Od siatkówki nie ma odpoczynku: Impel – Fenerbahce w RadioGol.pl – niezakończone

0

CEVJeśłi ktoś chce sobie zrobić trochę wytchnienia od emocji siatkarskich, to ostatnio ma z tym ogromny kłopot. W środku tygodnia raczymy się siatkówką na najwyższym europejskim poziomie, gdy rozgrywają się kolejne mecze żeńskiej i męskiej Ligi Mistrzów (a także niekiedy kolejki ligowe), a w weekend wracamy na polskie parkiety, gdzie emocjonujemy się rozgrywkami krajowymi. Zgodnie z tym schematem – w środę pora na 4. kolejkę CEV Ligi Mistrzyń siatkarek. Na antenie RadioGol.pl kibice będą mogli usłyszeć relację z Wrocławia, gdzie miejscowy Impel podejmie Fenerbahce Stambuł.

Do Wrocławia przyjeżdża lider grupy E Ligi Mistrzyń. Zespół Marcello Abondanzy ma po trzech kolejkach tegorocznych rozgrywek 8 punktów i pewnie przewodzi stawce. Jedyna strata punktów tureckiej ekipy miała miejsce w drugiej kolejce, gdy dopiero po tie-breaku udało jej się wygrać we własnej hali z Telecomem Baku. Obok tego miały miejsce łatwe zwycięstwa – z ekipą z Drezna (1:3) oraz ku naszemiu rozczarowaniu – w pierwszym spotkaniu z Impelem (0:3).

Do stolicy Dolnego Śląska przyjedzie zespół klasowy i właściwie kompletny – mistrz i zdobywca pucharu Turcji z 2015 roku. Jest to drużyna, w której prym wiodą zawodniczki grające w kadrze narodowej – należy tutaj wymienić libero Merve Dalbeler, atakującą Polen Uslupehlivan, czy środkową bloku Edę Erdem. Ta wybitna mieszanka, uzupełniana zagranicznymi siatkarkami – przyjmującą Lucią Bosetti oraz słynną rozgrywającą Eleonorą Lo Bianco, musi robić wrażenie na każdej drużynie, której przychodzi się mierzyć z Turczynkami. Jestem przekonany, że nie inaczej jest z Impelem.

Co słychać u Impelek? W najbardziej prestiżowych europejskich rozgrywkach dobrze nie jest. Ledwie jedno zwycięstwo bez straty seta z najsłabszą w grupie drużyną Telecom Baku i porażki, które mają zupełnie różny wydźwięk. O ile w Stambule zespół z Wrocławia przegrał raczej planowo, to już porażka z drużyną z Drezna po tie-breaku nie powinna się zdarzyć. Postawa Wrocławianek w tym sezonie najlepiej oddaje zasadę, że z wielu wybitnych indywidualności niekoniecznie można zbudować drużynę bijącą na łopatki każdego rywala. Zespół z Katarzyną Skowrońską, Caroliną Costagrande, czy Joanną Kaczor powinien na pewno spisywać się dużo lepiej.

Wiemy doskonale, że wyniki budują drużynę, a zawycięstwa w meczach „nie do wygrania” cementują drużynę na dobre. Może to właśnie środowy wczesny wieczór okaże się szczęśliwy dla zawodniczek z Wrocławia i właśnie wtedy sprawią one największą niespodziankę w tym sezonie. Oby właśnie tak było!

4. kolejka CEV Ligi Mistrzów siatkarek:

Grupa A:
Azerrail Baku – Dynamo Kazań
Lokomotiv Baku – MTV Stuttgart

Grupa B:
VakifBank Stambuł – Calcit Kamnik
Igor Gorgonzola Novara – PGE Atom Trefl Sopot

Grupa C:
Chemik Police – Eczibasi Stambuł
Agel Prostejov – Pomi Casalmaggiore

Grupa D:
Volero Zurich – Partizan Vizura Belgrad
Urałochka Jekaterinburg – RC Cannes 3:0 (Mecz rozegrany 8 grudnia)

Grupa E:
Impel Wrocław – Fenerbahce Stambuł
(RadioGol.pl – 17:55. Komentuje: Mariusz
Bogucki)
Telecom Baku – Dresdner SC

Grupa F:
Le Cannet – River Volley Piacenza
Alba Blaj – Dynamo Moskwa

 

 

 

 

Komentowanie wyłączone.