Już dzisiaj o godzinie 21:00 powracająca na odpowiednie tory Barcelona podejmie na Camp Nou rozpędzony Inter Mediolan w ramach drugiej kolejki Ligi Mistrzów. Spotkanie będzie o tyle ważne dla obu ekip, gdyż żadna z nich nie weszła dobrze w tegoroczne europejskie puchary. Włosi zremisowali u siebie 1:1 z przeciętną Slavią Praga po bardzo słabym meczu, a Katalończycy cudem uniknęli srogiej porażki w Dortmundzie, utrzymując w ostatecznym rozrachunku bezbramkowy remis. Wszystko to będziecie mogli śledzić, włączając o 20:55 kanał 1. Radia Gol, na którym odbędzie się transmisja tej potyczki! Zapraszamy!

Nie ma chyba obecnie na świecie drużyny, która prezentowałaby tak nierówną dyspozycję jak Barcelona. Od startu Primera Division Azulgrana wielokrotnie stawała się dla wielu ekip chłopcem do bicia, tracąc w kompromitujący sposób punkty. Co ciekawe, w następnej kolejce potrafiła bez problemu zdominować swoich rywali, wygrywając z nimi kilkoma bramkami. Podchodząc do dzisiejszego meczu, Blaugrana nie będzie mogła liczyć na Jordiego Albę, który od ponad dwóch tygodni mierzy się z uciążliwą kontuzją uda. Co równie istotne, na murawie Camp Nou nie pojawi się dziś także Ansu Fati, który zmaga się z urazem kolana. W porównaniu z przyjezdnym Interem Duma Katalonii wypada na papierze znacznie gorzej. Nie można jednak zapominać o przywileju grania u siebie, który w tym sezonie Katalończykom znacznie służy, gdyż nie przegrali jeszcze żadnego z domowych spotkań.

Mało kto przypuszczał na początku sezonu, że Inter Mediolan zdoła w tak fenomenalny sposób rozpocząć zmagania w Serie A. Nerazzurri po sześciu kolejkach mają na swoim koncie komplet punktów i samodzielnie prowadzą w ligowej tabeli. Świetny początek rozgrywek był powodem, dla którego tak bardzo kibiców zabolał remis ich ulubieńców ze skazywaną na pożarcie Slavią Praga. Co stało jednak za tak rozczarowującym rezultatem? Jedyną sensowną odpowiedzią może być po prostu zła dyspozycja dnia. Trudno w ich przypadku mówić o słabszej formie, gdyż rehabilitacja po feralnym spotkaniu miała miejsce już cztery dni później, kiedy to w derbach Mediolanu pokonali 2:0 AC Milan. Nikogo nie powinno dlatego dziwić, że to właśnie goście przyjeżdżają do Barcelony w roli faworyta. Za gospodarzami przemawiać będzie jednak magia Camp Nou, które od niemal 30 meczów jest twierdzą nie do zdobycia dla żadnej z przyjezdnych ekip w Lidze Mistrzów. Niestety, podobnie jak w przypadku Azulgrany Mediolańczycy będą musieli poradzić sobie bez jednego ze swoich kluczowych zawodników. Romelu Lukaku wskutek urazu mięśnia czworogłowy uda nie został wzięty pod uwagę podczas ustalania składu na mecz. 

Zobacz również: Skandal w Nicei! Kasper Dolberg został okradziony przez… kolegę z szatni?

UDOSTĘPNIJ
Avatar
Wyznawca piłki nożnej od dziewiątego roku życia. Fanatyk FC Barcelony, ligi hiszpańskiej oraz reprezentacyjnych rozgrywek.