Rok temu Liga Mistrzów, teraz Ekstraklasa. Kim jest nowy obrońca Wisły Kraków?

0

Wisła Kraków ogłosiła wczoraj pozyskanie nowego obrońcy, został nim 30-letni Michal Frydrych. Czech całą dotychczasową karierę spędził w rodzimym kraju. W samej lidze czeskiej rozegrał ponad 200 spotkań. Występował tylko w dwóch klubach, a były to Banik Ostrawa oraz Slavia Praga, z tym drugim osiągał największe sukcesy. 

Rok temu Barcelona, teraz stadion przy Reymonta 

Slavia Praga w zeszłym sezonie trafiła do grupy śmierci w Lidze Mistrzów, ale większość z nas pamięta, że radziła sobie tam nadzwyczaj dobrze. Walczyli tam z Borussią Dortmund, Interem Mediolan i Barceloną. W dwóch starciach wystąpił wspomniany Frydrych, a najważniejszym dla niego było starcie z Dumą Katalonii. Piątego listopada 2019 roku Slavia wybrała się na Camp Nou. Przez wielu byli skazywani na sromotną porażkę, tymczasem zremisowali tam 0:0, a jedną z głównych postaci był właśnie czeski stoper, który w tamtym spotkaniu rozegrał pełne 90 minut. Frydrych ma za sobą również 10 występów w fazie grupowej Ligi Europy, grał tam m.in. przeciwko Kopenhadze, Astanie czy drużynie Villarreal. 

Symbol Slavii Praga 

Kibice czeskiego klubu w samych superlatywach wypowiadają się na temat Michala. Dla wielu z nich stał się on symbolem nowej, wielkiej Slavii Praga. Przybył do klubu pięć lat temu, kiedy wisiało nad nim widmo upadku, a stery przejmował dopiero chiński inwestor. Czech jest kojarzony z tym, że był w Slavii, która odbijała się od dna, aż do momentu, kiedy osiągnęła szczyt. Zmieniali się kolejni zawodnicy, były wielomilionowe transfery, ale miejsce w klubie wciąż utrzymywał Frydrych. Przez pięć lat, które spędził w Slavii Praga rozegrał 137 spotkań, zdobył 16 bramek i zaliczył 7 asyst. Przez długi czas swojej kariery występował na pozycji prawego obrońcy, jednak od dłuższego czasu jego naturalnym miejscem jest środek obrony. Michal trzykrotnie został mistrzem Czech oraz dwukrotnie zdobył krajowy puchar. 

Czas na Wisłę 

Dla wielu szokujące może być to, że zawodnik z taką przeszłością przychodzi do polskiej ligi, tym bardziej do drużyny, która od kilku lat nie odgrywa w niej znaczącej roli. Tu należą się ukłony dla zarządu Białej Gwiazdy, który przekonał Czecha do tego transferu, z perspektywy krakowskiego klubu jest to bardzo dobry ruch. Pozycja środkowego obrońcy była obowiązkowo do wzmocnienia. Ściągnięto doświadczonego obrońcę, z poważnym CV, który potrafi nie tylko bronić, ale również zdobywać bramki. Podczas ostatniego sezonu Frydrych rozegrał blisko 30 meczów dla Slavii, w tym nie był planowany do pierwszego składu, stąd decyzja o zmienie otoczenia. 30-letni obrońca postanowił spróbować swoich sił za granicą, co ważne podpisał kontrakt do 2023 roku. Długość kontraktu świadczy o tym, że ma on być liderem defensywy Wisły Kraków w najbliższych latach. 

UDOSTĘPNIJ