Na Stadio Diego Armando Maradona po raz pierwszy usłyszymy hymn Champions League. Napoli po dwóch latach wraca do tych rozgrywek. W pierwszym spotkaniu gospodarze podejmą Liverpool, czyli finalistę z poprzedniej ecycji. Początek spotkania o 21:00.

Obiecujący początek „nowego” Napoli

Napoli dobrze weszło w nowy sezon Serie A. Podopieczni Luciano Spalettiego zajmują 2. miejsce w tabeli, mają na koncie 11 punktów i nie doznali w tych rozgrywkach porażki. W ostatniej serii gier pokonali na wyjeździe Lazio Rzym 2:1. Brawurowe wejście do drużyny zalicza Khvicha Kvaratskhelia sprowadzony z Dinamo Batumi skrzydłowy. Ma już na koncie 4 bramki i asystę. W drużynie spod Wezuwiusza nie widać, że w letnim okienku transferowym odeszli kluczowi gracze: Insigne, Mertens, Koulibaly. Neapolitańczycy nie wydali dużych pieniędzy na gwiazdy, ale starali się kupować na mniej oczywistych rynkach. Oprócz wspomnianego Kvaratskhelii kupiono Min-jae Kima z Fenerbache czy Mathiasa Oliverę z Getafe. Wydawało się, że nadszedł czas na rozstanie z Napoli także dla Piotra Zielińskiego, ale Polak został i szybko znów stał się fundamentalną postacią. Zaliczył już trzy asysty i zdobył bramkę. Napoli po dwóch latach wraca do Ligi Mistrzów i znów trafia w grupie na Liverpool. Ostatnia ich gościna w tych rozgrywkach zakończyła się 1/8 finału. W tym sezonie podobny wynik jest możliwy, ale w grupie łatwo nie będzie bo oprócz Liverpoolu są jeszcze Ajax Amsterdam i Rangers.

Maszyna Kloppa szwankuje na starcie

Liverpool marzy, aby ponownie w Stambule podnieść trofeum Ligi Mistrzów. Rok temu The Reds odpadli w finale, a w sezonie 2017/2018 jak otarli się o trofeum to w następnych rozgrywkach je zdobyli. Może tym razem będzie podobnie. Początek podopiecznych Jurgen Kloppa nie zachwyca. W Premier League dopiero 7. miejsce i tylko dziewięć punktów na koncie (dwa zwycięstwa, trzy remisy, jedna porażka). W ostatniej kolejce 0:0 w derbach z Evertonem. Liverpool zawodzi w defensywie, tylko w dwóch spotkaniach tego sezonu Alisson zachowywał czyste konto. Znów wicemistrzów Anglii nękają kontuzję. W dzisiejszym spotkaniu nie wezmą udziału: Henderson, Oxlade-Chamberlain, Konate, Keita. Szczególnie osłabiona jest linia pomocy dlatego The Reds w ostatnich godzinach okienka wypożyczyli Arthura z Juventusu. Lato na Anfield przebiegło dość spokojnie. Odszedł Sadio Mane, w jego miejsce dołączył Darwin Nunez za 75 mln euro. Początek sezonu Urugwajczyka nie jest tak bramkostrzelny jak Erlinga Haalanda w Manchesterze City, do tej pory zdobył jedną bramkę i zawieszenie na trzy mecze w Premier League. 

Przewidywane składy

SSC Napoli: Meret, Di Lorenzo, Brahmani, Kim, Rui, Anguissa, Lobotka, Zieliński, Politano, Osimhen, Kvaratskhelia

Liverpool FC: Alisson, Alexander-Arnold, Matip, Van Dijk, Robertson, Elliott, Fabinho, Milner, Salah, Firmino, Diaz

Napoli i Liverpool znają się bardzo dobrze z Ligi Mistrzów. W sezonach 17/18 i 18/19 byli w jednej grupie. Wtedy w Neapolu triumfowali gospodarze (1:0 i 2:0). Liverpool pod Wezuwiuszem nie zdobył bramki. Czy Neapoliańczycy kolejny raz znajdą sposób na podopiecznych Kloppa? Początek spotkania o 21:00, arbitrem głównym będzie Carlos Del Cerro Grande. W Radiu GOL transmisja w kanale drugim z komentarzem Dominika Stachowiaka. Zapraszamy!

UDOSTĘPNIJ
Avatar
Student dziennikarstwa i pasjonat sportu. Zakochany w hiszpańskim futbolu od rywalizacji Messi vs Ronaldo w La Liga. Tworząc artykuły popijam yerba mate.