Dni Skowronka policzone. Kto może zastąpić go na stanowisku trenera?

0

Wisła Kraków w piątek doznała bardzo bolesnej porażki na własnym stadionie z Wisłą Płock 0:3. Nastroje wśród kibiców są lekko mówiąc bardzo złe, drużyna nie prezentuje odpowiedniego poziomu gry oraz nie bronią jej wyniki. Od początku sezonu w pięciu spotkaniach zaliczyli dwa remisy i trzy porażki, w tym odpadnięcie z Pucharu Polski. Fatalny mecz z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski to był dopiero początek kompromitacji Białej Gwiazdy, a zwieńczenie tego dokonało się w piątek. Dni Artura Skowronka są policzone, pozostaje tylko pytanie kiedy zostanie zwolniony? Przed meczem z Górnikiem Zabrze, czy podczas przerwy reprezentacyjnej. 

Coś się popsuło… 

Przed przerwą spowodowaną pandemią drużyna Artura Skowronka zdobywała średnio 1.8 pkt na mecz, biorąc pod uwagę, że przegrał trzy pierwsze spotkania to wynik wyglądał bardzo dobrze. Po przerwie prowadził Wisłę w 16 meczach i zdobył w nich 16 pkt, co daje średnią równą 1. Co więcej ani styl, ani wyniki nie dają nadziei na poprawę. Skład Białej Gwiazdy został przebudowany, na papierze jest nawet lepszy niż wiosną, ale wyników nie ma. Ciągła rotacja składem, ustawianie zawodników na nie swoich pozycjach, gołym okiem widać brak jakiegokolwiek ładu i składu w poczynaniach trenera Skowronka. Przeanalizujemy chociażby pozycję napastnika. W pierwszych trzech rozegranych kolejkach, trzykrotnie wychodził w pierwszym składzie inny napastnik. Z Jagiellonią zaczął Buksa, ze Śląskiem Beqiraj, a na spotkanie z Pogonią wystawiony został Jean Carlos. Składem można rotować, nawet trzeba, ale trzeba to robić z głową oraz mieć zaufanie do swoich podopiecznych. Nie da się zbudować składu, zmieniając go co kolejkę. Kolejna sprawa to ustawianie na skrzydle Stefana Savicia. Zawodnik ten zdecydowanie lepiej czuje się na pozycji “10”, czyli ofensywnego pomocnika. Po dwóch meczach, w których Austriak nie sprawdził się na pozycji skrzydłowego, na tę pozycję trener postanowił ustawić lewego obrońcę, czyli Dawida Abramowicz. Naturalny lewy skrzydłowy Michał Mak zagrał w tym sezonie w dwóch meczach łącznie 34 minuty, a na spotkanie z Wisłą Płock nie zmieścił się nawet w kadrze meczowej. Chuca w pierwszym meczu sezonu tworzył duet defensywych pomocników z Żukowem. Niestety takich sytuacji było dużo więcej, a trener raz nie wyciąga wniosków z błędów, za drugim razem chce te błędy korygować na siłę. Skoro na każdy mecz wychodzi inna jedenastka, skoro zawodnicy nie widzą na jakiej pozycji zagrają w danym meczu, skoro przygotowanie fizyczne leży, to nie ma możliwości, żeby ta drużyna funkcjonowała na miarę swojego potencjału, a jej potencjał na pewno nie znajduje się na miejscach 12-16. 

Kto za Skowronka?

Tu pojawia się najtrudniejsze pytanie. Jak nie Skowronek to kto? Na rynku trenerskim jest kilka znanych nazwisk, ale czy na pewno dla Wisły dobrym rozwiązaniem będzie kolejny trener z karuzeli? Do pewnego momentu wydawało się, że naturalną koleją rzeczy będzie odejście Artura Skowronka po sezonie i zatrudnienie na jego miejsce Jerzego Brzęczka, po zakończeniu Euro. Jednak obecny trener Białej Gwiazdy nie daje żadnych argumentów za tym, żeby utrzymać posadę do końca rozgrywek, a Brzęczek dalej ma ważny kontrakt z PZPN. Można by celować w znane pod Wawelem nazwiska, jak Maciej Skorża czy Adam Nawałka, ale tu wydaje się, że na przeszkodzie mogą stanąć ambicje trenerów oraz przede wszystkim aspekty finansowe. Kolejne trzy nazwiska już na pewno nie są marzeniami kibiców, mowa tu o: Leszku Ojrzyńskim, Kazimierzu Moskalu czy Jacku Zielińskim. Krążą pogłoski, że trenerem mógłby zostać ten ostatni, ale jeśli tak miałoby się wydarzyć to byłaby po prostu zmiana, dla zmiany, która w dalszej perspektywie niczego by nie zmieniła. Podobnie ma się sprawa z Ojrzyńskim i Moskalem. Żaden z tych trenerów nie zmieni diametralnie stylu gry drużyny. Jeśli nie oni to kto? Wydaje się, że poza wymienioną na początku dwójka trenerów, może tu pomóc jedynie ręka obcokrajowca, który będzie potrafił utrzymać dyscyplinę w drużynie oraz nakreśli jasno warunki współpracy wewnątrz zespołu, ktoś pokroju Vítězslava Lavički ze Śląska Wrocław. Władze Wisły Kraków stają teraz przed bardzo trudnym wyborem.  Jeśli chcą się pożegnać z trenerem Skowronkiem muszą znaleźć fachowca, który będzie inkasował pokaźną sumę pieniędzy. Jeśli chcą zmienić byle zmienić, wtedy gra Białej Gwiazdy nie ulegnie zmianie, a budżet klubu będzie obciążała pensja Artura Skowronka i nowego trenera. A jeśli zdecydują się pozostawiać obecnego szkoleniowca to muszą pogodzić się z walką tylko i wyłącznie o utrzymanie w Ekstraklasie. Już w piątek drużynę czeka wyjazdowy mecz z liderem. Kto poprowadzi te drużynę w  meczu z Górnikiem, na razie nie wiadomo. 

UDOSTĘPNIJ