Zwycięzca zeszłosezonowej edycji Ligi Mistrzów – Liverpool – już rok temu w tej samej fazie rozgrywek podejmował Napoli. Wówczas, w grupie C, podopieczni Carlo Ancelottiego byli bardzo blisko, by pokrzyżować szyki The Reds i uniemożliwić im wyjście z grupy. Ostatecznie jednak drużyna z Anglii uniknęła wpadki i po awansie pewnie kroczyła aż do zwycięstwa w całych rozgrywkach. Jak będzie w tym roku? Otwarcie tych elitarnych rozgrywek w wykonaniu Liverpoolu i Napoli już dziś o 21:00 na kanale drugim RadiaGol!

We wspomnianych już dwóch meczach poprzedniego sezonu obie drużyny wygrywały po razie. Najpierw Napoli zwyciężyło u siebie 1:0 po goli Insigne w samej końcówce meczu, a następnie Liverpool w dramatycznych okolicznościach wywalczył 3 punkty dające awans. 

W meczu na Anfield podopieczni Kloppa zwyciężyli 1:0 po trafieniu Salaha. W tym spotkaniu pamiętną okazję miał Arkadiusz Milik, który najpierw w wyjątkowy sposób opanował piłkę, a później przegrał pojedynek z Alissonem. Warto wspomnieć, że sytuacja miała miejsce 92. minucie i Brazylijczyk swoją interwencją dał Liverpoolowi awans. 

Poza tym Liverpool mierzył się w europejskich rozgrywkach z Napoli jeszcze dwukrotnie – w sezonie 2010/11 w fazie grupowej Ligi Europy. Wówczas raz padł bezbramkowy remis, a raz Anglicy wygrali 3:1 (hattrickiem popisał się Gerard). 

Sytuacja kadrowa

Pod względem dyspozycji zdrowych zawodników w zdecydowanie lepszej sytuacji jest Carlo Ancelotti. W jego zespole kontuzjowany jest jedynie Elseid Hysaj, a do zdrowia wrócił Arek Milik, który jednak nie jest brany pod uwagę w kontekście pierwszego składu. 

Kibice Liverpoolu nie będą mogli cieszyć się dziś natomiast z występów Alissona, Clyne’a oraz Origiego. Pierwsza dwójka leczy urazy już od dłuższego czasu. Belg za to doznał kontuzji podczas ostatniego meczu, więc jego absencja jest swego rodzaju utrudnieniem dla Kloppa, który planując kadrę na mecz ligowy oraz Ligi Mistrzów nie był w stanie tego przewidzieć. Oprócz tego z drobnymi urazami zmagają się Robertson i Keita, ale powinni być dziś do dyspozycji trenera. 

Forma obydwu drużyn

Zarówno Liverpool, jak i Napoli nieźle rozpoczęły sezon – wicemistrz Premier League wedle przewidywań od pierwszej kolejki demoluje każdego przeciwnika na swojej drodze, w konsekwencji czego przewodzi w tabeli z kompletem zwycięstw po siedmiu kolejkach. 

Napoli natomiast po szalonym meczu w pierwszej serii gier, w którym pokonało Fiorentinę 4:3, w takim samym stosunku uległo tydzień później Juventusowi. W tamtym spotkaniu pechowego samobója zaliczył Kalidou Koulibaly, który nie przyzwyczaił widzów do takich sytuacji. Niezrażeni jednorazowym niepowodzeniem neapolitańczycy w miniony weekend stanęli na wysokości zadania i pokonali Sampdorię 2:0. Obecnie Napoli zajmuje czwarte miejsce w lidze, ale nikt w klubie nie kryje, że celem jest mistrzostwo.

Zobacz także: Borussia Dortmund – FC Barcelona na kanale 1. Radia Gol! – zapowiedź

“Salah… oh Mane, Mane”, a może Mertens i… Zieliński?

Niekwestionowanymi liderami ofensywy Liverpoolu są Sadio Mane oraz Mohamed Salah. W sumie w tym sezonie zdobyli już 8 bramek. Możemy być także niemal pewni, iż wobec kontuzji Origiego, Klopp postawi dziś na Roberto Firmino w środku ataku. Oczywiście także gdyby Belg cieszył się pełnią zdrowia, byłby to oczywisty wybór, ale zawsze pozostawałaby nuta niepewności. 

Znalezione obrazy dla zapytania zieliński and mertens
Zdj. Fantamagazine

O ile w przypadku The Reds możemy przewidywać zestawienie ataku, o tyle sprzeczne komunikaty docierają w sprawie składu Napoli. Niektóre włoskie media sugerują, że Carlo Ancelotti zmieni ustawienie swojej drużyny i za plecami Mertensa, jako największe wsparcie ataku, zagra Piotr Zieliński. Czyżby także – wzorem reprezentacji Polski – rozpoczęło się wielkie poszukiwanie pozycji dla pomocnika?

Wydaje się, że mimo wszystko nie. W Napoli Zieliński raczej będzie miał jasno określone zadania bez względu na to, gdzie dokładnie będzie grał. 

Inną opcją według “La Gazzetta dello Sport” oraz “Corriere dello Sport” są kolejno Llorente oraz Lozano. Wygląda na to, że Ancelotti skrzętnie chowa swoje plany, a mediom pozostaje wróżenie z fusów. 

My oficjalne składy poznamy około 20:00, godzinę przed meczem, który już o 21:00 na kanale drugim RadiaGol skomentuje Piotr Tomalski, zapraszamy! 

UDOSTĘPNIJ
Avatar
"Redaktor naczelny" strony polskiego fanclubu Schalke - Schalke04.pl Poza tym fan ganiania za okrągłym balonem w wersji angielskiej, niemieckiej i polskiej :)