Polska – Finlandia: Ocena polskich piłkarzy

0

Święta święta i po świętach. Ale tegoroczna Wielkanoc dla kibiców piłkarskich była wyjątkowa. Mieliśmy dodatkowy powód do świętowania świetnej gry reprezentacji Polski.  Warto wrócić jeszcze na chwilę do mecz z Finlandią i ocenić grę Biało-Czerwonych.

W wielu komentarzach, także moim, pojawia się jedna wzmianka. Wszyscy spodziewali się nieco więcej po Finlandii. W pierwszej połowie w zasadzie nasz rywal nie istniał, a jedyną sytuację jaką stworzył to bardziej zasługa naszych piłkarzy niż gości. W drugiej połowie Finowie mieli już okres lepszej gry, ale błyskawicznie zadziałał Adam Nawałka wprowadzając do gry Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego na uspokojenie i ponowne przejęcie kontroli. Wynik wszyscy dobrze znają. Nasi wygrali 5:0, co najlepiej świadczy na jakim etapie przygotowań jest Polska, a na jakim Finlandia.

Oceny Polskich piłkarzy:
– Artur Boruc 6,5 – Artur za dużo pracy nie miał, ale jak już pomógł mu o sobie przypomnieć Jędza to popisał się bardzo dobrą interwencją nogami i na spółkę z Pazdanem uratowali Polskę od straty bramki. Trzeba pochwalić przede wszystkim Boruca za utrzymanie koncentracji, bo naprawdę przez blisko 35 min. był głównie obserwatorem gry.

– Jakub Wawrzyniak 6,5 – przez pierwszą połowę był mało widoczny. Nie miał też za dużo roboty w obronie, a też nie pchał się za bardzo do przodu. W drugiej odsłonie już podłączał się do akcji ofensywnych. Zagrał niezłe spotkanie nie popełniając żadnych błędów.

– Michał Pazdan 6,5 – Michał grał solidnie w obronie. Wygrał dużo pojedynków główkowych. Widać po nim, że jak dostaje więcej minut to gra na większej koncentracji. Głównym mankamentem obniżającym ocenę jego gry to straty piłki. W momencie wygranych główek lub przechwytów momentalnie oddawał piłkę rywalom. Po wejściu na boisko Salamona został ustawiony w drugiej linii obok Jodłowca, ale akurat nie miał tam zbyt dużo roboty.

– Kamil Glik 7 – wystąpił w roli kapitana reprezentacji. Był najpewniejszym obrońcą, chociaż nie miał tak dużo pracy jak ostatnio. Dużo walczył także w polu karnym rywala przy rzutach rożnych dla Polski. Dalej do niego muszę się przyczepić w momencie zagrywania długich piłek. Podobnie jak z Serbią wyglądało to źle i najczęściej były one zbyt niskie.

– Artur Jędrzejczyk 7 – wyglądał bardzo dobrze w ofensywie, oczywiście wracał też do obrony. W pierwszej połowie przytrafił mu się spory błąd przy zagraniu za krótkiej piłki do Boruca. Współpraca z Wszołkiem była niezła. Jędza pokazał, że może być zmiennikiem Piszczka grając podobną piłkę do niego.

– Kamil Grosicki 9 – w meczu z Finlandią Grosicki szalał na boisku. Nie trzymał się tylko lewego skrzydła, ale też schodził do środka lub zmieniał pozycję z innymi kolegami z boiska. Ewidentnie szukała go piłka. Dwa gole (szczególnie ten drugi) i asysta najlepiej podkreślają fantastyczne spotkanie Kamila. Główny motor napędowy i najlepszy gracz na boisku.

– Bartosz Kapustka 7 – grał na lekko nietypowej pozycji, ale pokazał się z dobrej strony. Często zmieniał pozycję ze Starzyńskim lub Grosickim. Nie bał się holować piłki, starał się brać grę na siebie i pokazywał się kolegom do podań. Trochę słabiej wyglądał w odbiorze na swojej połowie, ale akurat w tym sektorze królował Krychowiak.

– Grzegorz Krychowiak 8 – wydawało mi się, że może być jeszcze zmęczony po powrocie po kontuzji i ostatnim meczu z Serbią. Byłem w błędzie, bo Grzesiek zagrał bardzo dobry mecz. Co prawda Nawałka dał mu grać tylko w pierwszej połowie, ale Finom dał się mocno we znaki. Perfekcyjnie czyścił środkową strefę boiska, odbierając piłkę gościom z wielką łatwością. Cieszy taki występ Krychowiaka, który potwierdza błyskawiczny powrót do formy fizycznej.

– Filip Starzyński 7,5 – zagrał na dotychczasowej pozycji Arka Milika i pokazał się z super strony. Jego bramka to poezja i zaczęto po meczu nazywać go Figo Starzyński. Dobrze dogadywał się z Kapustą, a też pojawiał się na bokach w wolnych sektorach. Jego postawa dała do myślenia selekcjonerowi co do konieczności brania trzeciego napastnika, skoro gracz Zagłębia może zagrać dobrze na pozycji Milika. Media belgijskie zaczęły się dziwić jakim cudem takiego piłkarza Lokeren oddało lekką ręką na wypożyczenie.

– Paweł Wszołek 8 – kolejny powrót do reprezentacji i kolejny dobry występ, Ze skrzydłowymi mamy na ten moment sporo problemów, a Wszołek dał do myślenia Nawałce. Dobrze radził sobie w akcjach 1 na 1. Potrafił się utrzymać przy piłce przy podwajaniu. Dużo widział często szukając kolegów na wysokości linii pola karnego (asysta przy bramce Starzyńskiego). Sam wykończył dwie łatwe piłki. Solidny występ i dobra alternatywa dla Kuby Błaszczykowskiego, jeżeli nie poprawi się jego sytuacja w Fiorentinie.

– Arkadiusz Milik 6 – drugi mecz z rzędu zaprezentował się średnio, ale on skupiał głównie uwagę obrońców. Finowie w pewnym momencie zagęścili środek zmuszając nas do gry skrzydłami. Przy golach dla Polski często „wiązał” obrońców rywala koło siebie ułatwiając robotę innym naszym reprezentantom.

Rezerwowi:
– Przemysław Tytoń 6 – podobnie jak reszta bramkarzy na zgrupowaniu dostał 45 minut. W zasadzie ze wszystkich miał najmniej roboty. Nie miał takiego momentu jak Boruc, gdzie musiałby się mocno wysilać przy interwencji. Łapał długi piłki rywali nie popełniając żadnych błędów.

– Tomasz Jodłowiec 6,5 – wszedł po przerwie za Krychowiaka i spełniał dobrze zadania defensywne. Nie ograniczył się tylko do „czyszczenia”, ale brał też udział w akcjach ofensywnych. Poprawny występ gracza Legii.

– Bartosz Salamon 6 – wszedł na kilka minut na boisko, ale za to popisał się najlepszą asystą. Świetnie obsłużył Grosickiego długim podaniem przy golu na 5:0. Właśnie takiego obrońcy szukał Nawałka, a moim zdaniem ma już miejsce w samolocie na EURO.

– Piotr Zieliński 6,5 – wszedł na boisko w momencie przejęcie inicjatywy gry przez Finów. Razem z Lewandowskim pomógł odwrócił sytuację na boisku. Zagrał nieźle dobrze prowadząc piłkę, dobra gra kombinacyjna i uruchamianie skrzydłowych.

– Jakub Błaszczykowski 5 – dostał tylko kilka minut przez które nie za dużo mógł zdziała i dostał standardową 5.

– Robert Lewandowski 6,5 – trochę niespodziewana zmiana. Większości wydawało się, że Lewandowski dostanie wolne. Adam Nawałka wysłuchał prośbę kibiców i wpuścił Lewego na plac gry. Grał trochę na „półluźno” wielokrotnie sprawdzając Finów w akcjach 1 na 1. Miał udział przy drugiej bramce Wszołka, gdzie zgarnął ze sobą obrońców. Po jego strzale z wolnego piłka obiła poprzeczkę fińskiej bramki.

Zgrupowanie i mecze Polski zdecydowanie można określić jako udane. Większość piłkarzy pokazała się Adamowi Nawałce z bardzo dobrej strony. Selekcjoner będzie miał teraz ból głowy z wysyłaniem ostatnich 27 powołań na zgrupowanie majowe, ostatnie przed EURO 2016. 30 maja zostanie ogłoszona lista 23 piłkarzy, którzy znajdą się w samolocie do Francji. Biało-Czerwonym zostały do rozegrania dwa mecze sparingowe z Holandią i Litwą. Jestem tylko ciekawy, czy Nawałka na ostatnie zgrupowanie zdecyduje się na powołanie kogoś nowego czy zostanie przy sprawdzonych nazwiskach?

Zostaw odpowiedź