Atmosfera w klubie z Neapolu jest bardzo napięta. Podopieczni Carlo Ancelottiego nie wygrali od czterech meczów i prezentują się bardzo przeciętnie. Remis w Lidze Mistrzów z Red Bullem Salzburg doprowadził do szału właściciela klubu. Nakazał piłkarzom zamknięte przygotowania do kolejnego spotkania, oni jednak postanowili go nie słuchać. 

Fatalna forma 

Remisy w meczach ze Spal, Atalantą, Salzburgiem i porażka z Romą to wyniki ostatnich czterech spotkań SSC Napoli. Obecnie zajmują oni siódme miejsce w Serie A i drugie w grupie Ligi Mistrzów. Gdyby wygrali wczorajsze spotkanie, mieliby pewny awans do fazy pucharowej. Brak awansu i ostatnie przeciętne wyniki zmusiły Aurelio de Laurentiisa do podjęcia radykalnych kroków. Nie zostały one jednak dobrze przyjęte przez piłkarzy, którzy zbuntowali się przeciw niemu. 

Pogubiony Ancelotti 

Włocha w tej chwili nie broni nic. Wyniki i atmosfera są fatalne. Na dodatek Carlo nie pojawił się wczoraj na obowiązkowej konferencji prasowej po meczu Ligi Mistrzów, za co Napoli musi zapłacić karę. To wszystko sprawia, że Ancelotti musi drżeć o swoją głowę, a właściwie to wisi ona już na włosku.  

 

UDOSTĘPNIJ