Mistrzostwa Europy II – siatkarki o Rio w RadioGol.pl

0

AnkaraDwa dni temu o północy nad Wisłą powitano Nowy Rok 2016! Pod względem dynamiki wydarzeń sportowych będzie on biegł z prędkością diabelskiego młyna w Disneylandzie i pociągu TGV na francuskich szynach, a może nawet szybciej. Naszą dynamiczną podróż zaczynamy już 4 stycznia w Ankarze, gdzie najlepsze siatkarki Europy powalczą o olimpijskie kwalifikacje! Emocje gwarantowane, ale czy w głównych rolach wystąpią reprezentantki Polski? Tego nie wiedzą nawet najlepsi siatkarscy eksperci.

Nie ma co się oszukiwać, że biało-czerwone są faworytkami. Polskie zawodniczki jadą na kwalifikacje olimpijskie z najlepszą artylerią, jaka istnieje w tej chwili w polskiej siatkówce. Doświadczenie w postaci grających od lat w kadrze Anny Werblińskiej i Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty, połączone z z młodością Kamili Ganszczyk i Anny Grejman może dać ciekawy efekt, ale wydaje się, że do czołówki europejskiej brakuje zbyt dużo, by myśleć nawet o podium, co dawałoby szansę na awans w japońskim turnieju interkontynentalnym. Z drugiej strony kadra opiera się na tych zawodniczkach, które walczyły w czerwcowych Igrzyskach Europejskich w Baku, czy też holenderskich Mistrzostwach Europy, które odbyły się kilka miesięcy później. Na pewno nie były to złe turnieje w wykonaniu podopiecznych Jacka Nawrockiego, choć na pewno czegoś brakowało – szczęścia, umiejętności, skuteczności. Albo to się odwróci w Ankarze, albo będziemy znowu w poczuciu, że Europa nam odjeżdża.

Wszystkich czytających za bardzo nie oszukam pisząc, że 4 stycznia w Ankarze rozpoczynamy kolejne Mistrzostwa Europy. A może jest to coś więcej? Gramy o olimpijską kwalifikację, więc cel wydaje się być dużo bardziej wyniosły, niż kilka miesięcy temu w pomarańczowym klimacie Holandii. Nie ma tylko bardzo silnej Serbii, która paszporty do Rio zapewniła sobie w Pucharze Świata. Wszystkie inne zespoły przyjeżdżają jednak w najsilniejszych składach. Bardzo mało realne, by większym zagrożeniem był zespół Chorwacji, ale reszta drużyn przyjeżdża z plejadą europejskich gwiazd.

Trochę więc o faworytkach. Zacznijmy od grupy A, gdzie faworytkami do awansu będą gospodynie, z takimi gwiazdami, jak Gozde Kirdar, Naz Aydemir i Eda Erdem oraz Holenderki, które u siebie w ojczyźnie poległy dopiero w półfinale Mistrzostw Europy, a tu przyjeżdżają ze swoimi największymi strzelbami – Robin De Kruijf, Maret Balkenstein-Grothues i Laurą Dijkemą. Trzecią siłą grupy będą pewnie Niemki, ale naszym zachodnim sąsiadkom raczej nie daje większych szans w walce z Turcją i Holandią. Jeszcze gorzej sytuacja przedstawia się dla Chorwatek.

Grupa B interesuje nas najbardziej, ale jakbyśmy się nie czarowali, to Polki są tu raczej stawiane w roli outsiderek. Największą siłę sportową prezentują na pewno Rosjanki, z niesamowitymi Natalią Obmochayevą i Tatianą Koshelyevą. To te dwie zawodniczki rozstrzelały w finale mistrzostw kontynentu Holenderki. Nie pomylę się zbytnio, jeśli napiszę, że stanowią one 50% wartości drużyny Jurija Mariczewa. O drugie miejsce prawdopodobnie walczyć będą Włoszki i Belgijki, ale wskazać które będą lepsze jest zadaniem bardzo trudnym, szczególnie patrząc na postęp, jaki zawodniczki z kraju czekolady poczyniły w ostatnich miesiącach.

Nam pozostaje kibicować reprezentacji Polski i zaprosić na transmisje w RadioGol.pl, a ich plan przedstawia się następująco:

Poniedziałek – 4 stycznia:

15:25 – Polska – Rosja – Kanał 1
Komentarz: Krzysztof Sędzicki – Mariusz Bogucki

Wtorek – 5 stycznia:

15:25 – Belgia – Polska – Kanał 1
Mateusz Kowalski – Radosław Kępys

Czwartek – 7 stycznia:

19:25 – Włochy – Polska – kanał 1
Mateusz Kowalski – Radosław Kępys

Piątek – 8 stycznia

16:00 – I półfinał – kanał 2
Radosław Kępys

18:30 – II półfinał – kanał 2
Krzysztof Sędzicki

Sobota – 9 stycznia

15:25 – Mecz o 3. miejsce – kanał 3
Mateusz Kowalski – Radosław Kępys

18:25 – Finał – kanał 3
Mateusz Kowalski – Radosław Kępys

 

Komentowanie wyłączone.