Droga do Rio wiedzie przez Berlin…

0

3948Mimo usilnych starań wszelkich międzynarodowych gremiów, ocieplenie klimatu postępuje. Styczeń 2016 zapowiada się jednak wyjątkowo gorąco, meteorolodzy są przerażeni. Lodowce się stopią, a my utoniemy/ugotujemy się. A wszystko za sprawą tego, co ludzkość, całkowicie nieświadoma, sprowadziła na siebie ok. 100 lat temu. A mianowicie….sportu.

Już 5 stycznia, gdy nie opadnie zapach choinki, a czerwone ciężarówki Coca-Coli raz jeszcze dokonywać będą dzieła zniszczenia chrześcijańskiej tradycji Świąt Bożego Narodzenia rozpocznie się europejski turniej kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich w piłce siatkowej mężczyzn. Oczywiście wszelcy działacze musieli, dla pieniędzy, rozbić ME i turniej kwalifikacyjny, żeby jeszcze dobić biednych zawodników. Ale jak gramy, to gramy, wszyscy mają tak samo.

A o co gramy? Zwycięzca turniej uzyskuje awans do Rio, a drugi i trzeci zespół możliwość gry w ostatnim interkontynentalnym turnieju kwalifikacyjnym. Stawka jest więc znaczna, bo Igrzyska Olimpijskie to w siatkówce najważniejsza impreza czterolecia. 8 zespołów podzielono na dwie grupy, górna połowa grup przechodzi do finału czterech, a tam jak zawsze.

Grupę A tworzą:

  • Belgowie, którzy raczej będą odstawać od stawki, bo to, co pokazali na Mistrzostwach Europy trudno nazwać siatkówką na poziomie olimpijskim.
  • Niemcy także na wspomnianym turnieju pochlebnych opinii nie zebrali, wbrew zapowiedziom i postaci szkoleniowca. Teraz jednak grają przed własną publicznością, co może znacząco wpłynąć na ich dyspozycję, bo jest to zespół z olbrzymim potencjałem.
  • Polacy, Polacy, Polacy…o włos od awansu z Pucharu Świata, o włos od pokonania Słowenii w ćwierćfinale, oby teraz nie było o włos od awansu do Rio. Myślę, że jesteśmy faworytami w naszej grupie i powinniśmy wywalczyć awans do półfinału.
  • No i Serbowie, solidny zespół, z którym trzeba się liczyć, ale na pewno nie niezniszczalny. Trudno wnioskować o ich formie, bo w tym sezonie zawsze mieli nieprzyjemność przegrania z Francuzami, którzy nic jeszcze nie przegrali.

Grupę B tworzą:

  • Bułgarzy przeżywają przez wiele ostatnich lat, oprócz problemów związanych z działaczami, syndromJanne Achonena – zawsze czwarci. Tak też było na ME, w których byli u siebie. Kto wie czy i tak nie będzie w Berlinie?
  • Rosja – podobnie jak Vital Heynen, Władimir Alekno uważany jest za jednego z najlepszych szkoleniowców na świecie. Choć na polu klubowym prowadzony przez Zenit Kazań jest obecnie najlepszym zespołem na świecie, to czy utytułowany trener swoje umiejętności przełoży na reprezentację? I czy zdąży na ten turniej?
  • Francja – zdecydowany faworyt wszystkiego, moim zdaniem obecnie najlepsza drużyna świata. W tym sezonie niepokonana, choć cały czas będąca objawieniem.
  • Finlandia – podobnie jak Belgów, Finów w tym turnieju zastąpiłbym Słowenią, która nawet nie ma możliwości powalczenia o kwalifikację olimpjską. Finowie od wielu sezonów nie zachwycają (choć grają stabilnie i powtarzalnie) i nic nie wskazuje na to, by zachwycili tym razem.

Dużo znaków zapytania przed styczniowym turniejem. Pewne jest jedno – wszystkie jego mecze, z najlepszym komentarzem, znajdziecie na naszej antenie.

Komentowanie wyłączone.