Czwarta kolejka Ekstraklasy przed nami. Dziś kolejne dwa spotkania

0

Karuzela piłkarska nabiera rozpędu. Kolejne ligi zaczynają w ten weekend swoje sezony, PKO Ekstraklasa gra już natomiast czwartą kolejkę. Dotychczasowe mecze mogły dać już odpowiedzi na niektóre pytania, ale wciąż pozostaje wiele niewiadomych. Czwartą serię gier rozpocznie pojedynek Podbeskidzia Bielsko-Białej z Rakowem Częstochowa, wieczorem będziemy oglądać mecz pomiędzy Wisłą Kraków a jej imienniczką z Płocka. 

Nadzieja na pierwsze zwycięstwo 

Trzy z czterech zespołów, które rozegrają dziś swoje mecze, nie odniosły jeszcze żadnego zwycięstwa w tym sezonie, co więcej Podbeskidzie i dwie Wisły, łącznie zdobyły tyle samo punktów co sam Raków. Beniaminek do tej pory zanotował dwa remisy i porażkę. Co rzuca się mocno w oczy to ilość straconych bramek. Górale stracili ich osiem w trzech spotkaniach i jest to największa liczba z całej Ekstraklasy. W meczu z Jagiellonią wydawało się do przerwy, że trzy punkty pojadą na południe, ponieważ po bramkach Bilińskiego oraz Rzuchowskiego Podbeskidzie prowadziło 2:0. Fatalne wejście w drugą połowę sprawiło, że Jagiellonia szybko stratę odrobiła, a nawet mogła jeszcze wygrać to spotkanie. Przed Góralami bardzo trudne zadanie, ponieważ zmierzą się z Rakowem Częstochowa. Podopieczni Marka Papszuna świetnie zaczęli obecny sezon. Po trzech kolejkach mają na koncie sześć oczek i są na trzecim miejscu w tabeli. Na rozkładzie mają Lechię Gdańsk, z którą wygrali 3:1, a także Zagłębie Lubin z nim zwyciężyli w ostatniej kolejce 2:1. Było to bardzo dobre spotkanie ze strony Rakowa. Dużo sytuacji pod bramka przeciwnika, pressing, gra obronna, wszystko wyglądało bardzo dobrze. Bramki w tamtym spotkaniu zdobyli, już w 1. minucie po strzale głową, Gutkovskis oraz Tijanjć. Ten drugi miał jeszcze wyborną sytuację, ale nie trafił w piłkę do pustej bramki z trzech metrów, ponieważ liczył na to, że ona mocniej odbije się od ziemi. Podbeskidzie liczy na pierwszy triumf, Raków natomiast chce się utrzymać w czubie tabeli i kontynuować dobrą grę. 

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Raków Częstochowa godz. 18, relacja na antenie Radia GOL. 

Skowronek vs Sobolewski akt 3 

O godzinie 20:30 na stadionie przy ulicy Reymonta zmierzą się ze sobą drużyny z Krakowa i Płocka. Dla trenerów tych drużyn będzie to trzeci pojedynek pomiędzy sobą, co ciekawe po raz trzeci zagrają w Krakowie. Pierwszy mecz miał miejsce jeszcze w rundzie zasadniczej poprzedniego sezonu. Zostanie on zapamiętany jako ten, który przerwał serię zwycięstw Białej Gwiazdy. Po pięciu wygranych z rzędu wydawało się wtedy, że piłkarze spod Wawelu odniosą kolejny triumfu. Prowadzenie Wiślakom dał Lubomir Tupta, do wyrównania doprowadził Dominik Furman. Na samym starcie drugiej połowy rzut karny na gola zamienił Jakub Błaszczykowski i taki wynik utrzymywał się do szóstej minuty doliczonego czasu gry. Wtedy to z rzutu wolnego dośrodkował Furman, a bramkę dla Nafciarzy zdobył ex Wiślak Alan Uryga. Ten mecz powoli zabierał nadzieje kibicom Wisły Kraków na awans do górnej 8. Drugi mecz ponownie miał miejsce w Krakowie tym razem już w grupie spadkowej. Spotkanie bez większej historii. Biała Gwiazda wygrała po bramce Jakuba Błaszczykowskiego 1:0. Teraz czas na trzeci powrót Radosława Sobolewskiego do Krakowa. Obie Wisły na starcie tego sezonu zdobyły dwa punkty w trzech meczach, z tym że Nafciarze mierzyli się m.in. z Lechem Poznań i Legią Warszawa, czyli wicemistrzem i mistrzem Polski. W ostatniej kolejce przegrali z Wojskowymi 0:1, chociaż przez całą drugą połowę dominowali nad drużyną ze stolicy. Zwycięska bramkę w tamtym meczu zdobył Tomas Pekhart. Krakowianie na razie grali z Jagiellonią, Śląskiem i Pogonią Szczecin. Mecz z tą ostatnią drużyną był bardzo pechowy. Wisła prowadziła do 94. minuty 2:1, ale straciła gola po stałym fragmencie gry i nie zdołała wywieźć kompletu punktów ze Szczecina. Artur Skowronek gra o odzyskanie zaufania kibiców, ponieważ te zaufanie po starcie sezonu spadło już do minimum. Odpadnięcie z Pucharu Polski z trzecioligowcem, brak zwycięstwa w trzech kolejnych meczach, dziwne roszady kadrowe. To wszystko nie pomaga trenerowi Wisły Kraków. Musi on, więc wygrać z drużyną z Płocka, ponieważ jeśli tak się nie stanie, to będzie on stąpał po bardo cienkim lodzie.  W obu klubach nie ma większych absencji. Do gry wraca Jakub Błaszczykowski, który nie mógł pomóc drużynie w ostatniej kolejce. Nie zagra natomiast nowy nabytek Białej Gwiazdy, Michal Frydrych. Obrońca nie jest jeszcze gotowy na to, żeby wystąpić w tym meczu i będzie śledził poczynania swoich kolegów z trybun. Frydrych ma być podstawowym obrońcą Wisły Kraków w tym sezonie. Obie ekipy grają o pełną pulę, remis nie zadowoli żadnej z drużyn. 

Wisła Kraków – Wisła Płock godz. 20:30, relacja na antenie Radia GOL. 

UDOSTĘPNIJ