiskami jak Nowakowski, Drzyzga czy Bieniek. Nie przeszkodziło to jednak Bułgarom wygrać pierwszego seta. Mimo wielu przeszkód, udało się zwyciężyć w kolejnych trzech partiach, a w całym spotkaniu tryumfować 3:1. Największy wkład w zwycięstwo mieli Bartosz Bednorz oraz Maciej Muzaj, którzy wespół zdobyli w meczu 35 punktów.

Wygrana z Bułgarami w Ningbo była już trzecią z rzędu dla Polski nad tym rywalem. Licząc jednak ostatnie dziesięć konfrontacji przeciwko Bułgarii “Biało-czerwoni” wygrali tylko cztery.

W ostatnim starciu z Chinami Vital Heynen nieco zamieszał składem. Widzowie mogli oglądać zarówno zawodników doświadczonych, jak i tych nieco mniej, jak Marcin Komenda czy Tomasz Fornal. Pojedynek z gospodarzami turnieju okazał się zdecydowanie najłatwiejszy. Chińczycy w żaden sposób nie przeciwstawili się mistrzom świata i przegrali gładko, 0:3. Tym samym „Biało-czerwoni” turniej w Ningbo zakończyli z takim samym dorobkiem, jak zeszłotygodniowe zmagania w Katowicach — dwa zwycięstwa i jedna porażka.

Brazylia z kompletem zwycięstw

Reprezentacja Brazylii kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. Canarinhos tym razem wygrali komplet meczów w Tokio, gdzie w trzech setach ograli gospodarzy, a z Iranem i Argentyną uporali się po tie-breaku. Dla wspominanych Irańczyków porażka z Brazylią to jedyne potknięcie w tej edycji Ligi Narodów. Oznacza to, że zajmują oni drugie miejsce, a przypomnijmy, że właśnie do tego kraju wybiera się nasza reprezentacja już podczas kolejnego weekendu.

Brazylijczycy kroczą od wygranej do wygranej. Kolejną przeszkodą będzie turniej w Portugalii, gdzie “Canarinos” wydają się być zdecydowanym faworytem

Rozpędu nabiera za to reprezentacja Rosji. Obrońcy tytułu rozgromili wszystkich rywali w turnieju w Ufie. „Sbornej” 0:3 ulegali odpowiednio: Portugalczycy, Włosi oraz Amerykanie. Dwie wygrane, podobnie jak przed tygodniem, zanotowała Italia. Grające bez presji i pewne udziału w turnieju finałowym USA pokonało jedynie najsłabszą Portugalię.

Na turnieju w kanadyjskiej Ottawie odkuli się Serbowie. Zdobywcy Ligi Światowej z 2016 roku ograli Kanadyjczyków i Australijczyków, co oznaczało ich pierwsze tryumfy podczas tej edycji. Dwie wygrane mogli dopisać sobie również gospodarze, którzy po całkiem niezłym turnieju w Argentynie, u siebie także zaprezentowali się z niezłej strony ogrywając Niemców i Australię. Wspominana ekipa Marka Lebedewa mogła być jedyną bez zwycięstwa po dwóch weekendach w całej stawce, ale sytuację uratowała wygrana nad Niemcami.

Kierunek: Urmia

Drużynę Vitala Heynena czeka teraz trudna wyprawa do irańskiej Urmii. Wydaje się, że to, jak do tej pory, najtrudniejszy weekend w Lidze Narodów. Najpierw Polacy zagrają z rozpędzoną Rosją, która od trzech spotkań nie straciła seta. Dzień później naszym rywalem będzie miejscowy Iran i na trybunach jak zwykle możemy spodziewać się „ciepłego przywitania”. Na koniec, w niedzielę zagramy z Kanadą, która póki co, jest zespołem nieobliczalnym.

Powołania na turniej w Urmii:

rozgrywający: Marcin Janusz, Grzegorz Łomacz.
przyjmujący: Tomasz Fornal, Bartosz Kwolek, Piotr Łukasik, Artur Szalpuk, Aleksander Śliwka.
atakujący: Łukasz Kaczmarek, Dawid Konarski.
środkowi: Norbert Huber, Karol Kłos, Jakub Kochanowski.
libero: Jędrzej Gruszczyński, Jakub Popiwczak

Terminarz spotkań turnieju w Urmii:

Piątek:
godz. 13.00 Polska – Rosja
godz. 16.00 Iran – Kanada

Sobota:
godz. 13.00 Kanada – Rosja
godz. 16.00 Iran – Polska

Niedziela:
godz. 13.00 Polska – Kanada
godz. 16.00 Rosja – Iran

Na transmisje meczów reprezentacji Polski zapraszamy do Radia GOL!

UDOSTĘPNIJ
Avatar
Miłośnik piłki nożnej i siatkówki. Prywatnie kibic Valencii, Lecha Poznań oraz Asseco Resovii. Ponadto trener piłki nożnej w SMS Rzeszów.